Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez regina 18 lut 2012, 05:40
Wcześniej dostawałam ataków w nowych miejscach, odwiedzanych po raz pierwszy, często też w miejscach wypełnionych ludźmi, ze sztucznym światłem.
Na dwa lata dało mi spokój, teraz jest chyba gorzej - ataki łapią mnie w nocy, we własnym łóżku - często nawet śpię i muszę wybudzić się i szybko wstać, przechodzą mnie dreszcze, na zmianę fale gorąca i 'zimne poty'. Mrowienie z tyłu głowy i na karku, panika, dezorientacja. Nie mogę się przełamać, żeby wrócić do łóżka, wydaje mi się że tam umrę na miejscu. Samo to miejsce mnie pobudza i wszelka senność odchodzi... Oczywiście przychodzą najczarniejsze myśli, lęki, dreszcze, ale też objawy fizyczne - mdłości, bóle, drętwienie części ciała...

looked out the window twice, just to be sure
that no one was standing outside the door
but it's just as calm as it was before
they're all gone now, not there anymore...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
21
Dołączył(a)
05 sty 2009, 21:22
Lokalizacja
Kraków

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez zjebnerwicowy 18 lut 2012, 11:00
Coś mnie dzisiaj w nocy atak, koło 4:20, trwający z 30 min, złapał, na 90% z nerwicy.

Typowa pobudka w nocy, choć ostatnio to już dla mnie raczej rzadkość, chęć pójścia oddania moczu, niby nic nienormalnego. Powrót do łóżka, zacząłem się pocić, jakieś takie wiercenie, niemożność znalezienie miejsca, jakieś pobudzenie w żołądku, momentami nawet mocne parcie na kał. Niby trochę jak niestrawność (niestety, ale u mnie atak nerwicy jak i niestrawność przebiega niemal identycznie), ale brzuch miękki i bez parcia na wymioty, a po chwili doszło napięcie. Do tego ustało (nie wiem czy to dziwne, czy nie), takie dudnienie (chyba od serca, choć wczoraj przed snem, było jakby umiejscowione w lewym nadbrzuszu) w torsie w rytm bicia serca, które mi się pojawia ostatnio przed snem. Przetłumaczyłem sobie, że to żadna choroba, a przede wszystkim, iż to nie jest niestrawność, bo nie ma ku nich przesłanek, uspokoiłem się, zniwelowałem napięcie i w końcu zasnąłem.

W sumie to bitwa wygrana, obyło się bez sięgnięcia po leki. Z drugiej strony, dziwi mnie ten atak, ostatni tego typu miałem 0,5 roku temu.
Moja walka. Z nerwicą. Nie uznaję kompromisu. Na polu bitwy w starciu o czystość mojego umysłu może zwyciężyć tylko jedna strona, druga musi zostać całkowicie zmiażdżona. Wiem, że wygram. Absolutne unicestwienie nerwicy, oto cel do którego dążę:

http://www.youtube.com/watch?v=6qG1sZhO74A
Offline
Posty
104
Dołączył(a)
06 lut 2012, 21:16

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez Lady Em. 18 lut 2012, 11:11
Kurczę, dziś miałam sen że nagle dostałam atak agorafobii i potem klaustrofobii :hide:
To było straszne, boję się że takie sytuacje będą się zdarzały coraz częściej :(
W ogóle, ostatnio mam ciągle wyraźne sny, koszmary. :zonk:
Je ne comprends pas!
borderline
nerwica lękowa
nerwica natręctw
zaburzenia adaptacyjne

http://www.onedepression.blox.pl
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4211
Dołączył(a)
13 gru 2011, 09:48
Lokalizacja
Poznań

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez pisanka 18 lut 2012, 14:47
ja też ostatnio męczę się ze snami, może nie mam takich typowych koszmarów, ale koszmary życiowe, np dzisiaj śniło mi się, że moi rodzice się rozwiedli i j a wyprowadziłam się z mamą do krakowa, a tata został w warszawie, albo śniły mi się jakieś choroby weneryczne i jakieś inne głupie rzeczy :/
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1585
Dołączył(a)
19 sty 2012, 13:20
Lokalizacja
warsaw

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez krzysiek25 18 lut 2012, 15:53
Moje lęki polegają na odbieranych dźwiękach, cholernie się w nie wsłuchuję :lol:
W miejskim gwarze to jest jakiś kosmos heh przejeżdżające samochody, pociąganie nosem przez ludzi czy chrząkanie albo pierniczone wózki z supermarketów do tego dochodzi jeszcze wyobraźnia :silence: to takie lęki odrażające, odpychające albo odgłos stawianych kroków kobiet w szpilkach cholernie mnie podnieca a zwykłe człapanie podnosi ciśnienie.Jest to mania, która przeistacza się w lęk i jedynie co mnie uspokaja oprócz muzyki i odgłosów przyrody to ładne modelowanie głosu ludzi z którymi rozmawiam (:
Avatar użytkownika
Offline
Posty
29
Dołączył(a)
17 lut 2012, 21:41

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez Lady Em. 18 lut 2012, 16:51
krzysiek25, mam podobnie z tymi odgłosami. Z tym że mnie podniecają jęki :mrgreen: Ale ogólnie jestem strasznie wrażliwa na bodźce dźwiękowe, np. kiedy przejeżdża samochód lub cokolwiek jedzie głośno (najgorzej jak traktor, pociąg czy karetka) to zaraz dostaję strasznych dreszczy i zwyczajnie się boję. To jest okropne :(

pisanka, mi się ostatnio śni że mnie ktoś molestuje seksualnie. To dziwne, miałam takie sny kilka razy pod rząd, a ja zawsze się broniłam i potem czułam okropnie. Te sny są BARDZO wyraźne, jakby naprawdę się działy.
Nie wiem, może to efekt uboczny leków, trochę ich biorę :bezradny:
Je ne comprends pas!
borderline
nerwica lękowa
nerwica natręctw
zaburzenia adaptacyjne

http://www.onedepression.blox.pl
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4211
Dołączył(a)
13 gru 2011, 09:48
Lokalizacja
Poznań

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez idle 18 lut 2012, 17:05
Mi się często śni, że ktoś mnie krzywdzi. Zawsze mam niby normalny sen, a końcówka jest taka sama - mężczyzna bez twarzy robi mi krzywdę :? nie mogę się obudzić, mogę tylko leżeć i płakać z bólu, jak wstaję, to jestem wykończona :(
idle
Offline

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez Lady Em. 18 lut 2012, 17:09
idle, ja kiedy mam aż tak zły sen zawsze sobie myślę: obudź się, obudź się! Budzę się i jest lepiej. Spróbuj ;)
To niesamowite jak sny potrafią wpłynąć na psychikę człowieka. Ja się boję zasnąć normalnie.
Je ne comprends pas!
borderline
nerwica lękowa
nerwica natręctw
zaburzenia adaptacyjne

http://www.onedepression.blox.pl
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4211
Dołączył(a)
13 gru 2011, 09:48
Lokalizacja
Poznań

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez idle 18 lut 2012, 17:16
Kiedy ja też tak myślę, moja głowa wręcz krzyczy "obudź się!", a ciało leży bezwładnie :( dokładnie, człowiek boi się po czymś takim spać :-|
idle
Offline

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez Lady Em. 18 lut 2012, 17:22
idle, o kurde, to wyższa szkoła jazdy. Nigdy tak nie miałam, zawsze się budziłam. Jeju, to współczuję :(
Te sny czasem potrafią doprowadzić do obłędu. Ech. Może to jednak przez leki takie dziwne sny mam... Trzymam się tej myśli :-|
Je ne comprends pas!
borderline
nerwica lękowa
nerwica natręctw
zaburzenia adaptacyjne

http://www.onedepression.blox.pl
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4211
Dołączył(a)
13 gru 2011, 09:48
Lokalizacja
Poznań

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez idle 18 lut 2012, 17:24
emme_4, ech, ja liczę na to, że leki mnie trochę wyciszą ... dziwne są te sny, żaden facet nigdy mnie nie skrzywdził, nawet ojciec do niedawna nic takiego nie robił :shock: a mam je już długo ...
idle
Offline

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez Lady Em. 18 lut 2012, 17:32
idle, kurczaki, oby... A od jak długiego czasu bierzesz te leki?
Je ne comprends pas!
borderline
nerwica lękowa
nerwica natręctw
zaburzenia adaptacyjne

http://www.onedepression.blox.pl
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4211
Dołączył(a)
13 gru 2011, 09:48
Lokalizacja
Poznań

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez pisanka 18 lut 2012, 17:34
Emme_4 mi się wydaje, że to nie są skutki uboczne leków, chociaż fakt faktem odkąd je biorę to te sny mi się nasiliły i zrobiły bardziej realne :/ bardziej mi się wydaje, że to nasza zalękniona podświadomość. Nie wiem jak dokładnie działają sny, skąd się biorą itd, w sumie nigdy się tym jakoś specjalnie nie interesowałam, ale kiedyś przyjęłam teorię, że śni nam się to czego świadomie lub podświadomie pragniemy, albo się boimy. Wydaje mi się, że nie pragnę chorób wenerycznych, więc to pewnie jest obawa przed nimi. Teraz nie mam się czego bać, ale mój ex-tokstyczny-narzeczony nie przestrzegał wybitnie higieny i zawsze bałam się o sex bez gumek i choroby. Tak samo sen o rozwodzie rodziców, jak byłam mała tata był cholerykiem, mama miała depresje, i ciągle się kłócili, mama groziła tacie rozwodem i zawsze się bałam, że do tego dojdzie. Teraz rodzice są ok, żyją w zgodzie, poradzili sobie ze swoimi problemami, ale wspomnienia zostają i lęki też.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1585
Dołączył(a)
19 sty 2012, 13:20
Lokalizacja
warsaw

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez idle 18 lut 2012, 17:37
emme_4, niecałe dwa tygodnie, więc mam jeszcze czas ;)
idle
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 25 gości

Przeskocz do