Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez anna_s1 07 lut 2012, 16:35
A, no i przez wiele lat uporczywie nie chciałam wierzyć lekarzom, że nic nie mam :) Wydawało mi się, że takie okropne symptomy fizyczne (nudności, drgawki, brak uczucia w rękach/nogach, uderzenia gorąca, bóle itp) po prostu nie mogą być wynikiem tylko i wyłącznie jakiejś tam nerwicy/zespołu lękowego. Bardzo się myliłam... zdałam sobie sprawę z tego dopiero teraz, kiedy przeczytałam parę dobrych książek na ten temat. Przynajmniej teraz wiem, że nawet kiedy jest mi tak źle, że nie potrafię mówić i tylko sobie cicho wyję z bólu, to jest tylko nerwica. Niestety lub stety, bo znacznie gorzej jednak jest mieć chorobę nieuleczalną.

U mnie ataki paniki bywają 2 rodzajów: dzienne i nocne. Dzienne są lżejsze do zaakceptowania, bo mają wyraźną przyczynę: przestrzeń zamknięta, przestrzeń zbyt otwarta, brak możliwości wyjścia/ucieczki. Przy dziennych atakach paniki mam szybkie bicie serca, uderzenia gorąca, pocą mi się ręce i mam uczucie braku powietrza. Plus jest jednak taki, że jak wyjdę z sytuacji, której się boję, ataki ustępują.

Gorzej jest w nocy :( W nocy budzę się nagle, bez żadnej dla mnie widocznej przyczyny i się zaczyna... najpierw brak uczucia w rękach i nogach, szybkie bicie serca i ogólny lęk. Potem następuje najgorsza część: drgawki całego ciała, dzikie nudności, bóle w brzuchu, pot cieknie mi z rąk strumieniami, ciężko oddychać i ogarnia mnie totalna panika, tak silna, że nie mogę ani mówić, ani myśleć więcej. W takich wypadkach działa tylko benzodiazepina, którą mi daje chłopak, i nie wyobrażam sobie, co ze mną będzie, jeżeli kiedyś mnie to dopadnie, jak będę w domu sama :( Na moje szczęście, takie ataki mam dosyć rzadko, ale wolałabym ich w ogóle nigdy nie mieć. Wrogowi tezo nie pożyczyłabym :(
Pomóż kotom: http://www.miauczykotek.pl/
Kosmetyki nietestowane na zwierzętach: http://wizaz.pl/forum/showthread.php?t=500654
Avatar użytkownika
Offline
Posty
31
Dołączył(a)
26 sty 2012, 10:32
Lokalizacja
Warszawa

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez Thazek 07 lut 2012, 16:36
jasaw, To już wiem ię dowiedziałem na terapii :mrgreen:
Nerwico chcesz mnie znów dopaść?!?!To skoczę do apteki po stoperan bo Cię chyba POSRAŁO!
http://www.youtube.com/watch?v=jYj7T9eEQ4U
F41.0<--- Było minęło... F41.1<--- już prawie nie ma :D CHYBA ZDROWIEJĘ :D
Avatar użytkownika
Offline
Posty
5290
Dołączył(a)
18 mar 2011, 21:36
Lokalizacja
South

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez anna_s1 07 lut 2012, 16:39
dominika92 napisał(a):anna_s1, właśnie też to mam.z tym zwariowaniem..wrr..i zostaniem samej wieczorem..dziś mam zostać i jutro a ostatnio co wieczór to atak, więc prosze trzymajcie za mnie kciuki..

u mnie jest gorące poliki, zimne dłonie..taka nierzeczywistość, bicie serca szybkie..

Współczuję :( Mi czasami pomaga zadzwonić do kogoś i porozmawiać, przynajmniej, dopóki krople waleriany mi nie zaczną działać. Masz jakieś metody na ataki?
Pomóż kotom: http://www.miauczykotek.pl/
Kosmetyki nietestowane na zwierzętach: http://wizaz.pl/forum/showthread.php?t=500654
Avatar użytkownika
Offline
Posty
31
Dołączył(a)
26 sty 2012, 10:32
Lokalizacja
Warszawa

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez dogomaniaczka 07 lut 2012, 16:42
anna_s1, ciężko tu mówić o metodzie..staram się uspokoić żeby nie doporwadzić się do stanu kiedy żadne odwracanie uwagii czy coś innego nie będzie miało sensu... Staram się nie nakręcać, żeby nie było gorzej, jak tylko poczuję że zaraz będzie lęk to natychmiast muszę się czymś zająć...ostatnio gram z ludźmi z czatu nerwicowego w literaki :P Ale to zanim lęk urośnie bo jak już jest wielki to nie daję rady..

-- 07 lut 2012, 16:45 --

staram się uprzedzać ataki..albo jak już poczuję paniczny lęk to nie iść za tym tylko natychmiast odwrać myśli póki jeszcze się da,,bo jeśli nei zrobię tego od razu to potem lipa..
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6074
Dołączył(a)
21 maja 2011, 13:42

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez jasaw 07 lut 2012, 16:54
Thazek, ja na terapię nie chodziłam, jedynie czytam dużo na ten temat i obserwuję siebie. Dzielę się więc swoimi doświadczeniami i informacjami zdobytymi.
Wiem, że nie odkrywam niczego nowego, ale czasem może akurat ktoś skorzysta z moich myśli przelanych w poście???? Kto wie :mhm: :mhm: ????
"Cierpliwość jest podporą słabości, niecierpliwość - ruiną silnych"
"Nie możesz dokonać wyboru, jak umrzeć. Ani kiedy.
Możesz tylko zdecydować, jak żyć. Teraz"
Avatar użytkownika
Offline
Dobra Dusza Forum
Posty
8063
Dołączył(a)
25 paź 2011, 19:36
Lokalizacja
Centrum

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez dogomaniaczka 07 lut 2012, 16:54
staram się jeszcze obrócić to w złość typu " no już bez przesady będziesz się bać sama być w domu? aż tak dasz się kontrolować tej nerwicy? inni ludzię mogą normalnie żyć a ty nie? " :mrgreen: często też to pomaga. :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6074
Dołączył(a)
21 maja 2011, 13:42

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez anna_s1 07 lut 2012, 16:54
Ja też w sumie kiedy wiem, że może ta "przyjemność" mnie spotkać, to staram się odwracać uwagę. W autobusie czytam, w domu oglądam filmy lub gram na komputerze. Kiedy zaczyna przyciskać, czasami pomaga zatrzymywanie oddechu lub bardzo energiczne robienie czegoś (gdzieś pobiec, zacząć coś szybko szukać w torebce, zacząć sprzątać, dojść do przodu autobusu itp). No i ciągle powtarzanie "za chwilę minie, będzie dobrze, dam radę". Jak i to nie działa lub panika jest zbyt wielka - walidol lub waleriana. Wcześniej sięgałam po benzodiazepiny, ale działają zbyt powoli, no i chcę jakoś te leki ograniczać...

Kiedyś pomagało mi Bach's Remedy, mam zamiar spróbować znów w tym roku. Jak ktoś ma jeszcze jakieś sposoby, chętnie spróbuję :)
Pomóż kotom: http://www.miauczykotek.pl/
Kosmetyki nietestowane na zwierzętach: http://wizaz.pl/forum/showthread.php?t=500654
Avatar użytkownika
Offline
Posty
31
Dołączył(a)
26 sty 2012, 10:32
Lokalizacja
Warszawa

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez dogomaniaczka 07 lut 2012, 16:55
jasaw, ja tam często korzystam z tego co piszesz :) Jest to bardzo pomocne. Ja często boję się pisać do ludzi, że mnie jeszcze bardziej nastraszą bo sami się czegoś boją...A u Ciebie tego jakoś nie ma :D
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6074
Dołączył(a)
21 maja 2011, 13:42

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez jasaw 07 lut 2012, 17:14
dominika92, bardzo cieszę się :D :D :D :D
Mój optymizm zrodził się, gdy udało mi się "pokonać" chorobę prawie nie do pokonania...... :D :D

Czy wiesz, że dopiero dzięki forum, Waszym przeżyciom zawartych w postach, uświadomiłam sobie wiele rzeczy. Dzięki forum nazwałam to, co mi przeszkadzało w życiu, a także dowiedziałam się, że jest nas tak strasznie dużo i co najbardziej mnie zmartwiło...większość z Was to ludzie młodzi.... :( :(


Nie odebrałam źle słów Thazka...jedynie wyjaśniłam, że odkrywcą nie jestem i moje intencje są szczere... :D :D
"Cierpliwość jest podporą słabości, niecierpliwość - ruiną silnych"
"Nie możesz dokonać wyboru, jak umrzeć. Ani kiedy.
Możesz tylko zdecydować, jak żyć. Teraz"
Avatar użytkownika
Offline
Dobra Dusza Forum
Posty
8063
Dołączył(a)
25 paź 2011, 19:36
Lokalizacja
Centrum

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez Thazek 07 lut 2012, 17:26
jasaw, He he ja przecież nic takiego nie napisałem ;)
Nerwico chcesz mnie znów dopaść?!?!To skoczę do apteki po stoperan bo Cię chyba POSRAŁO!
http://www.youtube.com/watch?v=jYj7T9eEQ4U
F41.0<--- Było minęło... F41.1<--- już prawie nie ma :D CHYBA ZDROWIEJĘ :D
Avatar użytkownika
Offline
Posty
5290
Dołączył(a)
18 mar 2011, 21:36
Lokalizacja
South

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez pisanka 07 lut 2012, 18:41
Jasaw dziękuję :) ja raz w tygodniu chodzę na rehabilitację do poradni Vigor, ale przejrzę ofertę, którą podesłałaś, może się skuszę :)

hej hej everybody! co tak atakowo wszyscy? :(
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1585
Dołączył(a)
19 sty 2012, 13:20
Lokalizacja
warsaw

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez Thazek 07 lut 2012, 18:44
pisanka, ja tam ostatnio mało ataków mam aż się czuję jakoś nieswojo :mrgreen:
Nerwico chcesz mnie znów dopaść?!?!To skoczę do apteki po stoperan bo Cię chyba POSRAŁO!
http://www.youtube.com/watch?v=jYj7T9eEQ4U
F41.0<--- Było minęło... F41.1<--- już prawie nie ma :D CHYBA ZDROWIEJĘ :D
Avatar użytkownika
Offline
Posty
5290
Dołączył(a)
18 mar 2011, 21:36
Lokalizacja
South

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez dogomaniaczka 07 lut 2012, 18:56
a ja mam stanowczo za dużo i znowu włączył mi się lęk przed lękiem .
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6074
Dołączył(a)
21 maja 2011, 13:42

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez jasaw 07 lut 2012, 19:19
Thazek, :D :D :D
"Cierpliwość jest podporą słabości, niecierpliwość - ruiną silnych"
"Nie możesz dokonać wyboru, jak umrzeć. Ani kiedy.
Możesz tylko zdecydować, jak żyć. Teraz"
Avatar użytkownika
Offline
Dobra Dusza Forum
Posty
8063
Dołączył(a)
25 paź 2011, 19:36
Lokalizacja
Centrum

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 35 gości

Przeskocz do