Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez dusznomi 19 wrz 2013, 22:32
hania33, szmate udusze! bo mam jej dosc, nei bedzie mi łba psuć...boże jakie mam nerwy, juz sie tak nie boje jak jestem zła...jakby to mogło ze mnie wyjsc to bym tak "lała" że hej!
Fajne życie, to przede wszystkim kwestia fajnego myślenia....
Avatar użytkownika
Offline
Posty
641
Dołączył(a)
19 cze 2013, 22:54

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez hania33 19 wrz 2013, 22:32
Wiecie najgorsze , jak wraca..takimi falami...
Nikt mi nie będzie mówił jak mam żyć bo nikt za mnie nie umrze.


Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10860
Dołączył(a)
14 sie 2013, 13:27

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez dusznomi 19 wrz 2013, 22:39
JKPG, bo ja sie nie dam byle jakiej adrenalinie, co ja jestem do cholery worek treningowy, zeby moj mozg mogl sobie mi boksowac po calym ciele. To mi duszno, to serce z niczego zaczyna sie awanturowac, robi mi sie slabo, zaczynam sie trzasc...jak długo jesazcze taka franca podla mi bedzie zycie niszczyc...o nie...mam w nosie. Niech sie dzieje wola nieba. Jest wieczor, jestem zmeczona i sobei zwyczajnie nie zycze jakis durnych sytuacji.

-- 19 wrz 2013, 22:43 --

no a teraz serce tak zwolnilo, ze chyba zaraz stanie na amen! ahahaha....pomylony świat :/ aż się spiaca zrobilam i mi sie w glowie kreci, czyli owjny ciag dalszy!

-- 19 wrz 2013, 23:02 --

hania33, no u mnie własnie kolejna fala, zalewa mnie jak TSUNAMI !

-- 19 wrz 2013, 23:17 --

ale mnie w klacie boli...zawał czy co?
Fajne życie, to przede wszystkim kwestia fajnego myślenia....
Avatar użytkownika
Offline
Posty
641
Dołączył(a)
19 cze 2013, 22:54

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez JKPG 19 wrz 2013, 23:21
dusznomi napisał(a):JKPG, bo ja sie nie dam byle jakiej adrenalinie, co ja jestem do cholery worek treningowy, zeby moj mozg mogl sobie mi boksowac po calym ciele. To mi duszno, to serce z niczego zaczyna sie awanturowac, robi mi sie slabo, zaczynam sie trzasc...jak długo jesazcze taka franca podla mi bedzie zycie niszczyc...o nie...mam w nosie. Niech sie dzieje wola nieba. Jest wieczor, jestem zmeczona i sobei zwyczajnie nie zycze jakis durnych sytuacji.

-- 19 wrz 2013, 22:43 --

no a teraz serce tak zwolnilo, ze chyba zaraz stanie na amen! ahahaha....pomylony świat :/ aż się spiaca zrobilam i mi sie w glowie kreci, czyli owjny ciag dalszy!

-- 19 wrz 2013, 23:02 --

hania33, no u mnie własnie kolejna fala, zalewa mnie jak TSUNAMI !

-- 19 wrz 2013, 23:17 --

ale mnie w klacie boli...zawał czy co?


To też jest dla mnie godne podziwu, że kiedy czujesz się źle, masz jeszcze siłę, żeby tutaj pisać. ;-)
Offline
Posty
17
Dołączył(a)
30 cze 2013, 22:26

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez dusznomi 19 wrz 2013, 23:22
JKPG, pisanie tutaj mi pomaga!

-- 19 wrz 2013, 23:29 --

dla mnie to forum, to najlepsza terapie jaka może być....daj mi nadzieje i ulge. Przykro mi, ze sie męczycie, ale z drugiej strony ciesze sie ze poznalam ludzi, ktorzy mnie rozumieja, ktorzy wiedza co to znaczy atak...nie myslicie o mnie zle, jak o WARIATCE!!! a juz slyszalam o sobie rozne historie, dlatego...chocbym umierala, to pewnie ostatnia rzecza bylby wpis tutaj :P
Fajne życie, to przede wszystkim kwestia fajnego myślenia....
Avatar użytkownika
Offline
Posty
641
Dołączył(a)
19 cze 2013, 22:54

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez hania33 20 wrz 2013, 00:06
dusznomi, Ja Cie lubię i nigdy źle o Tobie nie pomyśle...jesteśmy wszyscy w tym razem...Polubilam tutaj wiele osob ...
Nikt mi nie będzie mówił jak mam żyć bo nikt za mnie nie umrze.


Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10860
Dołączył(a)
14 sie 2013, 13:27

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez dusznomi 20 wrz 2013, 00:09
hania33, ja też :) fajnie, że jesteście :) szkoda, że nasze znajomości zaczynają się od lamentu, płaczu i histerii, ale skoro akceptujemy siebie takimi, jestesmy w stanie polubic, to pomyslmy jak bardzo bysmy sie zzyli ze sobą "w normalnej"czesci naszego JA.

ale mi lekko...miesnie na klacie puściły, czuje sie jakbym miała zaraz odleciec, jakby mi serce stawało...
Fajne życie, to przede wszystkim kwestia fajnego myślenia....
Avatar użytkownika
Offline
Posty
641
Dołączył(a)
19 cze 2013, 22:54

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez JKPG 20 wrz 2013, 00:11
dusznomi napisał(a):JKPG, pisanie tutaj mi pomaga!

-- 19 wrz 2013, 23:29 --

dla mnie to forum, to najlepsza terapie jaka może być....daj mi nadzieje i ulge. Przykro mi, ze sie męczycie, ale z drugiej strony ciesze sie ze poznalam ludzi, ktorzy mnie rozumieja, ktorzy wiedza co to znaczy atak...nie myslicie o mnie zle, jak o WARIATCE!!! a juz slyszalam o sobie rozne historie, dlatego...chocbym umierala, to pewnie ostatnia rzecza bylby wpis tutaj :P


Ale ja wcale nie pomyślałem o Tobie jak o wariatce! Naprawdę! Widać, że masz jaja i nie dajesz się chorobie, a to naprawdę daje innym kopa do działania!
Offline
Posty
17
Dołączył(a)
30 cze 2013, 22:26

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez hania33 20 wrz 2013, 00:22
Pewnie , ze daje kopa , by takich kobitek wiecej bylo....
Nikt mi nie będzie mówił jak mam żyć bo nikt za mnie nie umrze.


Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10860
Dołączył(a)
14 sie 2013, 13:27

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez dusznomi 20 wrz 2013, 00:27
JKPG, wiem, wiem, nie zruzumialam cie źle, chodzilo mi raczej o moje otoczenie, wiele osob mi naublizalo...bo dostawalam przy nich ataku, tu niby...uspokoj sie, juz dobrze...a za plecami WARIATKA i HISTERYCZKA !!! eh... ludzie nie wiedza jak taka choroba moze niszczyc ile kosztuje kazdy dzien!

hania33, JKPG, dzięki wielkie, to mnie buduje :) Wszyscy tu jesteśmy jak chuck norris :) tylko ta nerwica kajś za cwana bestia !
Fajne życie, to przede wszystkim kwestia fajnego myślenia....
Avatar użytkownika
Offline
Posty
641
Dołączył(a)
19 cze 2013, 22:54

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez hania33 20 wrz 2013, 00:29
dusznomi, Masz racje inni nie wiedza co czujemy..i jak walczymy...
Nikt mi nie będzie mówił jak mam żyć bo nikt za mnie nie umrze.


Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10860
Dołączył(a)
14 sie 2013, 13:27

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez JKPG 20 wrz 2013, 00:31
Dokładnie, że też niektórzy potrafią to zbagatelizować zwykłym "weź się ogarnij" albo "przestań wydziwiać". To mnie dodatkowo nakręca!
Offline
Posty
17
Dołączył(a)
30 cze 2013, 22:26

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez dusznomi 20 wrz 2013, 00:37
hania33, JKPG, nawet nie chce wam tu wypisywac ile mi przykrosci narobili najblizsi, rodzina i przyjaciele. Nikt nie ogarnia tego co sie ze mna dzieje! Mam jedynie co wsparcie w mamie, męzu i w was! dla restzy jestem 'chora psychicznie". Wczesniej ukrywalam swoją chorobę i starałam się przetrzymywac ataki, ale są i takie chwile gdzie ten strach wychodzi, mowie "mam atak" a kazdy w śmiech...i pozniej plotki....aaa..... szkoda słów, to nie jest jakas cholerna grypa, co przejdzie po rutinoskorbinie
Fajne życie, to przede wszystkim kwestia fajnego myślenia....
Avatar użytkownika
Offline
Posty
641
Dołączył(a)
19 cze 2013, 22:54

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez satinela 20 wrz 2013, 00:49
jak zwykle zgadzam sie z wami, słowa wez sie w garsc tak mnie irytuja, ze obłed, .... :twisted:
Introvert(11%) Sensing(12%) Feeling(38%) Judging(1%)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
253
Dołączył(a)
29 sie 2013, 15:05
Lokalizacja
Łódź

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 12 gości

Przeskocz do