Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez misiek30 25 sty 2012, 21:11
Cześć wszstkim. Postanowiłem tutaj napisać ponieważ nie wiem co się ze mną dzieje. W skrucie. Zaczęło się 1,5 roku tem od ataków duszności, hydroksizinum potem afobam przeszło na 2-3 msc-e i znowu atak bardzo podiobny jak na początku plus nerwica natręctw. Xanax 1,5 miesiąca, psychoterapia.... os 2 miesięcy bez leków, tylko psychoterapia. Problem polega na tym że od dłuższego czasu mam najprościej ujmując jajo w głowie. Na okrągło potrząsam głową , czuję jakiś dyskomfort, to nie pozwala mi myśleć o niczym innym. Czuję się tak jakby zmieniało się ciśnienie a ja nie mógł bym wyrównać go łykając śliną, ( jak w górach ). Nie mam jako takich zawrotów głowy ale czasami jakby mi ona leciała, ciężka była, jestat zakręcony jak domek ślimaka. Mam wrażenie że leki spowodowały nieodwracalne zmiany w mojej głowie choć wiem że to bzdura.Wszystkie badania zrobione, zdrowy jak koń, teraz ponieważ nie miałem TK zatok faszeruja mnie sterydami do nosa, może to zatoki, mam je zapchane ale myślę że to nie to. Opadają mi ręce, czuję się jakbym codziennie był drinknięty, czasami budzę się w nocy, nic mi nie jest tylko jestem spocony i boję się że do rana zwariuję, obudzę się i będę nienormalny. Powtarzam sobie techniki relaksacyjne i zasypianie trwa ze 2,3 godziny, na okrągło coś mnie w głowie kuje , ściska, drętwieje, czuję że jestem rano strasznie opuchnięty, mam wory pod oczami. Czy to następna faza nerwicy ? Pani psycholog mówi żebym powtarzał sobie że jest ok, jak jest jak ja czuje coś innego, ..... pomóżcie :)
Offline
Posty
27
Dołączył(a)
25 sty 2012, 20:50

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez gwiazdka0911 25 sty 2012, 21:29
Mam pytanko co jaki czas chodzicie do psychiatry na terapie? za każdym razem gdy macie ataki czy raz na tydzien? bo tak sie zastanawialam czy takie spotkania musza byc czesto zeby daly jakis efekt?
"Jesteś tym, czym wierzysz, że jesteś."
Offline
Posty
103
Dołączył(a)
02 gru 2011, 01:38

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez namiestnik 25 sty 2012, 21:41
do psychiatry w ramach farmakologii, czy do na terapię do psychiatry lub psychologa?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4264
Dołączył(a)
08 sie 2008, 09:50
Lokalizacja
z choinki

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez margotz57 25 sty 2012, 22:15
chocovanilla, Witam! Jeśli chodzi o twoją wizytę u psychiatry to musisz (wszystkie karty na stół), wszystko, wszystko . Lekarz wtedy cię żle zdiagnozuje ,a w psychiatrii leki są bardzo silne i mogą zamiast pomóc to tylko zaszkodzić. a wtedy dopiero możesz się znależć w tarapatach,do szpitala teraz nikt nie zabiera bez twojej zgody. Oj te myśli to mogą być i być latami,czy tego chcesz czy nie. Musisz sobie wypracować to w twojej podświadomości, polecam kilka książek :Louise L. Hay Pokochaj siebie ,Ulecz swoje życie itd.pozdrawiam CiE. :papa:
Offline
Posty
51
Dołączył(a)
13 sty 2012, 17:16
Lokalizacja
czeladż

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez aqnieszka 25 sty 2012, 23:31
Jak sobie radzimy z atakami? Ja kolejny raz ratuję się wejściem na forum, próbą opisania tego jak się czuję. Serce już mi trochę mniej wali :) położyłam się (ataki zawsze mam po położeniu się spać) troszkę bolał mnie brzuch i od razu mi się przypomniało, jak ktoś mi rano mówił, że ktoś inny mu mówił, że ktoś tam ma raka (nawet nie znam tej osoby!), niby o tym nie myślałam, ale jednak moja podświadomość przechowała tą informację, żeby mi umilić wieczorek.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
144
Dołączył(a)
18 cze 2010, 14:08
Lokalizacja
Toruń

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez namiestnik 25 sty 2012, 23:46
opisanie co się czuje, jakie postrzegamy źródła problemu, co czujemy - nawet samemu sobie w pliku, na kartce już dużo daje. Na forum czy w mailu jeszcze lepiej. Dobry sposób - widać nie tylko na mnie działa.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4264
Dołączył(a)
08 sie 2008, 09:50
Lokalizacja
z choinki

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez *Monika* 26 sty 2012, 00:56
weronika198510 napisał(a):ta nerwica mnie wykonczy
Witam serdecznie..zarejestrowalam sie na tym \forum bo pomalu nie daje rady :!: moja przygoda z nerwica zaczela sie na maksa w 2010 roku kiedy po raz pierwszy zrobilo mi sie dziwnie..tak to okreslam bo nigdy wczesniej nie mialam takiego uczucia jakis lęk nie wiadomo przed czym wysokie tetno i straszliwe telepanie..najpierw zdarzalo mi sie to raz w miesiacu ale kiedy zaczelo narastac a w moje urodziny w lipcu trzeslam sie caly dzien mialam dziwne uciski w glowie przestraszylam sie..pracuje w domu pomocy spolecznej i jest tam jedna pielegniarka ktora wszystkie moje objawy nazwala nerwica-sama tez sie na to leczy.nie moglam w to uwierzyc ale tabletki ktore mi dala i pomogly mi wiedzialam ze ma racje ale nim do psychiatry najpierw poszlam do lekarza ogolnego i zrobilam duzo badan typu ekg krew tarczyca cukier itd.i wszystko bylo ok.ppozniej nie czekalam pojechalam do bardzo fajnego psychiatry=nigdy nie znalam tak fajnego lekarza ktory zapisal mi zotral i hydroxizyne doraznie.Moja terapia trwala 2 miesiace i czulam sie jak nowo narodzona hydrox prawie wcale nie lykalam bo atakow lęku juz nie bylo..a potem stala sie najpiekniejsza rzecz o jakiej marzylam zaszlam w ciaze..Cale 9 miesiecy czulam sie super nic nie lykalam tylko witaminki i w lipcu 2011 urodzilam slicznego zdrowego synka.wtedy wiedzialam ze pozegnalam sie z nerwica ale przeliczylam sie bo kiedy moj synek mial 3 miesice znowu zaczelo byc ze mna cos nie tak znow na ulicy mialam ataki lęku jednak sporadycznie czulam ze to wraca zaczelam lykac validol i magnez troche pomoglo nic innego nie moge bo karmie piersia.jestem taka szczesliwa majac synka a to gowno za przeproszeniem wrocilo i to ze zdwojoną silaW listopadzie zaczela m idretwiec i mrowiec lewa łydka i dłon codzinnie rano serce mi walilo pojechalam do lekarza zapisal mi dalej leki ale kazal odstawic malego od piersi ale lekow nie biore bo chce karmic jeszcze troszke.Od tamtegotygodnia sciska mnie w zoladku mam takie dziwne zawroty czasem nie czuje palca u reki juz mi sie wszystko odzywa i mam kluche w gardle i sztywnieje kark mam dosc nie chce tych pyli nie rozumie czemu to wrocilo skoro jestem szczesliwa.owszem mieszkam u wuja mojego chloopaka drazni mnie nie ziemsko czesto kloce sie z moim faacetem ale kazdy sie kloci..ogolnie mam wesoly charakter a przez ta nerwice to oddychac sie nie chce jak mam seradzic co pomaga procz pyli prosze piszcie bo o tym co i jak sie czuje n ie mam z kim pogadac


Myślałaś o psychoterapii?
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez pisanka 26 sty 2012, 13:01
zaczęłam czytać książkę w pociągu i odciągnęłam uwagę od pociągu :) atak ominięty :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1585
Dołączył(a)
19 sty 2012, 13:20
Lokalizacja
warsaw

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez namiestnik 26 sty 2012, 13:42
Brawo!!!

Dla mnie prócz czytania jeszcze słuchanie muzyki dobrze robi.
Fajnie mieć takie miejsce gdzie się czuje bezpiecznie. A najlepiej potrzebnym w dodatku.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4264
Dołączył(a)
08 sie 2008, 09:50
Lokalizacja
z choinki

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez pisanka 26 sty 2012, 13:49
mi słuchanie muzyki czasem pomaga, a czasami odwrotnie. bo zaczynam mimo wszystko się rozglądać po pociągu czy autobusie, obserwować ludzi, co się dzieje za oknem i w końcu zaczynam panikować. a jak czytałam książkę to nie dość, że wzrok miałam skupiony gdzie indziej, to jeszcze mózg i wyobraźnie zajętą :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1585
Dołączył(a)
19 sty 2012, 13:20
Lokalizacja
warsaw

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez Thazek 26 sty 2012, 15:30
Ja zawsze gram albo w Arkanoid, Pasjansa lub Tetrisa 8)
Nerwico chcesz mnie znów dopaść?!?!To skoczę do apteki po stoperan bo Cię chyba POSRAŁO!
http://www.youtube.com/watch?v=jYj7T9eEQ4U
F41.0<--- Było minęło... F41.1<--- już prawie nie ma :D CHYBA ZDROWIEJĘ :D
Avatar użytkownika
Offline
Posty
5290
Dołączył(a)
18 mar 2011, 21:36
Lokalizacja
South

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez gwiazdka0911 26 sty 2012, 17:40
Ogólnie na terapie jak często chodzicie, ehhh nikt nie odpowiada na moje posty :(
"Jesteś tym, czym wierzysz, że jesteś."
Offline
Posty
103
Dołączył(a)
02 gru 2011, 01:38

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez Thazek 26 sty 2012, 17:42
gwiazdka0911, Ja chodzę co dwa tygodnie ;) godzinna terapia.
Nerwico chcesz mnie znów dopaść?!?!To skoczę do apteki po stoperan bo Cię chyba POSRAŁO!
http://www.youtube.com/watch?v=jYj7T9eEQ4U
F41.0<--- Było minęło... F41.1<--- już prawie nie ma :D CHYBA ZDROWIEJĘ :D
Avatar użytkownika
Offline
Posty
5290
Dołączył(a)
18 mar 2011, 21:36
Lokalizacja
South

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez pisanka 26 sty 2012, 17:55
ja nie chodzę w ogóle :P
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1585
Dołączył(a)
19 sty 2012, 13:20
Lokalizacja
warsaw

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Baidu [Spider] i 16 gości

Przeskocz do