Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez Tukaszwili 11 sty 2012, 12:22
Każdy ma swoje sposoby :P jeśli pomaga Ci psychoterapia, to nic tylko się cieszyć :)
Offline
Posty
556
Dołączył(a)
08 gru 2011, 21:07
Lokalizacja
Gdynia

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez Thazek 11 sty 2012, 12:26
jakubkowa napisał(a):ja się nigdy nie leczyłam u psychiatry, od 13 lat choruję, i korzystam tylko z psychoterapeuty :D

ja tak samo ;)
Nerwico chcesz mnie znów dopaść?!?!To skoczę do apteki po stoperan bo Cię chyba POSRAŁO!
http://www.youtube.com/watch?v=jYj7T9eEQ4U
F41.0<--- Było minęło... F41.1<--- już prawie nie ma :D CHYBA ZDROWIEJĘ :D
Avatar użytkownika
Offline
Posty
5290
Dołączył(a)
18 mar 2011, 21:36
Lokalizacja
South

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez gwiazdka0911 11 sty 2012, 13:19
kaka1 Juz wszystko rozumiem, myslalam ze Twoje rozstanie mialo tez zwiazek z nerwica i z tym ze maz nie mogl Cie zrozumiec... Ja mam tak ze moj maz ma bardzo rzadko wolny dzien, strasznie duzo pracuje gdy maja sezon w pracy potrafi przyjezdzac do domu tylko po to aby sie przespac kilka godzin... tak to calymi dniami go nie ma do pozniej nocy i dlatego ja jakos boje sie samotnie siedziec w domu.. gdybym miala chociaz dziecko to jeszcze bym miala do kogo "pogadac" dlatego tez czesto zaproaszam do siebie kogos by po prostu posiedziec z kims... tak jak teraz jestem sama w domu i czekam na kuzynke bo ma mnie odwiedzic i tak sobie obliczam ze akurat posiedzi jak maz wroci z pracy, bo na szczescie teraz ma taki okres w pracy ze pracuje do 15 :) cholernie boje sie samotnosci, ale wiem ze jak bym nie miala meza to znalazla bym oparcie w przyjaciołach albo w kuzynie, choc to nie to samo, bo kazdy z nas potrzebuje bliskosci i czulosci.... dobrze by bylo jakbys sie przelamala i zapomniala na czas "poszukiwan" o nerwicy bo moze to ona jest wielka przyczyna ??

RaFo wiesz ze po przeczytaniu wczoraj twojej wiadomosci o tym ze boisz sie ze bedziesz mial zawal to mi serce walilo jak glupie przez cala noc... tzn tak jak napisales teraz ja mam tak ze wczesniej niz o 3 nad ranem nie zasne.. nie wiem jak sie pozbyc tego bo chcialabym normlanie klasc sie spac bez jakiegos problemu... no a co do serca to myslalam ze mi wyskoczy jak juz sie polozylam to nie moglam zasnac bo slyszalam jak mi wali... a co do wyjazdow, ostatnio tez bylam na urlopie w Krakowie - doslownie czulam sie tak jakby nerwica mnie oposcila, tydzien bylo spokoju a pozniej jeszcze gorzej, mje terazniejsze akcje z glowa bo teraz nie wiem czy to nerwica mi ja zaatakowala ze tak sie czuje choc dzisiaj jest duzo lepiej niz wczoraj :) a w Ciechocinku nigdy nie bylam :)
"Jesteś tym, czym wierzysz, że jesteś."
Offline
Posty
103
Dołączył(a)
02 gru 2011, 01:38

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez kaka1 11 sty 2012, 13:22
gwiazdka0911 napisał(a):kaka1 Juz wszystko rozumiem, myslalam ze Twoje rozstanie mialo tez zwiazek z nerwica i z tym ze maz nie mogl Cie zrozumiec... Ja mam tak ze moj maz ma bardzo rzadko wolny dzien, strasznie duzo pracuje gdy maja sezon w pracy potrafi przyjezdzac do domu tylko po to aby sie przespac kilka godzin... tak to calymi dniami go nie ma do pozniej nocy i dlatego ja jakos boje sie samotnie siedziec w domu.. gdybym miala chociaz dziecko to jeszcze bym miala do kogo "pogadac" dlatego tez czesto zaproaszam do siebie kogos by po prostu posiedziec z kims... tak jak teraz jestem sama w domu i czekam na kuzynke bo ma mnie odwiedzic i tak sobie obliczam ze akurat posiedzi jak maz wroci z pracy, bo na szczescie teraz ma taki okres w pracy ze pracuje do 15 :) cholernie boje sie samotnosci, ale wiem ze jak bym nie miala meza to znalazla bym oparcie w przyjaciołach albo w kuzynie, choc to nie to samo, bo kazdy z nas potrzebuje bliskosci i czulosci.... dobrze by bylo jakbys sie przelamala i zapomniala na czas "poszukiwan" o nerwicy bo moze to ona jest wielka przyczyna ??

RaFo wiesz ze po przeczytaniu wczoraj twojej wiadomosci o tym ze boisz sie ze bedziesz mial zawal to mi serce walilo jak glupie przez cala noc... tzn tak jak napisales teraz ja mam tak ze wczesniej niz o 3 nad ranem nie zasne.. nie wiem jak sie pozbyc tego bo chcialabym normlanie klasc sie spac bez jakiegos problemu... no a co do serca to myslalam ze mi wyskoczy jak juz sie polozylam to nie moglam zasnac bo slyszalam jak mi wali... a co do wyjazdow, ostatnio tez bylam na urlopie w Krakowie - doslownie czulam sie tak jakby nerwica mnie oposcila, tydzien bylo spokoju a pozniej jeszcze gorzej, mje terazniejsze akcje z glowa bo teraz nie wiem czy to nerwica mi ja zaatakowala ze tak sie czuje choc dzisiaj jest duzo lepiej niz wczoraj :) a w Ciechocinku nigdy nie bylam :)


O własnie ja sie obawiam , ze to jest moja głóna przyczyna nerwicy!!!!
Offline
Posty
101
Dołączył(a)
28 paź 2011, 13:47

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez Tomek082 11 sty 2012, 13:35
Ja tez mam czasami problem z zaśnięciem,to biorę tabletkę i smacznie sobie śpię :smile:
Offline
Posty
43
Dołączył(a)
02 sty 2012, 13:14

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez blue valentine 11 sty 2012, 14:33
Tukaszwili, wiem, że kosztowne, ale jestem w stanie poświęcić moje ostatnie pieniądze na badanie. Obecnie nie pracuję, a nie mogę wyprosić od mojego lekarza rodzinnego skierowania. Kazał mi iść do psychiatry, po wizycie poszłam do niego, wpisał do karty jakie leki dostałam i w sumie tyle. Właśnie dzwoniłam do pewnego kardiologa, aby zapytać ile będzie kosztować np echo serca prywatnie, niczego się nie dowiedziałam... Powiedział, że to nie jest rozmowa na telefon. To jak mam z nim porozmawiać? Nie będę przecież jechać do innego miasta... Nie rozumiem tego, nr umieszczony w internecie, więc dzwonię aby uzyskać informacje, a niczego się nie dowiaduję. Miałam już EKG kilkakrotnie, stwierdzili, że serce za szybko bije i tyle, ale oczywiście ''z nerwów''.
Offline
Posty
51
Dołączył(a)
22 gru 2011, 12:12

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez RaFo 11 sty 2012, 16:30
gwiazdka0911 napisał(a):
RaFo wiesz ze po przeczytaniu wczoraj twojej wiadomosci o tym ze boisz sie ze bedziesz mial zawal to mi serce walilo jak glupie przez cala noc... tzn tak jak napisales teraz ja mam tak ze wczesniej niz o 3 nad ranem nie zasne.. nie wiem jak sie pozbyc tego bo chcialabym normlanie klasc sie spac bez jakiegos problemu... no a co do serca to myslalam ze mi wyskoczy jak juz sie polozylam to nie moglam zasnac bo slyszalam jak mi wali... a co do wyjazdow, ostatnio tez bylam na urlopie w Krakowie - doslownie czulam sie tak jakby nerwica mnie oposcila, tydzien bylo spokoju a pozniej jeszcze gorzej, mje terazniejsze akcje z glowa bo teraz nie wiem czy to nerwica mi ja zaatakowala ze tak sie czuje choc dzisiaj jest duzo lepiej niz wczoraj :) a w Ciechocinku nigdy nie bylam :)


spróbuj myśleć o czymś innym niż o tym że Ci serce wali bo się sama napędzasz - nie wiem zacznij się śmiać z tego ( ja tak robiłem - śmiałem się sam z siebie i po jakimś czasie zaczęło skutkować ) teraz mam 37 lat, atak miałem ok 30 tki i żeby było śmieszniej moi rówieśnicy lub w podobnym wieku mieli podobne problemy - jeden obudził się w środku nocy z krzykiem że mu serce zaraz pęknie (też nerwica - jak później opowiadał wrócił z pracy z drugiej zmiany coś się z kimś pokłócił i go w nocy złapało ) męczył się z rok potem żeby normalnie spać ( oczywiście miał wszystkie badania i był zdrowy jak ryba :) ) więc jak to usłyszałem ja się uspokoiłem ;P, drugi kumpel znowu wracał z wesela i mu coś jak to stwierdził pykło w głowie ;) od tamtej pory miał zawroty głowy że nie mógł chodzić, ciągle miał wrażenie że ma guza mózgu lub coś podobnego, co chwilkę musiał siadać bo nie mógł stać - osobiście załatwiałem mu neurologa i pomagałem z rezonansem - nic nie wykryli of cource - zdrów jak ryba - okazało się że stresik, nerwica itp. - biedak męczył się też ok 2 lat :) Śmialiśmy jeden z drugiego co nerwica może zrobić z człowieka :) To pomaga :) więc jak teraz coś mnie zaczyna brać zaraz sobie myślę o kumplach i śmieje sam z siebie że taki stary i głupi :) a kiedyś byłem piękny i młody :) teraz zostało tylko "i" :)
Offline
Posty
4
Dołączył(a)
10 sty 2012, 10:36

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez gwiazdka0911 11 sty 2012, 18:20
No wlasnie ja robilam postawowe badania, usg i przeswietlenie brzucha, musze isc do jakiegos neurologa by sie zbadac i miec pewnosc ze to nic powaznego chociaz cholernie sie boje.....no ale co mam zrobic jezeli faktycznie jest mi cos powaznego to znaczy ze nie jest mi pisane dlugie zycie... nerwica to jest straszna choroba nie sadzilam ze az tak moze niszczyc czlowieka psychicznie, przez nerwice tez mozemy stracic bliskie nam osoby, ja nie wiem z kad to sie wogole bierze.... z kad ta nerwica?? od tak ze ktos sie zdenerwowal? :(
"Jesteś tym, czym wierzysz, że jesteś."
Offline
Posty
103
Dołączył(a)
02 gru 2011, 01:38

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez Tomek082 11 sty 2012, 18:41
Też się kiedyś bałem o zdrowie.Ale to tylko nerwy i na tym trzeba pracować :smile:
Offline
Posty
43
Dołączył(a)
02 sty 2012, 13:14

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez gwiazdka0911 11 sty 2012, 18:46
ja już się boje z 3 lata... ale teraz to juz w ogole jest ze mna zle.... ciekawa jestem czy nerwice mozna pokonac na dobre czy tylko zaleczyc....
"Jesteś tym, czym wierzysz, że jesteś."
Offline
Posty
103
Dołączył(a)
02 gru 2011, 01:38

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez Tomek082 11 sty 2012, 21:30
Można wyleczyć,tylko z tego co wiem to jest tak jak z dietą,matematyka itp.Z matmy można dostać 2'e bo się zapomniało w danym czasie o czymś.Z nerwicą morze byc podobnie ale to tylko taki kopniak aby pamiętać o zdrowym myśleniu na przyszłość.Najważniejsze aby sie wyleczyć.
Ja niestety jeszcze muszę poczekac na leczenie.gwiazdka0911 będzie ok :D tylko trzeba ćwiczyć.
Offline
Posty
43
Dołączył(a)
02 sty 2012, 13:14

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez gwiazdka0911 11 sty 2012, 22:32
Tomek082 ćwiczyc?? jakos nie chce mi sie wierzyc ze bedzie dobrze.. bo cigale jest tak samo.. zle
"Jesteś tym, czym wierzysz, że jesteś."
Offline
Posty
103
Dołączył(a)
02 gru 2011, 01:38

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez jakubkowa 11 sty 2012, 22:42
gwiazdka0911 napisał(a):Tomek082 ćwiczyc?? jakos nie chce mi sie wierzyc ze bedzie dobrze.. bo cigale jest tak samo.. zle


gwiazdka - nie będzie dobrze dopóki czegoś nie zrobisz w kierunku leczenia, to jak chcesz żeby było dobrze, skoro nawet na terapii nie byłaś ;)

jest do wyleczenia, tylko tak jak pisze Tomek082 - terapia, ćwiczenia, i przede wszystkim wiedzę zdobytą na terapii wbić do głowy i zastosować w życiu, bo jak pisze Tomek, jak tylko na chwilkę zboczysz z drogi, nerwica zawsze się przypomni, bo prawda jest taka że to cholerstwo będziemy mieć całe życie, ale tylko od nas zależy czy będzie nam dawała w dupę czy sobie pójdzie na urlop... ;)
..ale sama niestety nie przejdzie, bo tylko my sami musimy sobie pomóc , nikt nam nie pomoże, psychoterapeuta daje ścieżkę,szablon, szkic, my musimy to wprowadzić w życie :D
...Zagłuszanie bólu na jakiś czas sprawia, że powraca on ze zdwojoną siłą...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
531
Dołączył(a)
29 lis 2010, 13:11

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez kaka1 12 sty 2012, 08:00
No i dopadło mnie wczoraj maksymalnie
Na terapii troche mówiłam o tej mojej samotności, ze chciałabym mieć kogoś a nic nie robie itp. W domu dopadła mnie totalna panika koło 20 a przeszła chyba koło 2 w nocy a do teraz nogi mi się trzęsą jeszcze i jestem nieprzytomna z niewyspania.
Zaczęło mnie kłóć na wysokości serca tylko, ze z prawej strony , nogi z waty masakra chciałam do szpitala jechać ale wzięłam 2 validoli i przestało mnie kłóć - niestety noc mam zarwaną i do kitu jestem od rana
Offline
Posty
101
Dołączył(a)
28 paź 2011, 13:47

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Baidu [Spider] i 22 gości

Przeskocz do