Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez dusznomi 10 wrz 2013, 21:19
mika211, kurde to ja mam wlasnie taki co wykazuje i czasem az boje sie mierzyc...bo co jak zacznie PIKAC :P mi serce wali normalnie ciut ponad 60, czasem ( jak teraz ponad 80- bo sprawdzalam) a jaki ja mam stres jak mierze a tu np. 59, 52.... wtedy siekam po nogach ze zaraz stanie na amen! raz na EKG mialam 42 ;/
Fajne życie, to przede wszystkim kwestia fajnego myślenia....
Avatar użytkownika
Offline
Posty
641
Dołączył(a)
19 cze 2013, 22:54

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez pimpek82 10 wrz 2013, 21:30
mika211,
Przy nerwicy dodatkowe skurcze jak najbardziej występują,u mnie niektóre są aż bolesne,arytmia tak samo.Wszystko to niestety na tle nerwowym(w naszym wypadku).Pewnie przebadać się nie zaszkodzi.Będziesz pewna,że to nerwicowe.
Offline
Posty
187
Dołączył(a)
28 mar 2013, 10:42

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez dusznomi 10 wrz 2013, 21:34
pimpek82, dokladnie tak!
Fajne życie, to przede wszystkim kwestia fajnego myślenia....
Avatar użytkownika
Offline
Posty
641
Dołączył(a)
19 cze 2013, 22:54

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez nerwa 10 wrz 2013, 21:44
a ja teraz innego stresa podlapalam. Nieraz (w zasadzie czesto) jak zjem jakis duzy obiad, czuje lęk. Ale nie chodzi o zadna anoreksje albo cos (bo wlasnie wrecz chce przytyc!) chodzi bardziej o to poczucie pełnosci.. to we mnie budzi jakis lęk. Dodatkowo wlasnie wyczytalam na jakiejs stronie, jak ktoś pisał, ze może być niski poziom cukru we krwii i to dlatego :( kurde noooooo

-- 10 wrz 2013, 20:45 --

najgorzej, ze jak jestem glodna i poza domem, to tez mam lęk! ze głodna, ze zaraz zemdleje, ze niski cukier :-/
"The greatest weapon against stress is our ability to choose one thought over another." ~William James
Offline
Posty
3830
Dołączył(a)
24 lut 2013, 16:06

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez Saraid 10 wrz 2013, 21:55
Nocy bez lęków Wam życzę Obrazek Dobranoc ;)
Saraid
Offline

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez dusznomi 10 wrz 2013, 22:01
Saraid, spokojnej :)

nerwa, tez tak mam, z tym, ze ja sie boje ze mam znow za wysoki cukier, przy moim PCOS ryzyko cukrzycy jest duzo wieksze! zawsze mialam cukier w gornych granicach normy....
Fajne życie, to przede wszystkim kwestia fajnego myślenia....
Avatar użytkownika
Offline
Posty
641
Dołączył(a)
19 cze 2013, 22:54

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez nerwa 10 wrz 2013, 22:07
Saraid, i nawzajem! :)

dusznomi, cholera no :( ja tylko pamietam, jak kiedys (pare lat temu) mialam wlasnie myslenie o cukrze, to nawet w momencie kiedy czulam taki ucisk w zoladku i tak sie czulam oslabiona jakbym miala jakis zły poziom cukru, to zmeirzylam sobie i bylo ok. Ale kurde.. nie wiaodmo nigdy. Mnie to wkurza, bo tak, rano zjem sniadanie (ale nie moge za duzo, bo potem mi niedobrze a do pracy trzeba) w pracy prawie nic nie jem, bo nerwy, i dopiero potem jak wracam to juz w domu na relaksie robie sobie porzadny obiad i na wieczor jem. Ale z kolei jak zjem tyle to potem znowu problemy... ehhh.
Najfajniej jest jak w domu siedze, jem sobie na spokojnie, co jakis czas posilki i wtedy ok.

Sztachne sie olbasem-oilem moze cos da.. :) (a co do tego Twojego ostatnio zakroplenia do nosa amolu - ja tez mam czasto tak, ze wdycham sobie i jakos wiecej sie wezmie, i tez neizle nos piecze :P )
"The greatest weapon against stress is our ability to choose one thought over another." ~William James
Offline
Posty
3830
Dołączył(a)
24 lut 2013, 16:06

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez dusznomi 10 wrz 2013, 22:13
wgl, to tak sobie siedze i mysle, ja dzis nic na nerwice nie brałam, ani pol kalmsa :)
Fajne życie, to przede wszystkim kwestia fajnego myślenia....
Avatar użytkownika
Offline
Posty
641
Dołączył(a)
19 cze 2013, 22:54

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez nerwa 10 wrz 2013, 22:18
no to suuuper! :) ja w sumie tez dzisiaj "na czysto" jade. Chociaz ja niestety nie mam nic ziolowego pod ręką, moze tylko kawalek validolu zostalo :( ostatnio w PL nie uzupelnilam zapasow... :-/ ale moze melise sobie na noc zrobie
"The greatest weapon against stress is our ability to choose one thought over another." ~William James
Offline
Posty
3830
Dołączył(a)
24 lut 2013, 16:06

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez Myleen 10 wrz 2013, 22:23
Nerwa, wiesz czemu tak jest. Posiłki o regularnych porach, jeść mało i często, nie łączyć ze sobą pewnych składników (np. do kanapek rano nie pić słodzonej herbaty czy kawy) i nie nadrabiać zaległości obiadowych wieczorem ;) Może sprobujesz przestawic sie jakoś podczas dłuższego urlopu? Chyba że powoli zaczniesz to regulować.
Offline
Posty
62
Dołączył(a)
10 wrz 2013, 11:05

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez mika211 10 wrz 2013, 22:27
czyli też często czujesz pimpek82 nierówny rytm swojego serca, taki jakby utrwalił się, praktycznie non stop? Bo ja właśnie tak mam. No jasne, że warto się przebadać, lepiej mieć pewność, dlatego zrobię to badanie. Nie wykluczam, że to nerwicowe, bo na pewno będę dalej pracować nad nerwicą, ale lepiej się upewnić czy tylko nerwicowe, skoro tak mocno dokucza i odbiera komfort życia. Ja niestety bez leków to nie daję rady, dlatego biore venlectine na razie 75 mg, ale mam zwiększyć i 50 mg Hydroxyzyny na noc. Ze snem to nadal średnio, ale wiem, potrzeba czasu i niedługo już wizyta u psychologa. Także holter i psycholog to teraz dla mnie priorytet. W sumie jak sobie pomyślę, to moje ciało bez leków to tak ciało tak skakało wręcz na łóżku tak drżało, a teraz też drży, ale zawsze coś mniej. Silna ta moja nerwica ogolnie.

Ja też mam pcos, ja miałam za to o wiele za dużą insulinę, norma była chyba do 20, a ja miałam 124 chyba... lekarka mówiła, że chyba nigdy nie widziała takiego wyniku i że pewnie za parę lat będę miała cukrzycę. Od tego minęły jakieś 2 lata, brałam metforminę, starałam się mniej jeść itp, insulina uregulowała się, lekarka kazała odstawić metformax i w grudniu dopiero będę musiała się zapisać i zrobię badania czy nadal jest ok. No i też miałam dużą nadwagę. Brałam tabletki anty, ale odstawiłam, w sumie bez porozumienia z lekarzem, bo źle się czułam, chyba przyszła nerwica.. i po prostu zaczęłam się bać je brać. Także teraz tego PCOS już z 7 miesięcy nie leczę, wiem, że to źle, ale na razie nie chcę tabletek anty, a to w sumie chyba jedyna możliwość u mnie.. przez co niestety znowu wróciły nieregularne okresy co 3 miesiące mi.
Ostatnio edytowano 10 wrz 2013, 22:31 przez mika211, łącznie edytowano 2 razy
Offline
Posty
168
Dołączył(a)
05 cze 2013, 23:01

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez nerwa 10 wrz 2013, 22:27
Myleen, ja jestem po urlopie ;) Kurde ale wlasnie ciezko tak, bo ja tak chodze do pracy na 12-13 a potem siedzie do wieczora samego... tam na obiad nei pojde, bo za duze porcje jak dla mnie, swojego nie biore bo nie chce mi sie socjalizowac z ludzmi w kuchni (tam zawsze ich pelno) ;) wiec jedyne co to na kanapkach jakichs jade. Eh... Musze wrocic w koncu do Polski to zaczne regularnie jadac!
"The greatest weapon against stress is our ability to choose one thought over another." ~William James
Offline
Posty
3830
Dołączył(a)
24 lut 2013, 16:06

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez dusznomi 10 wrz 2013, 22:35
a ja mam czesto tak, ze po słodkim mi serce zaczyna sensacje odstawiac jakies...
Fajne życie, to przede wszystkim kwestia fajnego myślenia....
Avatar użytkownika
Offline
Posty
641
Dołączył(a)
19 cze 2013, 22:54

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez mika211 10 wrz 2013, 22:41
dusznomi, wiesz, to Ty masz zawsze lepiej, że mniejszy puls, bo serce wolniej Ci się męczy niż mi. Dlatego cieszę się, że nie dziwicie mi się, że zrobię holtera. Po prostu lepiej nie bagatelizować, zwłaszcza, że jak Wam pisałam na co dzień może i 80, ale czuję te nierówne bicie co lepiej zbadać, a i zdarzało się po 120-150, a próbowałam wtedy tej zimnej wody na twarz itp, nic nie działało, dlatego tym bardziej warto zbadać.

Przez to zdarzał mi się taki atak, że kilka ładnych godzin albo i pół dnia męczył mnie puls 120 i ciągle miałam uczucie mdlenia, mierzyłam sama sobie i wiem, że tyle miałam i stąd miałam właśnie uczucie omdlenia. To coś strasznego, okropne uczucie. Jak ktoś tu tak miał, to na pewno wie o co chodzi. Jeśli nie, to wierzcie na słowo.

A co do cukru, to ja mimo tej insuliny miałam i mam bardzo ładny cukier- ok 80, do 88 max na czczo. Tylko, że raz wujek mi zmierzył glukometrem i popłakałam się, bo wyszedł cukier po obiedzie chyba 220, co jest o wiele za dużo. Baliśmy się już że to cukrzyca.. a okazało się, że paski po prostu nie były zakodowane, czyli złe paski do glukometru, a wujek nie wiedział, to ja się pomyliłam z tymi paskami.. przez co wyszło, że niby mam cukrzycę, a nie mam, zfałszowało wynik. Także pokazało wynik z kosmosu, góra pewnie ok 110 miałam.
Offline
Posty
168
Dołączył(a)
05 cze 2013, 23:01

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Pholler i 26 gości

Przeskocz do