Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez pimpek82 12 wrz 2013, 16:41
michalb,

michalb napisał(a):
Ja mam jeszcze taką przypadłość co do oddechu mianowicie nie mogę przestać o nim myśleć tak jakbym sam nie oddychał tylko Ja muszę każdy oddech kontrolować... jak nie kontroluję, myślę zaczynam się denerwować. I jeszcze kolejny problem w sytuacji już stresowej lękowej mam problem z połykaniem mianowicie jak próbuję przełknąć ślinę czy powietrze tak jakbym miał jakąś blokadę i próbuję kilka razy aż przełknę. Dla mnie to zjawisko wydaje się jakby trwało kilka sekund tej blokady jak się męczę aż przełknę. Fakt w nerwicy wszystko trwa długo i może to przełykanie trwa sekundę czy dwie.


Też tak mam,jak myślę o wdechu wtedy najgorzej się męczę,kontroluje,bo mam głupie uczucie,że jak nie wezmę oddechu to się uduszę,co jest nieprawdą bo oddychanie jest odruchem bezwarunkowym.Trzeba się skupić na czymś innym.Wiem trudne,jeszcze jak masz ciężki oddech i zaczynasz się denerwować,to wydaję się,że powietrze się kończy i zaczynasz panikować i nakręcać,że to już koniec.
Co do przełykania,też tak miałam,teraz nad tym jakoś zapanowałam.Najgorzej było w nocy,jak kładłam się spać,miałam odruch,żeby przełknąć,ale nie miałam czym i już jazda-duszę się.
Offline
Posty
187
Dołączył(a)
28 mar 2013, 10:42

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez dusznomi 12 wrz 2013, 20:12
Hej wszystkim, jak wam dzień minął?

u mnie kurde trochę śmiesznie nawet. Poszłam po mame i z nią do kliniki weterynarii pojechalysmy. Wczesniej siedzialam, popijalam cappuccino i nagle mysle, kurde ale fajnie, jest tak jak kiedys, nic nie boli, oddycham rewelacyjnie, ale czad! No... i sie zaczadziłam chyba :D Jedziemy autem, już ok. 30km od domu, trasa, szym aut, a moje serce zaczyna panikę, po nogach ciary, pot mnie zalewa....a ja co...zaczęłam śpiewać i to nie mruczec pod nosem,a le drzec sie na cala pare...mama przyglasniala radio, zeby mnie tylko nie slyszec... dobra...minelo :D W klinice tylko raz zapytalam mame : "mamo jak zaczne miec zawal to weterynarz mi pomoze", z żalem i ironią w oczach mowi "taaak" :D to sobie mysle, ekstra...jakby nie bylo, nad drzwiami szyld KLINIKA a weterynarii, no co... ja też ssak jakby nie było :P

I git, wrocilam do domku i jestem teraz tu :) dusze sie, a jakze by nie, ale jakos tak nieźle wspominam wycieczke. Jutro ide rano do "pracy", tzn. pomagac w warsztacie, pozniej pieke tort ( pierwszy raz w zyciu, wiec moze byc tragicznie), a wieczorem urodziny psiapsiolki! Mam nadzieje, ze chociaz jeden toast wzniose za jubilatkę :)

-- 12 wrz 2013, 20:16 --

michalb, mam też tak, nie jesteś sam, widzę że Hania też sie męczy identycznie! Ja jeszcze czasem zaczynam szybko oddychac! I wtedy sie nakrecam! Tez kontroluje swoj oddech, ciagle wydaje mi sie ze sie dusze! Ale powtarzam sobie, ze skoro sie dusze juz tak długo i jakos sie udusic nie moge, to chyba sie jednak NIE DUSZE :D
Fajne życie, to przede wszystkim kwestia fajnego myślenia....
Avatar użytkownika
Offline
Posty
641
Dołączył(a)
19 cze 2013, 22:54

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez hania33 12 wrz 2013, 20:17
dusznomi,

Postępy robisz ,superrr :mrgreen:
Nikt mi nie będzie mówił jak mam żyć bo nikt za mnie nie umrze.


Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10860
Dołączył(a)
14 sie 2013, 13:27

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez dusznomi 12 wrz 2013, 20:17
nerwa, wyślij link do tego nagrania! :uklon:

-- 12 wrz 2013, 20:19 --

Myleen, a mi te Jagody smakują, ja je wcinam z jogurtem, same też jakieś takie nijakie ;D a wyjazdem nie stresuj się, weź sobie na drogę książkę, albo krzyżówki :) i dasz radę, a nie możesz sama prowadzić, mi pomaga, że skupiam się na drodze!

-- 12 wrz 2013, 20:26 --

michalb, ja zeby nie dopuscic do ataku natychmiast mysle o czyms innym, widze ze mam objawy bo zaczynaja mi mrowki po dloniach chodzic i sie poca to wtedy patrze gdzies daleko, powtarzam sobie jakies zauwazone rzeczy, kiedy odpuszcza to przechodze na abstrakcyjne mysli i po jakims czasie mija, ale to ja tak mam.
Myleen, to też nie jest tak znów super! bo starasz się oszukać swój mózg ( tak mi psychiatra tłumaczył) do ataku nie dojdzie, bo przed nim uciekasz, ale stężenie adrenaliny rośnie i kiedyś wybuchnie, możesz spać i dostać ataku, możesz się czuć rewelacyjnie i nagle on przyjdzie, dlatego lepiej pozowlić, niech atakuje przeczekac i miec chwile spokoju. Ty ucieklas przed atakiem, ale strach pozostał, przed kolejnym uczuciem "przedatakowym" przed koleją ucieczką. Wiesz co jest dobre...oswojenie sie z tym stanem, ja jak czuje ze idzie, siadam, i mowie sobie w myslach "dawaj szmato (przepraszam) atakuj, pokaz na co cie stac, przyjdziesz, pokarzesz jaka jestes zajebista i pojdziesz, a ja bede miala swiety spokoj, no dawaj" i tym sposobem...chcac wywolac atak, tak na prawde go odpychasz, ale zanim uda ci sie go odepchanc...kilka razy zaatakuje....

psychiatra tłumaczył mi to na przykładzie gwałciciela :D gwałcicielowi sprawia przyjemnosc nie sam sex, ale to ze kogos do niego zmusza, siła. Osoba gwałcona sie broni, rzuca, ucieka... gwałciciel czuje po wszytskim satysfakcję, że mu sie udalo!!! A jakby zareagował taki gwałciciel, jakby złapał kobiete, a ona zaczela sama sie rozbierac, machac przed nim biustem :D zalotnie sie uśmiechac, mrugać oczkami, w koncu, rozbierac samego gwalciciela ?!? byłaby to dla niego żadna FRAJDA!

-- 12 wrz 2013, 20:27 --

hania33, powoli, ale do przodu, może kiedys znów zaczne łapac zycie garsciami :) A jak u ciebie moja droga?
Fajne życie, to przede wszystkim kwestia fajnego myślenia....
Avatar użytkownika
Offline
Posty
641
Dołączył(a)
19 cze 2013, 22:54

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez michalb 12 wrz 2013, 20:35
U mnie dziś dzień całkiem dobrze a to przez to, że cały wypełniony zadaniami. Mam dziś wolne tak więc zakupy, śniadanko, zmywanko, obiad, zmywanko itd. Żona musi odpoczywać :)
Jedynie od południa męczy mnie to pieczenie w przełyku i mam chrypę i muszę odksząkiwać. Pewnie znów muszę wrócić do gastrologa i leków pewnie refluks.
Offline
Posty
369
Dołączył(a)
31 sty 2013, 12:33

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez dusznomi 12 wrz 2013, 20:37
michalb, duszności tez odpuściły ???
Fajne życie, to przede wszystkim kwestia fajnego myślenia....
Avatar użytkownika
Offline
Posty
641
Dołączył(a)
19 cze 2013, 22:54

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez michalb 12 wrz 2013, 20:40
Aż tak dobrze nie ma są ale minimalne chyba dlatego,że o nich nie myślę i tylko czasem próbuję wziąć większy wdech ustami którego oczywiście nie mogę.
Offline
Posty
369
Dołączył(a)
31 sty 2013, 12:33

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez nerwa 12 wrz 2013, 21:15
ja dzis kiepsko, depresyjnie i w ogole. Za to kibel wymylam jak nigdy :P (w ramach terapii).
W kazdym razie, teraz juz pod wieczor, postanowilam zrobic sobie taka autoterapie , wiecie, taka sesje terapeutyczna, ale z wyimaginowanym terapeutą (juz po latach, na pamieć znam pytania ktore zadaja i na co zwracaja uwage :D heh). I powiem szczerze, po takiej 30min sesji, bardzo mi sie poprawilo!!!
Toche rzeczy odnosnie moich decyzji i wyborow sobie uswiadomilam w czasie tego monologu, i od razu poczulam taki spokoj, i taka pewnosc siebie. I niech mi ktos powie, ze terapia nie dziala , no !!!! :P Wiec zaraz pewnie na spacer polece jakis, bo mi sie zachcialo.

A oto link do tego nagrania: http://chomikuj.pl/PTMhistorii/zachomikowane (pierwszy na liscie)
"The greatest weapon against stress is our ability to choose one thought over another." ~William James
Offline
Posty
3828
Dołączył(a)
24 lut 2013, 16:06

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez michalb 12 wrz 2013, 21:23
I na wieczór już się wkręciłem a jak. Chodzę a puls 62 jak to może serce słabe i już nogi z waty i słabo mi, paznokcie blade. I tak to działa dziwnie po co wytłumaczyć sobie to np. tak biegam mam kondycję a teraz tylko przeszedłem z punku a do b bez wysiłku to puls normalny. Tylko o kurcze jaki niski zaraz padnę coś nie tak :/
Offline
Posty
369
Dołączył(a)
31 sty 2013, 12:33

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez dusznomi 12 wrz 2013, 21:38
michalb, spokojnie, ja ok. 3 w nocy miałam puls 49 :D jestes zmeczony dniem i zrelaksowany, bo dzionek bezatakowo minął, serducho odpoczywa po szaleństwach nerwicowych. Mój mąz kiedys zemdlał ( cale szczescie u lekarza) ....wiec....co do paznokci: jak naciskasz i puszczasz szybko kolor wraca do normy, zatrzymana naciskiem krew podplywa do opuszka, jakby bylo cos nie tak, taki powrot kolorytu trwałby dłużej. Sprawdź, założe się że wszystko jest GIT :)

-- 12 wrz 2013, 21:39 --

nerwa, dawaj te pytania, też sobie sesje walną, moi psycholodzy...raczej nie pytali..czekali, az wygadam co mam do wygadania i po godzinie mojego monologu słyszałam " to tyle na dziś, widzimy sie za tydz o tej samej porze, 100zł"
Fajne życie, to przede wszystkim kwestia fajnego myślenia....
Avatar użytkownika
Offline
Posty
641
Dołączył(a)
19 cze 2013, 22:54

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez michalb 12 wrz 2013, 21:44
Już się o barykardii naczytałem na wieczór (choroby serca, tarczyca lub wątroba). A o kolor chodziło mi pod paznokciem kolor blade :/
Offline
Posty
369
Dołączył(a)
31 sty 2013, 12:33

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez nerwa 12 wrz 2013, 21:56
dusznomi, no wiesz, chodzi mi o takie tam standardowe "jak sie z tym czujesz?" , "a co Ty o tym myslisz", "co bys chciala zmienic" i takie tam rozne :) tzn. mi to pomaga o tyle, ze ja moge o czyms opowiadac, czy myslec, o jakies sytuacji... ale jak zadam sobie pytanie "jak sie z tym czuje" to nagle tak mnie to uspokaja, bo tak zaczynam myslec o swoich odczuciach i one tak wychodza na wierzch i wtedy jakos tak mi sie poprawia stan. Nie wiem dlaczego do konca ale to jakos kieruje moje mysli na sytuacje w zyciu i na takie jasne ich postrzeganie.
Chociaz na pierwszy rzut oka, te pytania wydaja sie takie standardowe ;) ale serio - mi pomagaja jakis taki wgląd uzyskac w swoje zycie ;)
"The greatest weapon against stress is our ability to choose one thought over another." ~William James
Offline
Posty
3828
Dołączył(a)
24 lut 2013, 16:06

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez dusznomi 12 wrz 2013, 22:10
michalb, poczekaj, mierze ciśnienie, zaraz cie pociesze, kolor nie wiem jaki, bo mam czerwony lakier :P czerwony, bo wyczytałam, że nerwicowi, powinni mieć zawsze coś czerwonego, choćby etui na telef. jakoś pobudza do dobrego humoru czy coś :D

-- 12 wrz 2013, 22:11 --

michalb, o fuck, ja mam 120/70 i tetno 75 :D niedobrze!!!! zaraz będzie panika, jak mam 60 czuje sie bezpieczniej :)

-- 12 wrz 2013, 22:14 --

nerwa, i słusznie, to chyba się nazywa terapia poznawczo behawioralna, kiedy uczysz sie nazywac swoje uczucia i je opisywac...tak mi sie wydaje...ze kiedys cos wyczytalam na necie :)

-- 12 wrz 2013, 22:16 --

nosz kuźwa, wystraszyło mnie to tętno! ale tak sobie myślę, wczoraj mniej wiecej o tej porze tez takie miałam i żyje... to i dzis dam rade :D
Fajne życie, to przede wszystkim kwestia fajnego myślenia....
Avatar użytkownika
Offline
Posty
641
Dołączył(a)
19 cze 2013, 22:54

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez mika211 12 wrz 2013, 22:18
hej
byliśmy w końcu na komedii, bo to chyba lepsze od tego horroru- "Millerowie"- na początku moim zdaniem średnio, ale potem rozkręciło się, a w dodatku gra tam Jennifer Aniston, którą bardzo lubię w komediach, śmiesznie, mogę polecić :) Trochę niewyspałam się dzisiaj, więc śpiąca jestem, ale poza tym dzisiaj nie jest najgorzej.
To ja skoro tętno zazwyczaj mam ok 80 co najmjiek, to w nocy mam tak ok 70, ok 60 to pewnie rzadko, a często mam i ok 80, pewnie z nerwów, także u mnie nie zawsze na noc się zmniejsza niestety.
Ostatnio edytowano 12 wrz 2013, 22:19 przez mika211, łącznie edytowano 1 raz
Offline
Posty
168
Dołączył(a)
05 cze 2013, 23:01

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 26 gości

Przeskocz do