Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez hania33 04 wrz 2013, 22:24
ale miałam problem,mama mi zachorowała i tak myślę o niej..ciągle przy telefonie,,zatruła sie czymś :( ..a to juz wiek,, :(

-- 04 wrz 2013, 22:27 --

dusznomi,

Kreci ci sie w glowie mi dzis tez latalo...jak pijana...
Nikt mi nie będzie mówił jak mam żyć bo nikt za mnie nie umrze.


Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10860
Dołączył(a)
14 sie 2013, 13:27

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez dusznomi 04 wrz 2013, 22:37
hania33, właśnie teraz jakoś się duszę jeszcze bardziej....co za porąbaństwo!!! przecież to się nudne robi! nawet mam dość pisania o tym, bo czuję się jak debil pisząc wciąż o tym samym....
Fajne życie, to przede wszystkim kwestia fajnego myślenia....
Avatar użytkownika
Offline
Posty
641
Dołączył(a)
19 cze 2013, 22:54

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez another_memory 04 wrz 2013, 22:40
nerwa napisał(a):
another_memory napisał(a):nerwa, benzo to mocne gówno, zawsze zadziala 8)


:D heh.. i nigdy nie zawiedzie!
Kurde, ale dobrze, ze chociaz te benzo są... zawsze to na czarną godzine dobrze mieć jednak.


amen. ;)
And those who were seen dancing were thought to be insane by those who could not hear the music
Avatar użytkownika
Offline
Posty
191
Dołączył(a)
13 sty 2009, 21:29
Lokalizacja
olsztyn

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez dusznomi 04 wrz 2013, 22:41
nerwa, kurdę to jednak mam mądrych lekarzy na tej mojej mieścinie :) może faktycznie to nerwica a nie rak, zawał, udar, zapelanie...
i może faktycznie "wydaje mi się ze mam duszności, a ich nie mam"

:D:D:D hania33, kręciło mi się po południu i teraz chwilkę ( pól godziny może) i poszło sobie, nie wiem nawet kiedy, ale się duszę...coraz bardziej
COŚ ZA COŚ... rollercoaster, albo się dusimy...taki ci mój dzień...jak co dzień zresztą !!!
Fajne życie, to przede wszystkim kwestia fajnego myślenia....
Avatar użytkownika
Offline
Posty
641
Dołączył(a)
19 cze 2013, 22:54

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez hania33 04 wrz 2013, 22:45
another_memory,

A mi moj kochany lekarz benzo ..nie chcial zapisac,,,

-- 04 wrz 2013, 22:46 --

dusznomi,

Dzis dziewczyna napisala temat tez ja dusi ..ale ona ma refluks..myslicie , ze to mozliwe?
Nikt mi nie będzie mówił jak mam żyć bo nikt za mnie nie umrze.


Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10860
Dołączył(a)
14 sie 2013, 13:27

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez dusznomi 04 wrz 2013, 22:49
nerwa, też szukam zawsze czegoś co mnie uspokoi...np. jak ide na spacer, nie biore torebki, ale w kieszeni zawsze mam karte NFZ i coś na uspokojenie! a w rece buteleczke wody :) nie ma opcji żebym nie miała super naładowanej komórki- bo jak zadzwonie na 999 :) no i...nie pójdę gdzieś gdzie nie ma ludzi, czy będzie ciężko dojechac...

to i tak juz jest super, pare miesiecy temu na spacerki chodziłam z wielką torebka na ramie, a w niej:
chusteczki antybakteryjne i żel antybakteryjny- bo świńska grypa
tabsy na uspokojenie- bo nerwica
tabsy na biegunki itd- bo tak...
tabsy na gardło- bo wiecznie miałąm anginę, zapalenie krtani i co tylko się dało
spray do gardła- bo mi smakował nawet
grypex, rutinoscorbin, mase przeciwbolowych ( apapy, nospy :D),
musowo magnez :D
kwas foliowy- bo staramy sie o bejbi
bromergon- bo mam wysoką prolaktyne
zawsze jakis plasterek sie znalazł

a raz ... mialam spray na oparzenia

moja przyjaciolka zmienila mnie w telef. na PAULINA APTEKA :D
Fajne życie, to przede wszystkim kwestia fajnego myślenia....
Avatar użytkownika
Offline
Posty
641
Dołączył(a)
19 cze 2013, 22:54

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez nerwa 04 wrz 2013, 22:49
hania33, szkoda, ze nie chcial. Bo to naprawde sam fakt, ze masz przy sobie cos, co wiesz, ze Ci pomoze raz dwa - duzo daje. Mi tak lekarka tlumaczyla, ze wlasnie fajnie tak awaryjnie miec, bo samo posiadanie daje poczucie bezpieczenstwa.
Ale pewnie boja sie przepisywac ze wzg. na te uzaleznienia :-/

a mamie pewnie szybko przejdzie, bo zatrudnia przyjemne nie sa, ale na pewno bedzie dobrze!
"The greatest weapon against stress is our ability to choose one thought over another." ~William James
Offline
Posty
3823
Dołączył(a)
24 lut 2013, 16:06

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez hania33 04 wrz 2013, 22:51
nerwa, najgorsze jest to , ze nie moge tam byc ..ale moja mama silniejsza ode mnie..co do benzo zle zrobil..mecze sie przez niego
Nikt mi nie będzie mówił jak mam żyć bo nikt za mnie nie umrze.


Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10860
Dołączył(a)
14 sie 2013, 13:27

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez dusznomi 04 wrz 2013, 22:52
hania33, u mnie tez podejrzewali refluks, nawet sie cieszylam i lykałam cotroloc garsciami, gastroskopia jednak rozwiała moje marzenia o "zaraz ci przejdzie, spokojnie, to nie nerwica, tylko refluks"....oczywi,ście obrzydliwe badanie wykazało, że mam sliczny zolądeczek- tylko coś lekko znerwicowany :P
Fajne życie, to przede wszystkim kwestia fajnego myślenia....
Avatar użytkownika
Offline
Posty
641
Dołączył(a)
19 cze 2013, 22:54

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez hania33 04 wrz 2013, 22:53
dusznomi,

A juz mialam nadzieje, ze mam refluks :D

-- 04 wrz 2013, 22:55 --

dusznomi,

Musialas miec spora ta torbe :D
Nikt mi nie będzie mówił jak mam żyć bo nikt za mnie nie umrze.


Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10860
Dołączył(a)
14 sie 2013, 13:27

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez nerwa 04 wrz 2013, 22:57
Ja wyczytalam, że myslenie (i skupianie się) o oddychaniu powoduje wlasnie pobieranie wiecej powietrza niż potrzeba. Kiedy bierze się za duzo, to potem wypuszcza się tez za duzo tlenu i to powoduje uczucie, jakby nie oddychało się wystarczająco, bo nastepuje skrócenie oddechu (organizm nie chce sie pozbywac takiej ilosci tlenu aż).

A wystepuje to u was jak jestescie czyms zajete , takie bardzo zaabsorbowane jakas czynnoscia? Bo tu w tym przypadku to w sumie najlepsze rozwiazanie by bylo. Ale nie wiem czy cos daje?

-- 04 wrz 2013, 21:59 --

hania33, ja zauwazylam, ze jak komus cos dolega (np. z rodziny) to sie za bardzo az martwie i jakby odczuwam to, jakbym ja byla na miejscu tej osoby. Ale potem mysle, ze kurde, te osoby nie panikuja tak jak ja, i jesli cos im dolega to zazwyczaj podchodza do tego spokojnie i sie czuja w miare ok. A ja juz sobie wyobrazam, ze one sie czuja tak, jak ja bym sie czula na ich miejscu (wiesz, taka przestraszona, ze ciezki stan mam itd.)
"The greatest weapon against stress is our ability to choose one thought over another." ~William James
Offline
Posty
3823
Dołączył(a)
24 lut 2013, 16:06

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez dusznomi 04 wrz 2013, 23:02
hania33, jeszcze chwilka i musiałabym taką na kółkach mieć...dobrze ze sie ogarnełam :)
nerwa, i właśnie.... kiedyś byłam na imprezie...mówie, a szaleje, najwyżej umre, nic strasznego, w końcu umieram codziennie....tańczyłam, szalałąm, gadałam z ludźmi i tak gdzieś po północy siedze, jem któryś kawałek ciasta, popijam wodą i myślę..." a wy moje duszności gdzie jestescie, tanczycie jeszcze czy co?" i łapę się coraz częściej na tym, że coś robie i naglę mój durny mózg mówi "ej...chyba zapomniałaś o czymś...dusisz się...helloooo" no i zaczyna się :D:D:D
więc absolutnie prawdą jest fakt, że zajęcie się czymś i angaż w jakąś czynność daje chwilowy odpoczynek...i dobrze...bo przeca bym się udusiła :P
Fajne życie, to przede wszystkim kwestia fajnego myślenia....
Avatar użytkownika
Offline
Posty
641
Dołączył(a)
19 cze 2013, 22:54

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez hania33 04 wrz 2013, 23:03
nerwa,

No mnie dopadlo , jak obiad robilam...nic mi nie daje sprzatanie...

Co do chorob osob z rodziny masz racje...
Nikt mi nie będzie mówił jak mam żyć bo nikt za mnie nie umrze.


Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10860
Dołączył(a)
14 sie 2013, 13:27

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez another_memory 04 wrz 2013, 23:05
hania33 napisał(a):another_memory,

A mi moj kochany lekarz benzo ..nie chcial zapisac,,,



Szkoda, to fakt. Tylko z drugiej strony benzo, jak wiadomo, jest silnie uzależniające. Ja, chociaż biorę je doraźnie, nie wyobrażam sobie dalszego oddalenia się od domu bez afobamu w torebce. Jestem na benzodiazepinowej smyczy- chciałabym się z niej kiedyś urwać.

A tak przy okazji, hania33, dużo zdrówka dla mamy.
And those who were seen dancing were thought to be insane by those who could not hear the music
Avatar użytkownika
Offline
Posty
191
Dołączył(a)
13 sty 2009, 21:29
Lokalizacja
olsztyn

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 38 gości

Przeskocz do