Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez tomcioo 04 maja 2013, 21:27
Witam!
Jest to mój pierwszy post na tym forum. Też mam stwierdzoną nerwicę od dwóch lat przez wielu lekarzy w tym kardiologa i psychiatrę. Miałem robione Ekg i Echo serca, które wyszły dobrze, kardiolog powiedział, że serce mam zdrowe. Ale ja ciągle doszukuję się chorób, nie wierzę, że jestem zdrowy fizycznie. Miesiąc temu dostałem silnego ataku lęku z wysokim tętnem i od tego czasu boję się czy nie mam częstoskurczu, boję się wysiłku, że właśnie dostanę tego ataku. Dodam, że od niedawna zacząłem chodzić na psychoterapię. Chciałbym się zapytać czy przy wysiłku w nerwicy można dostać częstoskurczu, i czy wy tak macie, a jeszcze tylko dodam, że kardiolog nazwał to tachykardią emocjonalną. Jak sądzicie, czy to nerwica?
Offline
Posty
3
Dołączył(a)
04 maja 2013, 21:16

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez Rafal vel Nerw 04 maja 2013, 22:32
Witaj.Przy wysiłku zawsze następuje wzrost ciśnienia krwi i przyspieszenie tętna.Może ale nie musi wywołać częstoskurcz.Staraj się stopniowo podnosić tempo wysiłku.Raczej unikaj sportów siłowych np.siłownia,piłka nożna,sporty wysiłkowe.Spacery,lekki bieg,pływanie,rower-stopniowo zwiększaj tempo.
Prawie każdy z nas nawet z tych ,,zdrowych'' ma nerwicę.Jedni po prostu o tym nie wiedzą -bo nie podchodzą emocjonalnie do życia a inni czyli zapewne tacy jak ty są bardziej podatni.Na pewno miałeś jakieś życiowe rozterki: nieudane związki,porażki edukacyjne,problemy rodzinne ,stres w pracy.Nerwicy się nie dziedziczy -nerwicę się nabywa.Gdzieś po drodze się zagubiłeś i ona cię dopadła.Wpadaj na to forum to zobaczysz że nie jesteś sam i że większość ludzi ma gorsze jazdy od Ciebie.Staraj się leczyć bez leków bo prawdą jest chociaż wiele osób zaprzeczy -jak raz weźmiesz i zadziałają -poczujesz się lepiej to już nigdy się od nich nie uwolnisz!!!!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
81
Dołączył(a)
19 kwi 2013, 17:38

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez tomcioo 04 maja 2013, 22:42
Mam dopiero 17 lat, ale miałem bardzo duże problemy rodzinne z ojcem, śmierć bliskiej osoby, przeprowadzka i wiele innych, z charakteru jestem bardzo nerwowy i za bardzo wszystkim się przejmuję. Mam nadzieję, że psychoterapia mi pomoże.
Offline
Posty
3
Dołączył(a)
04 maja 2013, 21:16

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez Rafal vel Nerw 04 maja 2013, 22:49
tomcioo napisał(a):Mam dopiero 17 lat, ale miałem bardzo duże problemy rodzinne z ojcem, śmierć bliskiej osoby, przeprowadzka i wiele innych, z charakteru jestem bardzo nerwowy i za bardzo wszystkim się przejmuję. Mam nadzieję, że psychoterapia mi pomoże.

Z opisu idealny kandydat :angel:
Avatar użytkownika
Offline
Posty
81
Dołączył(a)
19 kwi 2013, 17:38

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez fatuma03 04 maja 2013, 23:11
Rafal vel Nerw napisał(a):Witaj.Przy wysiłku zawsze następuje wzrost ciśnienia krwi i przyspieszenie tętna.Może ale nie musi wywołać częstoskurcz.Staraj się stopniowo podnosić tempo wysiłku.Raczej unikaj sportów siłowych np.siłownia,piłka nożna,sporty wysiłkowe.Spacery,lekki bieg,pływanie,rower-stopniowo zwiększaj tempo.
Prawie każdy z nas nawet z tych ,,zdrowych'' ma nerwicę.Jedni po prostu o tym nie wiedzą -bo nie podchodzą emocjonalnie do życia a inni czyli zapewne tacy jak ty są bardziej podatni.Na pewno miałeś jakieś życiowe rozterki: nieudane związki,porażki edukacyjne,problemy rodzinne ,stres w pracy.Nerwicy się nie dziedziczy -nerwicę się nabywa.Gdzieś po drodze się zagubiłeś i ona cię dopadła.Wpadaj na to forum to zobaczysz że nie jesteś sam i że większość ludzi ma gorsze jazdy od Ciebie.Staraj się leczyć bez leków bo prawdą jest chociaż wiele osób zaprzeczy -jak raz weźmiesz i zadziałają -poczujesz się lepiej to już nigdy się od nich nie uwolnisz!!!!

Nie słuchajcie go. Bez leków się nie obędzie jak ktoś jest na prawde chory. Nie trzeba brac końskich dawek ale wizyta u psychiatry,psychologa... no i wzmocnienielekami. Po to one są żeby nam pomóc wrócić do normalnego życia. Inaczej się nie da. Nie jestem nastolatką,3 już mam przed sobą. Nie WOLNO rezygnować z leków które nam lekarz przepisał. One są po to żeby pomóc- nie zaszkodzić
Pewnego dnia zrozumiałam że ja nie umiem nic.....
Arketis20mg
Clonazepenum6mg
Hydroksyzinum25mg
Vetira 2000mg propranolol30mg
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2334
Dołączył(a)
16 lis 2012, 20:56
Lokalizacja
unia europejska

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez tomcioo 04 maja 2013, 23:55
Mylisz się, Rafał ma rację. Leki są ostatecznością najpierw psychoterapia.
Offline
Posty
3
Dołączył(a)
04 maja 2013, 21:16

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez wysłowiona 05 maja 2013, 08:57
Po to one są żeby nam pomóc wrócić do normalnego życia. Inaczej się nie da. Nie jestem nastolatką,3 już mam przed sobą. Nie WOLNO rezygnować z leków które nam lekarz przepisał. One są po to żeby pomóc- nie zaszkodzić


fatuma03 owszem leki często są w stanie pomóc. Moi znajomi biorą benzodiazepiny bez psychoterapii, więc rozumiem podejście. Ale nie pisz ludziom, że czegoś nie wolno. Każdy powinien sam podjać decyzje o tym, czy chce brać leki, które nie są znowu tak mało inwazyjne. To nie jest decyzja ani Twoja, ani lekarza, tylko pacjenta. Niezależnie od jego stanu.

Rafal vel Nerw też trochę przesadzasz z tym "nigdy się nie uwolnisz". Chociaż ja jestem tu bardziej po stronie obozu "lepiej bez leków", to czasami inaczej się nie da. I znam też osoby, którym leki pomogły i odstawiły. Nie wpadajmy w skrajności.

NiedobrzeMi no to chyba się zgadzamy^^ Bierzcie magnez, ale nie opierajcie na tym swojego leczenia.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1006
Dołączył(a)
19 lip 2012, 08:59

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez Saraid 05 maja 2013, 10:43
Psychoterapia jest wskazana bardzo,ale czasem leki doraznie w razie ataków trzeba wziąść.Przynajmniej tak jest u mnie.
Saraid
Offline

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez znudzona-ona 05 maja 2013, 11:24
wysłowiona, nie zgadzam się z Tobą. To nie powinna być decyzja pacjenta tylko właśnie lekarza. Pacjent sam sobie może krzywdę zrobić manipulując przy farmakologii. I zgadzam się z fatuma03, że leki są po to aby pomóc i jak mamy dobrego lekarza to jego się słuchajmy a nie sugerujmy tym co wyczytane gdzieś w internecie. Wiem, że wszyscy Polacy się znają na medycynie, ale bez przesady, to jest za poważna sprawa-leczenie psychiatryczne-żeby sobie lekami żonglować.
Małgorzata. Pomagam w angielskim.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
688
Dołączył(a)
15 maja 2012, 18:33
Lokalizacja
podkarpackie

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez wysłowiona 05 maja 2013, 12:52
wysłowiona, nie zgadzam się z Tobą. To nie powinna być decyzja pacjenta tylko właśnie lekarza.


Ale to co, przymusowe leczenie? Trochę nie moja wizja świata, przykro mi.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1006
Dołączył(a)
19 lip 2012, 08:59

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez znudzona-ona 05 maja 2013, 13:28
lekarz chyba lepiej wie co robi niż pacjent. nie mówię, że należy pacjenta w dyby zakuć i na siłę mu wpychać, ale to lekarza decyduje o przebiegu leczenia a nie pacjent.
Małgorzata. Pomagam w angielskim.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
688
Dołączył(a)
15 maja 2012, 18:33
Lokalizacja
podkarpackie

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez wysłowiona 05 maja 2013, 20:28
Ok, zgadzam się co do tego, że lekarz nie może leczyć w taki sposób jaki pacjent uważa za najlepszy. Nie przepisze też czegoś, co mogłoby zagrażać, bo pacjent tego chce. Ale! nie może do niczego zmusić. Jeśli ktoś nie chce brać leków, to jest jego życie i jego prawo. I mówienie, że "nie wolno" nie słuchać lekarza jest tutaj po prostu nie na miejscu. Dla świadków Jehowy też niektóre czynności się zaleca, ale to oni decydują, bo to ich życie i wiara. Niektórzy mają takie, a nie inne przekonania i nie możesz im odbierać prawa do nich.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1006
Dołączył(a)
19 lip 2012, 08:59

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez znudzona-ona 05 maja 2013, 20:56
ja uważam, że lekarza trzeba słuchać i tyle. Szkoda własnego zdrowia na stawanie okoniem lekarzowi. Wyjątkiem jest sytuacja kiedy ewidentnie widać, że leczenie nam szkodzi.
Małgorzata. Pomagam w angielskim.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
688
Dołączył(a)
15 maja 2012, 18:33
Lokalizacja
podkarpackie

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez julkaapril 06 maja 2013, 21:48
A co sądzicie na temat pstrykania w głowie? Czuje takie pstrykniecie w środku głowy na wysokosci uszu i potylicy tyle, że tak w środku centralnie glowy przy robieniu przysiadów a dokładniej przy wyproście. Co to może być?
,,..Tak, na to wygląda. Odbiło Ci, zbzikowałaś, dostałaś fioła. Ale coś Ci powiem w sekrecie. Tylko wariaci są coś warci.." :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
82
Dołączył(a)
21 kwi 2013, 23:12
Lokalizacja
Pomorze

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Google Ads [Bot] i 11 gości

Przeskocz do