Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez maciekpoznan 19 sie 2013, 21:17
Ostatnio pomogly.teraz tak srednio jesli bede mial troche wolnego czasu np. Zima to od razu zapisuje sie na terapie. Niestety na budowach pracuje na koparce i dopiero zima jest spokojniej..:/
Offline
Posty
419
Dołączył(a)
03 lip 2013, 16:24

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez platek rozy 19 sie 2013, 21:18
Maciek to koniecznie! A o lekach tez porozmawiaj z psycho ....

Uciekam do kapieli.
Wszystkim dobrej nocy bez lekow i innych zlych objawow za to z kolorowymi snami :)
Nigdy nie zaprosiłabyś do swojego domu złodzieja, więc czemu pozwalasz, aby myśli , które kradną Twoje szczęście rozgościły się w Twojej głowie?

Mój mózg jest fabryką strachu. Produkuje bzdury na skalę masową. ;)


http://vimeo.com/48594258
Avatar użytkownika
Offline
Posty
15824
Dołączył(a)
08 sie 2013, 18:53

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez dusznomi 19 sie 2013, 21:20
ja tez lekow brac nie moge...jedynie ziolowe KALMS mi pomaga na chwile~ albo to placebo, grunt, ze dziala!
Fajne życie, to przede wszystkim kwestia fajnego myślenia....
Avatar użytkownika
Offline
Posty
641
Dołączył(a)
19 cze 2013, 22:54

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez kupmitrumne 19 sie 2013, 21:31
maciekpoznan w czasie wolnym proponuje Ci siłownie , bieganie jakiś ruch jakikolwiek coś żebyś się styrał i nie myślał o atakach to jest najlepszy sposób i tak jak mówi reszta terapia z dobrym psychologiem :D
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10281
Dołączył(a)
13 sie 2013, 12:34

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez maciekpoznan 19 sie 2013, 21:34
Dokladnie to dziala codziennie tyram po 13 godzin na budowie nie tylko koparka to pomaga.. Ale i nieraz tam mnie dopada:/
Offline
Posty
419
Dołączył(a)
03 lip 2013, 16:24

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez dusznomi 19 sie 2013, 21:57
maciekpoznan, ale mamy przerabane! a ja...jeszcze nie mam pracy! cale dnie w domu, czasu mam w pizdu i ciut na myslenie ....na co umre...
Fajne życie, to przede wszystkim kwestia fajnego myślenia....
Avatar użytkownika
Offline
Posty
641
Dołączył(a)
19 cze 2013, 22:54

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez kupmitrumne 19 sie 2013, 22:04
dusznomi też nie mam , przez nerwice musiała zrezygnować :roll: a teraz szukam czegokolwiek w moim zawodzie teraz jest ciężko gdyż bez doświadczenia żaden pracodawca Cie nie chce :roll:
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10281
Dołączył(a)
13 sie 2013, 12:34

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez Ophelia 19 sie 2013, 22:10
wielki pajak wlazl mi przez okno.myslalam, ze znowu cos mi sie przywidziało. spojrzalam drugi raz, znowu tam byl, tak sie wystraszylam, ze zabawa popsuta. az mi duszno. jestem strachajło. ale gęba wielka i pierwsza do wszystkiego, jak to jest :hide:
Ophelia
Offline

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez kupmitrumne 19 sie 2013, 22:10
monkeyslut dzięki za link do stronki , jutro sobie zobaczę i wypróbuje :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10281
Dołączył(a)
13 sie 2013, 12:34

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez dusznomi 19 sie 2013, 22:18
kupmitrumne, dokładnie! a poza tym, boje sie jak cholera, ze jak pojde do pracy i dostane ataku zrobie z siebie debila! bo kazdy mi mowi "wariatka", "histeryczka" itd. albo, ze przez atak nie bede dobrym pracownikiem, bo bede sie skupiac bardziej na sobie niz na pracy...
Fajne życie, to przede wszystkim kwestia fajnego myślenia....
Avatar użytkownika
Offline
Posty
641
Dołączył(a)
19 cze 2013, 22:54

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez nerwa 19 sie 2013, 23:38
monkeyslut napisał(a):wielki pajak wlazl mi przez okno.myslalam, ze znowu cos mi sie przywidziało. spojrzalam drugi raz, znowu tam byl, tak sie wystraszylam, ze zabawa popsuta. az mi duszno. jestem strachajło. ale gęba wielka i pierwsza do wszystkiego, jak to jest :hide:


ostatnio mialam to samo, byl to juz trzeci pająk w ciagu 2 lat w tym mieszkaniu. I powiedzialam - koniec! Wysmarowalam okna octem, kupilam srodki na owady itd. :) Przez tego pajaka (mimo, ze go w koncu jakos zabiłam) nie spałam już całą noc!
Ale.. z drugiej strony fajnie sie dla odmiany bac w koncu czegos REALNEGO - a nie odczuwac bezsensowny lęk nie wiaodmo przed czym ;)
"The greatest weapon against stress is our ability to choose one thought over another." ~William James
Offline
Posty
3830
Dołączył(a)
24 lut 2013, 16:06

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez Saraid 20 sie 2013, 01:15
Wszyscy spia?nikt nie ma atakow lekowych uff jak pięknie :D
Saraid
Offline

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez maciekpoznan 20 sie 2013, 04:57
Ja mam jak zwykle budze sie za wczesnie z lekami:((
Offline
Posty
419
Dołączył(a)
03 lip 2013, 16:24

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez nerwa 20 sie 2013, 17:58
A czesto macie ataki w domu?
Bo szczerze mowiac, przyzwyczailam sie do tego, ze lapie mnie to gdzies poza domem (w sklepie, autobusie czy ogolnie im dalej od domu tym gorzej),
ale ostatnio w domu tez czuje sie beznadziejnie, jakis taki lęk ogolny i łapią mnie ataki :( I to mi wyglada na jakis regres wrecz.... :-/
Najgorzej, ze nie bardzo jest co zrobic wtedy, bo jak zlapie gdzie indziej to zawsze moznabylo uciec do domu, a jak w domu... to gdzie uciekac?
"The greatest weapon against stress is our ability to choose one thought over another." ~William James
Offline
Posty
3830
Dołączył(a)
24 lut 2013, 16:06

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: tolinka i 22 gości

Przeskocz do