Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez dusznomi 23 lip 2013, 10:26
ja tez wstaje rano z lękami, dziś było identycznie. Teraz wali mi serce jak głupie, ale...staram się to olewać, zajęłam się sprzątaniem i krzątaniem po domku :) wcale się nie boje, bo przecież, jak mi coś będzie wyjdę na ulice... tam ktoś będzie, zadzwonię na pogotowie to przyjadą...eee.... wyjść jest cała masa.
Pojadę do szpitala, bo mój tatko dziś poszedł na operacje, to Karolcia się uspokoi. Kurdę... mogłam studiować medycyne :D ale teraz myślę o psychologii. Chyba coś zrobię w tym kierunku, dopiero Karolina się ofocha!

SPOKOJNEGO DNIA MOI DRODZY !!!

-- 23 lip 2013, 19:14 --

tak się wczoraj rozpisałam,ze dzis moja nerwica postanowiła mnie dobić....i wpadłam na genialny pomysł, już kiedyś mi chodził po głowie, a dzis doszedł do skutku. Mianowicie, wybrałam sie do biblioteki i sobie wziełam kilka książek o psychologii... ja już francy pokarze teraz... :) postudiuje, ponotuje i poducze karolcie jak sie ma zachowywać bo coś dzisiaj niegrzeczna franka była!!!
Fajne życie, to przede wszystkim kwestia fajnego myślenia....
Avatar użytkownika
Offline
Posty
641
Dołączył(a)
19 cze 2013, 22:54

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez maciekpoznan 23 lip 2013, 19:58
Ja musze na szybko opracowac jakis sposob bo jestem w hotelu w delegacji i uz mnie lęki biorą.. A co rano bedzie?? Sprobuje Twoich metod:(
Offline
Posty
419
Dołączył(a)
03 lip 2013, 16:24

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez dusznomi 23 lip 2013, 20:29
maciekpoznan, idz na spacer, skoncentruj sie na czyms. Albo sie polz i posluchaj jakis medytacji, muzyki relaksacyjnej.

mi pomagało to

http://janina002.wrzuta.pl/playlista/8A ... /medytacje

i nadal od czsu do czasu wlacze dla relaksu :D
Fajne życie, to przede wszystkim kwestia fajnego myślenia....
Avatar użytkownika
Offline
Posty
641
Dołączył(a)
19 cze 2013, 22:54

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez maciekpoznan 23 lip 2013, 20:47
Wlasnie chyba spacer sobie zafunduje .. Najgorzej rano bedzie musze cos opracowac
Offline
Posty
419
Dołączył(a)
03 lip 2013, 16:24

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez dusznomi 23 lip 2013, 20:52
maciekpoznan, dasz rade, zrelaksuj się, pochodź, dotleń, ponuć w myślach :) nie daj się !!! wierzę, że Ci się uda z tą franką poradzić :)

-- 23 lip 2013, 20:55 --

to ja zapale i tez ide wyprowdzić Karolcie, bo coś mi się dobija :D duszno mi, więc chyba woła na dwór :D

-- 24 lip 2013, 20:35 --

I CO TAM NERWUSKI? JAK DZIEŃ MINĄŁ?
Fajne życie, to przede wszystkim kwestia fajnego myślenia....
Avatar użytkownika
Offline
Posty
641
Dołączył(a)
19 cze 2013, 22:54

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez maciekpoznan 26 lip 2013, 22:40
Hej. U mnie dzisiaj lepiej, pewnie dlatego, że wiedziałem, że wracam z delegacji do domu. Kurcze, najgorsze są te poranne lęki, każdego dnia wstaję o 4 z lękami, biegunką, niepokojem. Normalnie koszmarna pobudka :/ Dzień w dzień... Podobno z czasem to przechodzi ( działanie leków jak się zacznie) .
Offline
Posty
419
Dołączył(a)
03 lip 2013, 16:24

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez dusznomi 27 lip 2013, 10:38
pewnie tak, tez mi mówiono, ze leki nie działają od razu. A może biegunka to też jakiś efekt uboczny, organizm się przyzwyczai do leków i przejdzie. U mnie dzień jak każdy. Duszności nie mijają :( trzeba wierzyć, że każdego dnia będzie lepiej ;)
Fajne życie, to przede wszystkim kwestia fajnego myślenia....
Avatar użytkownika
Offline
Posty
641
Dołączył(a)
19 cze 2013, 22:54

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez maciekpoznan 27 lip 2013, 20:48
Ja właśnie w ciągu dnia to jeszcze w miarę, ale totalnie nie radzę sobie z porankami.
Jak narazie leki mnie ustabilizowały tak do pewnego momentu i koniec. Jak narazie stop. Poranki zostały, tzn. poranne lęki i objawy różne somatyczne, czarne myśli. Gdzieś wyczytałem, że to mija jako ostatnie. Niech więc mija. Precz!
Offline
Posty
419
Dołączył(a)
03 lip 2013, 16:24

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez mika211 29 lip 2013, 01:26
U mnie trochę lepiej, ataki szybkiego bicia serca, przeskakiwania, nieregularnego bicia, dużych zawrotów głowy, mam teraz tak parę razy w tyg- raz na tydzień, a nie codziennie jak wcześniej. Tylko jeszcze źle zasypiam np o 4 rano. No, ale na taką poprawę musiałam czekać miesiąc- branie Venlectine i Hydroxyzynę, więc długo czekałam, by coś zatrybiło, a idealnie jeszcze nie jest, no ale bywa :) No, ale na Holtera i tak pójdę, by mieć pewność co i jak.
Offline
Posty
168
Dołączył(a)
05 cze 2013, 23:01

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez dusznomi 29 lip 2013, 09:10
franka znowy zaczyna!!! JUz drugą noc nie pozwoliła mi spać, chyba jej te upały doskwierają, no nic tam! Ja sie nie dam, pojde poplywac :D troszke i gorzej, ale nie poddaje sie nadal!
Fajne życie, to przede wszystkim kwestia fajnego myślenia....
Avatar użytkownika
Offline
Posty
641
Dołączył(a)
19 cze 2013, 22:54

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez nerwa 29 lip 2013, 16:10
A ja sluchajcie myslalam, ze znalazlam fajny sposób...
Jadac do pracy, zaczely mi się lęki, ale zobaczylam krzak z pokrzywa. Pomyslalam zerwe liscia, poparzy mnie, odwroci uwage. I tak tez bylo! zadzialalo momentalnie :) zaraz mnie tak rece zaczely piec, ze zapomnialam o calym lęku. Problem byl tylko pozniej... cale popoludnie i wieczor piekly mnie tak mocno, ze wytrzymać nie mogłam - już nie wiem co gorsze! :D
"The greatest weapon against stress is our ability to choose one thought over another." ~William James
Offline
Posty
3827
Dołączył(a)
24 lut 2013, 16:06

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez szy123 29 lip 2013, 20:48
Witam czy macie tak ze po większym wysiłku często połączonym z niepraespana nocą, mam tu na mysli imprezy, (ale bez picia alkoholu), na drugi dzien cZujecie sie tacy otępieni? Nie chodzi mi o niewyspanie tylko taki niefajny chillout. Mam to wlasnie dosyć często, zazwyczaj pod wieczór sie zaostrza i mam straszne duszności oraz ściskanie w sercu i okropny lęk.
Offline
Posty
120
Dołączył(a)
24 kwi 2011, 20:41

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez dusznomi 29 lip 2013, 21:52
szy123, no to przybij piatkę, z tym, ze ja mam tak ciagle i bez imprezowania itd. generalnie moje duszności trwają nieprzerywalnie od kilku miesięcy, a przy obecnych upałach jest jeszcze gorzej! Co do lęków, co chwilę się czegos boje, a co do serducha, wali jak głupie kiedy tylko ma życzenie, z wysiłkiem i bez!
Fajne życie, to przede wszystkim kwestia fajnego myślenia....
Avatar użytkownika
Offline
Posty
641
Dołączył(a)
19 cze 2013, 22:54

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez arturkrakow 29 lip 2013, 21:58
No cóż też wam przybiję piątkę, u mnie są duże przerwy, a później nawroty... potrafię zasuwać na rowerze jak szalony oddycham normalnie... a następnego dnia szkoda gadać, a w głowie kocioł jakbym dostał bejsbolem... ciężko określić to uczucie... kto to ma ten wie... mam nadzieje że będzie chłodniej i poćwiczę dobrze to robi na moje dolegliwości...
Pozdrawiam
Offline
Posty
10
Dołączył(a)
29 lip 2013, 17:06

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 16 gości

Przeskocz do