Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez Ariel28 27 wrz 2012, 23:33
dominika92 napisał(a):Ariel28, u mnie się zaczęło 7 lat temu. Na początku też nie dałam rady bez leków, ale nie były to leki uzależniające. Teraz nie biorę leków ale mam terapię. Ataki mam na szczęście rzadko, tylko barierę przed wykonywaniem pewnych rzeczy. Lęk przed lękiem i zasiedzenie w domu. Długa historia..Polecam terapię behawioralno-poznawczą, zawsze przynosiła efekty.

jak wygladaja ataki u Ciebie? nie wiem czy by mi terapia pomogla i na czym to polega? na rozmawianiu?
Offline
Posty
109
Dołączył(a)
01 wrz 2012, 15:08

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez dogomaniaczka 27 wrz 2012, 23:36
Ariel28, moja terapia polega na wystawianiu się na sytuacje lękowe. Nauce radzenia sobie z lękiem.Umiejętności wytrwania w lęku do momentu aż on osłabnie. Oswajania sytuacji lękowych. Szukanie źródła lęku. Błędy myślenie, zniekształcenia poznawcze. Eksperymenty behawioralne. ;)
Atak..jak typowy atak paniki, pewność że umrę, że coś się stanie, mdłości, bóle brzucha, pocenie się, drżenie kończyn, uczucie słabości, końca. Nie możność skupienia się na niczym. No i totalna panika.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6074
Dołączył(a)
21 maja 2011, 13:42

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez Ariel28 27 wrz 2012, 23:42
dominika92 napisał(a):Ariel28, moja terapia polega na wystawianiu się na sytuacje lękowe. Nauce radzenia sobie z lękiem.Umiejętności wytrwania w lęku do momentu aż on osłabnie. Oswajania sytuacji lękowych. Szukanie źródła lęku. Błędy myślenie, zniekształcenia poznawcze. Eksperymenty behawioralne. ;)
Atak..jak typowy atak paniki, pewność że umrę, że coś się stanie, mdłości, bóle brzucha, pocenie się, drżenie kończyn, uczucie słabości, końca. Nie możność skupienia się na niczym. No i totalna panika.

nie latwiej wziasc tabletke niz sie meczyc? probowalem opanowac panike ale nie dawalem rady, jeszcze bardziej myslalem ze umre
Offline
Posty
109
Dołączył(a)
01 wrz 2012, 15:08

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez dogomaniaczka 27 wrz 2012, 23:45
Pewnie łatwiej.Ja jednak nie chcę brać tak silnych leków. Ja stawiam jednak na terapię. :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6074
Dołączył(a)
21 maja 2011, 13:42

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez Ariel28 27 wrz 2012, 23:51
dominika92 napisał(a):Pewnie łatwiej.Ja jednak nie chcę brać tak silnych leków. Ja stawiam jednak na terapię. :)

nie mialaś chyba takich atakow jak ja, bez brania tabletek jeszcze bo nie wiedzialem co mi jest wtedy, dzwonilem co dziennie na pogotowie zeby mnie ratowali bo umieralem:) ( teraz z tego sie troche smieje) caly czas nosze przy sobie tabletki inaczej nie dam rady zyc
Offline
Posty
109
Dołączył(a)
01 wrz 2012, 15:08

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez dogomaniaczka 27 wrz 2012, 23:54
Dasz, tylko musisz zacząć terapię. Miewałam różne ataki. Nerwica sprowadziła mnie do tego że zamknęłam się na rok w domu i bałam wyjść do sklepu po mleko. Więc wiem co to znaczy się bać..teraz powoli z tego wychodzę, choć normalne życie nadal jest daleko ode mnie. ;)
Zrobisz jak uważasz, ale do leków powinieneś dołączyć terapię. Powodzenia, dobranoc. :papa:
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6074
Dołączył(a)
21 maja 2011, 13:42

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez Ariel28 27 wrz 2012, 23:58
dominika92 napisał(a):Dasz, tylko musisz zacząć terapię. Miewałam różne ataki. Nerwica sprowadziła mnie do tego że zamknęłam się na rok w domu i bałam wyjść do sklepu po mleko. Więc wiem co to znaczy się bać..teraz powoli z tego wychodzę, choć normalne życie nadal jest daleko ode mnie. ;)
Zrobisz jak uważasz, ale do leków powinieneś dołączyć terapię. Powodzenia, dobranoc. :papa:

moim zadaniem zle robisz ze nie bierzesz lekow siedzenie w domu w niczym Ci nie pomoze, bez tablete pewnie bym nie wyszedl z domu ale licze ze to minie niedlugo, lekarka kazala mi byc cierpliwym
Offline
Posty
109
Dołączył(a)
01 wrz 2012, 15:08

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez chocovanilla 28 wrz 2012, 10:40
moje tsh 1,74;(((((((((((((( czyli w normie czyli jednak czubek :( i te lęki ze oszaleje i cos komus zrobie masakra;/
Offline
Posty
1864
Dołączył(a)
06 paź 2011, 23:59

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez dorcia695 29 wrz 2012, 21:41
ja sie boje wychodzic z domu wszędzie
Offline
Posty
2
Dołączył(a)
29 wrz 2012, 21:38

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez chocovanilla 30 wrz 2012, 08:47
dorcia695 mam kolege ktory ma taki sam problem jak Ty... ogolnie na nerwice choruje 9 lat ale od 3 lat ma agorafobie czyli nie wychodzi z domu bo się boi... jego najdluzsze trasy to w okolicy domu... on nauczyl sie juz tak zyc ale to nie jest rozwiazanie... musisz z tym walczyc krok po kroczku.. jakas terapia?? bylas u lekarza?? bierzesz leki?
Offline
Posty
1864
Dołączył(a)
06 paź 2011, 23:59

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez dorcia695 01 paź 2012, 23:32
byłam u lekarza meczę sie z tym juz 5 lat leki tylko pogarszaja wszystko :( juz nie wiem co mam ze soba zrobic chciała bym porozmawiac z twoim kolegom
Offline
Posty
2
Dołączył(a)
29 wrz 2012, 21:38

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez chocovanilla 02 paź 2012, 20:10
zapytam go czy porozmawia z Tobą i napiszę tylko pewnie już jutro wieczorem bo od poniedzialku pracuje, potem z dzieckiem i dopiero kolo20, 21 moge tu zajrzeć ...
3maj się cieplutko i walcz!!;)
Offline
Posty
1864
Dołączył(a)
06 paź 2011, 23:59

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez gonia00 05 paź 2012, 13:33
Cicha woda ja do Ciebie chciałam kilka słów napisać z moją nerwica jest dokładnie tak samo gdziekolwiek jadę autobusem czy tramwajem chwile czuje się dobrze, a za chwile coś się dzieje z moim organizmem zaczyna mi się robić duszno jest mi słabo wtedy najczęściej wychodzę,w sklepie jak widzę multum ludzi tez zaczynam się zle czuć na wywiadówki nie chodzę do dzieci bo tez zaczynam zalewać się potem mam wrażenie jak bym miała dostać jakiegoś ataku ,tak strasznie mnie to męczy bo moja choroba trwa już 4 lata ,boje się isć do psychiatry bo nie chciałabym być faszerowana lekami ,a z drugiej strony chciałabym normalnie żyć jak wcześniej (w domu czuję się raczej dobrze najgorzej jak trzeba wyjść i coś załatwić wtedy chodzę z mężem albo córką UDRĘKA :why:
Offline
Posty
1
Dołączył(a)
05 paź 2012, 13:16

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez Nuve 05 paź 2012, 13:36
Generalnie zaczyna się od lekkiego stresu, niepokoju. Stopniowo ogarnia mnie panika, i tutaj różnie. Czasami zawroty głowy, uczucie mdlenia, tracenia kontatku z rzeczywistościa, obowiązkowe kołotanie serca, trace czucie na twarzy, lekkie problemy z oddychaniem, niesamowity strach przed śmiercią, ból w klatce piersiowej, ból głowy, lekkie drgawki i dreszcze, płacz, problemy z mową. Różnie. Ale zawsze kończy się tak samo -> paraliż psychiczny i fizyczny na pare dni, myśli o śmierci/samobójstwie.

Czasami boje się że wmówiłem sobie nerwice i naprawdę mam jakiegoś raka lub guza mózgu.
Offline
Posty
213
Dołączył(a)
03 paź 2012, 22:39
Lokalizacja
Warszawa

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 30 gości

Przeskocz do