Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez dusznomi 08 wrz 2013, 04:12
jest po 4, a MY tzn ja i moja nerwica nawet nie myslimy o spaniu.... to bedzie niedziela pod flaga ATAKÓW :zonk:
Fajne życie, to przede wszystkim kwestia fajnego myślenia....
Avatar użytkownika
Offline
Posty
641
Dołączył(a)
19 cze 2013, 22:54

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez hania33 08 wrz 2013, 09:04
dusznomi,

Cos ostatnio meczy Cie nieubłaganie...ja wczoraj tez miałam dziwny dzień, jakaś trzęsionka w środku..nogi mi latały , jak głupie..kiedy to się skończy :(
Nikt mi nie będzie mówił jak mam żyć bo nikt za mnie nie umrze.


Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10860
Dołączył(a)
14 sie 2013, 13:27

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez maciekpoznan 08 wrz 2013, 09:42
Wy o 4 poszliście spać, a ja o 4 obudziłem się... oczywiście z lękami i niepokojem. Tradycyjnie.
p.s. Dzień dobry
Offline
Posty
419
Dołączył(a)
03 lip 2013, 16:24

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez hania33 08 wrz 2013, 09:44
maciekpoznan,

Dzień dobry...

-- 08 wrz 2013, 09:47 --

nawet nie jest dobry , jakaś klapa...z tymi nerwami :(
Nikt mi nie będzie mówił jak mam żyć bo nikt za mnie nie umrze.


Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10860
Dołączył(a)
14 sie 2013, 13:27

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez nerwa 08 wrz 2013, 10:02
dusznomi, przybij piątke! U mnie szykuje sie to samo. Bylam wieczorem mega zmeczona i senna, i nawet myslalam, ze zasne bez zadnego problemu (wczoraj duzo na spacery chodzilam, wiec i fizycznie bylam wymeczona). A oczywiscie.. ze spania nici, nie mam zupelnie pojecia dlaczego, nie mialam natloku mysli zadnego, poczatkowo lekki lęk. Ale w ogole nie czulam sie senna. Zasnelam kolo 6, obudzilam sie o 8 dokladnie w takim stanie jak po drzemce w ciagu dnia - i doszlam do wniosku, ze to jest w sumie zwykly atak! No i tak siedze, czuje sie beznadziejnie, i wiadomo juz , ze do wieczora tak bedzie...

Kurde masakra, jak niespanie diametralnie moze zmienic caly dzien! nie ogarniam tego :-/
Dobrze, ze dzis niedziela, to sie namęcze ale za to mozna w domu siedziec, a co jak to byloby w tygodniu? :(

maciekpoznan, ehhhh tez wspolczuje - kurde szykuje sie trudna niedziela...

hania33, a Ty chociaz spałas jako-tako?
"The greatest weapon against stress is our ability to choose one thought over another." ~William James
Offline
Posty
3823
Dołączył(a)
24 lut 2013, 16:06

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez hania33 08 wrz 2013, 10:04
nerwa,

Spalam , ale tak mi przed zaśnięciem było zimno i bolą mnie mięśnie... :(
Nikt mi nie będzie mówił jak mam żyć bo nikt za mnie nie umrze.


Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10860
Dołączył(a)
14 sie 2013, 13:27

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez nerwa 08 wrz 2013, 10:04
jeszcze zebym zasnela o tej 6, ale spala chociaz do 12... (w sumie zatyczki do uszu wsadzilam, sama mieszkam - moglabym) ale nawet tak sie nie da, bo budzie sie w lęku po 2h i tyle ze spania. A w dzien to juz sie boje oczywiscie bo będą takie same efekty...
"The greatest weapon against stress is our ability to choose one thought over another." ~William James
Offline
Posty
3823
Dołączył(a)
24 lut 2013, 16:06

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez hania33 08 wrz 2013, 10:05
męczyłam się 2 godziny by zasnąć...
Nikt mi nie będzie mówił jak mam żyć bo nikt za mnie nie umrze.


Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10860
Dołączył(a)
14 sie 2013, 13:27

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez nerwa 08 wrz 2013, 10:07
kurcze no :( tez kiepsko... ja to mam raczej problem, ze gorąco :-/
A wiesz co, probowalas kiedys z termoforem zasypiac? Mama mi mowila ostatnio, ze odkad tak robi, bardzo szybko zasypia.. moze cos to da?
Ja nie moge zastosowac, bo wlasnie u mnie gorąco w mieszkaniu....
"The greatest weapon against stress is our ability to choose one thought over another." ~William James
Offline
Posty
3823
Dołączył(a)
24 lut 2013, 16:06

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez hania33 08 wrz 2013, 10:07
mi bóle somatyczne się włączyły , nerwicha okropna..i zawroty głowy miałam paskudneee

-- 08 wrz 2013, 10:09 --

mi raz gorąco , raz zimno...w tym problem...cale plecy bolą ..juz nie wiem co jest grane...
Nikt mi nie będzie mówił jak mam żyć bo nikt za mnie nie umrze.


Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10860
Dołączył(a)
14 sie 2013, 13:27

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez nerwa 08 wrz 2013, 10:14
dusznomi napisał(a):właśnie, kiedy sobie poplakalam i to przynosilo ulge, a teraz...nic nie pomga!

Dokladnie! tez kiedys po płaczu sie lepiej czulam, jakies takie oczyszczenie i odreagowanie i lęk znikał, a teraz już nie bardzo... :-/ Chociaz moze czasem zdarzy sie, ze jest lepiej.

A filmik - tzn. ta relaksacja, fajna. Tez to znam (ostatnio mialam faze, ze calymi dniami sluchalam tych nagran z youtube :D), akurat jak to sluchalam to mialam taki lekki lęk, ale w sumie poczulam się nawet troche lepiej. Znalazlam tez taki filmik z kobietą ktora pokazuje, ze w czasie ataku dobrze jest scisnac sobie glowe (tzn, polozyc jedna reke z tylu glowy, druga z przodu) i to daje ulge. Ale zawsze o tym zapominam w czasie ataku :)

hania33, aaa z tym naprzemiennym to jest najgorsze - ja to wlasnie w lęku tak mam zazwwyczaj. Uderzenie goraca, po czym trzesawka z zimna i tak w kółko :-/

-- 08 wrz 2013, 09:18 --

Wiecie co w tej naszej nerwicy jest tez najgorsze... Ze kazdy normalny czlowiek od czasu do czsasu odczuwa jakis niepokoj, obawy, Ja pamietam, ze nawet kiedys mialam taki silny niepokoj czasem (przeszywajacy), ale jakos tak nie zwracalam uwagi i zaraz mijalo. Albo byla obawa przed czyms, i czulam ją ale tez uznawalam, ze to normalne. A teraz - kazdy, najwmniejszy przejaw lęku czy niepokoju to od razu wkrecanie sie... ze - znowu sie zaczelo, ze ja nie chce tego czuc, ze nerwica itd. Czyli jakby tak juz obawy przed odczuciem, ktore normlani tez odczuwaja i nie da sie go uniknac. I przez to wkrecanie to sie na sile i konczy sie tak jak sie konczy :-/
"The greatest weapon against stress is our ability to choose one thought over another." ~William James
Offline
Posty
3823
Dołączył(a)
24 lut 2013, 16:06

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez hania33 08 wrz 2013, 11:11
nerwa,

Racja a my ciągle to mamy..ten lęk , strach itp...
Nikt mi nie będzie mówił jak mam żyć bo nikt za mnie nie umrze.


Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10860
Dołączył(a)
14 sie 2013, 13:27

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez maciekpoznan 08 wrz 2013, 11:59
Witam w klubie :(
Offline
Posty
419
Dołączył(a)
03 lip 2013, 16:24

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez michalb 08 wrz 2013, 17:35
hania33, nerwa, dusznomi, Czytam tak wasze posty i jak bym widział siebie w 100%
Mam pytanie do Was czy macie też tak, że prócz kaszlu próbujecie krząkać by usunąć to coś z przełyku czy puc?
Offline
Posty
369
Dołączył(a)
31 sty 2013, 12:33

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 14 gości

Przeskocz do