Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez buszujacywtrawie 13 maja 2013, 21:30
wysłowiona napisał(a):liley, to Twoja decyzja. Tutaj często toczą się dyskusje na ten temat i najczęściej zanjdują się wszystkie opinie, łącznie z tymi skrajnymi. Więc nie pytaj. Moja opinia jest taka, że masz motywację, masz dobre chęci, możesz sobie sama pomóc. Codziennymi ćwiczeniami, zapisywaniem lęków, pracą nad przekonaniami, działaniem, zmianą perspektywy i kto wie czym jeszcze. Jest mnóstwo sposobów, wystaczy poszukać w książkach. Widziałam ludzi po xanaxie, na których nie wpływał on zbyt dobrze. To jest dość mocna chemia. Jeśli masz wrażenie, że dałabyś radę popróbować choćby jeszcze innych rozwiązań, możesz czekać. Ale jeśli czujesz, że nie wytrzymasz, weź leki. Tylko nie poprzestawaj na tym- praca nad swoją psychiką to głównie zmiana schematów myślowych- ciężka praca:)



100 % racji, ja właśnie ostatnio te swoje schematy rozszyfrowuję, dobijają mnie one juz od dość dawna, należy poza nie wyjść...czasem mam właśnie takie chwile wolności, niezwykle cenne :)
Posty
388
Dołączył(a)
07 maja 2013, 21:45

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez wysłowiona 14 maja 2013, 16:49
W sumie to dokładnie takie samo mam zdanie, jedyne czego się obawiam to to, że mi się pogorszy a przecież podobno jest możliwość poprawy po terapii lekami.


Może się pogorszyć, ale to po prostu kontroluj sytuację. I staraj się z niej wyjść. Rada ode mnie: czytaj, czytaj, czytaj. Ale pozytywne rzeczy, o rozwiązaniach:)

czasem mam właśnie takie chwile wolności, niezwykle cenne :)


Fajnie jest się uczyć i kopiować swoje nastawienie z takich momentów. Po prostu zapamiętujesz/zapisujesz jak się czujesz i starasz się "włączyć" tę perspektywę później:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1006
Dołączył(a)
19 lip 2012, 08:59

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez Rafal vel Nerw 14 maja 2013, 21:20
Jakie macie sprawdzone sposoby na spokojne zasypianie?Czy potraficie ignorować kołaczące serce?
Czy nerwica na wpływ na kondycję fizyczną?

-- 14 maja 2013, 21:22 --

Czy zdarza się Wam miewać ataki podczas prowadzenia samochodu?

-- 14 maja 2013, 21:23 --

Czy podczas ataków czujecie pełność brzucha i uczucie jakby serce biło właśnie w okolicach przepony?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
81
Dołączył(a)
19 kwi 2013, 17:38

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez fatuma03 14 maja 2013, 21:34
Rafal vel Nerw, atak może nastąpić w każdej chwili, na sen biorę hydroksyzynę a co do duszności i ucisku w żołædku to przy każdym ataku tak mam. Kołatanie serca,trzęsawka i napad lęku bez powodu ( jakby zaraz coś strasznego miało się stać ). Ja bynajmniej tak mam
Pewnego dnia zrozumiałam że ja nie umiem nic.....
Arketis20mg
Clonazepenum6mg
Hydroksyzinum25mg
Vetira 2000mg propranolol30mg
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2334
Dołączył(a)
16 lis 2012, 20:56
Lokalizacja
unia europejska

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez sebastian86 14 maja 2013, 21:36
fatuma03, dlatego ja nie chodze do kosciola.a jesli juz to stoje przed wejsciem i jeszcze dodatkowo na benzodiazepienie.
We Are The Champions 2016(L)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2253
Dołączył(a)
11 gru 2008, 12:15
Lokalizacja
gdzies pod wawą

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez julkaapril 14 maja 2013, 22:38
Jakie macie sprawdzone sposoby na spokojne zasypianie?Czy potraficie ignorować kołaczące serce?
Czy nerwica na wpływ na kondycję fizyczną?

-- 14 maja 2013, 21:22 --

Czy zdarza się Wam miewać ataki podczas prowadzenia samochodu?


Ja mam odwrotnie nie mam problemu z zasypianiem ..wręcz odwrotnie - ciągle śpię!
A czy ma wpływ na kondycję? Ja jestem osobą aktywną..biegam jeżdżę na rowerze fitness wszystko..i jak jest czas kiedy jest ok (bo ostatnio miewam takie pare dni trwające do tygodnia złego samopoczcia) to nie ma problemu z tym..ale po tych gorszych dniach..podczas których towarzyszy mi ciągły lęk i towarzyszace mu objawy somatyczne jestem wrakiem..i kondycja jest tragiczna kazdy wysiłek który próbuję wykonać na siłe żeby nie mysleć kończy się bólami i zawrotami głowy..męczy mnie nawet wchodzenie po schodach..czyli tak jakbym za każdym razem budowała kondycję od nowa..męczarnia ale sie nie poddam! :D

A co do samochodu to odkąd zaczęły mi się ataki przestałam prowadzić bo bałam się, że mnie zaatakują..teraz nauczyłam się żyć z nimi..tzn z samymi napadami, nie panikuję już..co potęgowało wszystkie objawy..więc wdsiadłam ostatnio w koncu za kólko niestety..mama musiała mi towarzyszyć obok ale to raczej jej osobista obawa o mnie ;p.. ja Zosia Samosia chciałam sama.. Czytałam, że niektórym się to zdarza np. podczas jazdy autostradą czy drogą szybkiego ruchu..ja np. wtedy jestem zrelaksowana..sama jazda autem mnie relaksuje..ale jak wiemy ataki przychodzą z nienacka więc nie wiadomo kiedy mogą nas zaskoczyć. Najwazniejsze żeby mieć świadomość, że to TO i nie panikować :)
,,..Tak, na to wygląda. Odbiło Ci, zbzikowałaś, dostałaś fioła. Ale coś Ci powiem w sekrecie. Tylko wariaci są coś warci.." :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
82
Dołączył(a)
21 kwi 2013, 23:12
Lokalizacja
Pomorze

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez Rafal vel Nerw 15 maja 2013, 14:46
julkaapril napisał(a):
Jakie macie sprawdzone sposoby na spokojne zasypianie?Czy potraficie ignorować kołaczące serce?
Czy nerwica na wpływ na kondycję fizyczną?

-- 14 maja 2013, 21:22 --

Czy zdarza się Wam miewać ataki podczas prowadzenia samochodu?


Ja mam odwrotnie nie mam problemu z zasypianiem ..wręcz odwrotnie - ciągle śpię!
A czy ma wpływ na kondycję? Ja jestem osobą aktywną..biegam jeżdżę na rowerze fitness wszystko..i jak jest czas kiedy jest ok (bo ostatnio miewam takie pare dni trwające do tygodnia złego samopoczcia) to nie ma problemu z tym..ale po tych gorszych dniach..podczas których towarzyszy mi ciągły lęk i towarzyszace mu objawy somatyczne jestem wrakiem..i kondycja jest tragiczna kazdy wysiłek który próbuję wykonać na siłe żeby nie mysleć kończy się bólami i zawrotami głowy..męczy mnie nawet wchodzenie po schodach..czyli tak jakbym za każdym razem budowała kondycję od nowa..męczarnia ale sie nie poddam! :D

A co do samochodu to odkąd zaczęły mi się ataki przestałam prowadzić bo bałam się, że mnie zaatakują..teraz nauczyłam się żyć z nimi..tzn z samymi napadami, nie panikuję już..co potęgowało wszystkie objawy..więc wdsiadłam ostatnio w koncu za kólko niestety..mama musiała mi towarzyszyć obok ale to raczej jej osobista obawa o mnie ;p.. ja Zosia Samosia chciałam sama.. Czytałam, że niektórym się to zdarza np. podczas jazdy autostradą czy drogą szybkiego ruchu..ja np. wtedy jestem zrelaksowana..sama jazda autem mnie relaksuje..ale jak wiemy ataki przychodzą z nienacka więc nie wiadomo kiedy mogą nas zaskoczyć. Najwazniejsze żeby mieć świadomość, że to TO i nie panikować :)

Ja z kondycją właśnie tak mam że jak jestem,,spokojny'' to mam siłę i maraton mogę biec ale w te ,,złe dni'' wejście na 3 piętro to na dwa razy z przystankiem wchodzę.Nienawidzę tego!!!!!!!!!!!!!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
81
Dołączył(a)
19 kwi 2013, 17:38

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez julkaapril 15 maja 2013, 15:03
Ja też tego nienawidzę..ale pocieszające poniekąd jest to, że nie tylko ja tak mam (oczywiście życzę nam żeby to przeszło :P ) .
A dziś np. miałam zamiar iść na rower w końcu po dwutygodniowej przerwie "słabości" a wstałam z tak silnym napięciem mięśniowym i drżeniem rąk, że jestem aż wku*wiona bo inaczej tego nie nazwę xD ale i tak pójdę tej su*e zrobię na złość :D
,,..Tak, na to wygląda. Odbiło Ci, zbzikowałaś, dostałaś fioła. Ale coś Ci powiem w sekrecie. Tylko wariaci są coś warci.." :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
82
Dołączył(a)
21 kwi 2013, 23:12
Lokalizacja
Pomorze

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez Rafal vel Nerw 15 maja 2013, 20:32
julkaapril napisał(a):Ja też tego nienawidzę..ale pocieszające poniekąd jest to, że nie tylko ja tak mam (oczywiście życzę nam żeby to przeszło :P ) .
A dziś np. miałam zamiar iść na rower w końcu po dwutygodniowej przerwie "słabości" a wstałam z tak silnym napięciem mięśniowym i drżeniem rąk, że jestem aż wku*wiona bo inaczej tego nie nazwę xD ale i tak pójdę tej su*e zrobię na złość :D

Ja też tak sobie mówię za każdym razem.Czasem klnę i wtedy jest mi łatwiej po prostu staję się mocniejszy.Zwykle brzmi to tak ...,, dobra suko dzisiaj ja wygrywam...''
zaciskam zęby i wiesz co ....wygrywam.To wszystko siedzi w głowie.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
81
Dołączył(a)
19 kwi 2013, 17:38

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez julkaapril 15 maja 2013, 21:35
Ja też tak sobie mówię za każdym razem.Czasem klnę i wtedy jest mi łatwiej po prostu staję się mocniejszy.Zwykle brzmi to tak ...,, dobra suko dzisiaj ja wygrywam...''
zaciskam zęby i wiesz co ....wygrywam.To wszystko siedzi w głowie.


Ja mam pozwolenie od doktorka na gadanie do tej łajzy..baaa nawet mam ją przeklinać właśnie :D (moj dr sam klnie na te badziewia..czasem sie zastnawiam czy ja jestem u niego na terapii czy on u mnie ^^ haha ale dobry jest mimo, że freak z niego) Tylko stopniowo zacząć działać tak żeby robić to w głowie..ale dopiero stawiam pierwsze kroki w walce z nią i natrętne złe myśli są silniejsze póki co od tych zabawnych więc muszę klnąć na głos..gorzej jak gdzieś idę i zacznę do siebie gadać ..ludzie się patrzą^^ co prawda potem jestem rozbawiona sama tą sytuacją, że teraz już wszyscy mnie mają za wariatkę :D ale co tam..bez wariatów świat byłby nudny :D właśnie zwalczam w sobie myślenie, że coś powaznego mi dolega bo już nawracają te myśli ..;/ póki co je tlumię..ciągła walka ze sobą przed wyszukiwaniem objawów -,-
OK dzisiaj stłumione myśli..oby jutro obyło się bez somatyzowania bo chce pobiegać :) a nie wczołgiwać się po schodach jak staruszka -,-
,,..Tak, na to wygląda. Odbiło Ci, zbzikowałaś, dostałaś fioła. Ale coś Ci powiem w sekrecie. Tylko wariaci są coś warci.." :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
82
Dołączył(a)
21 kwi 2013, 23:12
Lokalizacja
Pomorze

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez Rafal vel Nerw 15 maja 2013, 22:07
julkaapril napisał(a):
Ja też tak sobie mówię za każdym razem.Czasem klnę i wtedy jest mi łatwiej po prostu staję się mocniejszy.Zwykle brzmi to tak ...,, dobra suko dzisiaj ja wygrywam...''
zaciskam zęby i wiesz co ....wygrywam.To wszystko siedzi w głowie.


Ja mam pozwolenie od doktorka na gadanie do tej łajzy..baaa nawet mam ją przeklinać właśnie :D (moj dr sam klnie na te badziewia..czasem sie zastnawiam czy ja jestem u niego na terapii czy on u mnie ^^ haha ale dobry jest mimo, że freak z niego) Tylko stopniowo zacząć działać tak żeby robić to w głowie..ale dopiero stawiam pierwsze kroki w walce z nią i natrętne złe myśli są silniejsze póki co od tych zabawnych więc muszę klnąć na głos..gorzej jak gdzieś idę i zacznę do siebie gadać ..ludzie się patrzą^^ co prawda potem jestem rozbawiona sama tą sytuacją, że teraz już wszyscy mnie mają za wariatkę :D ale co tam..bez wariatów świat byłby nudny :D właśnie zwalczam w sobie myślenie, że coś powaznego mi dolega bo już nawracają te myśli ..;/ póki co je tlumię..ciągła walka ze sobą przed wyszukiwaniem objawów -,-
OK dzisiaj stłumione myśli..oby jutro obyło się bez somatyzowania bo chce pobiegać :) a nie wczołgiwać się po schodach jak staruszka -,-

:great: Lubię Cię
Avatar użytkownika
Offline
Posty
81
Dołączył(a)
19 kwi 2013, 17:38

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez julkaapril 15 maja 2013, 22:14
I wzajemnie! :D Tak własnie myślę sobie..czy nie cudownie spojrzeć na siebie jak na wariata? Bo własnie sobie uświadomiłam, że to oznacza spokój..przychodzi wieczór a ja mam banana na buzi.. Dyystans dyyyyystans..
,,..Tak, na to wygląda. Odbiło Ci, zbzikowałaś, dostałaś fioła. Ale coś Ci powiem w sekrecie. Tylko wariaci są coś warci.." :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
82
Dołączył(a)
21 kwi 2013, 23:12
Lokalizacja
Pomorze

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez Leśna Jagoda 04 cze 2013, 11:41
julkaapril napisał(a):I wzajemnie! :D Tak własnie myślę sobie..czy nie cudownie spojrzeć na siebie jak na wariata?


Haha czasami właśnie tak trzeba robić :D Powiedzieć sobie: "Mam fiśka, to mam" :D
Aha, też Cię lubię :D Przeczytałam kilka Twoich postów i powiem Ci, że jesteś zajebista 8)
Offline
Posty
10
Dołączył(a)
07 mar 2013, 13:21

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez julkaapril 04 cze 2013, 18:24
Haha czasami właśnie tak trzeba robić Powiedzieć sobie: "Mam fiśka, to mam"
Aha, też Cię lubię Przeczytałam kilka Twoich postów i powiem Ci, że jesteś zajebista



hehehe dziekuję..wiecie, jak miło przeczytać coś takiego? a dziś z rana się uzalalam, że jestem sama jak palec w.. nosie a tu taka miła niespodzianka na wieczór :D pozdrawiam Wariaty :))
,,..Tak, na to wygląda. Odbiło Ci, zbzikowałaś, dostałaś fioła. Ale coś Ci powiem w sekrecie. Tylko wariaci są coś warci.." :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
82
Dołączył(a)
21 kwi 2013, 23:12
Lokalizacja
Pomorze

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 6 gości

Przeskocz do