Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez dusznomi 20 wrz 2013, 00:52
satinela, oj kurde jakby mi mowili wez sie w garsc to bym sie cieszyla...
Fajne życie, to przede wszystkim kwestia fajnego myślenia....
Avatar użytkownika
Offline
Posty
641
Dołączył(a)
19 cze 2013, 22:54

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez michalb 20 wrz 2013, 07:54
dusznomi, Jak bym się wziął w garść to bym już rok nie męczył się z nerwicą. Mi też forum w jakimś stopniu pomaga i rozmowy z Wami :) Ja np. ostatnie dwa dnia mam w miarę ok ale franca dopada mnie w nocy. przebudzam się około 4 i dostaje lęków typu, czy oddycham prawidłowo, że serce bardzo wolno bije, zaczynam się trząś i już po spaniu boję się zasnąć...
Miłego dnia Wszystkim życzę.
Offline
Posty
369
Dołączył(a)
31 sty 2013, 12:33

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez mlotkos 20 wrz 2013, 08:48
U mnie nie ma jako takich ataków, nie licząc incydentów płaczu i odrealnienia, po prostu cały czas odczuwam napięcie. Raz jest ono lżejsze, raz cięższe, ale jest. Mam już tak od kilku miesięcy, zaczynam się przyzwyczajać, staram się cały czas coś robić nawet jeśli nie mam z tego przyjemności. Byle by się czymś zająć. Pozwala mi to odciągnąć uwagę od czarnych myśli i jakoś się rozładować, bo leki już na mnie nie działają.
Won't feel the breeze of my home shore Nor see the lakes or winter snow... My hopeful dreams lie ripped and torn Father, I die alone, I die alone!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
14
Dołączył(a)
19 wrz 2013, 20:35

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez hania33 20 wrz 2013, 08:54
mlotkos, Ja tez próbuje sie oderwac i nie myslec ..cos kiepsko mi wychodzi..
Nikt mi nie będzie mówił jak mam żyć bo nikt za mnie nie umrze.


Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10860
Dołączył(a)
14 sie 2013, 13:27

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez platek rozy 20 wrz 2013, 08:59
Mika , Rella dziekuje :)

Zastanawiam się tylko czy jeszcze bedzie mi dane zyc bez nerwicy bo poki co mysle ze raczej nie bardzo.A ona tak bardzo mnie ogranicza, pourywaly mi sie konakty z ludzmi bo przeciez sie balam isc na spotkania bo mnie moze zlapac panika a nie chcialam zeby to znajomi ogladali. W kinie nie wysiedze bo mnie lapie klaustrofobia... wymieniac moge wiele.
Nigdy nie zaprosiłabyś do swojego domu złodzieja, więc czemu pozwalasz, aby myśli , które kradną Twoje szczęście rozgościły się w Twojej głowie?

Mój mózg jest fabryką strachu. Produkuje bzdury na skalę masową. ;)


http://vimeo.com/48594258
Avatar użytkownika
Offline
Posty
15803
Dołączył(a)
08 sie 2013, 18:53

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez michalb 20 wrz 2013, 09:28
Objawy objawami a jak sobie ogólnie radzicie jak zatrzymać to błędne koło myślenia o objawach somatycznych. Ja osobiście staram się wykonywać relaksację Schultza i Jacobsona zawsze wieczorem i zasypiam zazwyczaj. A co z atakami i ciągłym lękiem myśleniem o zdrowiu?
Offline
Posty
369
Dołączył(a)
31 sty 2013, 12:33

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez hania33 20 wrz 2013, 09:29
michalb, Ja sobie z tym nie radze..a bóle somatyczne męczą mnie codziennie... :roll:
Nikt mi nie będzie mówił jak mam żyć bo nikt za mnie nie umrze.


Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10860
Dołączył(a)
14 sie 2013, 13:27

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez platek rozy 20 wrz 2013, 09:36
Ja tez sobie radze z tym raczej kiepsko...Haniu a po lekach lepiej sie czujesz?
Nigdy nie zaprosiłabyś do swojego domu złodzieja, więc czemu pozwalasz, aby myśli , które kradną Twoje szczęście rozgościły się w Twojej głowie?

Mój mózg jest fabryką strachu. Produkuje bzdury na skalę masową. ;)


http://vimeo.com/48594258
Avatar użytkownika
Offline
Posty
15803
Dołączył(a)
08 sie 2013, 18:53

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez hania33 20 wrz 2013, 09:39
platek rozy, Jeszcze nie ..niby lęków mniej , lecz bóle somatyczne i nudności mnie dobijają , chyba jeszcze uboki mam.. :roll:
Nikt mi nie będzie mówił jak mam żyć bo nikt za mnie nie umrze.


Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10860
Dołączył(a)
14 sie 2013, 13:27

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez nerwa 20 wrz 2013, 09:43
michalb, ja to staram sobie mowic : stop, stop, stop - koniec wkrecania się. I staram sie myslec o czyms zupelnie innym. I powiem Ci, ze jak tak zaczelam i wtedy ataków juz tak nie dostawalam to i ten lęk uogólniony jakoś wyciszył się.
Trzeba sobie jakos przetlumaczyc, ze NIC Ci oprocz nerwicy nie dolega (a wiesz to, bo jestes przebadany :) ), i wbijac sobie to do glowy, zeby jakos wyprzec te myslenie znowu o chorobach itd. No i zając sie oczywiscie czym innym, bo jak sie starasz nie myslec, a nie masz nic innego do roboty to mi sie wydaje, że po prostu nie ma szans się wyrwac z koła wtedy :-/
"The greatest weapon against stress is our ability to choose one thought over another." ~William James
Offline
Posty
3823
Dołączył(a)
24 lut 2013, 16:06

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez platek rozy 20 wrz 2013, 09:46
haniu ale tyle czasu efekty uboczne? Ja nic nie biore ... myslalam nad tym i ciagle sie zastanawiam ale ja na lekach umieram - doslownie. :why: Miewam lepsze dni ale czesto towarzyszy mi wlasnie lęk uogolniony. I to ciągłe napięcie.
Nigdy nie zaprosiłabyś do swojego domu złodzieja, więc czemu pozwalasz, aby myśli , które kradną Twoje szczęście rozgościły się w Twojej głowie?

Mój mózg jest fabryką strachu. Produkuje bzdury na skalę masową. ;)


http://vimeo.com/48594258
Avatar użytkownika
Offline
Posty
15803
Dołączył(a)
08 sie 2013, 18:53

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez hania33 20 wrz 2013, 09:50
platek rozy, No niestety jest to mój pierwszy lek tego typu...może się ciągnąć...organizm nie może zaakceptować leku ..uparty jest..
Nikt mi nie będzie mówił jak mam żyć bo nikt za mnie nie umrze.


Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10860
Dołączył(a)
14 sie 2013, 13:27

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez platek rozy 20 wrz 2013, 10:01
A co lekarz? czy tak z kazdym lekiem moze byc?Przyzwyczai sie w koncu organizm?
Nigdy nie zaprosiłabyś do swojego domu złodzieja, więc czemu pozwalasz, aby myśli , które kradną Twoje szczęście rozgościły się w Twojej głowie?

Mój mózg jest fabryką strachu. Produkuje bzdury na skalę masową. ;)


http://vimeo.com/48594258
Avatar użytkownika
Offline
Posty
15803
Dołączył(a)
08 sie 2013, 18:53

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez Saraid 20 wrz 2013, 10:03
platek rozy napisał(a):haniu ale tyle czasu efekty uboczne? Ja nic nie biore ... myslalam nad tym i ciagle sie zastanawiam ale ja na lekach umieram - doslownie. :why: Miewam lepsze dni ale czesto towarzyszy mi wlasnie lęk uogolniony. I to ciągłe napięcie.

własnie ja też leki mnie wykańczają zamiast pomóc wole się jakoś sama ratować :bezradny:
Saraid
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Baidu [Spider] i 18 gości

Przeskocz do