Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez dusznomi 06 wrz 2013, 23:30
będę mierzyć ciśnienie do rana :P :D ile to wszystko jeszcze potrwa....
Fajne życie, to przede wszystkim kwestia fajnego myślenia....
Avatar użytkownika
Offline
Posty
641
Dołączył(a)
19 cze 2013, 22:54

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez hania33 06 wrz 2013, 23:32
dusznomi,

Oj może potrwać,ale ska my to znamy.. :D
Nikt mi nie będzie mówił jak mam żyć bo nikt za mnie nie umrze.


Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10860
Dołączył(a)
14 sie 2013, 13:27

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez nerwa 06 wrz 2013, 23:34
o ja dawno nie mierzylam juz! ale problem mam, bo musialam wziąć baterie z cisnieniomierza do myszki :) a do sklepu po nowe nie bardzo sie rwe.. ;)
W ogole wiecie jaką akcje mam w sklepach - ze biore zawsze najwiecej 2 produkty (no max. 3, ale to jak dobry dzien mam) :D a jak chce cos wiecej kupic, to kupuje 2, a potem niby mowie, ze jeszcze zapomnialam czegos i wchodze jeszcze raz na market i biore kolejne dwa ;)))) Bo jak mam wiecej to juz mam stresa przy kasie.

-- 06 wrz 2013, 22:35 --

(*dawno nie mierzylam = ze 3 dni :P)
"The greatest weapon against stress is our ability to choose one thought over another." ~William James
Offline
Posty
3830
Dołączył(a)
24 lut 2013, 16:06

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez hania33 06 wrz 2013, 23:42
Ja nie mierze ..chyba ze strachu..
Nikt mi nie będzie mówił jak mam żyć bo nikt za mnie nie umrze.


Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10860
Dołączył(a)
14 sie 2013, 13:27

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez dusznomi 06 wrz 2013, 23:43
nerwa, w ciągu 3 dni, to ja zdążyłam dokładnie 25 razy zmierzyć :P (zapisuje każdy wynik) wynik 25 to mój ciśnieniomierz, a u mamy pewnie jeszcze z 10 dodatkowych pomiarów by się znalazło :) ooo...i wczoraj raz u znajomej :P
boże...jakaś newrica natręctw chyba jeszcze do tego :)
ale mam schiza z tym magnezem...wzięłam 2 tabletki w odstępach ok 11h ;) i patrzcie co sie dzieje z moim mozgiem
Fajne życie, to przede wszystkim kwestia fajnego myślenia....
Avatar użytkownika
Offline
Posty
641
Dołączył(a)
19 cze 2013, 22:54

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez hania33 06 wrz 2013, 23:48
Nie martw sie ja dziś wypiłam trzy szklanki magnezu rozpuszczalnego..nic mi nie jest...by tylko mięśnie mi nie drżały..po magnezie lepiej.
Nikt mi nie będzie mówił jak mam żyć bo nikt za mnie nie umrze.


Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10860
Dołączył(a)
14 sie 2013, 13:27

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez nerwa 06 wrz 2013, 23:49
dusznomi, nie no, z tym magnezem to naprawde nie ma szans, zeby cos zlego sie stalo - nawet jakbys cale opakowanie zjadla :)

Ja to niezla schize zalapałam, jak wenlafaksyne wzielam (pierwszą dawke - i ostatnią zresztą). Bałam się całej kapsułki wiec wysypałam polowe tych kuleczek i połknelam. Potem stan był tragiczne i nagle.. uswiadomilam sobie, ze to wolnouwalniajacy się lek a ja polknelam bez kapsulki wiec zamiast uwalniac sie np. 12 czy 24h one mi sie od razu rozpuscili w zoladku. I bylam PEWNA, ze w takim razie na pewno mam efekt przedawkowania bo cała dawka na 24 poszla na raz! Bozeee, co ja wtedy przezywalam! atak paniki od razu, zimne i gorące poty, tabletki z węglem znalazlam i nałykałam się ich (zeby zniwelować skutek). I juz widzialam siebie, jak trace zaraz przytomnosc i mam mega zatrucie organizmu (ja wzielam wtedy 15mg a ludzie biora po 150mg na raz :D) A potem... wyczytlalam na necie, ze te małe kuleczki to mozna wysypywac z kapsulki bo one same w sobie sie wolno uwalniaja i to nie szkodzi jak sie zje bez :D
"The greatest weapon against stress is our ability to choose one thought over another." ~William James
Offline
Posty
3830
Dołączył(a)
24 lut 2013, 16:06

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez dusznomi 06 wrz 2013, 23:58
miałam niedawno zapalenie krtani, dotałam antybiotyk i wzielam 1 tb., juz go bralam tyle razy w zyciu, ale usralams obie ze mam uczulenie na penicyline i pewnie WLASNIE DZIŚ...TERAZ ... JUZ ono sie ujawni, ciul...ze 10 razy wczesniej wybralam po calym opakowaniu tego samego leku i nic mi nie bylo, zapalenie musialo minac samo :D bo ja umieralam :D nie biore nic, czasem jakies przeciwbolowe tylko, magnez, i kalmsy. Jak mialam wysypke od detergentow pijąc wapno dostałam ataku :)
człowiek stary i głupi!

-- 06 wrz 2013, 23:59 --

właśnie wpadłam na genialny pomysł...napije się coli, ona wypłukuje magnez, więc nadmiaru sie pozbędę :D:D:D:D sama z siebie sie juz smieje :D
Fajne życie, to przede wszystkim kwestia fajnego myślenia....
Avatar użytkownika
Offline
Posty
641
Dołączył(a)
19 cze 2013, 22:54

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez nerwa 07 wrz 2013, 00:06
:)))) ja mialam podobnie z antybiotykiem!!! Tez sie balam, ze mam uczulenie na penicyline, i nawet wrocilam do lekarki i powiedzialam, ze co jesli mam? A ona, ze nie to nowa generacja leku i ze spoko. Boze.... jak to byl rytual przed wypiciem! rozpuscilam w szklance, i siegalam ręką, ale dochodzilam do wniosku, ze nie.. nie moge, bo mi sie cos stanie. Potem znowu mnie wszyscy przekonywali "piiiijjjj!!" a ja dalej to samo. W koncu wypilam i tylko czekalam az sie dusic zaczne. Ale bylo ok ostatecznie :) To byl chyba jedyny antybiotyk jaki bralam w przeciagu 10 lat.
W ogole tez nie lubie leków, po paracetamolu jakies takie akcje mialam, jakbym pijana byla, i tez wyczytalam, ze to moze byc uczulenie i nie biore z 10 lat! Tylko ibuprom, i czasem aspiryne.

-- 06 wrz 2013, 23:07 --

no tylko te benzo pozostaja doraznie....

a magnezu nie wypłukuj!!i tak masz pewnie niedobory jak my wszyscy ;)
"The greatest weapon against stress is our ability to choose one thought over another." ~William James
Offline
Posty
3830
Dołączył(a)
24 lut 2013, 16:06

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez dusznomi 07 wrz 2013, 00:10
ja pamietam jak kiedys z silnym atakiem wyladowalam na pogotowiu i dostalam domiesniowo relanium, uspokoilam sie, ale na czas powrotu do domu tylko...bo w domu pomyslalam, a co jesli moje serce teraz bedzie za wolno bic, zaczne sie dusic, nie dojade tam 2 raz? i co..2 atak..po relanium!!! po hydroksyzynie zasnelam jak dziecko, obudzilam sie po jakiejs godzinie i atak...bo co...bo przeciez jak ja moglam zasnac, tak szybko, nieee.... to pewnie cos sie stalo. Pamietam jeszcze, jak raz wzielam tbl. na sen, bo nie spalam juz ze 3 noce i usnelam, a rano atak...myslalam ze zemdlalam czy cos, ze to nie sen mnie zmozyl...jakie to glupie, az smieszne! tragikomedia!
Fajne życie, to przede wszystkim kwestia fajnego myślenia....
Avatar użytkownika
Offline
Posty
641
Dołączył(a)
19 cze 2013, 22:54

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez hania33 07 wrz 2013, 00:15
Fajnie , ze Jesteście ..uciekam spać..spokoju Wam życzę.. :papa:
Nikt mi nie będzie mówił jak mam żyć bo nikt za mnie nie umrze.


Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10860
Dołączył(a)
14 sie 2013, 13:27

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez dusznomi 07 wrz 2013, 00:21
hania33, dobrej noski :) spokojnej i przespanej bez nerwicowych atrakcji :*
Fajne życie, to przede wszystkim kwestia fajnego myślenia....
Avatar użytkownika
Offline
Posty
641
Dołączył(a)
19 cze 2013, 22:54

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez nerwa 07 wrz 2013, 00:28
dusznomi, :))))))))) to jest dopiero wyczyn, ataki po uspokajaczach :D
Ale ja tez jak wezme wiecej benzo to jakos sie nieswojo czuje i wrecz bać się zaczynam.
A kiedy dawno lekarka przepisala mi barbiturany, mowiac, ze to cos podobnego do validolu, i jak sie tego nałykalam, to po chwili lezalam na łózku i nie bylam w stanie się w ogole ruszyc!!! (bo one sa w anestezjologii stosowane), az sama sie dziwie, ze nie wpadlam wtedy w panike! (ale moze to juz nawet nie bylo mozliwe w takim stanie ;) )

jeszcze jak dentysta znieczulenie mi robi to zawsze mam stracha, ze moze uczulona jestem i zaraz cos sie stanie :) (dlatego zazwyczaj bralam bez znieczulenia jednak).

Ehhh... dzisiaj chyba powinno się dobrze spac po takim dniu! trzeba odespac tą całodniową nerówkę! :great:
"The greatest weapon against stress is our ability to choose one thought over another." ~William James
Offline
Posty
3830
Dołączył(a)
24 lut 2013, 16:06

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez dusznomi 07 wrz 2013, 00:31
ja wlasnie nie wiem czy spiaca jestem, czy cos mi jest po magnezie ;/ :D zeby sie bac uczucia zmeczenia, to juz kryzys jest !
Fajne życie, to przede wszystkim kwestia fajnego myślenia....
Avatar użytkownika
Offline
Posty
641
Dołączył(a)
19 cze 2013, 22:54

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 14 gości

Przeskocz do