Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

przez Ojakdobrze 15 wrz 2006, 01:54
Wydaje mi sie ze te zasady warto zapamietac i dostosowac sie do nich. Sam musze przyznac ze maxymalnie balem sie wyjsc np i jechac gdzies samochodem, albo mialem faze ze nie wytrzymam w takim miejscu jak u fryzjera i ze bede chcial stamtad isc(czyt. spier... z fotela w trybie natychmiastowym:), ale robilem to wszystko na sile, i faktycznie minelo. Jak raz przeczkasz strach to juz za drugim razem sobie wmawiasz ze bedzie tak jak ostatnio, czyli ze tez przeczkasz i potem to juz wogole staje sie rutyna. Pamietaj ze to ty jestes panem swojego organizmu, jestes wielkim panstwem ktore napada mala osada. Co robisz? Wiadomo ze nie uciekasz bo jak uciekniesz to znow Cie dopadna a jak stawisz temu czola to nie dosc ze Ci to nie bedzie przeszkadzac jak znow napadna to poczujesz satysfakcje po nastepnej wygranej. Coz tu duzo mowic, mam takie bazy jak wszyscy, zle sie czuje, ale wiecie co robie wtedy, jeszcze bardziej sie zmuszam do dzialania, i dlatego wiem ze jutro tez tam pojde i to co ze bede sie zle czul, wszystko zalatwie, uderze na impreze, tam walne pare browarow na poprawe humoru i rano wstane zdrowy lub nie, ale bede mial zawsze ta satysfakcje ze zrobilem to co chcialem i ze jak tak dalej bede robil to napewno kiedys przejdzie, bo fobia karmi sie strachem.
Offline
Posty
30
Dołączył(a)
15 wrz 2006, 00:26

przez kretka 15 wrz 2006, 09:21
Ojakdobrze, gratuluję, że tak dobrze sobie radzisz. Tylko że u mnie wytrzymywanie strachu nic nie daje. Wytrzymywałam go setki razy z konieczności i guzik. Za każdym razem jest na nowo tak samo strasznie...
Offline
Posty
218
Dołączył(a)
20 lip 2006, 22:13
Lokalizacja
woj. łódzkie

Avatar użytkownika
przez peace-b 15 wrz 2006, 14:20
Ojakdobrze to zależy o jakim rodzaju lęku mowa. Może jeżeli mowa tu o strachu przed dentystą lub pójściem gdzieś to może i te zasady są słuszne. Niestety nie mają nic wspólnego z np. moim lekim, jakim jest lęk przed ciężką chorobą. Mój lęk potrafi utrzymywać się przez parę dni, tygodni a nawet miesięcy. 2 lata temu gdy właśnie utrzymywał się przez parę miesięcy byłam już tak wycieńczona i zrezygnowana że byłam bliska popełnienia samobójstwa. Na szczęście od tamtej pory jakoś sobie radzę dzięki temu że znalazłam parę bliskich osób z którymi mogę o tym porozmawiać i których sama obecność daje mi siłę aby "walczyć".
Avatar użytkownika
Offline
Posty
279
Dołączył(a)
14 wrz 2006, 00:37
Lokalizacja
Kraków

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

przez Ojakdobrze 15 wrz 2006, 16:35
Peace-b miewalem jeszcze inne leki, nie chcialem sie tutaj rozpisywac. Strach przed zachorowaniem, zwariowaniem, jedzeniem, itd.... :). Tak czy innaczej jest to jedna i ta sama choroba. Ogolnie strach ze cos nam sie stanie, a przeciez to bez roznicy w jaki sposob. Wiem ze poprzez staranie sie funkcjonowac normalnie, tzn robienie wszystkiego co robilem, odwracam moja uwage i samo przechodzi. Trzeba po prostu robic jak najwiecej rzeczy tak by odwracac swoja uwage od choroby.

Wiem, ze tutaj jest bardzo pesymistyczne podejscie, tak jak w tym poscie przyklejonym u gory, bo sam jak tu wlazlem pierwszy raz to powiedzialem sobie ze nigdy wiecej, bo po przeczytaniu niektorych komentarzy myslalem ze strach mnie skonsumuje. Polazilem troche po zagranicznych stronach i powiem wam ze z poczatku to tam znalazlem wiecej nadzieji na poprawe. Opis byl prosty, czesta konfrontacja z lekiem i normalne funkcjonowanie. Ta chorobe trzeba po prostu olac, wiem ze jest ciezko, ale zycze tego kazdemu kto miewa takie jazdy ze samym soba.
[/b]
Offline
Posty
30
Dołączył(a)
15 wrz 2006, 00:26

przez Beacia16 15 wrz 2006, 16:54
Ceśc,nam jeszcze jedno pytanie:czy fobia moze wystepować z zaburzeniami lękowymi uogolnionymi???Ja u siebie rozpoznaje lek uogolniony tylko ze przewanie gdy jestem wśród innych osób.
Offline
Posty
5
Dołączył(a)
14 wrz 2006, 16:11

Avatar użytkownika
przez ka 18 wrz 2006, 23:17
3. Nie należy zwiększać lęku przez pracę wybujałej wyobraźni

eee, nie da się : )


wczoraj miałam atak, przed samym zaśnięciem.. ale sie nie dałam : )
powiedziałam sobie: taaaak juz na pewno coś mi się stanie.. pfff.. i na siłę starałam się zasnąć, nie myślec o niczym złym : ) - podziałało : )

(a zadziałało po kilku watkach przeczytanych kiedyś tam tutaj na forum.. dzieki ze jesteście foremki i forumowicze :smile: )
"my music.. set me free.."
Avatar użytkownika
ka
Offline
Posty
12
Dołączył(a)
08 wrz 2006, 00:38
Lokalizacja
P.

przez pawcio 18 wrz 2006, 23:35
jesli chodzi o trzecie przykazanie to jest w tym sens taki zeby po prostu nie dopuszczac zadnej zlej mysli a jeszcze lepiej wogole nie myslec o niczym i sie usmiechac usmiech robi wiele :lol: uwiezcie mi Wszystko bagatelizowac i wszystko uznawac jako zart :D
DZIENDOBEREK WSZYSTKIM
Offline
Posty
32
Dołączył(a)
14 sie 2006, 00:31
Lokalizacja
ANGLIA

Avatar użytkownika
przez peace-b 19 wrz 2006, 00:05
Tak sobie teraz myślę że to TRZECIE PRZYKAZANIE może i ma sens pod warunkiem że do nerwicy lękowej nie dochodzi nerwica natręctw bo w takich przypadkach wyobraźnia zastępowana jest motłochem myśli (wiem z doświadczenia) :smile:
Beznamiętny trans, mechaniczny
Tępych zmysłów zgrzyt, genetyczny
Avatar użytkownika
Offline
Posty
279
Dołączył(a)
14 wrz 2006, 00:37
Lokalizacja
Kraków

Avatar użytkownika
przez depresyjny86 19 wrz 2006, 01:36
Tak jak już ktoś napisał możliwość utraty przytomności przy klasycznym ataku paniki jest nikła.
Ja sam również byłem kilka razy bardzo blisko podczas ataku,już sobie wmawiałem,że coś jest nie tak ale na szczęście jakoś udało mi się to przetrwać,gorzej było po Xanaxach i Clonie...uuuu wtedy to były jazdy :P
:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6839
Dołączył(a)
12 wrz 2006, 15:58
Lokalizacja
Gdańsk

przez kretka 19 wrz 2006, 10:37
Człowieku- nerwica, dlaczego po xanaksie były jazdy. Mam go brać w trudnych momentach, ale jeszcze nie próbowałam i się okropnie boję:-p Beaciu16, sądzę, że może to współwystępować. Różne formy lęku często występują razem.
Offline
Posty
218
Dołączył(a)
20 lip 2006, 22:13
Lokalizacja
woj. łódzkie

Avatar użytkownika
przez depresyjny86 21 wrz 2006, 01:47
Poprostu chodziło mi o to,że podczas ataków brałem 2 XANAXY 25MG I CLONAZEPANUM no i czułem się jak pijany po takiej dawce
:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6839
Dołączył(a)
12 wrz 2006, 15:58
Lokalizacja
Gdańsk

przez nikita7476 21 wrz 2006, 16:35
mam tak samo a moze i gorzej a szczegolnie z tym lataniem do przychodni...przeciez jakby miało sie cos stac to nie zdazymy doleciec
LICZE NA WAS
Offline
Posty
4
Dołączył(a)
21 wrz 2006, 02:51
Lokalizacja
KROSNO

przez wizzy27 21 wrz 2006, 20:15
Jestem nowa. Ale to bardzo ciekawe że w większości przypadków nie dochodzi jednak do omdlenia tylko jesteśmy na granicy- kręci się w głowie, nogi robią się jak z waty- jazda na maxa. Chmm, muszę wypróbować te przysiady- na myśl by mi to nie przszło. Możecie się śmiać ale te wszystki sytuacje zdarzają mi się zazwyczaj wtedy jak idę pieszo gdzies do miasta ale nigdy gdy jade rowerem ;-) Na rowerze czuję się bezpieczniej; hihi, może dlatego że mam świadomość że jakby co to szybciej wrócę do domu??? :smile: Żatry żartami ale ciężko się z tym żyje. Planuję wyjazd za granicę i chciałabym się z tym uporać nim wyjadę. Ciekawe czy mam szansę?
Offline
Posty
7
Dołączył(a)
21 wrz 2006, 15:39
Lokalizacja
GŁOGÓW

Avatar użytkownika
przez Jaa 25 wrz 2006, 14:01
Witam,
a jak ktos ma drętwienie rąk aż takie, że zaciska dłonie, wykrzywia palce, ma przykurcze i nie może nad tym zapanować, potem się dusi, ma bóle w brzuchu, zawroty głowy, i w końcu mdleje? Stwierdzono tu nerwicę, jednak ta osoba (24 lata) jest przekonana, że coś jej jest (badania wychodzą ok- diagnoza o nerwicy wegetatywnej zapadła). Jak ją przekonać do psychologa? Osoba ta jest (nie wiem jak to opisać) "agresywna", tzn. jak tylko pojawi się słowo psycholog reaguje paniką i się wydziera, że jest chora ale nie psychicznie (jest to dosyć niedojrzała dziewczyna). Rodzina rozkłada ręce. Co z tym zrobić, aby ktoś chciał się leczyć?
I czy to ma wpływ, że zawsze się to dzieje po imprezach (tzn. na kacu)?
Pogotowie jest u niej 1-2 razy na tydzień, zawsze kręcą głową i dają zastrzyk rozkurczowy.
Poradźcie coś proszę
Avatar użytkownika
Jaa
Offline
Posty
6
Dołączył(a)
25 wrz 2006, 13:33

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Google [Bot] i 7 gości

Przeskocz do