Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez OSEMBLE 19 mar 2012, 15:42
witajcie
oczywiście nie mogę sie pochwalić panowaniem nad atakami paniki bo wtedy w ogóle bym tu nie zaglądała
jedyne co raz na jakis czas sie u mnie sprawdza to oddechy
liczysz do dziesięciu przy każdej z wymieniownych czynnościach:
1. wdech
2.zatrzymaj powietrze
2 wydech
4.zatrzymaj powietrze
i od początku

aż się tętno uspokoi
w miarę...

-- 19 mar 2012, 17:38 --

Nie wiem dlaczego ale to chyba jakies pocieszające jest wiedząc że to sie po prostu zdarza i innym też
broń Boże nie cieszę się że Ty masz też ten problem-nikomu nie życzę bo potrafi zatruć życie
po prostu uważałam sie za kompletnego odmieńca..
moje zachowania czasem były takie dziwne - patrząc oczami zdrowych osób
a teraz wiem że to też jest ludzkie
Offline
Posty
14
Dołączył(a)
19 mar 2012, 09:43

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez Carlsberg 19 mar 2012, 22:29
Mam pytanie. Czy będąc u lekarza psychatry/psychologa, wasze dolegliwości nazwał nerwicą lękową? Bo mi pani doktor dzisiaj powiedziała, że to zaburzenia lękowo depresyjne i nie wiem czy to to samo.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
292
Dołączył(a)
03 lut 2012, 18:51

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez Lady Em. 19 mar 2012, 22:32
Carlsberg, praktycznie tak, ale jeszcze połączone z zaburzeniami depresyjnymi. :smile:
Je ne comprends pas!
borderline
nerwica lękowa
nerwica natręctw
zaburzenia adaptacyjne

http://www.onedepression.blox.pl
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4211
Dołączył(a)
13 gru 2011, 09:48
Lokalizacja
Poznań

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez Carlsberg 19 mar 2012, 22:37
To to ja mam zaburzenia lękowo depresyjne, to znaczy, że to nie są zaburzenia depresyjne? Da się z tego wyjść bez leków, tylko z samą psychoterapią?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
292
Dołączył(a)
03 lut 2012, 18:51

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez Lady Em. 19 mar 2012, 23:03
Carlsberg, lękowo-depresyjne, czyli to i to. To już zależy od nasilenia. Tylko lekarz może stwierdzić czy potrzebujesz pomocy farmakologicznej czy tylko psychoterapii.
Je ne comprends pas!
borderline
nerwica lękowa
nerwica natręctw
zaburzenia adaptacyjne

http://www.onedepression.blox.pl
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4211
Dołączył(a)
13 gru 2011, 09:48
Lokalizacja
Poznań

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez Carlsberg 19 mar 2012, 23:06
No właśnie i tu jest problem, bo psychiatra zalecał, żeby zacząć brać. Z drugiej strony psycholog twierdził, że to może być niepotrzebne. I ja teraz nie wiem. Muszę porozmawiać z nim w piątek.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
292
Dołączył(a)
03 lut 2012, 18:51

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez Lady Em. 19 mar 2012, 23:14
Carlsberg, pamiętaj że psychiatra jest lekarzem i jeśli on zalecił Ci branie leków to jest to najprawdopodobniej potrzebne. Ale zapytaj go jeszcze w razie wątpliwości, szczególnie gdy nie chcesz zacząć ich brać.
Je ne comprends pas!
borderline
nerwica lękowa
nerwica natręctw
zaburzenia adaptacyjne

http://www.onedepression.blox.pl
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4211
Dołączył(a)
13 gru 2011, 09:48
Lokalizacja
Poznań

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez Carlsberg 19 mar 2012, 23:17
No ja nie chcę bo się boję, że mi coś popieprzą w głowie. Chcę wyjść z tego bez leków. Jutro zasięgnę innej opinii.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
292
Dołączył(a)
03 lut 2012, 18:51

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez Nortt 20 mar 2012, 00:00
Jeśli sie zdecydujesz to pierwsze dni na lekach nie należą do najprzyjemniejszych, jednak po poru tygodniach nie będziesz żałował tej decyzji gdy nie będzie ataków, albo będą one bardzo słabe. Ja żałuje dwóch rzeczy związanych z lekami... że je rzuciłem a wcześniej że będąc pod ich wpływem piłem.
Nortt
Offline

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez Carlsberg 20 mar 2012, 00:06
Tylko, że ja napadów lęków ostatnio nie miewam. Jedyne co mi zostało to napięcie i tak jakby lęk, ale nie taki jak atak, tak jakby problemy z oddychaniem, tzn niekontrolowane ruchy przepony, zawroty głowy i straszne zmęczenie połączone z brakiem apetytu. Myślę, że dałbym radę bez leków, ale z drugiej strony nie chcę się wkopać w jeszcze większe bagno i tutaj mój dylemat. A Ty bierzesz jeszcze jakieś leki?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
292
Dołączył(a)
03 lut 2012, 18:51

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez Nortt 20 mar 2012, 00:07
Tak, wróciłem przed wczoraj do brania; aktualnie biore Rexetin i Zolpic na noc. Ja mam problemy głównie z gardłem, ciągła gula i strach, o to czy mi czasem nie zatka dróg oddechowych. Też myślałem że dam, ale u mnie to się pogłębiało z dnia nadzień, teraz już bym rady nie dał...
Nortt
Offline

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez Carlsberg 20 mar 2012, 00:11
Ja mam podobnie. No dobra, trochę TV i idę spać. Mam nadzieję, że dzisiaj noc będzie znośna. Dobranoc.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
292
Dołączył(a)
03 lut 2012, 18:51

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez kropka. 20 mar 2012, 01:06
Zarejestrowałam się tutaj bo nie wiem co robić :/
Mam nerwice od 10 lat nieleczoną, objawy to okropne duszności, uczucie że zemdleje, uderzenia gorąca, przyspieszone tętno, derealizacja i inne różniaste ale najgorsze to uczucie że zaraz zwariuje. Byłam dwa tygodnie temu u psychiatry, chcialam żeby mi wypisal jakieś leki bo nie mogę nawet normalnie pracować z tymi objawami.
Stwierdził że mam agorafobię
Przepisał mi
nexpram 10 mg i w razie silnego ataku afobam 0,25
Zastanawiam się nad jednym, przeczytałam że nexpram to lek na silną depresję a przecież ja żadnej depresji nie mam :? nie wiem po co ja mam brać lek na depresję:/ W dodatku przeczytałam że ten lek może spowodowac powrót najsilniejszych lęków i strasznie się tego boję. Długo walczyłam żeby swoje lęki jakośc ogarnąć poukładać tak żeby dały mi w miarę normalnie funkcjonować, choć oczywiście wielu rzeczy nadal nie mogę normalnie zrobić, dlatego boje się powrotu tak silnych lęków jak kiedyś :/
Już mogę jeżdzić sama pociągami a kiedyś to było nie do przeskoczenia, jest cięzko ale daje rady a teraz gdyby mi znowu wszystko wróciło do takiego stanu jak kiedyś i gdybym nawet z domu samochodem nie mogła wyjechać to bym się załamała i naprawdę wpadła w depresję.
Strasznie się boje eksperymentować z tym lekiem, teraz u mnie z lękami jest w miarę ok i nie chce tego spieprzyć tymi lekami a z drugiej strony chce zacząć w końcu normalnie żyć i pracować, kurcze nie wiem co robić :?
Ostatnio edytowano 20 mar 2012, 01:16 przez kropka., łącznie edytowano 1 raz
Avatar użytkownika
Offline
Posty
8
Dołączył(a)
20 mar 2012, 00:37

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez cowboy 20 mar 2012, 01:15
nie martw się. nerwicę leczy się przede wszystkim antydepresantami. to działa.
nie ma reguły czy antydepresanty z początku nasilą lęki. u mnie nic takiego nie miało miejsca i b. szybko zadziałały. życzę szybkiego uwolnienia. jest szansa, że po 10 latach poczujesz wolność, zobaczysz jak to jest.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
24
Dołączył(a)
18 mar 2012, 20:28

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 10 gości

Przeskocz do