Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez pisanka 08 mar 2012, 11:29
Chocovanilla, poradzisz sobie! Tylko śmigaj do lekarza z tym!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1585
Dołączył(a)
19 sty 2012, 13:20
Lokalizacja
warsaw

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez Magda88 08 mar 2012, 12:01
chocovanilla-nie wolno Ci tak myśleć! Twój tata zmarł,ale Ty nadal żyjesz! Ja również mam czasem myśli samobójcze,ale zawsze wtedy dzwonie do siostry żeby mnie trochę do pionu ustawiła. No i ciągle śpiąca teraz jestem po tych lekach...
Offline
Posty
79
Dołączył(a)
26 paź 2011, 19:42

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez chocovanilla 08 mar 2012, 19:14
wiecie to nie są myśli samobójcze że chce tylko ja się boję że coś nie świadomie sobie zrobię, że dostane takiego ataku że tylko np skok z dachu mnie uwolni ale przy tych myślach czuję paraliżujący strach przed tym....
Jutro pogrzeb;((((((((((((((((( i co dalej?
Offline
Posty
1864
Dołączył(a)
06 paź 2011, 23:59

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez pisanka 09 mar 2012, 22:42
Wizyta u lekarza! Musisz być teraz pod czyjąś obserwacją! Jest już po pogrzebie pewnie...mam nadzieję, że sobie poradziłaś!! Ba, na pewno sobie poradziłaś najlepiej jak potrafiłaś! Trzymaj się Kochana! Wszystko będzie dobrze!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1585
Dołączył(a)
19 sty 2012, 13:20
Lokalizacja
warsaw

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez Tukaszwili 09 mar 2012, 23:56
Też co jakiś czas macie bóle karku, które polegają na chwilowym ukłuciu tak bardziej po prawej stronie? Bo mnie przeszywa takie sekundowe promieniowanie aż do prawego barki prawie. Idę się w poniedziałek zarejestrować do neurologa, bo raczej wątpię aby to była nerwica, raczej mój cholernie krzywy kręgosłup.
Offline
Posty
556
Dołączył(a)
08 gru 2011, 21:07
Lokalizacja
Gdynia

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez pisanka 10 mar 2012, 00:54
Bardzo możliwe, że kręgosłup jeżeli masz krzywy. Ja jestem chyba najbardziej pokrzywioną osobą na świecie i bóle kręgosłupa, problemy z poruszaniem się czy ruszaniem się co u mnie na porządku dziennym. Czasami dziwie się, że trafi się dzień, że bóle są łagodne. Aczkolwiek ostatnio przechodzę katorgę, bo przez pracę od 3 tygodni nie byłam na rehabilitacji! :/ codziennie staram się wieczorem ćwiczyć na kręgosłup, ale nie zawsze to pomaga. Niestety jestem skazana dożywotnio na umieranie na kręgosłup, więc polegam, żeby pójść do lekarza i dbać o aktywność fizyczną :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1585
Dołączył(a)
19 sty 2012, 13:20
Lokalizacja
warsaw

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez niedoskonały 10 mar 2012, 02:07
dobra jest codziennie wieczorem gimnastyka, na rozluźnienie mięśni. wystarczą lekkie ćwiczenia, ale regularnie.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
29
Dołączył(a)
08 mar 2012, 17:00

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez pisanka 10 mar 2012, 11:38
no to o tym mówię. ja muszę ćwiczyć intensywniej, bo mam od lat chory kręgosłup i chodzę na rehabilitację, a codzienne ćwiczenia np LEKKA GIMNASTYKA są jak najbardziej wskazane u każdego, nawet 5-10 minut już dobrze wpływa na zdrowie
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1585
Dołączył(a)
19 sty 2012, 13:20
Lokalizacja
warsaw

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez chocovanilla 11 mar 2012, 23:39
tak pisanka już po pogrzebie... pod koniec wpadłam w taką histerie że musiałam sie szybko uspokoi bo mnie w mostku aż bolało;/ i potem już spokojniej... jestem strasznie zmęczona, niewyspana, niedokarmiona;/ czuje sie strasznie wyczerpana fizycznie i psychicznie... teraz mama wymyśliła remont póki jesteśmy na stancji więc mąż remontuje ona do pracy a ja nie chce w obcym byc sama;/ wrrrr Pisanko mówisz że powinnam byc pod opieką lekarza a ja mysle że nie wiedziec czemu radze sobie na pewno lepiej jak nie jeden w mojej sytuacji... czasem jak pomysle sobie o tacie co go omija to strasznie mi szkoda ze go nie ma, zastanawiam sie czy bylby zadowolony z tego co robie, albo czy jest teraz szczesliwy, czy w ogole cos jest po smierci... takie gdybanie, mysle tez jaki on był, co tak naprawde mu sprawialo radośc, co było chorobą w jego zachowaniu a co było prawdziwe... mielismy brac w tym roku slub koscielny polaczony ze chrzcinami i nie wiem co robic bo zaloba ale czy nie wolal by zebysmy mieli koscielny? tyle razy mowil ze bez koscielnego itd co robic? nie wiem jak mam sie zachowywac... ciagle mam wyrzuty sumienia ze robie teraz rzeczy na ktore on nie pozwalal, że np kolory ścian mu sie nie podobaja, drazni mnie muzyka w samochodzie lub supermarketach bo nie wiem czy wypada mi sluchac w takiej sytuacji... teraz tyle rzeczy nie wiem, jestem chyba jeszcze w jakims szoku, nie umiem sie odnalezc w tej sytuacji... a w naszym wunajetym mieszkaniu czuje sie gorzej niz w domu gdzie zmarl tata bo nie dosc ze strata taty to do tego cale srodowisko nowe a ja tak nie lubie zmian!!!!
Offline
Posty
1864
Dołączył(a)
06 paź 2011, 23:59

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez Lady Em. 11 mar 2012, 23:55
chocovanilla, jesteś w bardzo ciężkiej sytuacji. Ja także po stracie kolegi zastanawiałam się wiele o śmierci. Myślę, że Twój Tata jest teraz szczęśliwy w Niebie i patrzy na Ciebie. Śmierć jest nieodłącznym elementem życia, mimo iż trudno nam to czasem pojąć. Myślę że Twój Tata będzie zadowolony z decyzji jakiejkolwiek byś nie podjęła. To w końcu Twoje życie, i Twój Tata na pewno to rozumie. Trzymaj się.
Je ne comprends pas!
borderline
nerwica lękowa
nerwica natręctw
zaburzenia adaptacyjne

http://www.onedepression.blox.pl
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4211
Dołączył(a)
13 gru 2011, 09:48
Lokalizacja
Poznań

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez AgaRadom 12 mar 2012, 18:59
Hej
A ja napiszę krótko nie radzę sobie z tymi atakami czasem atakami paniki,kiedys jakieś rok temu było bardzo ciężko ;/teraz od 3-4 miesiecy jest jakby lepiej ale nadal problem jazda autobusem pociągiem itd.
duszności mdłosci staram sie sluchac muzyki mp3 sluchac muzyki bo inaczej jakies dziwne wyobrazenia chodza po głowie masakra ;/;/do marketu chodze robie zakupy ale nie włóczę sie tam godzinę tlyko krócej ide niepewnie mam 27 lat ale czuje jakis strach przełamałam pomału problem z jedzeniem w miejscach publicznych pizzeria kawiarnia itd.
ale nadal ręce sie trzęsą ,mdlosci pozostaja nieraz mniejsze czasem wogole jak nie myśle za bardzo o spotkaniu z kims nieznajomym lub randka , lub pójscie do urzedu pracy do lekarza to troszke juz stresuje jak sobie z tmy radzicie?
Offline
Posty
58
Dołączył(a)
04 wrz 2011, 20:00

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez coraloft 12 mar 2012, 19:54
a byłas u lekarza psychiatry, psychologa, bierzesz jakies leki?
Offline
Posty
22
Dołączył(a)
03 mar 2012, 15:08

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez ja25 12 mar 2012, 21:22
Witam:) ja już nie wiem jak sobie radzić...kilka dni jest ok i dziś znów jakieś dziwne uczucie...Leżałam sobie normalnie nagle taki strach mnie przeleciał...uczucie jak bym miała zaraz zesłabnąć albo zemdleć:(( po jakichś 20 minutach biegunka! zapisałam się na 20 kwietnia do psychiatry a na 23 do psychologa! kurcze kiedy mam takie ataki to strasznie boję się że jestem chora oczywiście myślę o najgorszym...ze nieuleczalnie chora! zaczełam płakać w sumie to teraz wam to pisze i też łzy mi się lejĄ! BOJĘ SIE TEGO...TO TAKIE DZIWNE UCZUCIE, NIEPOKUJ, STRACH, OSŁABIENIE NIE WIEM CZY CHCE MI SIĘ WYMIOTOWAĆ CZY ZARAZ DOSTANE BIEGUNKI ZE STRACHU! czy to nerwica...a jak nie... nawet nie wiem jak opisać to uczucie...to jest takie coś jak bym mdlała ale nie kreci mi sie wszystko wokół tylko czuje taki wielki strach i że zaraz to sie stanie że zakreci mi się w głowie i się przewróce! duszno mi przy tym:( pomocy
Offline
Posty
5
Dołączył(a)
05 mar 2012, 16:24

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez pisanka 12 mar 2012, 22:33
Chocovanilla, pamiętam jak zmarł dziadek mojej przyjaciółki. Był jej najbliższą osobą, z racji, że tylko on ją wychowywał i spędziła z nim całe życie. Kochała go jak nikogo na świecie. Jak dowiedziałam się, że zachorował na raka, i że nie ma dla niego już szans, spodziewałam się, że to będzie dla mnie bardzo trudny okres, ze względu na nią. Nie potrafię pocieszać ludzi po stracie kogoś bliskiego, bo ja też straciłam kogoś kilka lat temu i do tej pory nie mogę się z tym pogodzić. Oczywiście jak się dowiedziała to dwa dni siedziała u mnie pod kołdrą płacząc, nie chcąc rozmawiać, nie jedząc, potem się uspokoiła. ale wiedziałam, że jak będzie pogrzeb to będzie jeszcze gorzej jak zobaczy trumnę itd. Na sam pogrzeb dałam jej leki uspokajające, żeby nie ześwirowała. ale po pogrzebie leki przestały działać więc histeria wróciła. Kolejne 2 dni płaczu, cierpienia itd. A potem nagle spokój. Potem zaczęła się uśmiechać, normalnie rozmawiać, wróciła do żywych. Zapytałam co się stało, że nagle wszystko jej przeszło. A ona powiedziała: "Przynajmniej teraz nic go nie boli, w końcu może odpocząć. Wiem, że teraz jest mu na pewno lepiej".

I myślę, że też powinnaś pomyśleć w tym kierunku. Teraz jest mu na pewno lepiej, jest z Ciebie dumny i na pewno nie chciałby żebyś się umartwiała i pogrążała. Jak leci muzyka w radio, czy centrum handlowym, niech leci. Przecież nie tańczysz, nie śpiewasz, nie szalejesz i nie bawisz się, prawda? Ona po prostu jest. Ewentualnie może pozytywniej wpłynąć na Twój nastrój, a tata pewnie by chciał byś była szczęśliwa i zadowolona. Nie powinnaś też teraz żyć jego życiem. Masz swoje i czas iść dalej. Trzeba robić swoje i żyć dalej. Wiesz, może jesteś silniejsza od osób, które były czy są w podobnych sytuacjach, ale to nie znaczy, że nie powinnaś skorzystać z pomocy psychologa. Ja osobiście uważam, że mimo wszystko to by Ci się przydało, żeby chociaż pomóc Ci uporządkować to wszystko co teraz Ci przeszkadza pozbierać myśli.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1585
Dołączył(a)
19 sty 2012, 13:20
Lokalizacja
warsaw

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Google Ads [Bot] i 10 gości

Przeskocz do