Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez Map 27 kwi 2013, 13:22
Było już dobrze, duszności, kaszel wszystko się zmniejszyło.
Dzisiaj przy ćwiczeniach strasznie zaczęło drapać mnie w gardle, ja nie wiem jak to wytłumaczyć, okropne mrowienie, swędzenie jakby coś tam było.
Żeby się tego pozbyć muszę głęboko odkaszlnąć " podrapać się " ale nie udało się, kaszlnęłam dziwnie, takie wydłużone pojedyncze kaszlnięcie , zaczęło mi brakować powietrza, bałam się że będzie tak jak wtedy kiedy się zachłysnęłam i nie mogłam oddychać, zaczęłam próbować brać głębokie wdechy, okropna panika i strach, byłam cała mokra :-( Co ja mam robić, nie chcę tak mieć strasznie się boję, gdybym nie zaczęła głęboko oddychać znowu bym się dusiła ;( Czy to nerwica, czy suche gardło, co to jest :-(
Map
Offline
Posty
67
Dołączył(a)
17 mar 2013, 12:31

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez chocovanilla 27 kwi 2013, 14:07
dawno nie pisalam... juz niby troche ta moja nerwica ucichla a tu znowu masakra dzisiaj lek niesamowity nie wiem co dalej... jestem zalamana :(
Offline
Posty
1864
Dołączył(a)
06 paź 2011, 23:59

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez Nuve 27 kwi 2013, 20:25
#chocovanilla

wspolczuje, ja mam nawrot nerwicy lekowej po 5 miesiacach. masakra
Offline
Posty
213
Dołączył(a)
03 paź 2012, 22:39
Lokalizacja
Warszawa

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez josh 27 kwi 2013, 21:20
@Nuve ja miałem nawrót po 7 latach. Trzeba tępić to cholerstwo, pamiętajcie, że nic Wam się nie stanie, to tylko twory naszej wyobraźni, wyimaginowane potwory nękające nasze myśli. Chwila spokoju, logicznego rozumowania, spokojnego oddechu i będzie dobrze.
Trzymam się tak mocno życia, które dość średnio kocham.
Offline
Posty
9
Dołączył(a)
21 kwi 2013, 14:08

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez Nuve 27 kwi 2013, 21:43
najgorsze jest doswiadczenie normalnego zycia a teraz nawrot tych wszystkich lekow napadowych
Offline
Posty
213
Dołączył(a)
03 paź 2012, 22:39
Lokalizacja
Warszawa

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez zmienny 28 kwi 2013, 20:37
wysłowiona, masz nerwicę?
zmienny
Offline

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez wysłowiona 28 kwi 2013, 20:40
Nie, nie mam:) Miałam problem z chęcią kontroli i aprobaty; smutkiem; lękiem przed zostawaniem samej w domu (z tym poszłam do psychologa, ale się zwinęłam, zanim zdążył mnie zdiagnozować), zrzucaniem odpowiedzialności, lękiem przed zmianami i parę innych. Ale teraz sobie z nimi radzę, uważam, że idzie mi naprawdę dobrze. Czemu pytasz?:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1006
Dołączył(a)
19 lip 2012, 08:59

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez chocovanilla 28 kwi 2013, 23:32
jej znowu atak........... tak strasznie telepie..... nie chce nikogo budzic bo sie nakrece jeszcze bardziej.... najgorsze ze tak dawno nie mialam tak mocnych atakow ze zapomnialam i teraz tak strasznie panikuje, szukam pomocy od razu, krece sie i nie wiem co dalej i czy ten stan minie jakbym nigdy czegos takiego nie doswiadczyla, jakby to mial byc koniec a przeciez to nie jest pierwszy atak;((((( jeszcze pare dni temu bylam zdania ze czuje sie wyjatkowa przez ta chorobe... w dobrym znaczeniu wyjątkowa a dzis po takim ataku mysle ze jednak w zlym tego slowa znaczeniu to jest... mialam byc wyjatkowa, wrazliwa a teraz czuje sie dziwakiem bo kto moze bac sie czegos czego nawet po ataku dobrze nie potrafi nazwac ?? bo czego ja sie boje ?? teraz nie wiem a przed chwila chcialam uciekac:(
Offline
Posty
1864
Dołączył(a)
06 paź 2011, 23:59

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez Autumn 29 kwi 2013, 07:57
Nuve, ja przeżywam to samo. Żyłam w miarę normalnie parę miesięcy dzięki Escitilowi głównie, a teraz coraz częściej mam ataki, jakby już przestawał działać :( Dziś znowu nad ranem obudził mnie atak nerwicy, duszności i ból serca, życie z nią jest takie trudne... Wzięłam Afobam i czekam, czy przejdzie. Jak ja się dotoczę na zajęcia? Jak zawsze przyszłam tutaj, jedyne sensowne miejsce, jakie przychodzi mi do głowy... Znowu boję się zostawać sama w mieszkaniu na noc, a tak długo się już nie bałam! Wyobraźcie sobie, że zawsze mam przy sobie ostry długopis, na wypadek gdyby gardło mi się na serio zamknęło i musiałabym zrobić tracheotomię - schiza! Jednocześnie boję się, że kiedyś naprawdę bym musiała, bo nie jestem pewna, czy trafiłabym w krtań. No i Afobam, nie ruszam się bez niego (ta zależność jest taka uciążliwa...), sam fakt, że mam go przy sobie i mogę wziąć w razie czego, pomaga mi. Większość ludzi nienawidzi szpitali, ja żałuję, że nie mieszkam koło takowego. Pomijam fakt, że chcę zostać lekarzem i czuję szczęście na myśl o spędzaniu dni i nocy w szpitalu, jedynym miejscu na ziemi, w którym czuję się naprawdę bezpiecznie.
Escitil 10mg
Afobam doraźnie
Avatar użytkownika
Offline
Posty
53
Dołączył(a)
03 lip 2012, 20:35
Lokalizacja
Warszawa

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez Cocoseque 01 maja 2013, 19:48
Kochani, co moglibyście poradzić na niekontrolowane ataki nerwicy i bóle nerwicowe? Mam na myśli sytuacje, w których trzeba działać nagle. Zwykłe liczenie do dziesięciu?
Bo boję się, że może mnie to dopaść na maturze, a już teraz mam typowe objawy...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
140
Dołączył(a)
14 lut 2013, 22:36

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez znudzona-ona 01 maja 2013, 19:52
Cocoseque, a nie możesz wziąć czegoś wyciszającego, ale nie zamulającego? ja sobie nie wyobrażam ważnych egzaminów w ostrej fazie choroby, nie mogę wtedy jasno myśleć
Małgorzata. Pomagam w angielskim.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
688
Dołączył(a)
15 maja 2012, 18:33
Lokalizacja
podkarpackie

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez Cocoseque 01 maja 2013, 19:53
Sęk w tym, że wszelkie środki właśnie mnie zamulają. No, chyba że herbatka z melisą będzie mi w stanie pomóc.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
140
Dołączył(a)
14 lut 2013, 22:36

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez znudzona-ona 01 maja 2013, 19:57
wszelkie środki? nie wierzę, że próbowałaś wszystkiego. poza tym, gdybyś pomyślała o tym wcześniej, już dawno mogłabyś być na lekach, które działają długofalowo i łagodzą objawy nerwicy.
Małgorzata. Pomagam w angielskim.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
688
Dołączył(a)
15 maja 2012, 18:33
Lokalizacja
podkarpackie

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez Cocoseque 01 maja 2013, 20:00
Możesz mieć rację, zapewne nie wszystkiego spróbowałam. Niestety, nie mogłam brać żadnych dodatkowych leków, bo ponoć przy innych, które ostatnio brałam, mogłyby podziałać źle, a do tego wynikły też inne sprawy, przez które nie mogłam pójść ani do psychologa, ani do psychiatry.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
140
Dołączył(a)
14 lut 2013, 22:36

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 40 gości

Przeskocz do