Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez maciekpoznan 08 wrz 2013, 20:22
NO i pięknie od godziny 15stej mega atak lęków, paniki, duszności, zimny pot.. pełen wypas :( A jutro w delegacje
Offline
Posty
419
Dołączył(a)
03 lip 2013, 16:24

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez hania33 08 wrz 2013, 20:31
michalb,

Mam tak samo..przeszkadza mi to bardzo :(
Nikt mi nie będzie mówił jak mam żyć bo nikt za mnie nie umrze.


Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10860
Dołączył(a)
14 sie 2013, 13:27

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez nerwa 08 wrz 2013, 20:38
maciekpoznan, ja dzisiaj caly dzien na takim "stałym lęku", a jutro musze jechac do pracy :( I juz mam stresa, ze nie bede znowu mogla w nocy spac, i znow jutro bedzie tragicznie...
"The greatest weapon against stress is our ability to choose one thought over another." ~William James
Offline
Posty
3827
Dołączył(a)
24 lut 2013, 16:06

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez hania33 08 wrz 2013, 20:40
nerwa,

to nie mysl o tym..w pracy ok bedzie zobaczysz..
Nikt mi nie będzie mówił jak mam żyć bo nikt za mnie nie umrze.


Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10860
Dołączył(a)
14 sie 2013, 13:27

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez maciekpoznan 08 wrz 2013, 21:01
nerwa wielki szacun, że mimo wszystko pracujesz!! Cięzko jest, wiem :(
Offline
Posty
419
Dołączył(a)
03 lip 2013, 16:24

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez dusznomi 08 wrz 2013, 21:11
słuchajcie (czytajcie) :) musze sie wam czyms pochwalic i pozalic, coby zachiwac nerwicowa rownowage. Pojechalam do tesciow, ponad 20km :) po rodzinnym obiadku i kawie, poszlismy na spacer w ... UWAGA.... las!!! Od kilku miesiecy po raz pierwszy wlazłam do lasu i nim szłam dłuższy odcinek, pare km.!!! I wytrwałam! Co za sukces, ale moje nerwica przypieczętowała go ZŁOTYM MEDALEM ATAKU! dusznosc, ucisk w krtani, serducho zaczęło szaleć...ale dałam rade wrócić do domu, nie jest mi lepiej, ale "nie ma jak w domu"~!!!

-- 08 wrz 2013, 21:15 --

michalb, mam dokładnie tak samo od kilku miesięcy! I ciągły strach, że zaraz się uduszę, albo że zacznę się dusić i pogotowie nie zdąży na czas, bądź ja nie zdążę dojechac do szpitala!!!
meczy mnie jeszcze akcja serca i nie jest to czestoskurcz...chodzi o to ze raz bije b. wolno ponizej 60/min. a raz ponad 80, niby roznica jest niewielka, ale daje sie we znaki! Martwi mnie to! I teraz tak... za wolno bije...boje sie, ze zaraz stanie, za szybko bije...boje sie zawałów i innych...eh... porabane życie nerwicowca!
Fajne życie, to przede wszystkim kwestia fajnego myślenia....
Avatar użytkownika
Offline
Posty
641
Dołączył(a)
19 cze 2013, 22:54

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez hania33 08 wrz 2013, 21:15
dusznomi,

Gratuluje,,,no no wygrywasz....

-- 08 wrz 2013, 21:18 --

Tez bym tak chciala... :(
Nikt mi nie będzie mówił jak mam żyć bo nikt za mnie nie umrze.


Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10860
Dołączył(a)
14 sie 2013, 13:27

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez dusznomi 08 wrz 2013, 21:23
hania33, walczę, szkoda że upadam...jak sie pozbyc tych zakichanych dusznosci? bez nich byłoby mi łatwiej!
Fajne życie, to przede wszystkim kwestia fajnego myślenia....
Avatar użytkownika
Offline
Posty
641
Dołączył(a)
19 cze 2013, 22:54

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez hania33 08 wrz 2013, 21:25
dusznomi,

Oj mi tez...mam las pod nosem a nie ide , bo sie boje ze nie wroce...
Nikt mi nie będzie mówił jak mam żyć bo nikt za mnie nie umrze.


Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10860
Dołączył(a)
14 sie 2013, 13:27

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez maciekpoznan 08 wrz 2013, 21:26
A powiedzcie, rano możecie "dospać" bez problemu? Budzi Was dopiero budzik?
Bo ja budzę się ciagle przed czasem z lękami dość ostrymi :( Każdego dnia...
Offline
Posty
419
Dołączył(a)
03 lip 2013, 16:24

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez hania33 08 wrz 2013, 21:27
męczą mnie te duszności bardzoooo

-- 08 wrz 2013, 21:29 --

Ja się budzę z lękiem codziennie,serce wali,,,i tak siedzę 2 godziny by dojść do siebie..
Nikt mi nie będzie mówił jak mam żyć bo nikt za mnie nie umrze.


Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10860
Dołączył(a)
14 sie 2013, 13:27

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez maciekpoznan 08 wrz 2013, 21:30
Ja codziennie rano wstaje, i w głowie mam natłok myśli, zazwyczaj czarnych... Potem dochodzi niepokój, lęk, nierówny oddech, nieraz takie "kołysanie się z boku na bok"..
Offline
Posty
419
Dołączył(a)
03 lip 2013, 16:24

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez dusznomi 08 wrz 2013, 21:30
hania33, mnie tez, mam ich dosc, ne pamietam juz jak to jest ODDYCHAC

maciekpoznan, mam roznie, nie raz budze sie i szaleje ze starchu, a nie raz spie jak zabita! często budze sie o tej samej porze, a dokladnie o 3:08 ;/ nie wiem jak to dziala, ale zdarza się, teraz już rzadziej, ale było tak, że przez długi czas wstawałam z lękiem o tej godzinie co noc...aż balam sie zasypiac....Pozniej nie chodzilam spac...az do po 3 ;) tak france probowalam załatwic, ale co z tego jak budziąłm sie ciut pozniej!
Fajne życie, to przede wszystkim kwestia fajnego myślenia....
Avatar użytkownika
Offline
Posty
641
Dołączył(a)
19 cze 2013, 22:54

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez nerwa 08 wrz 2013, 21:30
maciekpoznan, ja dlugi czas rano dobrze spalam, nie moglam zasnac, ale jak juz zasnelam to spoko, moglam spac i spac, nawet po przebudzeniu. Ale ostatnio sie pogorszylo i tez sie budze wczesniej (nawet po tylko 2-3h snu) z mega atakiem i nie jestem w stanie juz zasnac (nawet nie chce, jak wiem, ze znow bedzie atak przy przebudzeniu)

dusznomi, wielkie gratulacje!!! nie wazne, ze potem byl atak, wazne ześ przeszla tyle i w ogole poszla! :) ja ostatnio sluchalam medytacje i tam bylo, ze sie idzie sciezką w lesie, to juz sie nieswojo czulam... ;)
"The greatest weapon against stress is our ability to choose one thought over another." ~William James
Offline
Posty
3827
Dołączył(a)
24 lut 2013, 16:06

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 45 gości

Przeskocz do