Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez klaudia24 20 kwi 2012, 19:48
Miałam atak dwie godziny temu prawie mdlałam i do teraz zle sie czuje boli mnie głowa wymiotuje wiruje mi przed oczami i to uczucie słabosci.Najgorsze jest to ze jestem sama z swoim dwuletnim synem w domu,boje sie ze cos mi sie stanie.Dzwonilam do narzeczonego zeby wrócił z pracy to powiedział ze ma to gdzies że nawet lepiej jak mi sie cos stanie bo beda miec spokój z moimi chorobami i jeszcze powiedział ze powie w pracy znajomym o mojej chorobie.Załamka nie mam wogóle wsparcia:(
Offline
Posty
46
Dołączył(a)
17 gru 2011, 18:01

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez Lady Em. 20 kwi 2012, 19:52
klaudia24, :shock: wywal tego swojego narzeczonego za drzwi! Jak osoba z którą jesteś może tak powiedzieć! :evil:
Je ne comprends pas!
borderline
nerwica lękowa
nerwica natręctw
zaburzenia adaptacyjne

http://www.onedepression.blox.pl
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4211
Dołączył(a)
13 gru 2011, 09:48
Lokalizacja
Poznań

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez Tukaszwili 20 kwi 2012, 19:59
klaudia24, wyjeb dziada za drzwi. Dziś po raz pierwszy od trzech tygodni coś mnie "szarpnęło" w sercu i ciepło rozlało się po całym ciele. Oczywiście wszystko trwało sekundę maks dwie. Nie zmierzyłem pulsu ani ciśnienia. Po prostu dalej wykonywałem czynność, którą wtenczas byłem zajęty. I tak chyba powinien każdy nerwicowiec postępować. Dzięki temu można uniknąć gwałtownej paniki.
Offline
Posty
556
Dołączył(a)
08 gru 2011, 21:07
Lokalizacja
Gdynia

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez klaudia24 20 kwi 2012, 20:02
Tylko ze to ja mieszkam u niego i nie mam sie gdzie wyprowadzic.Musiałabym isc z dzieckiem do domu samotnej matki a tego nie chce bo sama z mama przebywałam w takim miejscu i nie chce skazywac na to mojego dziecka.pozatym bałabym sie ze zabierze mi dziecko bo juz nie raz mnie tym straszył bo ciagle choruje a wiem ze jego rodzina by to potwierdziła bo mieszkamy razem i widza moje stany depresyjne,a nie moge stracic syna bo tylko on mnie trzyma przy zyciu
Offline
Posty
46
Dołączył(a)
17 gru 2011, 18:01

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez Lady Em. 20 kwi 2012, 20:04
klaudia24, kurczę, w kiepskiej sytuacji jesteś... No nie wiem. Ale jesteś pod opieką psychologa, psychiatry?
Je ne comprends pas!
borderline
nerwica lękowa
nerwica natręctw
zaburzenia adaptacyjne

http://www.onedepression.blox.pl
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4211
Dołączył(a)
13 gru 2011, 09:48
Lokalizacja
Poznań

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez klaudia24 20 kwi 2012, 20:10
byłam u psychiatry ale nie wspomonam tego najlepiej wysłuchał mojej historii przepisał leki i tyle nie biore tych leków bo dopiero tragicznie sie czułam a nie moge sobie na to pozwolic bo musze zajmowac sie synem.Nie wiem co bedzie dalej nie mam jus siły:(
Offline
Posty
46
Dołączył(a)
17 gru 2011, 18:01

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez Lady Em. 20 kwi 2012, 20:14
klaudia24, nie ma innego psychiatry w Twoim mieście? Poszukaj, jest tutaj subforum, napisz, może znajdziesz jakiegoś polecanego przez innych forumowiczów. Niestety, obawiam się że bez psychiatry i opieki psychoterapeuty nie dasz rady. A skoro lekarz zalecił Ci branie leków powinnaś je brać i nie przerywać kuracji. Leki psychotropowe działają w ten sposób że najpierw stan się pogarsza, ale po kilku tygodniach to mija i jest o wiele lepiej. Wiem z autopsji.
Je ne comprends pas!
borderline
nerwica lękowa
nerwica natręctw
zaburzenia adaptacyjne

http://www.onedepression.blox.pl
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4211
Dołączył(a)
13 gru 2011, 09:48
Lokalizacja
Poznań

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez klaudia24 20 kwi 2012, 20:15
Psychiatra tez mi mówił zebym rozstała sie z narzeczonym że to własnie przez zła sytuacje z nim moge miec ta nerwice
Offline
Posty
46
Dołączył(a)
17 gru 2011, 18:01

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez Lady Em. 20 kwi 2012, 20:18
klaudia24, i myślę że ma rację. W domu samotnej matki na pewno otrzymasz opiekę psychologiczną, Ty i Twoje dziecko. Będzie Ci lepiej niż z Twoim narzeczonym, który niszczy Cię psychicznie :!:
Je ne comprends pas!
borderline
nerwica lękowa
nerwica natręctw
zaburzenia adaptacyjne

http://www.onedepression.blox.pl
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4211
Dołączył(a)
13 gru 2011, 09:48
Lokalizacja
Poznań

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez klaudia24 20 kwi 2012, 20:27
Wiem o tym tylko jakos nie moge sie zdecydowac na ten krok.Boje sie ,że nie dam sobie rady.Jeszcze martwi mnie ten tygodniowy silny ból głowy i mdłosci.wczesniej tego nie miałam
Offline
Posty
46
Dołączył(a)
17 gru 2011, 18:01

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez Lady Em. 20 kwi 2012, 20:36
klaudia24, musisz znaleźć w sobie tę siłę. Dla siebie i swojego dziecka. Myślę że dla niego lepiej by było mieszkać w domu samotnej matki niż w domu z ojcem który psychicznie niszczy jego mamę. Nie mam racji? ;)
Być może nerwy osiągnęły już apogeum. Ale nie jestem lekarzem i tylko on może stwierdzić co to jest. Radzę Ci udać się do niego na konsultację.
Je ne comprends pas!
borderline
nerwica lękowa
nerwica natręctw
zaburzenia adaptacyjne

http://www.onedepression.blox.pl
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4211
Dołączył(a)
13 gru 2011, 09:48
Lokalizacja
Poznań

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez klaudia24 20 kwi 2012, 20:41
Dzieki za wsparcie:)przynajmniej tutaj moge sie wygadac.byłam wczoraj u lekarza rodzinnego.dał mi skierowanie na rehabilitacje tego mojego kregosłupa szyjnego i skierowanie do neurologa,tylko ze na wizyte u neurologa trzeba troche poczekac mam nadzieje ze te bóle przejda

-- 20 kwi 2012, 19:44 --

pozatym dwa razy byłam u neurologa i dwa razy usłyszałam ze nie ma potrzeby robic tk czy rezonansu:(a ja coraz bardzie przekonuje sie do tego ze mam jakiegos guza w tej głowie
Offline
Posty
46
Dołączył(a)
17 gru 2011, 18:01

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez Lady Em. 20 kwi 2012, 20:45
klaudia24, nie ma za co, po to tu jesteśmy :smile: Jakby co, pisz. To super. Mam nadzieję że po rehabilitacji bóle przejdą, no i te bóle głowy i nudności. Trzymam za to mocno kciuki :D Trzymaj się :great:
Je ne comprends pas!
borderline
nerwica lękowa
nerwica natręctw
zaburzenia adaptacyjne

http://www.onedepression.blox.pl
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4211
Dołączył(a)
13 gru 2011, 09:48
Lokalizacja
Poznań

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez klaudia24 20 kwi 2012, 20:50
Zastanawiałam sie tez czy te bóle nie sa od tego kregosłupa szyjnego bo jednak bardzo duzo nosze dziecko i mam go strasznie przeciązony a czym wiecej nosze dziecko tym wiekszy ból.3 lata temu wyladowałam w szpitalu bo tydzień strasznie głowa mnie bolałamiałam tk i diagnoza była taka napiciowe bóle głowy od kręgów szyjnych

-- 20 kwi 2012, 19:53 --

Dzieki Lady Em ze mogłam z toba popisac duzo mi to dało pierwszy raz od dawna mogłam sie komus wyzalic z moich problemów.
Offline
Posty
46
Dołączył(a)
17 gru 2011, 18:01

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Google [Bot] i 6 gości

Przeskocz do