Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez dusznomi 10 wrz 2013, 23:34
hania33, pozdrów mamę, mądra kobieta...uwielbiam siemie lniane!
Fajne życie, to przede wszystkim kwestia fajnego myślenia....
Avatar użytkownika
Offline
Posty
641
Dołączył(a)
19 cze 2013, 22:54

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez nerwa 10 wrz 2013, 23:35
ja tez pijam! chociaż ostatnio trochę się opuściłam... :)
"The greatest weapon against stress is our ability to choose one thought over another." ~William James
Offline
Posty
3828
Dołączył(a)
24 lut 2013, 16:06

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez hania33 10 wrz 2013, 23:35
dusznomi,

Dziękuję jutro pozdrowię...glutowate, ale goi jelita :D
Nikt mi nie będzie mówił jak mam żyć bo nikt za mnie nie umrze.


Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10860
Dołączył(a)
14 sie 2013, 13:27

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez dusznomi 10 wrz 2013, 23:45
macie tak przy tych dusznosciach zakichanych, ze wydaje sie wam ze oddychacie za szybko?
Fajne życie, to przede wszystkim kwestia fajnego myślenia....
Avatar użytkownika
Offline
Posty
641
Dołączył(a)
19 cze 2013, 22:54

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez mika211 11 wrz 2013, 00:10
tak, jasne, że tak, taki szybki oddech jakby duszenie się
Offline
Posty
168
Dołączył(a)
05 cze 2013, 23:01

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez dusznomi 11 wrz 2013, 00:20
masakra!!! kurde znow mam niskie tetno 58 ;/ skąd mi na tym holterze zakichanym wyszło że mam częstoskurcz i że czasem serce bije ponad 150 ;/ skoro od holtera więcej niż 90 nie miałam, a zazwyczaj jest to troszke ponad 60 lub i mniej! kurde...powinnam z tym isc do lekarza?

mika211, wlasnie mnie to martwi, ten szybki oddech...tego czywiscie tez sie boje...
Fajne życie, to przede wszystkim kwestia fajnego myślenia....
Avatar użytkownika
Offline
Posty
641
Dołączył(a)
19 cze 2013, 22:54

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez nerwa 11 wrz 2013, 00:23
ja mam teraz 63 a czytam o nerwicowych roznych rzeczach, wiec i tak niezle ;) chyba na wieczor w ogole jest niższe.
A z tym holterem dziwne, ja nie wiem na jakiej podstawie oni to stwierdzaja (przez ile czasu musi byc), ale moze akurat cos robilas czy co?

-- 10 wrz 2013, 23:24 --

a w ogole to ktorejs nocy jak mialam lęk taki na maksa, uderzenia gorąca, ale zmierzylam tętno, a tu... 73 tylko :)
"The greatest weapon against stress is our ability to choose one thought over another." ~William James
Offline
Posty
3828
Dołączył(a)
24 lut 2013, 16:06

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez mika211 11 wrz 2013, 00:27
dusznomi napisał(a):masakra!!! kurde znow mam niskie tetno 58 ;/ skąd mi na tym holterze zakichanym wyszło że mam częstoskurcz i że czasem serce bije ponad 150 ;/ skoro od holtera więcej niż 90 nie miałam, a zazwyczaj jest to troszke ponad 60 lub i mniej! kurde...powinnam z tym isc do lekarza?

mika211, wlasnie mnie to martwi, ten szybki oddech...tego czywiscie tez sie boje...


może Tobie zdarza się tętno takie, ale rzadko, dlatego teraz jak mierzysz to już nie masz takiego
mi raczej dość często takie się zdarza, więc mnie nie zdziwi jeśli na holterze zobaczę 150
mimo wszystko dobrze, że zrobiłaś holtera, ja też zrobię
ja dzisiaj opanowałam się i nie mierzyłam, ale wczoraj mierzyłam sobie, sama, ale dobrze mierzę i miałam 80, chyba rówqniutko, ale mocno biłó, kołatałó itp, czyli to o czym pisałam, nierówne bicie czuję najbardziej podczas leżenia ale nie tylko.
63 puls to bardzo dobry, tak powinno być w młódym wieku, a nie co najmniej 80 jak ja mam :/
ale wiecie co, jak jeszcze chyba nie miałam nerwicy i mierzyłam np u babci ileś lat temu to i tak najmniej chyba miewałam 72-76.. wiec chyba też nie idealnie .. wlasnie tak 60 chcialabym miec, bo to jest super.. ale w sumie to kwestia indywidualna wiec nawet jak pare lat temu mialam puls 76 to chyba tez niezle.. a mam 22 lata. wiec jak tak mialam to np 17 lat mialam
Ostatnio edytowano 11 wrz 2013, 00:30 przez mika211, łącznie edytowano 1 raz
Offline
Posty
168
Dołączył(a)
05 cze 2013, 23:01

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez dusznomi 11 wrz 2013, 00:30
nerwa, ja bylam w szpitalu, dostalam skierowanie przez bole zoladka, zrobili wkg wyszlo ze cos nie rowno mi bije serce, zawolali kardiologa ten zas zrobil usg serca i echo- wszystko pieknie, ale stwierdzili ze musza miec holter (24h), zalozyli mi...i z nim bylam w szpitalu...wiec nie robilam nic! a raz w syt. stresowej pamietam mialam 113, ale to tez mierzone bylo zaraz po wejsciu do domu, a przeszlam pol swojego miasta, wiec wysilek tez zrobil swoje. Raz pamietam mialam jeszcze 93 w trakcie ataku.

-- 11 wrz 2013, 00:33 --

mika211, czytalam ze 60-75 jest super!....z kolei jak ja mam takie niskie, to zaraz sikam po majtkach, ze za niskie, ze cos nie tak, ze moze tam w tym sercu cos sie dzieje złego i wgl, wkrecam sobie najgorsze scenariusze!!! Ja sie ogolnie tak strasznie wszytskiego boje...pamietam ( UWAGA TO SMIESZNE JEST) jak jakis tydz temu. czulam dziwny bol w brzuchu i juz panika, atak za atakiem, cisnienie mierze i tetno i wgl...nawet temp. mierzylam...wiecie co mi bylo..UWAGA...BYŁAM GŁODNA! To juz paranoja jest, zeby czlowiek czul sie glodnym i wkrecal sobie zgon!
Fajne życie, to przede wszystkim kwestia fajnego myślenia....
Avatar użytkownika
Offline
Posty
641
Dołączył(a)
19 cze 2013, 22:54

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez nerwa 11 wrz 2013, 00:35
mika211, ale to nie jest tak, ze 60 to jest idealnie, ejst na necie dostepna tabelka, na ktorej jest pokazane, jaki jest sredni puls w zaleznosci od kondycji fizycznej. I bylo tam, ze jak ktos np, nie cwiczy i nie ma za duzo wysilku to spokojnie moze miec sredni np. 80 i to tez jest ok. Ja taki nizszy to mam chyba tylko wlasnie wieczorami.
Ale wlasnie zdarzaly mi sie dni, ze mialam caly dzien kolo 100 albo i wiecej :-/ Ale odkad zaczelam to olewac to jakos teraz mam nizszy :)

dusznomi, moze faktycznie jakis błąd w tym holterze... no bo to niemozliwe az!
"The greatest weapon against stress is our ability to choose one thought over another." ~William James
Offline
Posty
3828
Dołączył(a)
24 lut 2013, 16:06

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez mika211 11 wrz 2013, 00:38
no w sumie racja, te 75 kiedyś to też mogłam mieć dlatego, że nie byłam taka aktywna, no ale teraz niestety doskierwa mi to , a ciężko mi zaczać aktywność jak po 100 m porzejścia tak męczę się, ale wiadomo, postaram się, chociaż spacery.. bo holter holterem czy leki lekami ale trzeba też tak zadbać o siebie.

Też miałam kiedyś podobnie z brzuchem.

A dzisiaj to mam właśnie gorszy dzień, jeśli chodzi o nastrój. Jakaś zdołowana jestem, nie chcę już kaszlu i kataru! Bo teraz nie dość, że nierówna praca serca, kołatanie nasilone, to jeszcze kaszel, świszczący oddech i katar jeszcze, za dużo tego naraz. No, ale jest coraz lepiej, w czwartek raczej pójdę do tego kina :) Chłopak nad jezioro chciał, ale powiedziałam mu ,że nie, ma być brzydka pogoda i ja teraz właśnie nad tym jeziorem się dorobiłam. Fajnie było, ale co z tego.. skoro zachorowałam. Dziś kaszel taki, że no serio, jakbym się dusiła, dawno takiego mocnego nie miałam.

Też czasem tak wiele razy temperaturę mierzyłam, mam termometr elektroniczny :P
Temperatura zazwyczaj ok, nawet jak złe samopoczucie.. ale to też słaby wyznacznik, bo można na coś być chorym, a mieć dobrą temperaturę. Parę razy jednak byłam bardzo osłabiona, to chyba wtedy, gdy przez nerwicę praktycznie nic nie spałam i temperatura tutaj powinna być np pod pachą elektronicznym 35,8 a była np 34,8 albo nawet 33 z hakiem. Byłam w szoku, ale poważnie taką miałam. to niby o wiele za mało, ale na pewno z przemęczenia, bo potem wróciła do normy.
Ostatnio edytowano 11 wrz 2013, 00:44 przez mika211, łącznie edytowano 3 razy
Offline
Posty
168
Dołączył(a)
05 cze 2013, 23:01

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez nerwa 11 wrz 2013, 00:40
dusznomi, z tym glodem to i ja tak czasem mam! :)

A wiecie jaka ja mailam kiedys akcje :) ? Balam się udławienia się. Jakos mi sie nagle to pojawilo, i po prostu nie bylam w stanie NIC jesc! w sumie pic tez nie. Jak mialam wypic szklanke herbaty to trwalo to czasem pol dnia (takimi malymi lyczkami pilam) a wyknczona bylam po tym, ze ho ho! Jedzenie.. nei dalo rady, jedyne co jadlam to te dla dzieci, bobo fruty jakies zmielone (wiecie, ze to w ogole nie ma smaku!!! :D), a i to łatwo nie bylo.
Jedyny moment w ktorym moglam sie w miare normalnie napic, to bylo - albo w nocy jak sie obudzilam, albo tuz po przebudzeniu, bo wtedy jeszcze mi sie nie wkrecalo myslenie. To bylo neizle :D
"The greatest weapon against stress is our ability to choose one thought over another." ~William James
Offline
Posty
3828
Dołączył(a)
24 lut 2013, 16:06

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez dusznomi 11 wrz 2013, 00:42
nerwa, czasem to mysle, ze oni cos pokichali w tym szpitalu. Zalozyli mi holter w piatek, w sobote po 24h mialam sciagany. W poniedzialek wyszlam ze szpitala na przepustke, w piatek wrocilam na gastroskopie, wyszla super, wiec kazano isc do domu i wrocic po wypis we wtorek. Wrocilam...wypis dostalam, czytam..a tam ani wzmianki o holterze, poszlam do ordynatora,a ten do mnie, ze moj holter nie tkniety lezy u nigo w szufladzie...czyli nikt go nie dotknął od tamtej soboty. Kazali czekac, czekalam ponad 2h i dostalam odpis. Pisze na nim, ze w ciagu doby holter zarejsetrwal 5 incydentow czestoskurczu nadkomorowego o najsilniejszym natezeniu 180 ( przeciez cholera ja bym to czula, boje sie jak mam ponad 80!). Dali jakas recepte i tyle. Poszlam z tym dzien pozniej do kardiologa, Pani obejrzala potwierdzila czestoskurcz i dala propanolol, ale na wypadek ataku! Nie mialam nigdy wiecej niz 80 ( od tamtej pory, a to 3 miesiace temu bylo)
Fajne życie, to przede wszystkim kwestia fajnego myślenia....
Avatar użytkownika
Offline
Posty
641
Dołączył(a)
19 cze 2013, 22:54

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez nerwa 11 wrz 2013, 00:45
dusznomi, a moze to Ci sie w nocy zdarzylo? cos Ci sie przysnilo i tak skoczylo na chwile? bo ja nie wierze,z e bys nie poczula w ciagu dnia 180! A nie powiedzieli Ci, o ktorej to godzinie zarejestrowalo? to bys mogla jakos moze porownac co sie dzialo wtedy?
"The greatest weapon against stress is our ability to choose one thought over another." ~William James
Offline
Posty
3828
Dołączył(a)
24 lut 2013, 16:06

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 32 gości

Przeskocz do