Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez maciekpoznan 04 wrz 2013, 20:58
Nerwa dokladnie, ciagle za mna chodzi ostatnio nie mam sposobu na niego:(
Offline
Posty
419
Dołączył(a)
03 lip 2013, 16:24

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez dusznomi 04 wrz 2013, 21:08
w sobotę jadę do empiku kupić książki o nerwicy, bo te które wziełam z biblioteki sa do bani!!! ja się naucze tej nerwicy tak jak ona mnie. Franca wie kiedy mnie zaatakować, a ja naucze się jak atakować ją. Nie bedę siedziała bezczynnie i czekała na ataki, lęki i strachy...bo to cholera nie minie nigdy!!! Leków brać nie będę- bo co? bo się oczywiście boje! założe się że po weekendzie ataków będzie o sto wiecej, w koncu wojna to wojna! I pozbędę się tych zakichanych duszności, oj nie bedzie mi jakas psychiczna czesc mozgu zycia odbierac! basta! kochałam zawsze góry- jeju ile szlaków w pocie czoła pokonałam, ile własnych słabości, ostatnio w zakopanym, bałam się spacerować po Krupówkach !!! a moja psiapsióła zdobyła Dolomity!!! zakochiwałyśmy się w skałach razem, ona idzie dalej, a ja boje się straganów!!! No to są kpiny, chciałabym chociaż Morskie Oko kiedyś jeszcze zobaczyć, a póki co Gubałówka jest dla mnie SZLAKIEM LĘKU I STRACHU !!!

A tak poza tym....ale mi się we łbie kręci !!! no, mistrzostwo świata!

-- 04 wrz 2013, 21:28 --

o i teraz kuje po lewej stronie klatki piersiowej... super :)
Fajne życie, to przede wszystkim kwestia fajnego myślenia....
Avatar użytkownika
Offline
Posty
641
Dołączył(a)
19 cze 2013, 22:54

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez pimpek82 04 wrz 2013, 21:53
dusznomi
u mnie cholera przylazła znowu,a było już lepiej,nie wiem czy ma to związek ze zmieniającą się porą roku i znowu będzie parę miesięcy do dupy,aż boję się pomyśleć.od wczoraj coraz ciężej mi się oddycha i nie jest chwilowe tylko cały czas
Offline
Posty
187
Dołączył(a)
28 mar 2013, 10:42

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez nerwa 04 wrz 2013, 21:59
another_memory napisał(a):nerwa, benzo to mocne gówno, zawsze zadziala 8)


:D heh.. i nigdy nie zawiedzie!
Kurde, ale dobrze, ze chociaz te benzo są... zawsze to na czarną godzine dobrze mieć jednak.
"The greatest weapon against stress is our ability to choose one thought over another." ~William James
Offline
Posty
3828
Dołączył(a)
24 lut 2013, 16:06

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez dusznomi 04 wrz 2013, 22:01
pimpek82, ja też zaczynam mieć czarne myśli, że to na zmianę pory roku....oddycha mi się nadal źle, ale klata juz nie boli :) żołądek przestał i w głowie się nie kręci :) jej szał !!!
Fajne życie, to przede wszystkim kwestia fajnego myślenia....
Avatar użytkownika
Offline
Posty
641
Dołączył(a)
19 cze 2013, 22:54

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez nerwa 04 wrz 2013, 22:02
dusznomi napisał(a):w sobotę jadę do empiku kupić książki o nerwicy, bo te które wziełam z biblioteki sa do bani!!! ja się naucze tej nerwicy tak jak ona mnie. Franca wie kiedy mnie zaatakować, a ja naucze się jak atakować ją. Nie bedę siedziała bezczynnie i czekała na ataki, lęki i strachy...bo to cholera nie minie nigdy!!! Leków brać nie będę- bo co? bo się oczywiście boje! założe się że po weekendzie ataków będzie o sto wiecej, w koncu wojna to wojna! I pozbędę się tych zakichanych duszności, oj nie bedzie mi jakas psychiczna czesc mozgu zycia odbierac! basta! kochałam zawsze góry- jeju ile szlaków w pocie czoła pokonałam, ile własnych słabości, ostatnio w zakopanym, bałam się spacerować po Krupówkach !!! a moja psiapsióła zdobyła Dolomity!!! zakochiwałyśmy się w skałach razem, ona idzie dalej, a ja boje się straganów!!! No to są kpiny, chciałabym chociaż Morskie Oko kiedyś jeszcze zobaczyć, a póki co Gubałówka jest dla mnie SZLAKIEM LĘKU I STRACHU !!!


dusznomi ! Dobrze gadasz!!!! Co to ma byc do cholery?! Najlepsze lata tracimy, tyle by mozna przezyć, marzenia realizować !
Jeszcze zeby to bylo cos takiego "realnego" (w sensie fizycznego), co nam to uniemozliwa, a to kurde glupie lęki, wytwory naszej głowy, nasze dziwne obawy przed nie wiaodmo czym.... ehhh nie no, serio - nie mozemy pozwolić, żeby to wszystko zostało nam odebrane!

Mi sie juz udalo jako tako ogarnac fizyczne dolegliwosci z tym zwiazane i juz sie ich nie boje (ale dusznosci przyznaje się - nie mialam :-/), za to w ogole nie moge sobie poradzic z samym uczuciem lęku :-/ niby sobie mowie - to tylko uczucie, niech sobie bedzie, ja żyje dalej i olewam, ale ciezko idzie poki co...
"The greatest weapon against stress is our ability to choose one thought over another." ~William James
Offline
Posty
3828
Dołączył(a)
24 lut 2013, 16:06

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez pimpek82 04 wrz 2013, 22:05
Mam pytanko.Czy u Was też coś takiego się pojawia?

U mnie raz,dwa w tygodniu zdarza się jak położę się do łóżka,że robi mi się strasznie zimno,dostaję tików ciała i w pewnym momencie jak zamykam oczy nie wiem czy już śpię czy nie śpię mam dziwne uczucie, że zabrakło mi powietrza i muszę wziąć oddech.Nie jest to zakrztuszenie.Potrafi się powtórzyć ze dwa razy.Po tym już nie mogę zasnąć.Przełykam nerwowo ślinę,boję się,robi mi się gorąco i serducho zaczyna szybciej bić.Meczę się z takim niepokojem przez jakiś czas,nie mogę już zasnąć,póki nie wezmę sobie czegoś uspokajającego.
Offline
Posty
187
Dołączył(a)
28 mar 2013, 10:42

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez dusznomi 04 wrz 2013, 22:10
pimpek82, ident u mnie !!! ja wtedy piję wode, lodowatą, serce si e po niej uspokaja- zalecił lekarz :) pewnie PLACEBO- ale działa, niechaj będzie :) serducho jak bije....to zaczynam szaleć....wymęcze je tak, że dopiero napindala! zime ciało....mój mąż mówi, że czuje sie jakby przytulał nieboszczyka z tym, że drżę cała...więc widzi, że żyję !
Fajne życie, to przede wszystkim kwestia fajnego myślenia....
Avatar użytkownika
Offline
Posty
641
Dołączył(a)
19 cze 2013, 22:54

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez nerwa 04 wrz 2013, 22:12
pimpek82, ja jedyne co mam, co jest troche moze podobne to, że jak się klade i już dlugo leże (i może w momencie zasypiania) naglę czuje, że nie oddycham i musze złapać oddech wtedy i sie budze. To jest chyba bezdech tak zwany. Ale zazwyczaj mam to w dzien jak sie poloze, w nocy raczej nigdy. Moze dlatego tez, ze w nocy spie na brzuchu i wtedy mi sie jakos latwiej oddycha.
"The greatest weapon against stress is our ability to choose one thought over another." ~William James
Offline
Posty
3828
Dołączył(a)
24 lut 2013, 16:06

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez dusznomi 04 wrz 2013, 22:13
nerwa, ja się chetnie zamienię, mogę sie bac i bac i bac...oddam ci duszności nerwicowe

a wiecie co jest w tym najlepsze, że wczesniej w starchu, lęku itd. mój mózg działał na takich obrotach, że szok. Zawsze stres działał na moją korzyść, nawet w trakcie sesji jakoś lubiłam się 'denerwować" bo lepiej mi szła nauka, egzaminy, sami wykładowcy twierdzili, że podczas egz. przechodzę samą siebie...

to mam...korzysci jak cholera teraz...życie jak w bajce...eh....
Fajne życie, to przede wszystkim kwestia fajnego myślenia....
Avatar użytkownika
Offline
Posty
641
Dołączył(a)
19 cze 2013, 22:54

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez hania33 04 wrz 2013, 22:15
dusznomi,

Cześć...ja tez nie chce się dusić....
Nikt mi nie będzie mówił jak mam żyć bo nikt za mnie nie umrze.


Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10860
Dołączył(a)
14 sie 2013, 13:27

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez nerwa 04 wrz 2013, 22:17
dusznomi napisał(a):ja wtedy piję wode, lodowatą, serce si e po niej uspokaja- zalecił lekarz :) pewnie PLACEBO- ale działa, niechaj będzie :)


znalazlam wlasnie badanie na ten temat z roku 2010 - wiec, potwierdzone jest, ze to nie placebo! :) tez w sumie dobrze wiedziec w takim razie.
"The greatest weapon against stress is our ability to choose one thought over another." ~William James
Offline
Posty
3828
Dołączył(a)
24 lut 2013, 16:06

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez hania33 04 wrz 2013, 22:19
nerwa,

Mi kazano, jak bede sie dusic wypic 2 szklanki wody, ale nie moge przełknąć...
Nikt mi nie będzie mówił jak mam żyć bo nikt za mnie nie umrze.


Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10860
Dołączył(a)
14 sie 2013, 13:27

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez nerwa 04 wrz 2013, 22:20
a wiecie co, kiedys mialam takiego stresa, ze mi gardlo spuchnie i się uduszę. No i potem wymyslilam, ze bede ze soba nosic taką rurke do picia, wiec jak mi zacznie puchnac to wloze tą rurke do garla i przez nią bede oddychac. I tak nosilam ją ze sobą kilka miesięcy, calkiem bezpiecznie się czułam.
I jakos nie pomyslalam o tym, ze taka rurka jest tak miekka, ze jakby mi puchlo gardlo to bez problemu ją zgniecie przeciez :D

-- 04 wrz 2013, 21:22 --

hania33, wierze, ze w takiej sytuacji to ciezko cokolowiek przelknac :( eh
"The greatest weapon against stress is our ability to choose one thought over another." ~William James
Offline
Posty
3828
Dołączył(a)
24 lut 2013, 16:06

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 32 gości

Przeskocz do