Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez Thazek 01 mar 2012, 21:40
nextMatii, Wiesz,że nie możesz się poddać...
Nerwico chcesz mnie znów dopaść?!?!To skoczę do apteki po stoperan bo Cię chyba POSRAŁO!
http://www.youtube.com/watch?v=jYj7T9eEQ4U
F41.0<--- Było minęło... F41.1<--- już prawie nie ma :D CHYBA ZDROWIEJĘ :D
Avatar użytkownika
Offline
Posty
5290
Dołączył(a)
18 mar 2011, 21:36
Lokalizacja
South

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez gwiazdka0911 01 mar 2012, 21:45
Dobrze nie mam tak że jak wychodzę to mdleje tylko czemu własnie jest tak, ze np w domu siedzę i jest dobrze a jak tylko wyjdę to od razu kreci mi sie w głowię, albo jak wychodzę ze znajomymi jest tak samo dopóki nie przestane o tym myśleć...:( no ale w domu czasem tez jest nie lepiej, czasami mam tak ze budzę sie rano i od razu sięgam za lapka pogram sobie i wstaje ubieram sie zjem śniadanie i znowu komputer później zrobię to co mam zrobić czyli jakieś pranie obiad i znowu komputer i tak stwierdziłam ze jestem od niego uzależniona... bo jakbym siedziała tak bezczynnie patrząc w tv to bym wmawiała sobie ze sie źle czuje bo czasami tak jest. Dosłownie już mam dosyć tego wszystkiego nie wiem dlaczego akurat mnie to spotkało :( rozmawiałam z moją kuzynka na ten temat ona mówi że jak bym miała prace to bym miała zajęcie bo tak siedzieć w domu to sobie wmawiam i tak się czuje...
"Jesteś tym, czym wierzysz, że jesteś."
Offline
Posty
103
Dołączył(a)
02 gru 2011, 01:38

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez Thazek 01 mar 2012, 21:53
gwiazdka0911, JA mam tak,że jak nie wyjdę na dwór to mi się w głowie kręci.
Czasami muszę mózg dotlenić, i Tobie też radzę dotleniaj go bo tak jak pisałem nie zemdlejesz i gwarantuje Ci to :evil:
więc wyjdź gdzieś i nie myśl o tym.
Nic się nie stanie...
Nerwico chcesz mnie znów dopaść?!?!To skoczę do apteki po stoperan bo Cię chyba POSRAŁO!
http://www.youtube.com/watch?v=jYj7T9eEQ4U
F41.0<--- Było minęło... F41.1<--- już prawie nie ma :D CHYBA ZDROWIEJĘ :D
Avatar użytkownika
Offline
Posty
5290
Dołączył(a)
18 mar 2011, 21:36
Lokalizacja
South

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez biolozka1988 01 mar 2012, 21:55
Witam Was! Mam 24 lata i znowu przechodzę przez nerwicę. Pierwszy raz miałam ją w wieku 19 lat, zaraz po maturze - kołatanie serca, strach przed wyjazdami z przyjaciółmi, ogólny strach przed ciężką chorobą. Przeszło samo, zrobiłam wszystkie badania. Pani kardiolog zaleciła jazdę na rowerze, odrzucenie papierosów i kawy. Po około roku minęły wszystkie objawy.... Dzisiaj sprawa wygląda zupełnie inaczej. Miałam 3 napady nerwicy lękowej ( tak myślę, że to to). Zrobiłam póki co EKG (czeka mnie jeszcze wizyta u kardiologa), w którym wszystko wyszło nieregularnie...(arytmię miałam już stwierdzoną 5 lat temu). Moje ostatnie ataki wyglądały tak : leżę sobie, oglądam z chłopakiem film. Nagle spływa na mnie gorąco, czuję dezorientację, po czym niesamowicie wzrasta mi tętno, czuję ogromny lęk, zaczynają drżeć mi mięśnie. Nasilone objawy trwają około godziny, potem stopniowo ustępują.
Po tych atakach weszłam w fazę czujności, cały czas chodzę poddenerwowana i boję się, że to się powtórzy. Poza tym łapię doły, nie chcę tak żyć. Chcę czuć się bezpiecznie, żyć aktywnie, chodzić na ukochaną salsę itd.
I coś do Tukaszwili: Tak samo jak Ty, moje ataki przydarzają mi się w stanie całkowitego odprężenia! To mnie najbardziej dobija i powoduje napięcie.
Offline
Posty
3
Dołączył(a)
01 mar 2012, 21:41

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez Tukaszwili 01 mar 2012, 23:01
biolozka1988, i to właśnie różni nerwicę od poważnych chorób serca, że występuje w momencie kiedy jesteśmy zrelaksowani. gdyby, któreś z nas miało chore serce objawy byłyby stałe, niezmienne i ciągłe, a nie że mnie np. przez 2 tyg. nic nie łapie. zatem myślę, że trzeba się do tego przyzwyczaić. często stresowe sytuacje, które na nas bardzo wpłynęły w przeszłości objawiają się somatycznie dopiero po jakimś czasie. tak właśnie tłumaczyła mi to psychiatra. zrób sobie Echo, bo to solidne badanie, które wykaże czy jakąś wadę masz czy nie. mi po ECHO serca lekarka powiedziała: panie, z takim sercem to będziesz 100 lat żył, jak dzwon.
Offline
Posty
556
Dołączył(a)
08 gru 2011, 21:07
Lokalizacja
Gdynia

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez chocovanilla 03 mar 2012, 10:19
jej dawno mnie nie było, sporo zaległości mam ale teraz nie zdążę wszystkiego napisać bo właśnie sie przeprowadzam i jestem strasznie zdenerwowana;/ aż mnie telepie... zawsze z mężem mieszkalismy albo u jego mamy albo u moich rodziców a teraz idziemy na swoje... niektórzy powiecie 24 lata i z rodzicami? tak sie zdarzyło;/ i teraz nerwowo chociaż bardzo tego chcę to okropnie sie boję;/ Ja również mam ataki jak się odprężę niestety oby mi sie teraz nie pogorszyło - na swoim w koncu już nie będę miała na co dzień z kim walczyć czyli z ojcem alkoholikiem....
wszystko mnie przeraża;/ postaram sie jeszcze dzisiaj tu zajrzeć, dziś pierwsza nocka na swoim:) zobaczymy czy będzie przespana... Pozdrawiam i przepraszam że tak rzadko zagladam ale mała ostatnio dokucza więcej;/
Offline
Posty
1864
Dołączył(a)
06 paź 2011, 23:59

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez dogomaniaczka 03 mar 2012, 11:56
hej, ja wczoraj miałam okropny atak..ostatnio męczą mnie jakieś dziwne uczucia w głowie, a to mnie coś uciska, a to uwiera, a to kuje..oczywiście wmawiam sobie, że to jakaś choroba i umieram..wczoraj jak dziwnie mi się jakoś zrobiło w tej głowie skrzypienie i takie dziwne uczucie to wpadłam w panikę..:( jestem już tym zmęczona, jedne objawy odpuszczą, to dopadają mnie następne..plus mam okres a wtedy te objawy są większe i jestem osłabiona..dodatkowo mój chłopak wyjechał i jestem u rodziców, bezpieczniej się czuję z chłopakiem, ale co zrobić..staram się zapomnieć o tych uczuciach w głowie ..choć boję się, że dziś będzie powtórka z wczoraj..:(
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6074
Dołączył(a)
21 maja 2011, 13:42

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez nextMatii 03 mar 2012, 12:07
Mnie męczą lęki od 2 tygodni....
Masakra,życ sie nie chce....
nextMatii
Offline

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez dogomaniaczka 03 mar 2012, 12:08
a no :( dla mnie ten weekend będzie do dupy..miałam inne plany ..a wyjdzie źle..:(
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6074
Dołączył(a)
21 maja 2011, 13:42

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez nextMatii 03 mar 2012, 13:11
Bezpieczna to Ty powinnas sie czuc ze soba sama .nie uzalezniajac swojego samopoczucia od drugiej osoby....
Bo co bedzie jak jej zabraknie?
Radze sobie sam nikt mi nie pomaga w moich dolegliwosciach i chyba to daje mi siłe i mobilizacje...
nextMatii
Offline

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez Lady Em. 03 mar 2012, 13:33
a mi się wciąż śni że mam ataki. To straszne, bo potem boję się wyjść gdziekolwiek :(
Je ne comprends pas!
borderline
nerwica lękowa
nerwica natręctw
zaburzenia adaptacyjne

http://www.onedepression.blox.pl
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4211
Dołączył(a)
13 gru 2011, 09:48
Lokalizacja
Poznań

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez dogomaniaczka 03 mar 2012, 13:38
nextMatii, jakoś daję radę..byłoby ok gdyby nie te uczucia w głowie..kiedyś minie. :(

emme_4, współczuję..jak nie jedno to drugie eh :/ ja ostatnio koszmarnie śpię, takim półsnem :/ i nie wiem co jest rzeczywistością a co snem i mam podczas takiego snu lęki..masakra.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6074
Dołączył(a)
21 maja 2011, 13:42

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez nextMatii 03 mar 2012, 13:41
Dominiś minie..no przecież musi:)
nie smuc się masz nasz pisz z nami tutaj nie jesteś sama...
Gdyby mnie sie tylko śniły lęki..... Moze to nieprzyjemne,ale lepsze od realiów.
nextMatii
Offline

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez dogomaniaczka 03 mar 2012, 13:43
nextMatii, dziękuję. :) dziś jest nawet znośnie..może obejdzie się bez ataku paniki..chciałabym jutro pojechać z rodzicami na działkę, ale..średnio czuję się na siłach, nie chcę się zmuszać, żeby potem nie było gorzej, wyjdzie jak wyjdzie..smutno mi trochę, z tego wszystkiego no..ale wczoraj myślałam już o benzo tak się trzęsłam i myślałam że umieram..ale dałam radę, przetrzymałam.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6074
Dołączył(a)
21 maja 2011, 13:42

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 42 gości

Przeskocz do