Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez znudzona-ona 01 maja 2013, 20:03
ja nie wiem co ci doradzić, gdybym miała ważne egzaminy i wiedziała, że mam ataki to zadbałabym o to wcześniej. może jednak powinnaś pójść do psychiatry przed maturą, chociaż czasu już drastycznie mało
Małgorzata. Pomagam w angielskim.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
688
Dołączył(a)
15 maja 2012, 18:33
Lokalizacja
podkarpackie

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez julkaapril 01 maja 2013, 23:27
Hej.
Postanowiłam tu napisać bo nie radzę sobie od tygodnia.
Potrzebuję odpowiedzi, która chodź troche odpędzi te myśli ode mnie. Mianowicie mam nerwicę z hipochondrią. Wszystko zaczęło się od prawdziwych dolegliwości, które zostały wykryte i doprowadzone do porządku (brałam silne leki, które odstawiłam..). Potem zaczęła się dopiero jazda.. Przesypiałam całe dnie..przestałam jeść..w końcu też pić..towarzyszyły mi bóle karku potylicy..ogólne osklabienie. To było miesiac troche ponad temu..wtedy też trafiłam na pogotowie..gdzie zrobili mi badania krwi..tomograf..badania okulistyczne..podali Mg i przeciwbólowe i wypuscili do domu. Tomograf oczywiscie nic nie wykazał..wykluczone zostało również zapalenie opon..badania krwi też w porządku..Dwa dni było dobrze i potem nawrót..Znów lekarz i po prostu zaczęlam brać codziennie Mg..było dobrze dwa tygodnie..w tym czasie poszłam też do psychiatry..miałam tylko kilka napadów paniki..które udało mi się samej opanować mówieniem, że to znam..że to tylko atak paniki nic groźnego (objawaiło się to jak u większosci przyspieszonym tetnem..uczuciem palenia w glowie itd). Jednak od tygodnia stale towarzyszy mi znów osłabienie..uczucie rozpierania w głowie osłabiony kark..jak opuszczam głowę w tył bądź w przód to przechyla mi się na lewą stronę. Nie wiem co mam myśleć. Neurolog mówi, że wszystko jest w porzadku jednak ja coraz bardziej panikuję. Po wykluczeniu już wszystkiego zaczynam wmawiać sobie SM. Nie umiem normalnie funkcjonować jestem wykończona psychicznie i fizycznie. Czeka mnie niedługo egzamin a ja nie jestem w stanie się uczyć. |Przez te dolegliwości. Chaotyczny ten post..jak każdy mój..ale to wszystko mnie już przerasta. Błagam powiedzcie jakie badania jeszcze mogę zrobić..albo co powinnam wiedzieć żeby się uspokoić..chcę chociaż mieć pewność, że to nerwica bo odchodzę od zmysłów ;( POMOCY!
,,..Tak, na to wygląda. Odbiło Ci, zbzikowałaś, dostałaś fioła. Ale coś Ci powiem w sekrecie. Tylko wariaci są coś warci.." :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
82
Dołączył(a)
21 kwi 2013, 23:12
Lokalizacja
Pomorze

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez buka 01 maja 2013, 23:52
na nerwice też są leki,w większości przypadków skuteczne.Psychol nic nie przepisał? Bo magnez no to sory,można brac jako placebo
Avatar użytkownika
Offline
Posty
5131
Dołączył(a)
21 gru 2010, 22:23
Lokalizacja
wawa

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez julkaapril 02 maja 2013, 00:15
Psychiatra przepisał mi Seronil..10mg i doraźnie Afobam..na razie skutek marny..ale mam świadomość, że muszę poczekać na działanie. Nie wiem czy w moim mieście jest możliwość bezpłatnej terapii..bo prywatnie wykoncze sie finansowo..
,,..Tak, na to wygląda. Odbiło Ci, zbzikowałaś, dostałaś fioła. Ale coś Ci powiem w sekrecie. Tylko wariaci są coś warci.." :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
82
Dołączył(a)
21 kwi 2013, 23:12
Lokalizacja
Pomorze

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez melchior 02 maja 2013, 02:07
Cześć!
U mnie nerwica nie została poki co stwierdzona, dopiero nosze sie z zamiarem pojscia do psychiatry, ale jak to w moim przypadku bywa, odwlekam to przez caly czas.
Mozliwe, ze w swojej 'diagnozie' sie myle, bo u mnie bez paniki odczuwam czasem to wspomniane juz uczucie pieczenia w glowie i bol karku. Jestem natomiast bardzo nerwowy i byle, pierdola, a wybucham, to emocje ktore zżerają mnie od srodka i psychicznie i fizycznie. Ciezko z tym wytrzymac zarowno mi jak i mojemu otoczeniu. Z kolei jesli chodzi o strach, to zdarzalo mi sie wezwac dwa razy karetke odczuwając dusznosc, po czym zostalem odeslany z lekiem uspokajającym.
Dzis moja siostra slabiej sie poczula i to mnie przestraszylo. Tutaj pojawil sie jeden z objawow, mianowicie czasem gdy sie, nawet lekko zdenerwuje, nie odczuwając jakiegos ogromnego strachu, zaczynam sie caly trząść. Nie jest mi zimno i nie potrafie nad tym zapanowac, po prostu sie trzese mimo pozornego spokoju. Ma ktos cos podobnego?
Offline
Posty
2
Dołączył(a)
29 kwi 2013, 03:42

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez znudzona-ona 02 maja 2013, 10:12
terapię refunduje NFZ jeżeli jest skierowanie od psychiatry. melchior, Na odległość nikt cię nie zdiagnozuje, musisz po prostu iść do lekarza.
Małgorzata. Pomagam w angielskim.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
688
Dołączył(a)
15 maja 2012, 18:33
Lokalizacja
podkarpackie

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez nerwa 02 maja 2013, 13:12
Co do paniki na egzaminie - ja przed prezentacjami biore zazwyczaj benzo. Nie jakos duzo, na tyle zeby troche sie "ogarnac", nie miec ataku paniki - ale tez byc w stanie cokolowiek powiedziec. I poki co zawsze sie sprawdzalo, bylam w stanie logicznie myslec i zrobic prezentacje, wiec na egzamin tez moze by bylo ok?
"The greatest weapon against stress is our ability to choose one thought over another." ~William James
Offline
Posty
3830
Dołączył(a)
24 lut 2013, 16:06

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez chocovanilla 02 maja 2013, 21:30
do tej pory moje leki glownie dotyczyly strachu przed tym ze zrobie cos sobie albo komus, ze zwariuje, ze zycie nie ma sensu itp... od wczoraj chyba meczy mnie grypa zoladkowa no i mama mnie nastraszyla ze dziwne ze ja jeszcze zyje bo tak zle sie odzywiam... teraz zastanawiam sie czy to nie jest cos powazniejszego niz tylko grypa... :( a juz rok bylo tak dobrze... czego to wrocilo? czy za kazdym powrotem jest gorzej? czy ktos tu z tego wyszedl? bo ja juz trace nadzieje na wszystko a mam mala coreczke... nie chce zeby nasza rodzina sie rozpadla przezemnie a wiem ze rujnuje wszystko w kolo...
Offline
Posty
1864
Dołączył(a)
06 paź 2011, 23:59

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez In_Chains_Of_DD 02 maja 2013, 21:35
buka napisał(a):na nerwice też są leki,w większości przypadków skuteczne.Psychol nic nie przepisał? Bo magnez no to sory,można brac jako placebo


Ja zaczynam od jutra brać magnez a teraz przez Ciebie nie uwierzę w jego zbawienną moc :evil: ;)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
343
Dołączył(a)
13 lut 2013, 01:41

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez NiedobrzeMi 03 maja 2013, 16:35
Ludzie Mg nie uleczy nerwicy, oczywiście jego suplementacja jest niepodważalnie ważna, ale tu są potrzebne leki.

Ja bym dała dużo żeby w końcu ktoś mi przepisał jakieś dobre tabsy, chociaż od kilkunastu dni jest znośnie, nawet nudności przeszły (Boze, obym nie zapeszyła!)
F41.0 + Agorafobia

I have to start thinking about my sanity.
Nothing is so valuable like this.
Offline
Posty
159
Dołączył(a)
26 mar 2013, 11:24

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez wysłowiona 03 maja 2013, 16:39
Objawy niedoboru magnezu bardzo często myli się z objawami nerwicy. Więc ok, on nie leczy samej nerwicy, bo tu trzeba dużo samoświadomości i jednak zmiany nawyków myślowych, ale może pomóc z wieloma sprawami. Z dużą cześcią lęków, tachykardią, bólami, stresem, tikami. To strasznie dużo daje- In_Chains_Of_DD bierz koniecznie i do tego witaminy B.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1006
Dołączył(a)
19 lip 2012, 08:59

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez fatuma03 03 maja 2013, 17:50
Jak dostaje ataku to od razu biorę clona i czekam aż zadziała. Wiem że benzo to nie wyjscie z sytuacji ale nie znam innego sposobu
Pewnego dnia zrozumiałam że ja nie umiem nic.....
Arketis20mg
Clonazepenum6mg
Hydroksyzinum25mg
Vetira 2000mg propranolol30mg
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2334
Dołączył(a)
16 lis 2012, 20:56
Lokalizacja
unia europejska

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez NiedobrzeMi 03 maja 2013, 22:26
wysłowiona masz w 100% rację i nie napisałam, że Mg jest placebo czy coś. Ja tylko chciałabym uzmysłowić, ze sam Mg nic takiego nie wskóra. Oczywiście pomoze, sama się go chwytałam, bo zmniejsza zmęczenie, a ostatnio czułam, że po prostu nie miałam na nic siły, a niestety praktyki w szpitalu wymagają dużych sił :)

Ja chyba nie w temacie co do benzo. Niestety jeżeli chodzi o leki to jestem świeżak, bo biorę tylko neurol. Czy benzo jest aż tak ogłupiający czy aż tak uzależniający, że to nie jest wyjście?
F41.0 + Agorafobia

I have to start thinking about my sanity.
Nothing is so valuable like this.
Offline
Posty
159
Dołączył(a)
26 mar 2013, 11:24

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez nerwa 04 maja 2013, 12:08
Niestety - jest az tak uzalezniajace :-/
Ogolnie (jak dla mnie) dziala super, wystarczy wziac kawałek i ja po kilku minutach czuje blogi spokoj i relaks :) Niestety im czesciej sie bierze, tym zwieksza sie tolerancja i tym potem czlowiekowi brakuje "dawki". Z tego co slyszalam, wyjscie z uzaleznienia od benzo to istny koszmar (duzo gorszy niz to co przezywamy bez ich brania!). Dlatego ja staram sie ogaraniczyc do minimum i biore tylko kiedy naprawde musze (w czasie jakiegos ataku paniki czy przed wystapieniem publicznym/samolotem).
"The greatest weapon against stress is our ability to choose one thought over another." ~William James
Offline
Posty
3830
Dołączył(a)
24 lut 2013, 16:06

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 23 gości

Przeskocz do