Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez satinela 17 wrz 2013, 19:43
jkpg gratuluje :yeah:
Introvert(11%) Sensing(12%) Feeling(38%) Judging(1%)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
253
Dołączył(a)
29 sie 2013, 15:05
Lokalizacja
Łódź

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez JKPG 17 wrz 2013, 19:52
No, i to na dodatek bez łykania leków (zwykle doraźnie łykam połówkę propranololu), bo staram się odstawić Beto ZK 25. :-)
Offline
Posty
17
Dołączył(a)
30 cze 2013, 22:26

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez buszujacywtrawie 17 wrz 2013, 20:38
Czuję się jakbym był podstawiony pod ściana spod której nie ma ucieczki - tak wyglądają moje coraz częstsze napady.
Posty
388
Dołączył(a)
07 maja 2013, 21:45

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez satinela 17 wrz 2013, 21:25
jkpg tym bardziej badz dumny.... :great:


buszujacy w trawie...........jak sobie radzisz?-probujesz?
Introvert(11%) Sensing(12%) Feeling(38%) Judging(1%)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
253
Dołączył(a)
29 sie 2013, 15:05
Lokalizacja
Łódź

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez hania33 17 wrz 2013, 21:27
satinela,

A u Ciebie ok?
Nikt mi nie będzie mówił jak mam żyć bo nikt za mnie nie umrze.


Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10860
Dołączył(a)
14 sie 2013, 13:27

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez klaudek 17 wrz 2013, 21:34
JKPG. Gratuluję. ;) Najważniejsze jest się nie poddać i nie iść na łatwiznę.
Możemy być stale szczęśliwi, jeśli nauczymy się dostrzegać w naszej powszedniości chwile szczęścia.
Anna German
Avatar użytkownika
Offline
Posty
554
Dołączył(a)
11 maja 2013, 19:36

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez hania33 17 wrz 2013, 21:36
klaudek, ;)
Nikt mi nie będzie mówił jak mam żyć bo nikt za mnie nie umrze.


Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10860
Dołączył(a)
14 sie 2013, 13:27

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez klaudek 17 wrz 2013, 21:37
Co tam u ciebie haniu33 ?
Możemy być stale szczęśliwi, jeśli nauczymy się dostrzegać w naszej powszedniości chwile szczęścia.
Anna German
Avatar użytkownika
Offline
Posty
554
Dołączył(a)
11 maja 2013, 19:36

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez dusznomi 17 wrz 2013, 21:37
Hejka moi drodzy nerwicowcy, ja dziś nie najgorzej. Rano pobiegłam do pracy, później przewoziliśmy meble, znów do pracy, chwila odpoczynku i teraz układam w szafkach. Sprzątania mam tyle, ze nie wiem czy nocy mi starczy. Kilka razy moja nerwica dała mi popalić, ale nie było najgorzej. O dusznościach coraz częściej zapominam, ale....oczywiście po jakimś czasie relaksu myśli znów krążą tam gdzie NIE POWINNY!!!
Najbardziej źle się poczułam, jak mierzyłam ciśnienie i ciśnieniomierz zaczął "PIKAĆ" z alarmem o arytmii serca, ale nie dość, że było to zaraz po wysiłku, to jeszcze kręciłam trochę przy urządzeniu w trakcie pomiaru i rozmawiałam z bratem...nie miałam tak ani wcześniej, ani już dziś się nie powtórzyło, więc może to tylko incydent jakiś, który oczywiście nie da mi teraz żyć przez kilka dni! Teraz serducho też szaleje, a na domiar złego czuję dziwne bóle w klatce po lewej stronie, dokładnie jakby w piersi! I kolejny powód do "radości" !!!

michalb, z tym oddechem, to mam właśnie identycznie, ale...czasem nawet ziewanie nie daje mi ulgi!
JKPG, Brawo, ja też nie biorę leków, mam propanolol przepisany przez kardiologa, ale nie wzięłam ani raz, jedyne co to tabletki ziołowe KALMS- bez których z domu się nie ruszę na krok!!!

satinela, spokojnie, jakbyś miała raka w oku, to byś go widziała :mrgreen: :mrgreen: a tak ci pulsuję? bo ja też tak często mam, jakieś tiki nerwowe w oczach, zazwyczaj w jednym!

buszujacywtrawie, nie załamuj się i nie trać siły na poprawę, musimy walczyć! a popatrz ilu nas tu jest, każdy z nas stoi pod tą samą ścianą! DAMY RADE!!!
hania33, Haniu jak u ciebie?
Fajne życie, to przede wszystkim kwestia fajnego myślenia....
Avatar użytkownika
Offline
Posty
641
Dołączył(a)
19 cze 2013, 22:54

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez hania33 17 wrz 2013, 21:39
Zyje , jem kolacje i nie czuje smaku przez katar....moze te leki w koncu pomoga i bede taka , jak Wy :(
Nikt mi nie będzie mówił jak mam żyć bo nikt za mnie nie umrze.


Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10860
Dołączył(a)
14 sie 2013, 13:27

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez satinela 17 wrz 2013, 21:40
haniu - niby ok, wylaze sama, wczoraj polowe osiedla złaziłam bo na zakupach bylam, ....oczywiscie z myslami ze jak to jest ze tak spokojnie ide i jeszcze nie padlam, dzis wizyta z synem u lekarza - zap. oskrzeli mi sie nabawil,....niby ok, ale wiesz wyczekiwanie - a to kłuje mnie oko wiec rak jk nic, albo ze zaraz zapomne co mam robic, ....no obled - w piatek bylam u psychiatry zwiekszyla mi zoloft -
Introvert(11%) Sensing(12%) Feeling(38%) Judging(1%)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
253
Dołączył(a)
29 sie 2013, 15:05
Lokalizacja
Łódź

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez michalb 17 wrz 2013, 21:44
hania33, dusznomi, nerwa miałem właśnie pytać co u Was bo coś mało Was tu mam nadzieję, że dobrze :)
U mnie dziś ok na wieczór ciśnienie 123/75 puls 62 zresztą z ciśnieniem nie mam problemów zastanawia mnie tylko puls. Od pewnego czasu taki mi się utrzymuje max 75 z jednej strony powinienem się cieszyć skoro siedzę i nic nie robię jest 62 ale są momenty, że mnie to martwi i daje do myślenia. Jaki powinien być prawidłowy puls? Niby przedział jest 60-100 a idąc dalej u dorosłej osoby 70.
Offline
Posty
369
Dołączył(a)
31 sty 2013, 12:33

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez hania33 17 wrz 2013, 21:45
satinela, To już lepiej, dasz rade... :yeah:
Nikt mi nie będzie mówił jak mam żyć bo nikt za mnie nie umrze.


Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10860
Dołączył(a)
14 sie 2013, 13:27

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez klaudek 17 wrz 2013, 21:49
michalb. Nad pulsem nie ma co się zastanawiać i martwić,bo jest "Zmienny jak kobieta". Po pierwsze zależy od wysiłku,po drugie od emocji jakie przeżywasz itp. Więc się nie martw. Twój puls jest książkowy. A nawet jeśli jest trochę wyższy to normalne u osób nerwowych.
Możemy być stale szczęśliwi, jeśli nauczymy się dostrzegać w naszej powszedniości chwile szczęścia.
Anna German
Avatar użytkownika
Offline
Posty
554
Dołączył(a)
11 maja 2013, 19:36

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Google [Bot] i 32 gości

Przeskocz do