Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez problematyczny 31 sie 2013, 21:23
Witam! Mam pytanie. A mianowicie problem który bardzo mi utrudnia życie - ciągłe uczucie potrzeby do toalety. Mam je od jakiś 2 miesięcy. Boje się oddalić od domu. :/ Podejrzewam, że jest to lęk przed oddaleniem sie od toalety w domu. Macie jakiś pomysł jak to troche załagodzić albo się go pozbyć? Psychiatre mam dopiero we wrześniu a zanim coś zacznie działać czy leki czy terapia to pewnie kolejne miesiące, jak sobie samemu z tym trochę poradzić? Bardzo proszę o pomoc bo musze jakoś żyć - wychodzić z domu, do szkoły do ludzi. :/
Offline
Posty
10
Dołączył(a)
26 lip 2013, 09:03

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez nerwa 01 wrz 2013, 03:14
problematyczny, a jak "zalatwisz wszystko co trzeba" przed wyjsciem, to tak samo jest od samego wyjscia? wyobriazam sobie, ze to faktycznie musi byc ciezkie :-/

A ja mam pytanie odnosnie nocnych atakow - czesto zdarza wam się meic atak lęku w srodku nocy (taki wybudzajacy ze snu)? Szczerze mowiac, zdarzylo mi sie to chyba juz 3 czy 4 raz (no moze bylo jeszcze kilka takich mini) i jest to dosc przerazajace :-/ (tym bardziej, ze jak sie kladlam to bylam dosyc zrelaksowana...)
"The greatest weapon against stress is our ability to choose one thought over another." ~William James
Offline
Posty
3830
Dołączył(a)
24 lut 2013, 16:06

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez hania33 01 wrz 2013, 08:53
nerwa,

Ja miałam , lecz tylko wtedy , gdy mnie tak złapało mocniej , przez 5 dni i nocy...oj ciężko było..Teraz się uspokoiło nocą.
Nikt mi nie będzie mówił jak mam żyć bo nikt za mnie nie umrze.


Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10860
Dołączył(a)
14 sie 2013, 13:27

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez maciekpoznan 01 wrz 2013, 09:39
Ja mam często takie ataki w nocy, budzę się i dostaję drgawek, zimnych potów.... Ogólnie masakra.
Offline
Posty
419
Dołączył(a)
03 lip 2013, 16:24

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez hania33 01 wrz 2013, 09:41
maciekpoznan,

Jak wyglądają te drgawki ,drżenie mięśni?
Nikt mi nie będzie mówił jak mam żyć bo nikt za mnie nie umrze.


Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10860
Dołączył(a)
14 sie 2013, 13:27

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez nerwa 01 wrz 2013, 10:16
o to ja tez mialam takie jakby drgawki ale bardziej bym porownala to z takim "telepanien" jak np. zimno jest i takie niepohamowane trzesienie sie (albo jak w goraczce). I raz mi bylo strasznie goraco, a potem sie zaczynalo takie coś.

Potem wzielam kawalek benzo i zasnelam. Rano sie obudzilam i mialam takie dosc duze uczucie niepokoju, ale to bylo ok, bo to byl taki niepokoj w calym ciele, ale nie atak lęku wiec za chwile przeszlo i znow zasnelam :)

-- 01 wrz 2013, 09:28 --

Poczytalam troche o tych nocnych atkach i ma to nawet swoja naze - nocturne panic attacks :)
Nie do konca wiadomo dlaczego powstaja - ale prawdopodobnie moze byc podobnie jak przy normalnych (cos zaczyna mozg myslec i sie zaczyna bledne kolo). Dodatkow jest tez mozliwosci, ze taki atak pojawia sie przy bezdechu nocnym, albo przy problemach z zoladkiem. Wtedy np. czujemy jakis ucisk, czy pieczenie (albo nie lapiemy oddechu przez dluzszy czas) i tak samo dla naszego organizmu to jest info, ze cos jest nie tak i zaczyna panike.

Najgorsze w tym wszystkim jest to, ze zazwyczaj wiemy, ze zbliza sie panika, a tutaj zaczyna sie jak jeszcze spimy (i jestesmy nie swiadomi) a jak nas to wybudza to juz mamy pelnowymiarowy atak (i jest ciemno, noc, strasznie itd.) - wiec jest to dodatkowo przerazajace.
"The greatest weapon against stress is our ability to choose one thought over another." ~William James
Offline
Posty
3830
Dołączył(a)
24 lut 2013, 16:06

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez maciekpoznan 01 wrz 2013, 10:36
hania33 mam dokładnie tak samo jak nerwa... Budzę się w nocy, i zalewa mnie zimny pot, taki mam oddech nierówny, nie mogę nabrać powietrza ( któtkie szybkie płytkie wdechy) ....

Co do drgawek - takie same miałem kiedyś jak jeszcze nie byłem chory, to miałem przy ataku grypy jelitowej. Obracam się często z boku na bok, drżę , takie typowe telepanie właśnie, nie mogę się uspokoić i nie panuję nad tym. Skręca mnie tak jakoś, nieraz mdłości czuję.

Dzisiaj obudziłem się o 4 z takim właśnie atakiem, dopiero po benzo znów udało mi się zasnąc, ale po przebudzeniu ataki ponownie się pojawiły.
Offline
Posty
419
Dołączył(a)
03 lip 2013, 16:24

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez nerwa 01 wrz 2013, 10:51
maciekpoznan, ale wstajesz wtedy? czy lezysz dalej? bo ja to zapalilam swiatlo, wlaczylam nawet komputer i jakos lepiej wtedy bylo powoli. I tez gdzies na necie czytalam w poradach, ze wtedy najlepiej wstac i sie rozbudzic calkowicie - wtedy najszybciej to minie (chociaz wiaodmo, zazwyczaj bez benzo sie nie obejdzie...)
"The greatest weapon against stress is our ability to choose one thought over another." ~William James
Offline
Posty
3830
Dołączył(a)
24 lut 2013, 16:06

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez maciekpoznan 01 wrz 2013, 11:27
Wiesz co jak wstaje to faktycznie chyba przechodzi szybciej, ale jak leże to się rozwija i zazwyczaj cały dzień mam do niczego ( tak jak wczoraj), a dzisiaj wstałem wcześniej i chodzę trochę taki wystraszony i w lękach boję się o te "napady". W pracy często się zdarza , że się budzę o 4 do 5 dramat, a potem powoli próbuję działać i powoli mija, chociaż nie zawsze.

Wczoraj tak przetrzymałem atak, że chwilami nawet ryczałem.
Offline
Posty
419
Dołączył(a)
03 lip 2013, 16:24

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez dusznomi 01 wrz 2013, 11:31
ja mialam dlugo tak, ze codzinnie w nocy sie budzilam o 3:08 z lękiem....ale samo jakos zniknelo. Teraz zdarza się rzadko.
Fajne życie, to przede wszystkim kwestia fajnego myślenia....
Avatar użytkownika
Offline
Posty
641
Dołączył(a)
19 cze 2013, 22:54

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez maciekpoznan 01 wrz 2013, 11:56
O właśnie mam tak jak dusznomi, ale nie chce zaniknąć :(
Offline
Posty
419
Dołączył(a)
03 lip 2013, 16:24

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez nerwa 01 wrz 2013, 12:18
a ja tez w nocy po tym niby zasnelam, i potem spalam juz lepiej - ale dzisiaj od rana jakis taki "lękowy dzień" :-/ A jutro czeka mnie powrot do pracy, bo szef wraca (tak naprawde po miesiacu!). Kurcze, mam czasem dni, ze naprawde czuje sie dobrze, wstaje jakas taka zmotywowana, ze bedzie dobrze i jakos dam rade. A potem przychodza dni, gdzie jestem cala w nerwach i boje sie o przyszlosc...
"The greatest weapon against stress is our ability to choose one thought over another." ~William James
Offline
Posty
3830
Dołączył(a)
24 lut 2013, 16:06

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez maciekpoznan 01 wrz 2013, 12:41
Dokładnie nerwa . Mam to samo, ale ostatnio udało mi się to pokonać, po jakimś czasie przeszły nawet te poranne lęki, nie wiem jak to teraz będzie. Oby sie udało i tym razem :(
Offline
Posty
419
Dołączył(a)
03 lip 2013, 16:24

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez kupmitrumne 01 wrz 2013, 12:50
nerwa, ja też się ciągle boje co przyniesie przyszłość ... póki co się leczę i jest dobrze , chciałabym zacząć pracować ale ciężko mi znaleźć .. przez to nie mogę w nocy zasnąć bo martwię się co będzie , mam 24 lata a tu ani męża ani pracy :roll: :roll: przeraża mnie to !
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10281
Dołączył(a)
13 sie 2013, 12:34

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 36 gości

Przeskocz do