Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez mika211 09 wrz 2013, 21:30
nerwa napisał(a):mika211, dla mnie najlepszy na katar to Otrivin, juz bez niego zyc nie moge jak mam katar (chociaz akurat nie czesto sie to zdarza), ale wlasnie jak przez zatkany nos nie mozna spac, to zawsze jak nim psikne to po paru sekundach wszystko się odtyka. Nie wiem czy inne krople tak samo dzialaja? byc moze tez? nie probowalam...

-- 09 wrz 2013, 20:29 --

mika211, zawsze jak jest nie wyspanie to jest 1000x gorzej, wiec ja to zawsze biore taka poprawke, jak mam myslenie takie, w takim stanie, to wiadomo, ze to przez to głownie, i ze czlowiek sie wyspi, odpocznie i bedzie lepiej (i myslenei sie zmieni)


a wiesz, że właśnie Otrivin użyłam? Właśnie drugą dawkę wzięłam. Ale i tak idealnie nie jest, nie mam swobody oddychania, ale lepiej niż wcześniej, bo miałam tak zapchany nos, że dusiłam się, masakrycznie po prostu. A mi chyba najlepiej pomaga Sudafed, ale teraz biorę Otrivin. No, ale nic, trzeba się przemęczyć, to dopiero 1 dzień chorowania, to od razu nie będzie lepiej. Choć przyznam, po Sudafedzie nawet przy tak masakrycznie zapchanym nosie miałam ogromną ulgę, tu niestety mniej. Dlatego chyba jednak Sudafed będę kupować, skoro lepiej mi pomaga.
Ostatnio edytowano 09 wrz 2013, 21:32 przez mika211, łącznie edytowano 1 raz
Offline
Posty
168
Dołączył(a)
05 cze 2013, 23:01

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez nerwa 09 wrz 2013, 21:31
po 1 - nie mozna sie wkrecac w takie mysli
po 2 - trzeba pamietac, ze one miną i są tylko tymczasowe (przez ogolny stan)
po 3 - najlepiej je zmienic na jakies pozytywne, prawdziwe (chcoiaz to nieraz ciezko)

Ja wiesz co zrobilam ostatnio? jak mialam dobry stan, chcialo mi sie wszystko, napisalam na kartce list - do siebie :) ,ze wlasnie dobry stan jest i wtedy inne myslenei i takie tam. I teraz jak mam jakis gorszy stan i wydaje mi sie, ze to wszystko bez sensu, ze zawsze tak bede sie czula itd. To siegam po ten list i czytam. No i co... sobie nie uwierze??? :) jak ja sama napisalam, ze bedzie dobrze, i wtedy myslenie zupelnie inne, to znaczy, ze to prawda :D

-- 09 wrz 2013, 20:34 --

A ja chyba jeszcze na spacer wyskocze, zeby dobrze zakonczyc dzien.... chociaz nie chce mi sie jak cholera, i to nie przez żadne lęki, tylko jestem mega zmeczona po całym dzisiejszym dniu w pracy :)
"The greatest weapon against stress is our ability to choose one thought over another." ~William James
Offline
Posty
3828
Dołączył(a)
24 lut 2013, 16:06

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez mika211 09 wrz 2013, 21:39
Jak dobrze, że jest to forum, jak pójdę do psychologa w październiku, zrobię holtera ekg, to dam Wam znać, co i jak.

Tak właśnie staram się tak robić. Nie zawsze mi to wychodzi. No, ale ważne, że się staram. A dziś to racjonalizowałam. A jak przychodzą mnie złe myśli, to właśnie staram się jakąś dobrą to odeprzeć, np tym, że to chwilowe, że jeszcze będę się uśmiechała, staram się pomyśleć o czymś przyjemnym, np szumie fal.

O, świetny pomysł z tym listem. Chyba też tak zrobię. Bo człowiek czasem o tym dobrym to zapomina, a tak to będzie na papierze :)

Ja też bym chętnie gdzieś wyszła, dziś miałam iść do kina, ale akurat wzięło mnie i mogłabym mocno się dorobić. Za słaba jestem.,
Offline
Posty
168
Dołączył(a)
05 cze 2013, 23:01

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez nerwa 09 wrz 2013, 21:45
mika211, dokladnie, najgorzej, ze jak raz jest zle, ale czesto tez dobrze, to potem jak jest znowu źle - to nie pamietamy tego, ze bylo dobrze i myslelismy zupelnie inaczej. Wiec ja tak sobie pomyslalam, ze napisze w momencie kiedy mi jest fajnie, opisze jak jest i jak to potem przeczytam to bede wiedziala, ze to na 100% znowu nadejdzie i że przeciez to prawda ze bylo ok bo sama to napsialam :)

Ja to nawet nie pamietam, kiedy ostatnio w kinie bylam... ;)
"The greatest weapon against stress is our ability to choose one thought over another." ~William James
Offline
Posty
3828
Dołączył(a)
24 lut 2013, 16:06

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez dusznomi 09 wrz 2013, 21:56
ja natomiast u schyłku swojej nerwicy, kiedy to codziennie umierałam na coś innego, wpadłam na podobny pomysł, z tym, że ja opisywałam jakie mam objawy, co się ze mną dzieje, czego się boję itd. Moja wadą jest brak systematyczności, więc...szybko zapomniałam o pisaniu, wolałam chyba się pogrążyć w swoich cierpieniach i zeszycik poszedł w kąt! W zeszłym tyg. go wykopałam i zaczęłam czytać co siedziało mi w głowie... nie wierzyłam, że to moje myśli...śmiałam się i ocierałam łzy ( aż mi było szkoda tej kobiety "z zeszytu"). Czyli jest już lepiej :D
Fajne życie, to przede wszystkim kwestia fajnego myślenia....
Avatar użytkownika
Offline
Posty
641
Dołączył(a)
19 cze 2013, 22:54

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez mika211 09 wrz 2013, 21:57
nerwa napisał(a):mika211, dokladnie, najgorzej, ze jak raz jest zle, ale czesto tez dobrze, to potem jak jest znowu źle - to nie pamietamy tego, ze bylo dobrze i myslelismy zupelnie inaczej. Wiec ja tak sobie pomyslalam, ze napisze w momencie kiedy mi jest fajnie, opisze jak jest i jak to potem przeczytam to bede wiedziala, ze to na 100% znowu nadejdzie i że przeciez to prawda ze bylo ok bo sama to napsialam :)

Ja to nawet nie pamietam, kiedy ostatnio w kinie bylam... ;)


Ja też dawno w kinie nie byłam, a zwłaszcza dawno w kinie nie oglądałam horroru, a uwielbiam ;) Dlatego w czwartek to już raczej pójdę, na horror :) Hmm, nie wiem, czy mogę zapytać, ale czy u Was w rodzinie ktoś miał problemy nerwicowe itp? U mnie to w sumie mój tata, miał duże zawroty głowy itp, ale on ma chyba silniejszą psychikę, bo sam sobie jednak z tym poradził, choć ciężko w to uwierzyć. Za to mama jest ostoją spokoju, w sumie nawet teraz gdy ma raka, więc moje przeciwieństwo, ja się wszystkim przejmuje, ona na odwrót, aż dziwne.
Offline
Posty
168
Dołączył(a)
05 cze 2013, 23:01

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez dusznomi 09 wrz 2013, 22:05
mika211, przykro mi z powodu Twojej mamy, ale tak jak pisałam wcześniej "mamy są silne"... Moja lata temu leczyła się na nerwicę, moja babcia także, więc pewnie i ja ma w swoim splocie DNA długą nitkę odpowiedzialną za to dziadostwo!
Fajne życie, to przede wszystkim kwestia fajnego myślenia....
Avatar użytkownika
Offline
Posty
641
Dołączył(a)
19 cze 2013, 22:54

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez mika211 09 wrz 2013, 22:20
Rozumiem, mojej mamie ogolnie ostatnia chemioterapia nie pomogla i ostatnio tak płakałam w wannie, że aż brzuch mnie rozbolał. Strasznie to brzmi, ale jedyny plus, że wtedy przez chwilę nie myślałam o swoich dolegliwościach. Z tym, że teraz ma inną chemię, więc pewnie pomoże. Już w sumie 2 lata miala spokoj od raka, więc na pewno będzie dobrze.
Ostatnio edytowano 09 wrz 2013, 22:22 przez mika211, łącznie edytowano 1 raz
Offline
Posty
168
Dołączył(a)
05 cze 2013, 23:01

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez nerwa 09 wrz 2013, 22:20
a u mnie chyba nikt za bardzo nie ma... moze wujek co najwzej. Ale rodzice nie.

-- 09 wrz 2013, 21:22 --

a ja wlasnie wrocilam ze spaceru, 2km przeszlam :) Tylko kurde, teraz mnie tak uszy bolą, i az glowa od tego :( (a tak zimno az wcale nie bylo)
"The greatest weapon against stress is our ability to choose one thought over another." ~William James
Offline
Posty
3828
Dołączył(a)
24 lut 2013, 16:06

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez mika211 09 wrz 2013, 22:22
nerwa napisał(a):a u mnie chyba nikt za bardzo nie ma... moze wujek co najwzej. Ale rodzice nie.

-- 09 wrz 2013, 21:22 --

a ja wlasnie wrocilam ze spaceru, 2km przeszlam :) Tylko kurde, teraz mnie tak uszy bolą, i az glowa od tego :( (a tak zimno az wcale nie bylo)


To wspolczuje, taka to wlasnie zdradliwa pogoda, ale mam nadzieję, że bluzę lub kurtkę miałaś na sobie?
Offline
Posty
168
Dołączył(a)
05 cze 2013, 23:01

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez nerwa 09 wrz 2013, 22:26
tak, tak - polar wzielam i ogolnie bylo mi wrecz gorąco. Ale jakos tak dziwnie mam, ze jak pochodze wieczorem to potem mnie tak uszy dziwnie bolą... hmm
"The greatest weapon against stress is our ability to choose one thought over another." ~William James
Offline
Posty
3828
Dołączył(a)
24 lut 2013, 16:06

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez dusznomi 09 wrz 2013, 22:26
mika211, biedna kobieta, dogadała by się z moją mamuśką :) pewnie z niej silna kobieta, a ty nie raz aż jej zazdrościsz chęci do życia i samozaparcia. Ja tak mam patrząc na moją mamę!!!!

nerwa, no no no!!! jaki progresss :D aż zazdroszcze, ale nie ide, u nas zimno, pada, wieje!!! łeeee
Fajne życie, to przede wszystkim kwestia fajnego myślenia....
Avatar użytkownika
Offline
Posty
641
Dołączył(a)
19 cze 2013, 22:54

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez mika211 09 wrz 2013, 22:35
dusznomi napisał(a):mika211, biedna kobieta, dogadała by się z moją mamuśką :) pewnie z niej silna kobieta, a ty nie raz aż jej zazdrościsz chęci do życia i samozaparcia. Ja tak mam patrząc na moją mamę!!!!

nerwa, no no no!!! jaki progresss :D aż zazdroszcze, ale nie ide, u nas zimno, pada, wieje!!! łeeee


dokładnie, zazdroszczę jej tego
a pamiętasz pisalysmy kiedyś i zaprosiłam Cię na fb, potem kontakt się urwal.. bo Ty pisałaś, że może być fb i dalas mi link do swojego
Offline
Posty
168
Dołączył(a)
05 cze 2013, 23:01

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez dusznomi 09 wrz 2013, 22:40
tak? kurdę, zabij mnie nie pamiętam!!! pisałyśmy na FB? kurdę grzebe i nic tu nie mam
Fajne życie, to przede wszystkim kwestia fajnego myślenia....
Avatar użytkownika
Offline
Posty
641
Dołączył(a)
19 cze 2013, 22:54

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 32 gości

Przeskocz do