Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez michalb 13 wrz 2013, 09:08
kurcze jak mi dziś słabo normalnie jakbym zaraz miał zemdleć, nie potrafię się uspokoić :/
Offline
Posty
369
Dołączył(a)
31 sty 2013, 12:33

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez dusznomi 13 wrz 2013, 09:11
hania33, nabawisz sie jeszcze jakiegos zapalenie pluc :P
michalb, no wlasnei ja tez sie obudzilam z sercem na wysokich obrotach, miejmy nadzieje, ze nie bedzie wiekszych sensacji w ciagu dnia (teraz mam 120/80 i tetno 62- pozytywnie) biegne robic tort :)
Fajne życie, to przede wszystkim kwestia fajnego myślenia....
Avatar użytkownika
Offline
Posty
641
Dołączył(a)
19 cze 2013, 22:54

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez hania33 13 wrz 2013, 09:11
michalb, Piles kawę? może ciśnienie?

-- 13 wrz 2013, 09:12 --

dusznomi,

Aj może juz mam...a lekarz mój znów ma urlopik.. :-|

-- 13 wrz 2013, 09:13 --

dusznomi,

Jaki tort robisz?
Nikt mi nie będzie mówił jak mam żyć bo nikt za mnie nie umrze.


Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10860
Dołączył(a)
14 sie 2013, 13:27

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez michalb 13 wrz 2013, 09:13
Nie piłem i ostatnio nie pijam śmieszne ale boje się, że puls podskoczy. Rano ciśnienie miałem 122/75 puls 79. Teraz 72
Offline
Posty
369
Dołączył(a)
31 sty 2013, 12:33

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez hania33 13 wrz 2013, 09:15
michalb,

Ja pije jedna słabą zawsze rano, lepiej mi...

-- 13 wrz 2013, 09:20 --

Lece myc klatkę schodowa..dziś moja kolej..nie chce mi się :twisted:
Nikt mi nie będzie mówił jak mam żyć bo nikt za mnie nie umrze.


Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10860
Dołączył(a)
14 sie 2013, 13:27

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez dusznomi 13 wrz 2013, 09:41
hania33, brzoskwiniowy :) koleżanka ma dziś urodziny robie niespodzianke :) na wszelki wypadek upiek ze 3 biszkopty, bo na bank mi rewelacja za pierwszym podejsciem nie wyjdzie :P jestem kuchennym beztalenciem :P
Fajne życie, to przede wszystkim kwestia fajnego myślenia....
Avatar użytkownika
Offline
Posty
641
Dołączył(a)
19 cze 2013, 22:54

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez nerwa 13 wrz 2013, 09:44
hania33, zakładaj czapke! Ja ostatnio tez wychodzilam bez, i strasznie mnie bolaly, a ostatnie pare dni, na spacer w czapce i potem spokoj z uszami ;)

Ja dzisiaj ogolnie, poki co w miare w dobrym stanie (puls 74), ale znow nie moglam zasnac przez pol nocy, wiec meeega przymulenie i otumanienie - ale ogolnie ok :) depresji nie ma ani nic.
"The greatest weapon against stress is our ability to choose one thought over another." ~William James
Offline
Posty
3830
Dołączył(a)
24 lut 2013, 16:06

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez hania33 13 wrz 2013, 09:51
dusznomi,

Ale bedzie smaczny...wszystkiego najj dla kolezanki..

nerwa, musze sobie kupic przepaske na uszy...nie pomyslalam :(
Nikt mi nie będzie mówił jak mam żyć bo nikt za mnie nie umrze.


Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10860
Dołączył(a)
14 sie 2013, 13:27

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez pimpek82 13 wrz 2013, 12:05
siemka wszystkim :smile:
U mnie duszności trochę odpuściły,dzisiejszej nocy nie mogłam spać,miałam tiki całego ciała,chyba to napięcie ze mnie schodzi.Jak myślicie może tak być,że w ten sposób organizm odreagowuje?Męczy mnie za to głowa od trzech dni.Nie boli,ale dosłownie czuję jak by była ciężka(jak bym nie mogła jej utrzymać i sama opadała),napięta do żuchwy.Muszę robić wszystko powoli,bo mam wrażenie,że mi się lekko zakręci(wiecie tak po kilku kieliszkach :smile:).Do tego jakieś piski w uszach,takie "gilanie" w mózgu i uczucie ,że zaraz od tego zwariuję.Też Wam się coś takiego zdarza? :why:
Offline
Posty
187
Dołączył(a)
28 mar 2013, 10:42

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez nerwa 13 wrz 2013, 12:23
pimpek82, ja swego czasu mialam z głową też problemy. Ciagle takie mialam wrazenie, jakbym byla na statku jakims i jakby kołysało - chociaz takich typowych zawrotó nie mialam. I taki... "pijany" wzrok :) Juz sie balam, ze zostanie mi tak na cale zycie. Ale potem samo przeminelo. Do najprzyjemniejszych odczuc to nie należało :-/
A wczoraj tez mnie caly dzien glowa bolala... :-/
A tiki z napecia mogą być ! chociaz dobrze tez magnez brac na takie rozne miesniowe rzeczy.
"The greatest weapon against stress is our ability to choose one thought over another." ~William James
Offline
Posty
3830
Dołączył(a)
24 lut 2013, 16:06

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez michalb 13 wrz 2013, 13:21
Mnie dziś łapie od rana co chwilę. Rano słabo jakbym miał zemdleć, przeszło i było ok teraz znów mi słabo ręce zimne i blady kolor pod paznokciami twarz raz blada raz normalna eh...
Albo tak sprytnie mnie atakuje albo coś jest na rzeczy...
Offline
Posty
369
Dołączył(a)
31 sty 2013, 12:33

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez pimpek82 13 wrz 2013, 14:31
nerwa,

pimpek82, ja swego czasu mialam z głową też problemy. Ciagle takie mialam wrazenie, jakbym byla na statku jakims i jakby kołysało - chociaz takich typowych zawrotó nie mialam. I taki... "pijany" wzrok :) Juz sie balam, ze zostanie mi tak na cale zycie. Ale potem samo przeminelo. Do najprzyjemniejszych odczuc to nie należało :-/
A wczoraj tez mnie caly dzien glowa bolala... :-/
A tiki z napecia mogą być ! chociaz dobrze tez magnez brac na takie rozne miesniowe rzeczy.


Dobrze to ujęłaś,oprócz ciężkiej głowy,właśnie mam takie same objawy :smile:,z tym że ja mam je praktycznie cały czas.Oczywiście jak się czymś zajmę tego nie ma,a tak są mniejsze albo większe.Fakt,przyjemne to nie jest bardzo.A ciężką i napiętą głowę mam co jakiś czas przez parę dni,później mija i tak w kółko.Tak jak by cholerstwo męczyło,męczyło i odpuszcza na jakiś czas i wraca.A magnez biorę cały czas od kwietnia,widocznie organizm musi się wyładować.
Offline
Posty
187
Dołączył(a)
28 mar 2013, 10:42

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez nerwa 13 wrz 2013, 14:37
Wiesz co, wlasnie to mnie w tej głowie dobijało - że to nie nachodziło na chwile, tylko bylo takie trwale. Ja pierwsze co, jak otwieralam oczy, to sprawdzalam jak dzisiaj jest (i mialam nadzieje, ze chociaz po przebudzeniu bedzie ok) - ale zawsze bylo tak samo. I potrafilo trwac tygodniami... ale jakos potem jak juz tak nie zwracalam uwage, i akceptowalam,- mowilam sobie... no trudno, tyle juz trwa, nic z tym nie moge zrobic, bede sie meczyc do konca zycia. I jakos zawsze mijalo potem :)
Ale byly dni, kiedy bylo gorzej, i mialam wrazenie, ze zaraz sie przewroce. Ostatnio tak mialam chyba z pol roku temu.
"The greatest weapon against stress is our ability to choose one thought over another." ~William James
Offline
Posty
3830
Dołączył(a)
24 lut 2013, 16:06

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez michalb 13 wrz 2013, 15:27
Dopadlo mnie i zwialem z pracy. Teraz lerze I jak to mowie kwicze :/
Offline
Posty
369
Dołączył(a)
31 sty 2013, 12:33

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 35 gości

Przeskocz do