Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez tahela 13 wrz 2012, 09:42
ALEZ,
derealizacja często towarzyszy napadom leku, ja raczej nie mam , atak chhyba nie moze trwac tak długo to po prostu natrectwo,że masz gyza mozgu a napad leku jest wtórny do NN u ciebie,
ja w nocy o mało nie dostałam ataku leku , ale z przyczyny mi znanej wstałam popatrzyłam w lustro i zaczęło mnie telepać, ale zniwelowałam to równymi oddechami i rozluźnieniem mięśni, wszystkie jakie niemal mam czułam ich napręzenie i ze zaraz mnie posypie i wtedy te oddechy i puszczenie mięsni luzem nienapinanie i9ch tylko zupełnie puszczenie luzem , taki jakby niedowład i to mija a jak sie spinasz to gorzej bo zaczniesz sie telepac i nie dasz rady wtedy i zanim minie samo to około 30 minut potrwa
Kto utraci raz będzie zawsze czekać
Zatrzymujesz czas i zaglądasz w przepaść
Zostaje smutek i tylko smutek
Ostry jak nagły serca głód
Wiatr co zwala z nóg
Smutek i ty
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10995
Dołączył(a)
09 sty 2011, 23:22

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez coval 13 wrz 2012, 11:40
Obsesje. To wszystko są pieprzone obsesje, które niszczą życie nie tylko moje, ale przede wszystkim rodziny. Jestem chory, ciągle myślę o jednym, o każdej porze dnia i nocy. Jutro idę do szpitala, bo całkiem zwariuję. Ubzdurałem sobie, że żona mnie zdradza, choć chyba tak nie jest. Ale mi to w głowie siedzi i w żaden sposób nie mogę się pozbyć tej myśli. Chociaż mam to na własne życzenie. Nosił wilk razy kilka ponieśli...
Offline
Posty
2
Dołączył(a)
01 wrz 2012, 05:57
Lokalizacja
pomorskie

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez ALEZ 13 wrz 2012, 12:18
coval, Wiem co o tych obsesjach.To jest strszne,sam sobie caly czas tlumacze ze to tylko mysli ja mialem niedawno obsesje ze mam guza mózgu,robilem wszstkie badania po 3 razy bylem na odziale neurologicznym a tu nic.Ale te mysli są takie jak by to wszstko bylo realne i niczym innym sie nie moge zajac nie moge skupic sie tylko caly czas mam jedną mysl jakby nie mogl myslec o czym innym ;/
Offline
Posty
15
Dołączył(a)
10 wrz 2012, 19:26

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez sweetdreams 15 wrz 2012, 15:45
Hej wszystkim, ja walczę z tym problemem już od roku :/ początkowo też nie wiadomo było co to jest, duszności, podwyższony puls itd... Chodziło się od lekarza do lekarza, wyniki badań wszystkie w normie, lekarze rozkładali ręce. Pierwsze miesiące były najgorsze, wtedy jeszcze nie wiedziałam co się ze mną dzieje, ciągłe wrażenie, że zaraz zemdleję nie opuszczało mnie zbyt często.... od kilku miesięcy biorę magnez i witaminę B od wiosny jest lekka poprawa, ataki nie są tak długie i tak silne, jednak lęk przed zatłoczonymi miejscami, gorącem jeszcze pozostał, ale już nie w takim dużym stopniu jak rok temu. Teraz czekam na wizytę u psychologa i dalej zobaczymy...:) Widzę, że nie jestem sama z tym :) Musimy się jakoś trzymać !!!!
Offline
Posty
1
Dołączył(a)
15 wrz 2012, 15:24

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez maria06 16 wrz 2012, 20:06
Mam pytanie..Co robicie w trakcie ataku? mowie o poważnych stanach-tracenie przytomności,tachykardia,duszności,parestezje itd ??
Bo ja muszę wziąć milocardin, w momencie przechodzi
Dążenie do wol­ności jest wielką siłą człowieka. Antoni Kępiński
Offline
Posty
32
Dołączył(a)
04 cze 2012, 16:06

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez Mightman 17 wrz 2012, 12:58
Ostrą nerwicę miałem rok temu..... teraz objawów mam bardzo mało. Ostatnio dostałem lek prestarium na nadciśnienie i po rz 3 zdarzyło mi sie wymiotować tzn. Odruch wymiotny bez wcześniejszych mdłości, ale bez zwrócenia treści żółądka. Chwile przed tym tj 10-20 minut zle sie czuje, mam niespokojne nogi i rece, do tego w glowie mi sie jakby kreciło i tak jakby pomiedzy mozgiem a czaszką było powietrze nagle wzrasta mi puls mam z 3-4 odruchy takie ze wymituje schylam sie itp i przechodzi wszystko tj. ten stan przed wymiotowaniem. Czy to są objawy nerwicy?
byłem u psychiatry tak z 7 miesiecy temu moze 8 zdiagnozowane mam tylko napady paniki.
Offline
Posty
734
Dołączył(a)
20 lis 2011, 18:12

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez Autumn 18 wrz 2012, 18:28
U mnie najcięższe napady wyglądają tak, że serce kołacze i do tego mam takie uczucie, jakby je ktoś ściskał z całej siły w pięści (ból bardzo nieprzyjemny), do tego duszność dwojaka - albo wrażenie, że mogę nabrać powietrza do płuc tylko do połowy, albo wrażenie, jakbym miała opuchnięty przełyk i zaciskał się przepływ powietrza, oczywiście schiza że zamknie się do końca i umrę z uduszenia. Do tego silne zawroty głowy, niemożliwość skupienia wzroku na jednym miejscu, drżenie dłoni, to takie standardy, raz było też drętwienie kończyn, takie uczucie jakbym nie miała władzy nad nimi do końca, bywają też różne bóle w innych miejscach, np. silny brzucha, kłucie w płucach albo w szyi, oblewa mnie zimny pot. To wszystko rzadko występuje razem (zdarzyło się ze 4 razy od kwietnia), zazwyczaj są to pomniejsze ataki, tak, że np. zaczyna boleć serce coraz bardziej, więc zaczynam się stresować i dołączają zawroty głowy bądź duszności. Albo sam przełyk mam wrażenie że mi puchnie, więc i stres się pojawia = jest tylko gorzej.

Skopiuję mój post z innego tematu o podobnym tytule, a nuż komuś pomoże:
Cierpię na nerwicę lękową (przy napadach myślę, że umieram, serce, płuca, zawroty głowy, etc. nasila się w miejscach gdzie hipotetyczna pomoc byłaby trudno dostępna) z umiarkowaną depresją od pół roku, ale uczę się radzić sobie. Jeszcze jakiś czas temu nie potrafiłam opanować ataku - jak przyszedł, to mogiła, "umierałam" wg siebie, pogotowie albo płacz, męczarnia, afobam itd.
Teraz, będąc już przebadana pod niemal każdym możliwym kątem w celu wyeliminowania prawdziwych fizycznych schorzeń - to ważne, bo trzeba uwierzyć, że to naprawdę dzieje się tylko w naszej głowie i realnego zagrożenia nie ma - przy wielu atakach potrafię sobie poradzić, albo przynajmniej zminimalizować lub przeczekać bez większych tortur.

Mi osobiście pomaga kilka rzeczy. Czasem przenoszę się myślami w moje "czarodziejskie miejsce" - takie, które kojarzy mi się tylko ze szczęściem, relaksem i dobrymi wspomnieniami bądź marzeniami. U mnie są to zazwyczaj Alpy włoskie, w które często jeździłam w dzieciństwie. Ważne, żeby wyobrażać to sobie naprawdę intensywnie i w skupieniu, tak, jakby się tam było. Ja mogę praktycznie poczuć zapach krystalicznie świeżego powietrza i sosen, poczuć rześki powiew na policzkach... To jedno z moich milszych wspomnień i wyobrażanie sobie, że tam jestem autentycznie potrafi sprawić, że wchodzę w stan relaksu. Po prostu nie ma mnie już tu, gdzie jestem naprawdę. W pełni umysłem, a przez to także niemalże ciałem przenoszę się tam, gdzie chcę - tam nie mam nerwicy, nie mam depresji, jestem bezpieczna, szczęśliwa, uśmiechnięta i kochana. Pozostaję tam tyle, ile mam ochotę lub jest mi to potrzebne.

Czasem też wyśmiewam swoją nerwicę. To może zabrzmieć dziwnie, ale często działa. Moja nerwica jest głupia, irracjonalna i irytuje mnie straszliwie, więc czemu dać jej wygrać? Zaczyna mnie boleć serce albo ciężko mi złapać powietrze, to mówię sobie - ooch, znów umierasz? No z pewnością, zawał jak nic, już piąty w tym miesiącu.
Tego typu rzeczy. Dosłownie staram się bagatelizować i sprowadzać do rangi błahostki atak, bo nie ma nic gorszego niż traktowanie go śmiertelnie poważnie. Zajmuję się wtedy też czymś innym. Bywa, że mija dosyć szybko.

Czasem pomaga mi też głębokie, spokojne oddychanie przez dobrych kilka minut bądź spacer na świeżym powietrzu.

Jeśli wszystkie te sposoby zawiodą, to biorę afobam, robię sobie mocnej melisy, wpuszczam świeże powietrze do pokoju i po prostu czekam...
Escitil 10mg
Afobam doraźnie
Avatar użytkownika
Offline
Posty
53
Dołączył(a)
03 lip 2012, 20:35
Lokalizacja
Warszawa

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez Ariel28 18 wrz 2012, 22:29
Czesc jak wygladaja ataki pisałem w innym watku o lekach, napisze tylko co biore moze komus pomoze informacja. Sertagen biore na co dzien 100mg i 50mg Sulipyryd bez tego nie wytrzymal bym w pracy, na ataki paniki pomaga mi Afobam 0.50mg dziala po 15-20min i biore 0,25mg hydroxyzyny, i czasem Cadiopir na zbicie cisnienia bo mam wysokie skoki przy ataku i tetno. Dzisiaj mialem nawrot po dwoch tygodniach przerwy. pozdrawiam
Offline
Posty
109
Dołączył(a)
01 wrz 2012, 15:08

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez Autumn 18 wrz 2012, 23:00
To afobam można łączyć z hydro?
Escitil 10mg
Afobam doraźnie
Avatar użytkownika
Offline
Posty
53
Dołączył(a)
03 lip 2012, 20:35
Lokalizacja
Warszawa

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez Ariel28 19 wrz 2012, 20:43
Autumn napisał(a):To afobam można łączyć z hydro?

Chyba można jak psychiatrka mi dała, dzisiaj ledwo co przezylem dzien w pracy od jutra wolne wzialem poczekam az sie uspokoi nerwica.
Offline
Posty
109
Dołączył(a)
01 wrz 2012, 15:08

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez Autumn 20 wrz 2012, 01:03
I powiedziała ci że masz brać to razem? Dobrze wiedzieć, bo mam i to, i to w domu. A sam afobam ci nie wystarcza? bo mi nawet najgorsze ataki niweluje. I czy rzeczywiście jest wielka różnica (pozytywna) po dodaniu do niego hydro? pytam z ciekawości, może się kiedyś przyda
Escitil 10mg
Afobam doraźnie
Avatar użytkownika
Offline
Posty
53
Dołączył(a)
03 lip 2012, 20:35
Lokalizacja
Warszawa

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez Ariel28 20 wrz 2012, 22:33
Autumn napisał(a):I powiedziała ci że masz brać to razem? Dobrze wiedzieć, bo mam i to, i to w domu. A sam afobam ci nie wystarcza? bo mi nawet najgorsze ataki niweluje. I czy rzeczywiście jest wielka różnica (pozytywna) po dodaniu do niego hydro? pytam z ciekawości, może się kiedyś przyda

Dała mi dodatkowo na uspokojenie, nie wiem czy jest rożnica bo przy wiekszym ataku paniki biore pierwszy Afobam. Zle sie czuje teraz glowa mi peka mam zawroty glowy,uczucie jakby cos mnie kulo w serce, wzialem Afobam 0,25mg zapobiegawczo i tabletke ibupromu moze przejdzie

-- 22 wrz 2012, 03:01 --

Przebudzilem sie serce walilo jakby mialo wyskoczyc, uczucie umierania, krotki oddech, dretwienie rak i nog, zawroty glowy ale juz sie uspokoilem po dwoch Afobamach i jednej hydroksyzynie spie dalej dobranoc
Offline
Posty
109
Dołączył(a)
01 wrz 2012, 15:08

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez chocovanilla 27 wrz 2012, 09:25
Witam dawno nie pisałam... u mnie znowu gorzej... ostatnio miewam ataki paniki że zwariuję i zrobię komuś lub sobie krzywdę... że w padnę w furię i nikt nie da sobie ze mną rady:( skąd to się bierze czy ktos też ma takie cos?? a jak w ogóle u was z samopoczuciem we wrzesniu?? bo u mnie właśnie się pogarsza.. czyżby jesień robiła swoje??
Offline
Posty
1864
Dołączył(a)
06 paź 2011, 23:59

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez dogomaniaczka 27 wrz 2012, 10:36
Ariel28 napisał(a):glowy,uczucie jakby cos mnie kulo w serce, wzialem Afobam 0,25mg zapobiegawczo i tabletke ibupromu moze przejdzie



:shock: :shock: takim sposobem szybko się uzależnisz..
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6074
Dołączył(a)
21 maja 2011, 13:42

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Arielka1988 i 17 gości

Przeskocz do