Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez Martimo77 19 sie 2012, 21:49
Niewiem jak u was?ataki w dzien niekiedy bardzo mocne,bez dopywu tlenu do mozgu(problemy z oddychaniem):)jeszcze jakos przewalcze dzis byl 1 od 10dni nieduzy.Ale nocny atak bezposrednio po przebudzeniu!To jest chyba najgorsze co mnie w zyciu spotyka.Ostatnio byl 4 dni temu i oby ostatni,wybudzam sie nie bardzo moge oddychac serce wali ze120 przez to wszystko co mnie spotyka nakrecam sie jeszcze bardziej lek panika i praktycznie zatracam powoli swiadomosc tylko czuje jak serce mocno wali ale juz nie 120 aze 170 i w tym wszystkim czlowiek jest bezradny rodzina smacznie spi a ja czuje jakbym mial eksplodowac.Wszystko trwa z 5 minut i wszystko wraca do normalnosci.rano sie wstaje jakby mi kto walna bejbolem w nocy w leb i trza dalej zyc..
Offline
Posty
6
Dołączył(a)
07 sie 2012, 13:28
Lokalizacja
Gorny Ślask

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez renatastanko 21 sie 2012, 19:36
hallo nie wiem czy to nerwica ???moje objawy to bol zoladka scisk okropny ktory trzyma mnie kilka dni bezsennosc ,trzyma mnie do momentu az nie napije sie ,,,wina ,,to straszne zycie stracilo sens nie moge patrzec na mojego faceta i uciekam bo mnie doluje zero checi do zycia ,,,,i ciagle placze nadodatek ,,,prosze o odp
Offline
Posty
3
Dołączył(a)
30 lip 2012, 00:25

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez luli2003 21 sie 2012, 20:39
renatastanko,
moze to depresja
umow sie na wizyte do psychologa
moze jak sie wygadasz to zrobi ci sie lepiej
trzymam kciuki
W nerwicy, której charakterystyczną cechą jest nuda, chory znajduje się w potrzasku między lękiem przed życiem a lękiem przed śmiercią.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
505
Dołączył(a)
04 lut 2012, 15:32
Lokalizacja
szara brudna LÓDŻ

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez JohnnyLittleHeart 23 sie 2012, 11:42
Hej, czy ktoś z Was miał taki objaw, że zaczęło go piec nagle ciało od pasa w górę? Takie "rozlewanie się" pieczenia od splotu słonecznego na resztę?
Agent F.45
Posty
21
Dołączył(a)
18 paź 2010, 09:15
Lokalizacja
Rajsze

atak nerwicy

przez maria06 23 sie 2012, 14:18
Mam 19 lat i żyje w ciągłym stresie..
Pierwszy raz dostałam ataku nerwicy na początku sierpnia. Z ledwością doszłam do domu,zaczęłam się dusić,serce waliło jak oszalałe,miałam złe krążenie z dłoniach,straciłam czucie w rękach,zrobiły się sztywne,palce dziwnie się wykręciły i poczułam straszny ucisk w dłoniach i w sercu. Promieniowało to do nóg i ust.. Myślałam,że umieram.
Mama dzwoniła na pogotowie,ale nie chcieli przyjechać bo byłam przytomna.
Pojechałam szybko do placówki doraźnej i dostałam 1 tabl hydroxyzimum i wykupiłam milocardin,wzięłam 20kropli.. Na początku nie przechodziło,raz się uspokoiłam,zaraz znowu zaczęłam się dusić,dostawałam drgawek..Nie mogłam nawet wstać do toalety bo serce znowu przyśpieszało..
Innym razem traciłam przytomność..

Dodam,że czeka mnie szpital..

Są jakieś rodzaje nerwicy? czy ktoś miał podobne objawy?
Ostatnio edytowano 23 sie 2012, 14:48 przez *Wiola*, łącznie edytowano 1 raz
Powód: połączono z wątkiem zbiorczym
Dążenie do wol­ności jest wielką siłą człowieka. Antoni Kępiński
Offline
Posty
32
Dołączył(a)
04 cze 2012, 16:06

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez *Wiola* 23 sie 2012, 14:50
maria06, Z Twojego opisu wynika ,że miałaś napad paniki. Przejrzyj sobie ten wątek , sporo zrozumiesz.
Avatar użytkownika
Offline
Moderator
Posty
18127
Dołączył(a)
10 lis 2009, 14:14

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez elżbieta 1973 26 sie 2012, 07:36
Kochani od 19 maja biorę cital i doraźnie afobam . Lekarz na ostrym dyżurze stwierdził początki depresji z napadami lęku panicznego.Po około miesiącu terapi zaczęłam czuć się dobrze. Niestety od wczoraj mam nawroty , tylko wyglądają nieco inaczej. Przez cały dzień czułam co kilka minut zmiany nastroju. Jakby przychodził nagle straszny smutek, wyobcowanie,odrealnienie,nerwowość,brak apetytu .Zaczyna inaczej bić serce , uczucie rozchodzącego się gorąca , ściskanie w głowie i wyraźnie czuję jak ten stan odchodzi i zaczynam się czuć jak zawsze. I tak kilkadziesiat razy na dobę. Strasznie to męczące.
Ktoś tak miał ? Czy powinnam się zgłosić po inne leki?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
18
Dołączył(a)
11 cze 2012, 07:59
Lokalizacja
Warszawa/Ciechanów

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez Tukaszwili 27 sie 2012, 00:47
Mi po skończeniu psychoterapii przeszły praktycznie wszystkie objawy, czasem mam jakieś duszności, bądź chwilowy dyskomfort w sercu, acz przestałem się tym przejmować, bo wiem że wszystko jest wynikiem psychiki. Właściwie to wróciłem do normalnego życia, ba znów jestem towarzyski, ale zaczęła mnie męczyć inna rzecz. Martwię się o moich bliskich. Aż do przesady. Wcześniej tego nie miałem. Dziewczyna niedawno jechała z rodzicami do Zakopca, to cały czas miałem w głowie kraksę samochodu i śmierć całej jej rodziny, teraz moi rodzice wyjechali do Czarnogóry i wciąż widzę oczyma wyobraźni same przerażające sceny jak wypadek samochodowy etc.. Do tego mojej siostrze niedawno śniło się, że wypadł jej ząb. Rzecz jasna - trzeba być kretynem aby wierzyć w sny, ale mój mózg postanowił włączyć stany lękowe oscylujące wokół śmierci bliskich. Wkurza mnie ten stan niesamowicie i zastanawiam się jak walczyć z tą nową dolegliwością?
Offline
Posty
556
Dołączył(a)
08 gru 2011, 21:07
Lokalizacja
Gdynia

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez elżbieta 1973 27 sie 2012, 07:40
mayarex napisał(a):
.Caly czas mnie wszystko drazni,musze zuc caly dzien gume bo tak zaciskam zeby ze mnie cala ,,paszcza ,,boli :evil: Noi ten lęk ze zaraz znowu skoczy mi cisnienie i nadejdzie ten lek.:



Ja też zauważyłam , że coś mi szczęka drętwieje jak mam te swoje stany. Zaciskam zęby i czuję w uszach takie jakby świdrowanie. Ktoś ostatnio polecił mi , aby zaakceptować ten stan i pozwolić mu przejść przez siebie. Witać go i żegnać.To mi naprawdę pomaga.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
18
Dołączył(a)
11 cze 2012, 07:59
Lokalizacja
Warszawa/Ciechanów

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez PudełkoCzekoladek 29 sie 2012, 11:19
Chciałam się przywitac z wszystkimi serdecznie i podziękować za te wszystkie relacje i opowiadania o swoich lękach i strachach. Czytam to forum od kwietnia, gdyż wtedy mój organizm pokazał mi, że cos jest nie tak. Chciałabym bardzo podziekowac za to forum, bo swiadomosc, że tylko ja mam ,,problem'' i tylko że ze mna jest cos nie tak pewnie wpędziłaby mnie do grobu :)Dzięki wam w trakcie ataku powtarzam sobie : ,,nie umre nie umre nie umre'' oraz ,, to minie''.
(Oczywiscie przed uswiadomieniem sobie, iż ja prawdopodobnie mam napady lękowe nie omieszkałam sobie zrobic z 3 x morfologie , badania tarczycy, rezonans magnetyczny (prywatnie, bo wizja czekania 2 m-ce na wynik wywoływała u mnie permamentny atak paniki).) Ostatnio myslę jeszcze nad EKG, i badaniem holterowskim... :/

U mnie to wyglada różnie, raz jest dobrze a raz okropnie, tak jak dzis w nocy, gdy sie obudziłam. Najpierw przekręcanie sie z boku na bok, potem pisk w uszach, następnie od czasu do czasu serce urządzało sobie skakanie przez skakankę a na koncu skonczyło się nad tym jakby ktos mi dmuchał balona w głowie, który zaczynał uciskac każdą tętniczkę w głowie,oczywiscie wyobrażenia, że zaraz rozsadzi mi łeb i dostane wylewu:/ no i czuje dzis porazke po tej nocy, gdyz nie wytrzymałam i zażyłam afobam. .. no i tak mi jakos z tym głupio i ciezko, bo po nim to 30 min i mogę zacząc prasowac całe zaległe pranie, ale jakis taki wyrzut sumienia mnie ogarnia. Mam nadzieje, że jak wezme sobie raz na 2 tyg doraznie to sie nie uzależnie, nie wiem.. co o tym myslicie?

Jeszcze raz bardzo sie ciesze, ze jest takie forum.
Posty
2
Dołączył(a)
29 sie 2012, 10:53

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez elżbieta 1973 30 sie 2012, 07:51
Hejka

Ja też bardzo się boję afobamu. Zażyłam od maja tylko trzy razy po połówce i szczególnie nie zauważyłam różnicy. Jak mam swoje ataki , to sam fakt , że mam przy sobie afobam pomaga mi. I myśl ,że inni mają tak samo i że przecież za kilka , kilkanaście minut przejdzie.
Czasami te ataki są tak trudne do zniesienia, że zadaje pytanie jak żyć dalej. Jak można przez chwilę czuć się tak źle ,że ma się pewność wylądowania w szpitalu a za chwilę wszystko jest ok?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
18
Dołączył(a)
11 cze 2012, 07:59
Lokalizacja
Warszawa/Ciechanów

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez różyczka100 30 sie 2012, 15:01
Kochani! Czy to był atak nerwicy? Zaczęło się od lekkich zawrotów głowy, doszło do odczuwania pustki i ciężkiego serca, w gardle coś suchego i co najgorsze drżenia w środku a potem na zewnątrz tzn trzęsły mi się ręce ale nie bałam się tylko ciągle powtarzałam sobie matko co mi jest? trwało to 10 minut, nie byłam w stanie niczego wziąć do rąk, trzęsły się !! A teraz czuję taki niepokój
Offline
Posty
7
Dołączył(a)
30 sie 2012, 14:55

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez rossalinda 30 sie 2012, 18:29
Witam,

A czy ktokolwiek z Was próbował medytować w jakikolwiek sposób?
Brałam SSRI i alprazolam przez długi okres czasu i efekty były średnie. Od kiedy zaczęłam medytować, w miarę możliwości systematycznie, nabrałam umiejętności nieutożsamiania się ze swoimi myślami. Oczywiście, czasami nerwy mnie poniosą- wiadomo, ale tendencja jest dobra. Myślę, że takie praktyki naprawdę pomagają zwalczyć tę wstrętną przypadłość.
Kambiodolor porlibertad
Offline
Posty
13
Dołączył(a)
12 kwi 2012, 20:56

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez elżbieta 1973 31 sie 2012, 12:50
rossalinda napisał(a):Witam,

A czy ktokolwiek z Was próbował medytować w jakikolwiek sposób?
i.


Nie próbowałam , ale mogę. Jak to się robi??
Avatar użytkownika
Offline
Posty
18
Dołączył(a)
11 cze 2012, 07:59
Lokalizacja
Warszawa/Ciechanów

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Google Ads [Bot] i 20 gości

Przeskocz do