Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez maciekpoznan 16 wrz 2013, 14:18
No i okazało się u pani dr, że moje duszności nie są niczym innym jak efektem nerwicy :(((((
Offline
Posty
419
Dołączył(a)
03 lip 2013, 16:24

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez hania33 16 wrz 2013, 14:22
maciekpoznan, Współczuje :(
Nikt mi nie będzie mówił jak mam żyć bo nikt za mnie nie umrze.


Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10860
Dołączył(a)
14 sie 2013, 13:27

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez nerwa 16 wrz 2013, 14:34
Dzisiaj tak mnie wkurrr..... ta agorafobia cala! No jak to mozliwe, powiedzcie mi?! Wyszlam sobie na spacer , chodze po okolicy i wszystko podszyte lękiem.. i taką niepewnościa. Pojde gdzies dalej.. ok, ataku moze nie mam, ale ten lęk ciągle tam jakos jest, czasem wiekszy czasem mniejszy, ale jest. I kurde dlaczego to sie tak uczepilo?! :(
A jutro bedzie na głęboką wode.. do pracy daleko, w pracy pelno ludzi i siedziec tam caly dzien... ehhh
"The greatest weapon against stress is our ability to choose one thought over another." ~William James
Offline
Posty
3828
Dołączył(a)
24 lut 2013, 16:06

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez michalb 16 wrz 2013, 14:47
maciekpoznan, Z jednej strony współczuć z drugiej powinieneś się cieszyć, że jesteś zdrowy i to tylko nerwy :)
Offline
Posty
369
Dołączył(a)
31 sty 2013, 12:33

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez Myleen 16 wrz 2013, 15:14
znowu to samo, opanowalam szybko, ale znowu :/
Offline
Posty
62
Dołączył(a)
10 wrz 2013, 11:05

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez dusznomi 16 wrz 2013, 19:04
u mnie okropnie, mam jeszcze troche pracy... jak skoncze to sie wam wyzale!
Fajne życie, to przede wszystkim kwestia fajnego myślenia....
Avatar użytkownika
Offline
Posty
641
Dołączył(a)
19 cze 2013, 22:54

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez michalb 16 wrz 2013, 20:07
U mnie dzień nie najgorzej podszczypuje słabością, mdleniem, małe duszności ogólny lęk płynie we mnie ale nie jest źle zobaczymy jak noc...
Czy macie takie pulsowania na głowie, głównie skronie, boki głowy chyba żyły. Tak mnie to denerwuje przeszkadza a zwłaszcza jak staram się zasnąć i oczywiście słyszenie pulsu... macie na to jakiś sposób? Przed nerwicą nie słyszałem jak i nie czułem pulsu a teraz ciągle jak to jest możliwe wiek ktoś?
Offline
Posty
369
Dołączył(a)
31 sty 2013, 12:33

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez dusznomi 16 wrz 2013, 20:37
michalb, oczywiscie, ze tak, czasem mam wrazenie ze moje serce zaglusza mi nawet tv. Ja pojechalam za kraków, ogólnie zrobiłam dziś prawie 300 km. Bylo nienajgorzej, co prawda wzięłam Kalmsy i dąłam rade...po ciezkiej nocy, zasnelam kolo 3 wstalam po 6 ;/ po powrocie, wszytsko OK, zjadlam obiad i poszlam do pracy, a tam...co mnie czekalo...ATAK...kurde, ale przetrzymalam go! pracowalam, skupialam sie na pracy i jakos dalam rade. Teraz tez nie czuje sie jakos rewelacyjnie. Moze leku dużego nie ma, ale obawa, strach...kurde...słaba jestem. Ale jakby nie było dużo dziś zdziałałam, wyjazd, praca, pakowanie (bo mamy remont), sprzatanie...teraz jedyne o czym marze, to isc spac i obudzic sie rano, ale po co...zeby znow walczyc, ech....przez dzisiejszy dzien trace wiare! a to najgorsze....bo jak upadnę, ciężko będzie mi wstać...wiem bo było tak już nie raz!

-- 16 wrz 2013, 21:43 --

http://janpaweltomaszewski.pl/wp-conten ... omosci.pdf
Fajne życie, to przede wszystkim kwestia fajnego myślenia....
Avatar użytkownika
Offline
Posty
641
Dołączył(a)
19 cze 2013, 22:54

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez michalb 16 wrz 2013, 22:13
Była to moja pierwsza lektura na początku nerwicy, dobra książka ale raczej mi nie pomogła wręcz przeciwnie aż się po niej bałem, że samemu mogę sobie zrobić krzywdę (wmówić np. chorobę).
A z tym pulsowaniem na głowie też macie?
Offline
Posty
369
Dołączył(a)
31 sty 2013, 12:33

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez mika211 16 wrz 2013, 22:15
Michał to Ty serio porządnie przebadany. Ja nie do końca dlatego tego Holtera robię, wiem, że inna osoba przy moich objawach pewnie już dawno byłaby bardziej przebadana... no ale może we mnie nadal taki strach, że coś tam niedobrego jest.. ale nie ma co się bać, lepiej sprawdzić i tyle, mieć pewność :)
Moje wyniki to rodzinni tylko widzieli , ale skoro uznawali, że nie ma powodów do niepokoju, to to przyjmowałam, mimo fatalnego samopoczucia. Także nie jestem osobą, która przesadza z badaniami. Może wręcz trochę badania zaniedbałam, dlatego Holtera zrobię. Już na pewno na dniach, jak się uodpornię, bo teraz po chorobie, przeziębieniu jestem.
Dzisiaj w sumie lepiej się czułam, zaczęłam czytać kryminał mojej jednej z ulubionych autorek :)

Odkąd mam nerwicę, to chyba za bardzo na mnie działają nawet błahostki. Boję się o moich bliskich, mój facet np 185 cm, jeszcze niedawno trochę ponad 80 kg, teraz chudnie i waży obecnie 76 kg, mimo że je dużo. On sam nie wie co jest, badania krwi robił, może nakłonię go też, by pomyślał jeszcze o czymś, może by też przebadał tarczycę, nie wiem. Facetów rzadziej dopada, ale jednak czasem tak. Cukier miał badany i świetny, a myślałam, że to może na tym polu. Bardzo się o niego boję.
Znalzł też nową pracę i jak słyszę jak tak taka jedna z nim się kłóci to też od razu czuję się roztrzęsiona. Nie powinnam tak wszystkim się przejmować :(
Offline
Posty
168
Dołączył(a)
05 cze 2013, 23:01

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez Myleen 16 wrz 2013, 22:21
mika211, moze twoj facet chudnie przez nowe miejsce, przyzwyczajenia, nowych ludzi. To normalne ze sie stresuje
Offline
Posty
62
Dołączył(a)
10 wrz 2013, 11:05

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez dusznomi 16 wrz 2013, 22:39
michalb, mam tez to pulsowanie, czasem mniejsze, ale daje w kosc!
Fajne życie, to przede wszystkim kwestia fajnego myślenia....
Avatar użytkownika
Offline
Posty
641
Dołączył(a)
19 cze 2013, 22:54

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez mika211 16 wrz 2013, 23:46
Myleen napisał(a):mika211, moze twoj facet chudnie przez nowe miejsce, przyzwyczajenia, nowych ludzi. To normalne ze sie stresuje


Wiem, może i tak. On w sumie też za dużo się stresuje i popełnia głupotę która nazywa się picie Coli, czasem potrafi litrami codziennie

też czasem mam takie pulsowanie.. a zresztą, jakiego objawu ja nie miałam.. pełen pakiet że tak powiem
Offline
Posty
168
Dołączył(a)
05 cze 2013, 23:01

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez dusznomi 17 wrz 2013, 07:17
zasnęłam szybko, ale to pewnie ze zmęczenia! Budziłam się w nocy, bez sensacji, tylko serce coś szalało, ale byłam tak wykończona, że dałam radę to olać, a teraz...kurde, już milion myśli na minute....strach przed atakiem... w nosie...i tak sie zastanawiam, czy moj cisnieniomiez juz szwankuje, czy co... mierze i mam 104/57, tetno 76, a za moment mam 110/67 tetno 66 ;/ przeciez to sie tak zminic w ciagu 5 min nie moze ;/ a moze juz mam schizy. Kolejny dzien walki czas zaczac! Trzeba sie brac w garsc i juz! A jak nie.... to nie wiem, jeszcze pogoda...leje, szaro....nie lubie takich dni!
Fajne życie, to przede wszystkim kwestia fajnego myślenia....
Avatar użytkownika
Offline
Posty
641
Dołączył(a)
19 cze 2013, 22:54

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 24 gości

Przeskocz do