Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez pisanka 25 sty 2012, 17:26
dokładnie. ja też mam tak, że jak przychodziłam do lekarza czy na terapie to po pytaniu "jak sie czuję" to zawsze mówiłam "dobrze, wszystko ok". i uśmiech. a potem mój terapeuta mówił "no dobra, a teraz serio..." :) podobno to jest częsta przypadłość osób "tego typu", praktycznie większość tak ma :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1585
Dołączył(a)
19 sty 2012, 13:20
Lokalizacja
warsaw

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez Thazek 25 sty 2012, 17:28
Ja miałem wczoraj kiepski dzień... ale jak zwykle z ataków jedynie co mi było to mdłości. :roll:
masakra... nie wiem jak temu podołać. Przez 4 lata walki na terapii pozbyłem się prawie wszystkich objawów ale mdłości zostały,które mi żyć nie dają i nie mogę normalnie funkcjonować...
Nerwico chcesz mnie znów dopaść?!?!To skoczę do apteki po stoperan bo Cię chyba POSRAŁO!
http://www.youtube.com/watch?v=jYj7T9eEQ4U
F41.0<--- Było minęło... F41.1<--- już prawie nie ma :D CHYBA ZDROWIEJĘ :D
Avatar użytkownika
Offline
Posty
5290
Dołączył(a)
18 mar 2011, 21:36
Lokalizacja
South

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez kornelia_lilia 25 sty 2012, 18:03
Thazek, a leki jakieś brałeś/bierzesz?
Najtrudniej jest widzieć słońce… wierzyć w słońce i nie czuć ciepła. /H. Poświatowska/
Nigdy, nigdy nie żałuj, że zrobiłaś cokolwiek, jeśli robiąc to, byłaś szczęśliwa /Dorotea de Spirito/
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6325
Dołączył(a)
04 lip 2011, 15:12
Lokalizacja
Wielkop./ Dolnośl.

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez Thazek 25 sty 2012, 18:22
kornelia_lilia, Nie i nie mam zamiaru ;) zapisałem się do zielarza może dostanę jakieś ziółka :P
Nerwico chcesz mnie znów dopaść?!?!To skoczę do apteki po stoperan bo Cię chyba POSRAŁO!
http://www.youtube.com/watch?v=jYj7T9eEQ4U
F41.0<--- Było minęło... F41.1<--- już prawie nie ma :D CHYBA ZDROWIEJĘ :D
Avatar użytkownika
Offline
Posty
5290
Dołączył(a)
18 mar 2011, 21:36
Lokalizacja
South

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez kornelia_lilia 25 sty 2012, 18:24
Thazek, ja też nie, oprócz Validolu. Napisz potem, jakie to tajemne ziółka poleca zielarz.
Najtrudniej jest widzieć słońce… wierzyć w słońce i nie czuć ciepła. /H. Poświatowska/
Nigdy, nigdy nie żałuj, że zrobiłaś cokolwiek, jeśli robiąc to, byłaś szczęśliwa /Dorotea de Spirito/
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6325
Dołączył(a)
04 lip 2011, 15:12
Lokalizacja
Wielkop./ Dolnośl.

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez pisanka 25 sty 2012, 18:26
melisę :P
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1585
Dołączył(a)
19 sty 2012, 13:20
Lokalizacja
warsaw

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez Thazek 25 sty 2012, 18:43
kornelia_lilia, No wizytę mam dopiero na 2 lutego ;) spokojnie napiszę ale przypomnij mi na PW albo coś co bym nie zapomniał ;) ps. dobrze,że nie bierzesz leków bo leki to złooooooooooo :twisted:
pisanka, Meliskę to ja od tamtego tygodnia piję :P dobra w smaku jest. :P
Nerwico chcesz mnie znów dopaść?!?!To skoczę do apteki po stoperan bo Cię chyba POSRAŁO!
http://www.youtube.com/watch?v=jYj7T9eEQ4U
F41.0<--- Było minęło... F41.1<--- już prawie nie ma :D CHYBA ZDROWIEJĘ :D
Avatar użytkownika
Offline
Posty
5290
Dołączył(a)
18 mar 2011, 21:36
Lokalizacja
South

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez pisanka 25 sty 2012, 18:47
meliskę to ja też popijam jak sobie o niej przypomnę ;) też uważam, że jest dobra w smaku :) lubię też czasami rumianek i miętę, też trochę uspokajają :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1585
Dołączył(a)
19 sty 2012, 13:20
Lokalizacja
warsaw

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez weronika198510 25 sty 2012, 18:56
ta nerwica mnie wykonczy
Witam serdecznie..zarejestrowalam sie na tym \forum bo pomalu nie daje rady :!: moja przygoda z nerwica zaczela sie na maksa w 2010 roku kiedy po raz pierwszy zrobilo mi sie dziwnie..tak to okreslam bo nigdy wczesniej nie mialam takiego uczucia jakis lęk nie wiadomo przed czym wysokie tetno i straszliwe telepanie..najpierw zdarzalo mi sie to raz w miesiacu ale kiedy zaczelo narastac a w moje urodziny w lipcu trzeslam sie caly dzien mialam dziwne uciski w glowie przestraszylam sie..pracuje w domu pomocy spolecznej i jest tam jedna pielegniarka ktora wszystkie moje objawy nazwala nerwica-sama tez sie na to leczy.nie moglam w to uwierzyc ale tabletki ktore mi dala i pomogly mi wiedzialam ze ma racje ale nim do psychiatry najpierw poszlam do lekarza ogolnego i zrobilam duzo badan typu ekg krew tarczyca cukier itd.i wszystko bylo ok.ppozniej nie czekalam pojechalam do bardzo fajnego psychiatry=nigdy nie znalam tak fajnego lekarza ktory zapisal mi zotral i hydroxizyne doraznie.Moja terapia trwala 2 miesiace i czulam sie jak nowo narodzona hydrox prawie wcale nie lykalam bo atakow lęku juz nie bylo..a potem stala sie najpiekniejsza rzecz o jakiej marzylam zaszlam w ciaze..Cale 9 miesiecy czulam sie super nic nie lykalam tylko witaminki i w lipcu 2011 urodzilam slicznego zdrowego synka.wtedy wiedzialam ze pozegnalam sie z nerwica ale przeliczylam sie bo kiedy moj synek mial 3 miesice znowu zaczelo byc ze mna cos nie tak znow na ulicy mialam ataki lęku jednak sporadycznie czulam ze to wraca zaczelam lykac validol i magnez troche pomoglo nic innego nie moge bo karmie piersia.jestem taka szczesliwa majac synka a to gowno za przeproszeniem wrocilo i to ze zdwojoną silaW listopadzie zaczela m idretwiec i mrowiec lewa łydka i dłon codzinnie rano serce mi walilo pojechalam do lekarza zapisal mi dalej leki ale kazal odstawic malego od piersi ale lekow nie biore bo chce karmic jeszcze troszke.Od tamtegotygodnia sciska mnie w zoladku mam takie dziwne zawroty czasem nie czuje palca u reki juz mi sie wszystko odzywa i mam kluche w gardle i sztywnieje kark mam dosc nie chce tych pyli nie rozumie czemu to wrocilo skoro jestem szczesliwa.owszem mieszkam u wuja mojego chloopaka drazni mnie nie ziemsko czesto kloce sie z moim faacetem ale kazdy sie kloci..ogolnie mam wesoly charakter a przez ta nerwice to oddychac sie nie chce jak mam seradzic co pomaga procz pyli prosze piszcie bo o tym co i jak sie czuje n ie mam z kim pogadac
Ostatnio edytowano 26 sty 2012, 00:54 przez *Monika*, łącznie edytowano 1 raz
Powód: połączono z w/w wątkiem z uwagi na treść Twojego postu
Offline
Posty
2
Dołączył(a)
25 sty 2012, 18:09

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez Thazek 25 sty 2012, 18:56
pisanka, Tego nie próbowałem. :P
zobaczymy co to za ziółka będą,może mi troszkę uspokoją mój żołądek :P
Nerwico chcesz mnie znów dopaść?!?!To skoczę do apteki po stoperan bo Cię chyba POSRAŁO!
http://www.youtube.com/watch?v=jYj7T9eEQ4U
F41.0<--- Było minęło... F41.1<--- już prawie nie ma :D CHYBA ZDROWIEJĘ :D
Avatar użytkownika
Offline
Posty
5290
Dołączył(a)
18 mar 2011, 21:36
Lokalizacja
South

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez pisanka 25 sty 2012, 19:00
rumianek i mięta bardzo uspokajają żołądek. ja wcześniej miałam duże problemy żołądkowe i dosyć często piłam, bo mi pomagało. meliska głównie na zszargane nerwy, ale rumianek i mięta na układ pokarmowy jak znalazł :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1585
Dołączył(a)
19 sty 2012, 13:20
Lokalizacja
warsaw

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez Thazek 25 sty 2012, 19:01
pisanka, i co pomaga? :P po jakim czasie picia i w jakich ilościach? :smile:
Nerwico chcesz mnie znów dopaść?!?!To skoczę do apteki po stoperan bo Cię chyba POSRAŁO!
http://www.youtube.com/watch?v=jYj7T9eEQ4U
F41.0<--- Było minęło... F41.1<--- już prawie nie ma :D CHYBA ZDROWIEJĘ :D
Avatar użytkownika
Offline
Posty
5290
Dołączył(a)
18 mar 2011, 21:36
Lokalizacja
South

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez pisanka 25 sty 2012, 19:08
tzn mi ogólnie pomaga. jak boli mnie brzuch to jedna szklanka rumianku lub mięty bardzo łagodzi, jak dopadną mnie biegunki czy inne tego typu rzeczy :P to też taka jedna szklanka łagodzi. a picie samej meliski raz dziennie uspokaja na cały dzień, albo można pić na wieczór, dobrze się wtedy śpi :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1585
Dołączył(a)
19 sty 2012, 13:20
Lokalizacja
warsaw

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez Jasmina88 25 sty 2012, 20:54
Wczoraj po ponad 2 latach znów miałam atak. Nie wiem czy wynika on z tego, że odstawiono mi leki ponad miesiąc temu, czy dlatego, że moje życie ostatnio to jeden wielki stres i dysfunkcja.

Zaatakował mnie tak jak zawsze - nocą. Obudziłam się z bardzo mocno bijącym sercem i myślami, które krążyły wokół tego czy mam krzyczeć po pomoc, czy pomoc przyjedzie na czas, czy może właśnie umieram... Niesamowicie mocny atak paniki.
Zadzwoniłam wtedy do chłopaka, który niestety nie rozumie tej choroby i który tylko zaczął mnie jeszcze bardziej denerwować.
Ale na szczęście wiele głębokich oddechów, myśli na siłe skręcające w dobrym kierunku i po kilkunastu minutach już było po.
stukot w mojej głowie
Offline
Posty
65
Dołączył(a)
29 kwi 2009, 16:38
Lokalizacja
Kraków

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Google Ads [Bot] i 10 gości

Przeskocz do