Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Avatar użytkownika
przez medusse 22 kwi 2007, 22:07
lula napisał(a):No właśnie cały pic z nerwicą polega na tym, ze "boimy się własnego cienia".


przeczytałam, popatrzałam na swój awatarek ;) ...heh...uśmiecham się
jakoś się go nie boję :lol:
Avatar użytkownika
Offline
Posty
30
Dołączył(a)
03 sty 2007, 14:21

Avatar użytkownika
przez Mona75 23 kwi 2007, 09:41
Byłam w sobotę w aptece po leki. Pan magister powiedział że nie ma fluoksetyny, będzie w poniedziałek. W tym momęcie poczułam atak paniki a zaraz po tym przyszła histeria. Facet nie mógł mnie uspokoić. Okazało się że ma ostatnie opakowanie. Parę minut i atak minął. Ja wiem że to tylko lęki ale tak trudno z tym żyć...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
601
Dołączył(a)
24 mar 2007, 12:19
Lokalizacja
Wrocław

Avatar użytkownika
przez BEHEMOT 23 kwi 2007, 12:40
Witajcie-jeszcze tego brakowało,żeby dopadła mnie nerwica-skąd to się bierze?i kurcze dlaczego-trochę tego za dużo jak na jedną osobę:(
Przez ataki nie jestem w stanie normalnie funkconować-pracować czy nawet stawać przed trudnymi,stresującymi zadaniami.Czuję się z tym fatalnie-jak jakaś niepełnosprawna,nie pełnowartościowa osoba. Jakoś nie uśmiecha mi się siedzieć tylko w domu,odcinając się jeszcze bardziej od ludzi i świata.I tak już jestem odludkiem...
Ostatnio dzieją się ze mną straszne rzeczy-trzęsę się,mam jakieś drgawki,utraty przytomności,kołatanie i ból serca oraz wrażenia że się duszę-to jest okropne.
Nie chce już przez to przechodzić:(
,,Myte dusze pragną snu..."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
181
Dołączył(a)
31 paź 2006, 11:55
Lokalizacja
Bielsko-Biała

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

trudna droga

przez Adelajda76 24 kwi 2007, 14:45
Ja równiez zmagam sie od lat z tym cholerstwem. mam za soba 4 miesiące leczenie w psychiatryku, co zaowocowało uzaleznieniem od benzodiazepin. przez 5 lat prawie dzien w dzien brałam duze dawki clonazepamu i xanaxu. najwieksze świństwo! 2 miesiace temu zdecydowałam sie na odwyk ( kolejny)pod nadzorem psychiatry. Kazała odstawic calkowicie benzo i zastapiła je hydroksyzyna. Ludzie! Przezyłam horor! ataki paniki przechodziły same siebie, non stop mnie dopadały, miałam drgawki, poty, wyłam jak pies! W jakims amoku chciałam sie zabic, wyskoczyc przez okno. Byłam przywiązana do łózkA, MOJA RODZINA NASŁUCHAŁA SIĘ najgorszych słów. Zachowywałam sie jak typowy narkoman na głodzie. Stopniowo było coraz lepiej. hydroksyzyna zaczeła działac. miewam ataki, ale jakos daje rade. Benzo juz nie biore. Pierwszy krok w walce z nerwicą mam juz za sobą.
"Bądź odwazny a moce ci pomogą"
Offline
Posty
5
Dołączył(a)
09 kwi 2007, 22:57
Lokalizacja
Konin

Avatar użytkownika
przez Evelka 25 kwi 2007, 06:37
Jesli chodzi o delgliwosci ze strony uklady pokarmowego...
To chyba jest tak, że każdy z nas, jesli mu cos dolega, uważa to za najgorsze bo wlasnie z tym ma problem. Osoby ktore maja problemy z sercem wolałyby miec problemy z brzuchem i na odwrót. U mnie też tak jest, czasami oddalabym wszystko, zeby to bylo wszystko inne tylko nie moj brzuch (chociaz z drugiej strony wiem ze jesli dokuczałoby mi cos innego byloby rownie zle poniewaz na tym wlasnie polega nerwica lękowa)
Ja mam przy atakach nudnosci duże i niestrawnosci. To dopiero wyłącza cię z życia, caly czas wymiotujesz i myślisz tylko o tym zeby sie znowu nie wyhaftować. Strach napędza ból i dolegliwości są silniejsze. Organizm sie odwadnia po takim maratonie bo nic nie jesz i nie pijesz bo masz wstet do jedzenia bo skoro wszystko co zjesz jest przez stres wydalane skoro to nerwcia zoladka to inne podanie lekow czy plynow niz dozylne nie jest mozliwe. I wtedy już jest z człowiekiem źle. I oczywiscie lęk przed ponownymi dolegliwosciami jak tylko mi cos zaszkodzi jest ogromny i zaczyna sie wlaczacMały hardcore ? Przezyłam i nigdy więcej przeżyć nie chcę. Ale to jest moja trauma. Od tego momentu kazda niestrawnosc wiąże się z napadem lęku...nerwica lękowa...
Zycie w ciaglym stresie powoduje też raz na jakiś czas kumulacje całego zła i potem tak się to u mnie objawia... Pisze teraz prace licencjacką, troche stresu, pelno zaliczen na koniec tych studiow, nie jest lekko ale żyć trzeba dalej. Nie moge niestety wiecznie liczyć na ostre dyżury i szpitale skoro wiem, że sama sobie to nakręcam.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10
Dołączył(a)
25 kwi 2007, 06:07

przez nilif 28 kwi 2007, 19:07
Najgorszy ten odwyk. Juz od miesiaca biore co drugi dzien XANAX 0.5 sr. W ten dzien co nie biore XANAXU biore PRAMOLAN (nie uzaleznia). Ciezko jest ale dam rade. Najgorsze te zawroty glowy w stresowych sytuacjach. Na to nie ma leku, jesli nie chce sie znow uzaleznic...
Offline
Posty
3
Dołączył(a)
09 gru 2006, 15:36

przez Beathe 06 maja 2007, 17:03
Witam wszystkich! Ja tez z nerwica sie zmagam od kilku lat. Na poczatku nie wiedzialam, ze to to, tylko myslalam, ze jestem powaznie chora na serce, nerki itd. Fakt, ze teraz mam problemy z cisnieniem, i jest to zmartwienie, ale byc moze nabawilam sie tego wlasnie od nerwow, bo bylam bardzo mloda kiedy mi sie to zaczelo i zdrowa. Teraz cisnienie mam kontrolowane za pomoca lekow i jestem pod kontrola lekarza, ale do tego dolaczyly ataki paniki. Strasznie sie ich boje, bo dopadaja nie wiadomo kiedy i gdzie i nawet nic nie przepowiada tego wczesniej, wiec nawet jak sie czuje dobrze to zawsze mam obawy przed wyjsciem, szczegolnie jak sama ide, ze mnie to dopadnie. Czy tez tak macie?
Offline
Posty
6
Dołączył(a)
10 kwi 2007, 04:24

przez nilif 07 maja 2007, 09:20
Ja czasem, kiedy sie nakrece mam cos takiego, ze zaczyna mi sie w glowie krecic, a to znaczy, ze cisnienie duze. Boje sie, ze sie przewroce. Wtedy biore lek o nazwie CAPTOPRIL i po kwadransie jest ok. Cisnienie zbite i jest lepiej. Tak mi kazal lekarz. Ale to bylo ze 3-4 razy w przeciagu 10 miesiecy.
Offline
Posty
3
Dołączył(a)
09 gru 2006, 15:36

Mam Atak

przez laryssa 01 cze 2007, 18:30
Tak ,mam atak paniki , strach przeszywa kazda komórke mojego ciała , trzęsą mi sie rece , mam dziwne zaburzenie równowagi , nogi jak z waty wielkie zrenice , oczy wydaja mi sie tak duze ze zaraz eksploduja ... tak sie boje ,co mam robic ?? uczucie goraca mam cały czas , wzielam relaium ale czy pomoze ?? Czy moze dostane zawału ale mi serce wali jejku , tak sie boje zawalu i smierci , moze wezwac pogotowie co mam robic juz nie daje rdy !!??? :(

[ Dodano: Dzisiaj o godz. 5:37 pm ]
dlaczego nikt mi nie odpisze , inikt tak nie mial ?
Offline
Posty
18
Dołączył(a)
07 mar 2007, 00:15
Lokalizacja
legnica

Avatar użytkownika
przez Marla_30g 01 cze 2007, 20:14
laryssa Witaj.

Przede wszystkim żaden zawał!!!Relanium Ci pomoze się uspokoić..tylko nie wolno Ci brać całej piątki relanium bo będzie za mocne.Beziesz chodzić potem jak pijana mucha.Usiądź!!!I pomyśl,na siłę pomyśl że wszystko jest w porządku przecież..zaraz mi to przejdzie.Weż kilka głębokich oddechów..napij się zimnej wody..Mozesz wziąc prysznic albo kąpiel z dużą iloscią pachnącej piany..Zrelaksujesz się i pomoże Ci to rozładować złe emocje.
A jeśli chodzi o odpisywanie..to na forum nie ma tak że natychmiast Ci ktoś odpisze..Wiem że tego oczekujesz ale to jest poprostu nie możliwe..Poczekać trochę trzeba. ;)
Pozdrawiam Cię.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
90
Dołączył(a)
18 kwi 2007, 12:12
Lokalizacja
Katowice

Avatar użytkownika
przez Mona75 02 cze 2007, 08:42
Laryssa ja też mam takie napady paniki, wtedy kładę się i staram się myśleć o czymś innym, głęboko oddycham, albo śpiewam. Mi pomaga. Jeśli tak boisz się zawału to przebadaj się u kardiologa dla własnego spokoju
Avatar użytkownika
Offline
Posty
601
Dołączył(a)
24 mar 2007, 12:19
Lokalizacja
Wrocław

Avatar użytkownika
przez slitzikin 02 cze 2007, 15:59
Ale chyba trzeba je mówić inaczej.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
258
Dołączył(a)
10 kwi 2007, 00:25
Lokalizacja
Gdańsk

Pomoc przy ataku co pomaga.

przez Manuela 02 cze 2007, 16:20
Jak sobie radzić z napadami nerwic zawrotami głowy , dusznością panicznie się boje . Jakie leki pomagają . Mam nerwice od dwóch lat nic mi nie pomaga . Gdzie się udać . Adres dobrego psychiatry w Warszawie. Bo byłam ale mi ta wizyta i leczenie przez 6 miesięcy nie pomagało. Czy ktoś sie z tego wyleczył proszę o odpowiedz.
Offline
Posty
6
Dołączył(a)
02 cze 2007, 14:55
Lokalizacja
Mińsk Mazowieckiego

przez Aga1 02 cze 2007, 17:49
Czesc ja wyszlam z nerwicy. Pomogl mi seroxat. Chodzilam tez na terapie .Do tego silna wola i determinacja aby ciagle isc do przodu.Pozdrawiam
Offline
Posty
553
Dołączył(a)
20 kwi 2006, 11:33
Lokalizacja
mazowsze

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: amandia i 42 gości

Przeskocz do