Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez nerwa 26 sie 2013, 15:30
Ja czasami obserwuje u siebie dziwny objaw, czesto jak ide do pracy, wychodze z autobusu i musze isc w dol (do tunelu) i potem w gore (na powierzchnie) i jak wychodze to łapie mnie taki ucisk w klatce piersiowej, ktory promieniuje az do gardla! Zazwyczaj musze stanąc na chwile i wtedy przechodzi. Wszystko trwa moze 1-2min i potem juz jest ok. Najpierw myslalam, ze moze jak ide pod gore to wysilek jest i taka reakcja. Ale jak ide (nawet pod duzo bardziej stroma gore) w innym miejscu, i jestem faktycznie zmeczona to nigdy nie mialam takich objawow. Dziwne... moze stres (skoro w drodze do pracy ;) ), ale z drugiej strony, to naprawde jest dziwny objaw, taki troche jak kolka tylko wlasnie wyzej w okolicach serca :-/
"The greatest weapon against stress is our ability to choose one thought over another." ~William James
Offline
Posty
3827
Dołączył(a)
24 lut 2013, 16:06

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez platek rozy 26 sie 2013, 15:47
nerwa moze Ci sie zle to miejsce kojarzy i dlatego jakis taki lęk to jest? Ja wiem ze dzisiejszy lek nocny byl zwiazany z tym ze wczoraj sobie farbowalam wlosy a po ostatnim takim farbowaniu i zmywaniu farby nad wanna w pozycji z pochylona glowa mialam zawroty od kregoslupa caly tydzien .Wiec juz mnie panika lapala ze tym razem bedzie tak samo chociaz teraz glowe myje i splukuje w pozycji dozwolonej czyli pod prysznicem stojac jak dotad nic mi sie nie dzialo od kiedy tak robie i ograniczam dzwiganie ale juz zapamietalam farbowanie wlosow jako cos po czym cierpialam i chyba stad te lęki nocne :cry:
Nigdy nie zaprosiłabyś do swojego domu złodzieja, więc czemu pozwalasz, aby myśli , które kradną Twoje szczęście rozgościły się w Twojej głowie?

Mój mózg jest fabryką strachu. Produkuje bzdury na skalę masową. ;)


http://vimeo.com/48594258
Avatar użytkownika
Offline
Posty
15803
Dołączył(a)
08 sie 2013, 18:53

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez evvelinka 26 sie 2013, 16:38
Ja też się boje, że u mnie jest coś z kręgosłupem, bo pierwszy atak paniki miałam dokładnie następnego dnia po tym jak mi chłopak wymasował szyję. Rano miałam mdłości i źle się czułam. Taki dziwny zbieg okoliczności. Akurat wtedy jak codziennie wykonywałam ćwiczenia izometryczne na kręgosłup od neurologa miałam największe ataki paniki i najgorzej się czułam. Nie robiłam jeszcze rtg całego kręgosłupa, jedynie odcinka szyjnego - wyszła kyfoza, ale neurolog powiedział, że to nie powinno mieć aż takiego znaczenia. W każdym razie często chodząc ulicą dziwnie się czuję. Nawet jak jestem spokojna i to mnie zastanawia. Powinnam jeszcze chyba iść do ortopedy.
A jeszcze jak pochodzę po sklepie szybko, pokręcę głową na różne strony to potem mnie zamracza i mam zawroty głowy. Mam też i tak, jak nerwa, że idąc w górę lub w dół po schodach kręci mi się w głowie. Ale to wszystko też nie zawsze.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
401
Dołączył(a)
31 lip 2013, 12:55
Lokalizacja
WWA

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez Saraid 26 sie 2013, 16:40
nerwa napisał(a):Ja czasami obserwuje u siebie dziwny objaw, czesto jak ide do pracy, wychodze z autobusu i musze isc w dol (do tunelu) i potem w gore (na powierzchnie) i jak wychodze to łapie mnie taki ucisk w klatce piersiowej, ktory promieniuje az do gardla! Zazwyczaj musze stanąc na chwile i wtedy przechodzi. Wszystko trwa moze 1-2min i potem juz jest ok. Najpierw myslalam, ze moze jak ide pod gore to wysilek jest i taka reakcja. Ale jak ide (nawet pod duzo bardziej stroma gore) w innym miejscu, i jestem faktycznie zmeczona to nigdy nie mialam takich objawow. Dziwne... moze stres (skoro w drodze do pracy ;) ), ale z drugiej strony, to naprawde jest dziwny objaw, taki troche jak kolka tylko wlasnie wyzej w okolicach serca :-/

Stres raczej a wynika badań masz w porzadku?Tez miała podobne objawy.
Saraid
Offline

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez platek rozy 26 sie 2013, 16:47
evvelinka napisał(a):Ja też się boje, że u mnie jest coś z kręgosłupem, bo pierwszy atak paniki miałam dokładnie następnego dnia po tym jak mi chłopak wymasował szyję. Rano miałam mdłości i źle się czułam. Taki dziwny zbieg okoliczności. Akurat wtedy jak codziennie wykonywałam ćwiczenia izometryczne na kręgosłup od neurologa miałam największe ataki paniki i najgorzej się czułam. Nie robiłam jeszcze rtg całego kręgosłupa, jedynie odcinka szyjnego - wyszła kyfoza, ale neurolog powiedział, że to nie powinno mieć aż takiego znaczenia. W każdym razie często chodząc ulicą dziwnie się czuję. Nawet jak jestem spokojna i to mnie zastanawia. Powinnam jeszcze chyba iść do ortopedy.
A jeszcze jak pochodzę po sklepie szybko, pokręcę głową na różne strony to potem mnie zamracza i mam zawroty głowy. Mam też i tak, jak nerwa, że idąc w górę lub w dół po schodach kręci mi się w głowie. Ale to wszystko też nie zawsze.

radze zrobic rtg czynnosciowe tam wyjdzie czy nie masz np dyskopatii albo niestabilnosci kregow i raczej neurochirurga polecam jak takie cos wyjdzie .
Nigdy nie zaprosiłabyś do swojego domu złodzieja, więc czemu pozwalasz, aby myśli , które kradną Twoje szczęście rozgościły się w Twojej głowie?

Mój mózg jest fabryką strachu. Produkuje bzdury na skalę masową. ;)


http://vimeo.com/48594258
Avatar użytkownika
Offline
Posty
15803
Dołączył(a)
08 sie 2013, 18:53

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez evvelinka 26 sie 2013, 19:57
Ojej dzięki, zrobię sobie. A tobie jak się przyczynił kręgosłup do nerwicy?

Wygląda na to, że wracam do punktu wyjścia, bo po pierwszych atakach pierwsza myśl to że to kręgosłup, ale na rtg szyjnego poprzestałam jak mi neurolog powiedział, że to nerwica, bo jestem strasznie napięta. Tylko, że od nerwicy nie traci człowiek nagle wzroku na 2 sekundy, nie plączą mu się nogi i nie upada prawie na ziemię - zdarzyło mi się takie coś na targach oświetlenia i miało miejsce jeszcze przed pierwszym atakiem paniki. Musiałam się przytrzymać mojego chłopaka, bo jak nic bym gruchnęła na ziemię. Dlatego wciąż nie odpuszczałam i twierdziłam, że to coś fizycznego jak mi wszyscy mówili nerwica. Jakoś mi to umknęło w natłoku tych wszystkich badań, ale pamiętam, że wtedy nie raz się budziłam ze zgiętą szyją nagle pod wpływem jakiegoś zrywu i wstawałam na równe nogi. Pierwsze mdłości pojawiły się po masażu szyi, a pierwszy atak po ćwiczeniach izometrycznych na kręgosłup... ciekawe... zaprzestałam wtedy ćwiczeń i po jakimś czasie przestałam doświadczać nagłych wybudzeń, tylko czasami mi się zdarzało, ale jak jakiś miesiąc temu znowu spróbowałam izomatrii niedługo potem znowu miałam atak... albo tak sobie zakodowałam albo rzeczywiście to kręgosłup wszystko. Jak mi robili tomografię głowy i stół się poruszał to tak mi się kręciło w głowie, że potem przez kilka godzin miałam mdłości. Od początku najbardziej przeszkadzała mi w tym wszystkim jedna rzecz... to zamroczenie i zawroty głowy chodząc po ulicy. Co bym nie robiła jak dłużej chodzę się to pojawia, trwa do dziś.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
401
Dołączył(a)
31 lip 2013, 12:55
Lokalizacja
WWA

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez dusznomi 26 sie 2013, 22:14
kochani powiedzcie jak mam sobie z tymi dusznościami radzić? już nie wytrzymuje...tyle miesięcy...dzien w dzien!
Fajne życie, to przede wszystkim kwestia fajnego myślenia....
Avatar użytkownika
Offline
Posty
641
Dołączył(a)
19 cze 2013, 22:54

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez Ewita1 26 sie 2013, 23:12
Ja może nie mam duszności, ale jak pomyślę o oddychaniu to potem nie mogę wyrównać oddechu. Myślę, że to taki mój wkręt nerwicowy. No i jak tak usiłuję równo oddychać to zaczyna się piekło. Po jakimś czasie męki, zaczynam wpadać w panikę. Wtedy niestety nic już nie mogę zrobić.
Ale czasem gdy uda mi się nie dopuścić do ataku to biorę się za oglądanie ciekawego filmu, czytanie książki i zapominam o "kłopotach" z oddychaniem. Jeśli to nie pomaga próbuję sobie coś ponucić, wtedy oddech sam się reguluje.Po prostu zapominam o kontroli oddechu.
A jak sobie tylko przypomnę.... :(
"Co bym robiła dzisiaj, gdybym była odważna?"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
78
Dołączył(a)
21 lip 2013, 22:05

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez dusznomi 26 sie 2013, 23:14
Ewita1, ja mam to cholerstwo całą dobę od kilku miesięcy, czasem głupie uczucie że to już ostatni oddech!!! meczę się okropnie!!!
Fajne życie, to przede wszystkim kwestia fajnego myślenia....
Avatar użytkownika
Offline
Posty
641
Dołączył(a)
19 cze 2013, 22:54

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez marimorena 26 sie 2013, 23:23
większość czasu mam uczucie jakby coś mi siedziało na klatce, mogę nabrać minimalną ilość powietrza, i też nie potrafię nic na to poradzić.. ale i tak wolę to niż hiperwentylacje które mnie kiedyś atakowały
Avatar użytkownika
Offline
Posty
722
Dołączył(a)
30 cze 2013, 22:16
Lokalizacja
Kraków

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez Ewita1 26 sie 2013, 23:24
Dusznomi,Wiem i rozumie, też się męczę. Nawet teraz to mnie męczy, bo jak pisałam to sobie przypomniałam. Już wymyśliłam sobie astmę, alergię a nawet na dziś zapalenie płuc. Eh... ciężkie to nasze życie. Najgorzej, że palę i każdy papieros to natrętne myśli, że pogarszam tylko sprawę. Jak zacznę ziewać to myślę, że mam niedotlenienie od fajek.
Ale żeby całą dobę to Ci współczuję.
"Co bym robiła dzisiaj, gdybym była odważna?"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
78
Dołączył(a)
21 lip 2013, 22:05

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez dusznomi 26 sie 2013, 23:33
Ewita1, ja tez pale...astma, odma, rak, alergia....przechodziłam wszystko! :uklon:
Fajne życie, to przede wszystkim kwestia fajnego myślenia....
Avatar użytkownika
Offline
Posty
641
Dołączył(a)
19 cze 2013, 22:54

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez Ewita1 26 sie 2013, 23:35
To jest nas dwie :)
"Co bym robiła dzisiaj, gdybym była odważna?"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
78
Dołączył(a)
21 lip 2013, 22:05

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez Myszasty 27 sie 2013, 15:13
Moje ataki są bezpośrednio związane z moim natrętnym myśleniem o zawale serca, o śmierci i z dyskomfortem odczuwanym w klatce piersiowej. Ciągłe wrażenie "ciasnoty" między żebrami, coś jakby ścisk za mostkiem, niemożność złapania pełnego oddechu. Takie odczucia fizyczne dodatkowo pogłębiają tylko myślenie o najgorszym. Niestety nie do końca potrafię sobie z tym radzić i od czasu do czasu zdarza się konkretny atak, który wygląda mniej więcej tak:

- przede wszystkim potężne mrowienie w głowie, trochę słabsze w całym ciele,
- kompletna depersonalizacja i derealizacja (nawet będąc w domu wydaje mi się, jakby to jednak nie do końca był mój dom), w tym momencie wszystko co mnie otacza znajduje się jakby za lekką mgiełką
- te dwa odczucia powodują myślenie: 'o cholera, zaraz zemdleję, słabo się czuję, to pewnie zawał'... następuje jeszcze większe 'nakręcenie się'
- ogromne pocenie się całego ciała: plecy, dłonie, uda, nogi... no dosłownie jakby z każdego możliwego miejsca na ciele wydzielał się ze mnie pot
- przyspieszone bicie serca, czasami chyba aż na granicy jego wytrzymałości, jakby zaraz miało wyskoczyć z piersi
- kompletne drżenie rąk, nie potrafię wtedy utrzymać praktycznie niczego w dłoniach, gdyby ktoś podstawił mi fortepian pod ręce, to myślę, że Chopin miałby całkiem niezłego konkurenta ;)

Taki atak trwa od 10 minut do czasami aż pół godziny, zdarza się on w różnych miejscach, ale najrzadziej w miejscach pełnych ludzi i w domu. Jak sobie radzę? Przede wszystkim kontrola i wyrównanie oddechu - to przy okazji pozwala uspokoić serca. Dodatkowo staram się podczas takiego ataku czymś zająć myśli - aby odpędzić myślenie o zawale. Dodatkowo bardzo pomocna jest dla mnie obecność drugiej osoby, bardzo pomaga fizyczny kontakt - chwycenie za dłoń, objęcie, przytulenie.
Offline
Posty
7
Dołączył(a)
27 sie 2013, 02:59
Lokalizacja
ZDolnyŚląsk

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 29 gości

Przeskocz do