Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez *Wiola* 05 sty 2012, 21:58
Thazek, Chociaż ja też Twoja mama ;) Bidaku, obie Ci się "pokręcone" trafiły :mrgreen:
Avatar użytkownika
Offline
Moderator
Posty
18127
Dołączył(a)
10 lis 2009, 14:14

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez Thazek 05 sty 2012, 22:01
*Wiola* napisał(a):Thazek, Chociaż ja też Twoja mama ;) Bidaku, obie Ci się "pokręcone" trafiły :mrgreen:

to nie moja wina ,że ja też mam ataki lęku :mrgreen:
Tak samo nie Wasza :P
Nerwico chcesz mnie znów dopaść?!?!To skoczę do apteki po stoperan bo Cię chyba POSRAŁO!
http://www.youtube.com/watch?v=jYj7T9eEQ4U
F41.0<--- Było minęło... F41.1<--- już prawie nie ma :D CHYBA ZDROWIEJĘ :D
Avatar użytkownika
Offline
Posty
5290
Dołączył(a)
18 mar 2011, 21:36
Lokalizacja
South

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez gwiazdka0911 06 sty 2012, 01:26
Pojde na terapie, obiecuje pojde... musze sie w koncu zebrac bo ja chyba sama w sobie umre... czasem to zycie nie ma dla mnie sensu....:(

podziwiam ludzi z tak wielkim doswiadczeniem nerwicowym....

-- 06 sty 2012, 22:51 --

ale i tak 'wkreca' mi sie ze to nie jest nerwica tylko jakiś rak czy guz...... po prostu nie moge uwierzyc w to ze tyle czasu dobrze sie czulam a od poniedzialku 'cos' dzieje mi sie w glowie... nie ciagle ale co jakis czas - sciski, ciagniecie itp... jutro moj maz ma urodziny, maja przyjechac znajomi na sama mysl panikuje... panikuje tez czy w kolejnym dniu nie umre, nie peknie mi guz czy tetniak czy dozyje do nastepnych swiat.... wariuje.... w następnym tygodniu szukam specjalisty ide prywatnie....
"Jesteś tym, czym wierzysz, że jesteś."
Offline
Posty
103
Dołączył(a)
02 gru 2011, 01:38

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez chocovanilla 07 sty 2012, 12:30
gwiazdka0911 nie masz guza ani tętniaka to tylko nasza psychika...
Ja też ostatnio gorzej się czuję ale inaczej niż Ty bo ja się czuję taka samotna, uwięziona bez możliwości ucieczki:( nie wiem co się dzieje może to już schiza do mnie się przyczepiła a tak w zasadzie czego ta schiza tak nas straszy?? przecież na to tez są leki i da się żyć...
też czasem miałam jak mówisz lęk że zaraz głowa mi pęknie tym bardziej że mój chrzestny w ubiegłym roku umarł na raka mózgu ale powiem Ci że jego głowa w ogóle nie bolała po prostu zaczął zapominać najdrobniejsze rzeczy, mylił słowa, nie potrafił rozwiązać najprostszych zadań tak ze raka możesz wykluczyć.... jak dalej nie będzie dawało Ci to spokoju to pójdź do neurologa i niech zrobi Ci ct głowy, ponoć każdemu się należy raz w życiu i będziesz pewna że wszystko ok:)

-- 07 sty 2012, 12:32 --

a i jeszcze tak z autopsji coś dodam... nie wiem jak Ty ale ja np jak późno chodzę spać i późno wstaję i trwa to dłuższy czas to mój stan nerwicowy znacznie się pogarsza... o wiele lepiej funkcjonuje jak wcześniej zasnę i rano wstanę chociaż czasem to ciężkie ale trzeba się starać... Moja mała ostatnio mi nie daje bo sama chodzi spać koło 23;/ zgroza
Offline
Posty
1864
Dołączył(a)
06 paź 2011, 23:59

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez jakubkowa 07 sty 2012, 12:56
gwiazdka0911 -
chocovanilla ma rację, nie masz żadnego guza, a daję Ci słowo, że jakby Cię bolał żołądek, wmawiałabyś sobie że masz guza żołądka, bóle koło serca czy w klatce że to zawał, tak jest w nerwicy, jednak póki nie uwierzysz że to nerwica i Twoja psychika, Terapia nie ma sensu, musisz wierzyć że to jakiś twój wewnętrzny konflikt w Tobie to robi i robić wszystko żeby to zlikwidować, nie przejdzie od razu, jednak będzie się lżej przechodziło podczas ataków przez to wszystko.. :smile:

jednak, jeśli cię to uspokoi i pomoże w wierze że to psychika porób badania, każdy z nas przez to przechodził, ja też na początku choroby wykonałam wszystkie badania, żeby być pewnym, więc nie ma w tym nic złego, idź zrób badania, a potem na terapię !!!

tyle, że na Panstwowe badania chyba nie masz co liczyć, trzeba będzie porobić prywatnie, jak chcesz oczywiście szybko sie dowiedzieć :cry:
...Zagłuszanie bólu na jakiś czas sprawia, że powraca on ze zdwojoną siłą...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
531
Dołączył(a)
29 lis 2010, 13:11

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez chocovanilla 07 sty 2012, 21:41
jakubkowa wiesz wszystko chyba zależy od miejsca zamieszkania z tymi badaniami... ja jestem uparta i zawsze wydzwaniam we wszystkie mozliwe miejsca i np mój maż na ct bardzo krótko czekał-na kase chorych... trzeba sie dowiadywac:)
Offline
Posty
1864
Dołączył(a)
06 paź 2011, 23:59

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez jasaw 07 sty 2012, 21:53
chocovanilla, ja też należę do tych upartych i poszukujących, często udaje mi się załatwiać wizyty i badania w ramach NFZ, które uważane są za niemożliwe niemalże.
Szperam w internecie, wydzwaniam i ustalam terminy, nie tylko dla siebie, głównie znajomym....
"Cierpliwość jest podporą słabości, niecierpliwość - ruiną silnych"
"Nie możesz dokonać wyboru, jak umrzeć. Ani kiedy.
Możesz tylko zdecydować, jak żyć. Teraz"
Avatar użytkownika
Offline
Dobra Dusza Forum
Posty
8063
Dołączył(a)
25 paź 2011, 19:36
Lokalizacja
Centrum

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez gwiazdka0911 08 sty 2012, 02:28
chocovanilla jakubkowa powiem wam tak : wczorajszej nocy zasnelam dopiero po 5 mimo ze lezalam w lozku probowalam zasnac czulam sie tak jakbym miala isc spac na sile, dopiero co wyspana.... polozylam sie i chcialam spac a czulam doslownie takie cos jakby przeszywajacy bol od czasu do czasu, przygniatanie czaszki.... jak juz w koncu sie obudzilam czulam sie w miare dobrze, w dzien mialam troche latania bo spodziewalam sie dzisiaj gosci i musialam cos przygotowac na stol, ale od czasu do czasu dokuczalo mi dziwne uczucie w glowie... no i teraz jest tak samo.... siedzi to w mojej psychice? a moze faktycznie jest cos nie tak?? zreszta jesli chodzi o badania publiczne to u nas jest to dluuga kolejka i dlugie miesiace oczekiwania.... mam zamiar wybrac sie prywatnie do neurlologa, ale z drugiej strony sobie mysle ze jakubkowa masz racje.... wczesniej mialam wrazenie ze mam 'cos' w brzuchu jakiegos guza czy raka jelita i nawet tak sobie wkrecilam ze potrafilam nie wypruzniac sie przez kilka dni... no i ustalo... nie mam juz tego... teraz mam problem "z glowa" ale serio boje sie ze to jakis rak czy guz czy tetniak..........

a powiedzcie mi nerwice ustala sie poprzez jakies konkretne badania?? czy po prostu lekarz po wysluchaniu wszystkich naszych 'dolegliwosci' stwierdza nerwice??? bo mialam sie juz pytac wczesniej ale zapomnialam.... ciekawe czy dzisiejszej nocy zasne normlanie...
"Jesteś tym, czym wierzysz, że jesteś."
Offline
Posty
103
Dołączył(a)
02 gru 2011, 01:38

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez jakubkowa 08 sty 2012, 12:15
gwiazdka - jeśli badania wyjdą dobrze, stwierdza się nerwicę, a w każdej Poradni Leczenia Nerwic, psychoterapeuta po jednej rozmowie z Tobą powie ci że masz nerwicę, jednak zrób niezbędne badania, jeśli wszystko ok,to jest niezbity dowód :D

chocovanilla i jasaw a co do badań to wiem o czym mówicie, ja też należę do tych samych osób,szperam, dzwonię , ale jak nie ma miejsc to nie ma,nie wyczaruje, więc musiałam robić albo prywatnie, albo czekać miesiące, a nawet pół roku na wizytę lub badanie :cry:
...Zagłuszanie bólu na jakiś czas sprawia, że powraca on ze zdwojoną siłą...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
531
Dołączył(a)
29 lis 2010, 13:11

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez MARIAN1967 08 sty 2012, 12:19
jakubkowa napisał(a):gwiazdka - jeśli badania wyjdą dobrze, stwierdza się nerwicę, a w każdej Poradni Leczenia Nerwic, psychoterapeuta po jednej rozmowie z Tobą powie ci że masz nerwicę, jednak zrób niezbędne badania, jeśli wszystko ok,to jest niezbity dowód :D
:

Z tym ,ze bywają wyjątki od tej reguły. Np . MIGRENA
О белые розы ,что с ними сделал снег и морозы ... Don't worry ,be happy ...Всё будет хорошо ...it's a beautiful life .......
Avatar użytkownika
Offline
Posty
614
Dołączył(a)
03 sty 2009, 20:32
Lokalizacja
Ostrzeszów

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez chocovanilla 08 sty 2012, 15:15
przy nerwicy występuje też często depresja a ją można zdiagnozować też z testów psychologicznych...
W zasadzie ja nigdy nie dostałam diagnozy że to nerwica tylko "zaburzenia lękowe" a Wy jaką mieliście diagnozę?;>
Offline
Posty
1864
Dołączył(a)
06 paź 2011, 23:59

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez Lady Em. 08 sty 2012, 17:46
chocovanilla, na pierwszej wizycie - nerwica lękowa, teraz pani doktor posługuje się zwrotem "zaburzenia lękowe" :D
Je ne comprends pas!
borderline
nerwica lękowa
nerwica natręctw
zaburzenia adaptacyjne

http://www.onedepression.blox.pl
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4211
Dołączył(a)
13 gru 2011, 09:48
Lokalizacja
Poznań

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez malamyszka 08 sty 2012, 18:27
U mnie depresja z zaburzeniami lękowymi.
Są chwile, że po dobrym nastroju nagle przychodzi dołek.
Wtedy zaczyna mnie wszystko boleć, staję się bardzo słaba, nie mogę zmusić się do działania, unikam kontaktu z ludźmi, ponieważ czuję się przy nich beznadziejna, bezwartościowa...
Niewyobrażalną trudność sprawia mi rozmowa z członkami rodziny.
Gdy jest już bardzo źle, to nie jestem w stanie zmusić się do niczego. Zwiększam dawkę leku, kładę się do łóżka na kilka dni i "udaję", że nie istnieję, ponieważ bardzo pragnę umrzeć, a nie umiem się zabić. Trzymam się tylko jednej myśli, że nie wolno mi skrzywdzić syna.
Może dobrze, że nie potrafię zrobić sobie krzywdy, bo po pewnym czasie wszystko stopniowo ustępuje i wracam powoli do życia.
"...Dni nawlekam na różaniec codzienności...
...szukam tęczy siedmiobarwnej. Po co? Nie wiem..."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
14
Dołączył(a)
04 sty 2012, 17:42

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez jakubkowa 08 sty 2012, 18:53
MARIAN1967 napisał(a):
jakubkowa napisał(a):gwiazdka - jeśli badania wyjdą dobrze, stwierdza się nerwicę, a w każdej Poradni Leczenia Nerwic, psychoterapeuta po jednej rozmowie z Tobą powie ci że masz nerwicę, jednak zrób niezbędne badania, jeśli wszystko ok,to jest niezbity dowód :D
:

Z tym ,ze bywają wyjątki od tej reguły. Np . MIGRENA


MARIAN1967 mając migrenę, można mieć też zaburzenia lękowe, tak jak i inne choroby, przecież nie tylko ludzie zdrowi somatycznie chorują na nerwicę....

Gwiazdka - terapeuta/psycholog/czy psychiatra po rozmowie z Tobą jest w stanie stwierdzić czy masz nerwicę ( teraz już nie stosują tego terminu tylko zaburzenia emocjonalne czy lękowe ) czy też depresję, można mieć obie przypadłości na raz...
...Zagłuszanie bólu na jakiś czas sprawia, że powraca on ze zdwojoną siłą...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
531
Dołączył(a)
29 lis 2010, 13:11

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Google Ads [Bot] i 22 gości

Przeskocz do