Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez klaudia24 13 kwi 2012, 13:14
Mam pytanko.Brał ktoś z was tabletki o nazwie doxepin teva?mi przepisał je psychiatra.Wzięłam dwie tabletki i je odstawiłam ,czułam sie po nich tragicznie przespałam cała dobe czułam sie jak pijana.teraz mam straszne uczucie odrealnienia juz tydzien z pokoju nie wychodze tragedia.a wizyta u psychiatry dopiero23 kwietnia.juz sama nie wiem czy to nerwica,może raczej jakis guz bo nie możliwe zeby nerwica dawała takie objawy.ja mam zawroty głowy,uczucie odraelnienia,lek przed wyjsciem z domu uczucie słabosci
Offline
Posty
46
Dołączył(a)
17 gru 2011, 18:01

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez Lady Em. 13 kwi 2012, 13:23
klaudia24, pamiętaj, że często przy takich lekach na początku następuje zdecydowane pogorszenie stanu. Nie wiem czy dobrze zrobiłaś odstawiając leki, ale to już skonsultujesz z psychiatrą ;) Też tak miałam, z tym że ja brałam Paxtin i Cloranxen.
Je ne comprends pas!
borderline
nerwica lękowa
nerwica natręctw
zaburzenia adaptacyjne

http://www.onedepression.blox.pl
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4211
Dołączył(a)
13 gru 2011, 09:48
Lokalizacja
Poznań

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez blue valentine 14 kwi 2012, 09:41
jeszcze nigdy nie miałam ataku rano, aż do dziś. przyspieszone bicie serca, pieczenie w klatce, ból pleców... długo tak nie wytrzymam. mam tego dość, nie wiem, co zrobić... nie chcę tak żyć
Offline
Posty
51
Dołączył(a)
22 gru 2011, 12:12

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez NextMatii 14 kwi 2012, 11:42
klaudia24, Brałem czułem się jakbym umierał po tym....
NextMatii
Offline

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez miś wesołek 15 kwi 2012, 07:45
Nie radzę sobie ostatnio. Biorę Ketrel przed snem i mam straszne lęki z tym związane w związku z czym jem pokarm, bywa że dużo pokarmu.
miś wesołek
Offline

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez Gosiulka 15 kwi 2012, 17:17
Mi na nowo po kilku latach wróciły lęki i panika. Kiedyś myślałam, że umiem już panować nad tym ale jednak myliłam się. Wychodząc z domu boję się, że po drodze coś mi stanie, że zemdleję, że zakręci mi się w głowie, że umrę... Kilka dni temu zdarzyło się, że koleżanka musiała pomóc mi dojść do pracy :cry: Załamka !
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
851
Dołączył(a)
15 wrz 2007, 16:26
Lokalizacja
pomorskie

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez klaudia24 16 kwi 2012, 15:48
Ja tez tak mam boje sie sama wyjsc z domu,że cos mi sie stanie.Juz prawie rok nigdzie sama nie wyszłam nie moge sie przełamac,pare razy próbowałam ale nic z tego nie wyszło.Jeszcze dzis zaczeła bolec mnie głowa i wymiotuje od rana.miał ktoś taki objaw nerwicy?wczoraj czytałam o objawach guza mózgu i tam własnie pisało ze wystepuja bóle głowy i wymioty i własnie mam dzis takie objawy.Mam juz dosc.Gdyby nie to że mam małe dziecko to wogóle nie wstawałabym z łózka.
Offline
Posty
46
Dołączył(a)
17 gru 2011, 18:01

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez dankan20 17 kwi 2012, 22:25
Większość wypowiadających się na temat nerwicy to kobiety,czy faceci rzadziej chorują czy nie lubią o tym gadać i trzymają to w sobie?hmmm ale nie po to pisze:)Potrzebuje info odnośnie żeń szeniu planuje go zacząć brać na obniżoną odporność i brak chęci do życia bo musze sie za robote wkońcu wziąść a trafiła mi sie praca stresowa bardzo czyli przedstrawiciel handlowy,pracowałem już więc wiem co mówie:)No ale do rzeczy... interesuje mnie fakt czy po żeń szeniu niema czasem większego ryzyka ataku tej cholernej nerwicy bo pobudza a nie uspokaja.Pytam bo nie znalazłem jednoznacznej odpowiedzi dzieki i pozdro:)
Offline
Posty
31
Dołączył(a)
07 lis 2010, 18:05

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez magdalenka3333 19 kwi 2012, 20:09
Witam. Jestem tutaj nowa , wiec zaczne od poczatku moja historie. Wiec walcze z ta choroba jakies 4 lata. W tym momencie juz mnie wszystko przerasta. Mam typowe objawy jakie tu opisujecie, ciagle mnie cos boli, zaraz mi sie wydaja, ze umre, ze mi sie cos stanie, ciagle chodze z myslą, ze jestem chora. I okropnie sie tego wszystkiego boje....
Jakies 4 tyg temu rozpoczełam leczenie farmakologiczne u psychiatry i stosuje lek PAROGEN, ale nie bardzo widze poprawe, jestem moze odrobine spokojniejsza ale doszła strasznie okropna dysfunkcja... straszny metlik w głowie, jakies dziwne uczucie, ucisk nie wiem cos z moją głową????????????
Prosze Was o pomoc, czy to normalne w tej chorobie, czy poprostu jest cos nie tak a to nie nerwica?/
Offline
Posty
1
Dołączył(a)
19 kwi 2012, 20:00

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez chocovanilla 20 kwi 2012, 12:22
hej wszystkim o jej ja też ostatnio gorzej:( wstaje tak jak chyba klaudia24 bo mam male dziecko... ale nic mi sie nie chce, jestem ospala, nie mam sily do tego zatoki mi dokuczaja;/ wyszlabym z mala na spacer ale czuję jakis taki dziwny lęk że nie dam rady iść, mam tak mało siły... pewnie to tylko psychika bo w tamtym roku było jeszcze gorzej z tego co pamietam... myślę dankan20 ze sam sobie odpowiedziałeś na pierwsze mało istotne pytanie... kobiety z reguły są bardziej wylewne i na pewno chorują częściej niż mężczyźni... co do reszty w twoim poscie to nie mam zielonego pojęcia...
magdalenka3333 często zanim organizm przyzwyczai się do leków to śa różne skutki uboczne może to co opisujesz z głową jest właśnie tylko skutkiem ubocznym i z czasem minie a może ten lek nie jest dla Ciebie ale to tylko lekarz moze ocenić... co do raka mózgu hmmmm zapewniam że jeżeli piszesz i myslisz, nie zapominasz słów, liter itd to nie masz go... inaczej już byś wiedziała, inni by zauważyli że coś z Toba nie tak... wiem bo mój wujek na to zmarł....
Od śmierci taty mineło już półtora miesiąca tak szybko czas mija... nie potrafie myśleć o nim bo mnie przeraża fakt że go już nie ma... nie potrafie ruszyc jego rzeczy a co mówić wyrzucić chociażby jego szczoteczkę do zębów... wszystko jest jak było a ostatnie ubrania zapakowałam w siatke skrupulatnie złożone i leżą i czekają tylko na co?? na kogo?? co więcej czasem jak odwracam głowę to katem oka widzę taką czarną poświatę i od razu mam lęk że tata krąży po domu ale dlaczego? przeciez każdego wieczora chcę żeby mi się przysnił a tu nic a tak to się boję?? myślę ze boję się odmienności, boje się widziec to czego inni nie widzą... matko juz chyba jakieś paranoje mam... czasem myśle co jak bede faktycznie widziala czarne postaci to chyba padne ze strachu i jak mi lekarze na to pomoga? zryta banie mam... masakra a wstyd pisać
Offline
Posty
1864
Dołączył(a)
06 paź 2011, 23:59

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez dogomaniaczka 20 kwi 2012, 13:23
chocovanilla, a jak pracujesz z psychologiem? nic nie pomaga?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6074
Dołączył(a)
21 maja 2011, 13:42

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez klaudia24 20 kwi 2012, 15:01
A macie cos takiego że znosi was na jedna strone podczas chodzenia?ja juz tydzien mam tak silne bóle głowy ze nie moge tego wytrzymac.to dla mnie nowosc bo bóli głowy jeszcze nie miałam.nie wiem czy to nie od zniesienia lordozy szyjnej.

-- 20 kwi 2012, 14:03 --

jeszcze szyja mnie tak boli mam taka sztywna długi cza ciagle mysle ze to guz
Offline
Posty
46
Dołączył(a)
17 gru 2011, 18:01

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez Magda88 20 kwi 2012, 19:38
Klaudia, ja również miałam straszną sztywność szyi, minęło samoistnie. Masuj ją troszkę, rób krążenia głową, myślę, że to po prostu sztywność mięśni. Ja też mam schizy,że coś we mnie siedzi, długi czas miałam spokój, a teraz przypałętało się jakieś przeziębienie i kaszel i myślę,że to rak. I boli mnie kręgosłup-myślę,że to rak.
Wiecie, co mnie najbardziej denerwuje? Mój słomiany zapał... Kiedy mam lepsze dni myślę,że mogę przenosić góry, zaczynam działać- to kurs masażu, to nauka niemieckiego. Po jakimś czasie mija. Po prostu mam wrażenie,że to takie pozorne działania pozornego życia... NIe chodzę już na terapię, nie wyrabiałam pieniężnie. Może kiedyś znów zacznę.
Pozdrawiam wszystkich
Offline
Posty
79
Dołączył(a)
26 paź 2011, 19:42

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez Lady Em. 20 kwi 2012, 19:41
Magda88, są także terapie na NFZ. Myślę że w Twoim stanie ważna jest terapia. Pomyśl o tym.
Je ne comprends pas!
borderline
nerwica lękowa
nerwica natręctw
zaburzenia adaptacyjne

http://www.onedepression.blox.pl
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4211
Dołączył(a)
13 gru 2011, 09:48
Lokalizacja
Poznań

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: ruzamka i 40 gości

Przeskocz do