Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez Kn24 21 sie 2013, 19:47
sama , leki mnie strasznie oglupialy ale wiem ze to kwestia doboru odpowiednich lekow. A poradzilam sobie w taki sposob ze oczywiscie jak kazdy nrwicowiec bylam skupiona na sobie i swoich objawach a nagle zdarzyly sie w moim zyciu powazne problemy rodzinne i momentalnie nerwica odeszla moze nie ze tak z dnia na dzien ale z kazdym dniem bylo o wiele wiele lepiej no bo skupilam sie na powaznych prawdziwych problemach i ztym musialam dac sobie rade i tak sie trzymalam 2 lata...
Nie ważne, ile razy się upadnie.
Ważne jest, ile razy się podniesiemy.
:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
555
Dołączył(a)
09 lis 2009, 16:32

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez hania33 21 sie 2013, 19:50
Kn24

Gratuluje Tobie, mnie kurcze rodzinne problemy jeszcze bardziej dobiły , lecz to była śmierć moich 2 braci, co może mnie kompletnie przybiło.
Nikt mi nie będzie mówił jak mam żyć bo nikt za mnie nie umrze.


Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10860
Dołączył(a)
14 sie 2013, 13:27

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez dusznomi 21 sie 2013, 19:58
powiem wam, ze gdyby nie to beznadziejne uczucie ze sie dusze, to byloby wspaniale. Tylko to mnie meczy 24h/d, a tak poza tym juz reszta jakos odpuszcza, tu zaboli, tam zakluje, ale z tymi bolami sie oswoilam, chcialabym tylko zeby to poszlo w pizdu i mialabym zycie normalne. A tak to te lęki nie odpuszczaja, kazdego dnia od 6 miesiecy panicznie boje sie ze sie udusze. I mimo ze setki osob twierdzi ze to nerwica ja nadal nie wierze!!!

Kiedy to minie...eh...
Fajne życie, to przede wszystkim kwestia fajnego myślenia....
Avatar użytkownika
Offline
Posty
641
Dołączył(a)
19 cze 2013, 22:54

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez kupmitrumne 21 sie 2013, 20:04
hania33 bardzo podziwiam ludzi którzy po śmierci kogoś bliskiego , dają rade żyć , moja babci straciła 3 swoich dzieci i zastanawiam się ile ta kobieta ma w sobie siły , że się nie załamała i żyje dalej ...


dusznominie czytałam Twojego wątku , stwierdzono u ciebie , ze masz nerwice ? bierzesz jakieś leki ?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10281
Dołączył(a)
13 sie 2013, 12:34

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez Kn24 21 sie 2013, 20:20
hania33, przykro mi bardzo, uwierz mi też bym nie dała rady gdybym stracila rodzenstwo. Mam nadzieje i zycze Ci tego ze z czasem bedzie lepiej.
Nie ważne, ile razy się upadnie.
Ważne jest, ile razy się podniesiemy.
:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
555
Dołączył(a)
09 lis 2009, 16:32

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez vitaminac 21 sie 2013, 21:42
Kochani optymizm to dla nas jedyny ratunek. Wiem że jest ciężko też tak mam. Ale gdy przychodzą złe chwile trzeba krzyczeć w myślach - będzie dobrze !pokonam to! - to naprawdę jest uleczalne w 100 % - ja wiem że nerwica wróciła po 3 latach bo nie skończyłam terapii- ale znam ludzi którym się udało.

TYLKO PODEJDZIE DO TEGO SUMIENNIE TAK JAK GDYBYŚCIE LECZYLI GRYPĘ !

To podstawa!

Może jestem znerwicowaną optymistką, ale wierze że każdy z Was ma w sobie taką moc.

Proszę nie dajcie się tym złym myślom tylko krzyczcie do nich w myślach JESTEM ZDROWY JESTEM SZCZĘŚLIWY :)

Autosugestia to podstawa.


Nie możecie ciągle smęcić jak jest źle - bo tak będzie - wbijacie to w swoją podświadomość.
Nawet jak jest źle - wbrew temu mówcie że jest pięknie.
Wiem że szukacie tu wsparcia - ale nauczcie się być wsparciem sami dla siebie ! :) Ściskam mocno wszystkie nerwuski.
Nie jesteście sami! Jest nas wielu! Na nerwicę jeszcze nikt nie umarł :) Każda burza kiedyś mija

-- 21 sie 2013, 21:45 --

Jeszcze jedna moja metoda na lęki:
śpiewam sobie - czasem nawet na głos

lalala za godzinę będzie po wszystkim lalala za godzinę znów będzie pięknie ;)
Offline
Posty
45
Dołączył(a)
22 kwi 2011, 22:09

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez hania33 21 sie 2013, 21:48
kupmitrumne Kn24 Dziękuję Wam , cóż trzeba żyć , trzeba nadal wierzyć , ze wyjdzie się z tego , najgorsze są wspomnienia .

dusznomi Ja mam to samo,stwierdzili nerwice lękowa i na dodatek astmę,miałaś spirometrię?
Nikt mi nie będzie mówił jak mam żyć bo nikt za mnie nie umrze.


Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10860
Dołączył(a)
14 sie 2013, 13:27

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez vitaminac 21 sie 2013, 22:07
Dziewczyny bierzecie leki? Podstawa to wyrównanie biochemii mózgu. Same dobre chęci nie wystarczą
Offline
Posty
45
Dołączył(a)
22 kwi 2011, 22:09

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez klaudek 21 sie 2013, 22:09
hania333 Jejku musiałaś dużo przejść. Naprawdę wspólczuję. Ale jak to mówią co Nas nie zabije to Nas wzmocni. Dla nerwicowca w stanie ciężkiego kryzysu może nie jest to wielkie pocieszenie, ale trzeba szukać nadziei. Życie nie jest usłane różami,ale trzeba się nauczyć te róże sypać na wszystkie strony. ;)
Możemy być stale szczęśliwi, jeśli nauczymy się dostrzegać w naszej powszedniości chwile szczęścia.
Anna German
Avatar użytkownika
Offline
Posty
554
Dołączył(a)
11 maja 2013, 19:36

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez hania33 21 sie 2013, 22:09
vitaminac

Tak,ja biorę paro, czekam na działanie.

-- 21 sie 2013, 22:14 --

klaudek

Tak życie nie rozpieszcza,każdy z nas przeżył , jakiś szok,nie pisałam tego wszystkiego ,nie chciałam wspominać całej historii życia , gdy witałam się na forum.Osoby , które tutaj sa również dużo przeżyły, ja współczuje Nam Wszystkim, abyśmy zdrowi byli..w końcu.ponieważ tak dalej żyć jest koszmarem.
Nikt mi nie będzie mówił jak mam żyć bo nikt za mnie nie umrze.


Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10860
Dołączył(a)
14 sie 2013, 13:27

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez vitaminac 21 sie 2013, 22:19
Dziewczyny jest w Was tyle wrażliwości i ciepła gdy czytam Wasze wiadomości:) musi się Wam udać - obiecuje że za rok o tej porze będziecie się uśmiechać - zaciśnijcie zęby - przetrwajcie to - każdy ból mija .

-- 21 sie 2013, 22:20 --

Ja bardzo polecam Moklar , wiem że każdy z Nas jest inny, ale mnie postawił na nogi 3 lata temu i wierzę że tak będzie i teraz, zero efektów ubocznych
Offline
Posty
45
Dołączył(a)
22 kwi 2011, 22:09

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez hania33 21 sie 2013, 22:35
vitaminac

Tobie również dużo zdrówka życzę i Nam Wszystkim.

I tak bym chciała by to się spełniło obiecuje że za rok o tej porze będziecie się uśmiechać - zaciśnijcie zęby - przetrwajcie to - każdy ból mija .
lecz nie zapeszam.Pozdrawiam ciepło.
Nikt mi nie będzie mówił jak mam żyć bo nikt za mnie nie umrze.


Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10860
Dołączył(a)
14 sie 2013, 13:27

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez klaudek 21 sie 2013, 22:45
Ja również życzę Wam dziewczynki zdrowia i ujrzenia gwiazdy,która Was zaprowadzi do pełni szczęścia. ;) Nie wien jak Wy, ale bardzo bym chciała przypomnieć sobie jak świat wygląda bez lęku i bez różnego rodzaju objawów.
Możemy być stale szczęśliwi, jeśli nauczymy się dostrzegać w naszej powszedniości chwile szczęścia.
Anna German
Avatar użytkownika
Offline
Posty
554
Dołączył(a)
11 maja 2013, 19:36

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez hania33 21 sie 2013, 22:52
klaudek

Ja tez bym chciała zobaczyć taki świat.Te lęki Nas bardzo męczą , utrudniają życie.Pięknie napisałaś- ujrzenia gwiazdy,która Was zaprowadzi do pełni szczęścia.I Tobie niech zaświeci.
Nikt mi nie będzie mówił jak mam żyć bo nikt za mnie nie umrze.


Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10860
Dołączył(a)
14 sie 2013, 13:27

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Baidu [Spider] i 10 gości

Przeskocz do