Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez rina 04 sty 2012, 21:56
Martin E. napisał(a):Z tego co czytałem to Majowie wcale nie zapowiadali końca świata na 2012 i nie chodzi tutaj o błędy w obliczeniach. Po prostu uznawali cykliczność wszechświata i 2012 to co najwyżej koniec jednego z cyklów. Tak, że spokojna głowa.

A tak w ogóle to czasami nachodzi mnie taki destrukcyjny humor kiedy myślę sobie, że chciałbym dożyć końca świata i zobaczyć jak to wszystko rozsypuje się w drobny mak.


Ja tez wlasnie slyszalam o takiej interpretacji tej przepowiedni Majow.To ma byc jakis przelom,zmiana,koniec jakiegos etapu,poczatek nowego....Zreszta,ja sie konca swiata nie boje...:-)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
56
Dołączył(a)
23 lis 2011, 20:49
Lokalizacja
Londyn

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez Thazek 05 sty 2012, 00:00
Ja też równie dobrze mogłem sobie wymyślić koniec świata np jutro 8)
to sa bzdury ;)
jak tam ataki meczą ludzie czy nie? Bo mnie coś powoli łapie ale nie poddam się bez walki :mrgreen:
Nerwico chcesz mnie znów dopaść?!?!To skoczę do apteki po stoperan bo Cię chyba POSRAŁO!
http://www.youtube.com/watch?v=jYj7T9eEQ4U
F41.0<--- Było minęło... F41.1<--- już prawie nie ma :D CHYBA ZDROWIEJĘ :D
Avatar użytkownika
Offline
Posty
5290
Dołączył(a)
18 mar 2011, 21:36
Lokalizacja
South

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez dogomaniaczka 05 sty 2012, 00:03
mnie dziś dwa razy coś chciało łapać...:/ ale nie przerodziło się w nic wielkiego. trochę serce mocniej powaliło przez jakiś czas.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6074
Dołączył(a)
21 maja 2011, 13:42

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez Thazek 05 sty 2012, 06:06
dominika92 napisał(a):mnie dziś dwa razy coś chciało łapać...:/ ale nie przerodziło się w nic wielkiego. trochę serce mocniej powaliło przez jakiś czas.

to zupełnie tak jak u mnie :brawo:
Nerwico chcesz mnie znów dopaść?!?!To skoczę do apteki po stoperan bo Cię chyba POSRAŁO!
http://www.youtube.com/watch?v=jYj7T9eEQ4U
F41.0<--- Było minęło... F41.1<--- już prawie nie ma :D CHYBA ZDROWIEJĘ :D
Avatar użytkownika
Offline
Posty
5290
Dołączył(a)
18 mar 2011, 21:36
Lokalizacja
South

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez jakubkowa 05 sty 2012, 11:34
ooo, jakie tutaj dyskusje i końcu świata ;)
odbiegacie od swoich ataczków - to dobrze ;)
przynajmniej na chwile zapomnimy o nich :D
...Zagłuszanie bólu na jakiś czas sprawia, że powraca on ze zdwojoną siłą...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
531
Dołączył(a)
29 lis 2010, 13:11

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez chocovanilla 05 sty 2012, 13:44
u mnie na razie bez ataków:)
mnie jak rozwala to zazwyczaj na jakiś czas: tydzień, dwa, miesiąc a tak to cicho sza no chyba że coś w nocy wyskoczy ale to rzadko:)
ale wiatry za oknem <nono>
dzisiaj idę z mężem na kręgle bo jego urodziny są i tak wymyśliłam bo skoro nie pijemy to spotkamy się ze znajomymi i popykamy:)
Offline
Posty
1864
Dołączył(a)
06 paź 2011, 23:59

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez Tomek082 05 sty 2012, 20:28
No ja to może nawet nie mam(coś tam miałem,ale potraktuje to jako głos podświadomości który wola aby wrócić na właściwą ścieżkę.Jestem dobrej myśli że poradzę sobie z problemami,w końcu po to są aby je rozwiązywać :smile: .Wiele razy sobie poradziłem to myślę że będzie ok.Tak sobie wymyśliłem że można to przeskoczyć jeśli ma się cel przed oczami.Bo te właśnie spięcia przesłoniły mi mój cel.I tym oto sposobem z pomocą ciekawej książki cios za ciosem wyjdę na swoja prawdziwą ścieżkę :smile: .
Bo to pewnie tylko oto chodzi aby żyć ze sobą samym w zgodzie-tak myślę.
Pozdrawiam i spełnienia marzeń :D
Offline
Posty
43
Dołączył(a)
02 sty 2012, 13:14

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez gwiazdka0911 05 sty 2012, 20:53
Witam,

Dopiero dzisiaj wrocilismy z urlopu, muszę Wam wszystko po kolei opisać... a więc mimo że tak się źle czulam przed samym wyjazdem i sie balam jazdy 12 godzin pociagiem - bylo idealnie.... doslownie idealnie zero ataków, zero jakiś nerów, PRAWIE zapomnialam ze 'byc moze' cierpie na nerwice.... od poniedzialku jak bylismy już w Krakowie do soboty bylo wrecz IDEALNIE - no moze z jakimiś tam przerwami na zakrecenie sie w glowie i panika przed pojsciem spac <w domu siedze sobie przy kompie albo ogladam tv za nim pojde spac> cieszylam sie, ze nie potrzebnie sie martwilam calym wyjazdem ze wszystko bedzie idealnie i bezproblemowo spedze swoj wyjazd... do czasu....w sylwestra dalam czadu - wypilam sobie i swietnie sie czulam w niedziele musielismy dosyc wczesnie wstac zeby jechac do drugiej rodziny, wiec jak wstalam bylam jeszcze 'troche' pijana, poszlam sie wykapac i nie potrzebnie z wilgotnymi jeszcze wlosami poszlam na dwor no i w drodze do rodziny zaczla bolec mnie glowa, dojechalismy do kuzynki wypilam z 2 lyki piwa, a bylam i tak juz taka zmeczona i zrabana, kuzynka dala mi paracetamol posiedzialam troche z rodzina i poszlam spac a w nocy............................................ bol glowy przeszedl ale czulam sie tak jakbym miala zaraz umrzec - doslownie uczucie krecenia, wkuwania, sciskania ciagniecia w glowie do tego, czulam sie slaba i drzenie rak i nog, mrowki..... lezalam zastanawiajac sie czy czasem nie obudzic kuzyna i jechac na pogotowie, nie wiem czy to przez ten paracetamol, bo moj maz nie moze go zazywac bo leci mu po nim krew z nosa i kreci mu sie w glowie... jakos zasnelam , pozniej sie obudzilam i czulam sie dziwnie, a na druga noc zasnelam spokojnie a rano jak wstalam myslalam ze cos mi peknie w glowie i to nie jest tak ze mnie ta glowa boli bo mnie nie boli glowa, tylko rwie, sciska, ciagnie i jestem nie do zycia.... dzien przed wyjazdem do domu krecilam sie i budzilam co chwile, tez czujac dziwne uczucie w glowie... nie wiem czy to bylo z tego ze balam sie wyjazdu powrotnego, no i nadszedl wyjazd i tak samo jak i w drodze na wycieczke bylo super... tyle ze czasem mialam takie uczucie ciezkosci w glowie... ale na szczescie mimo nocnej jazdy pociagiem przespalam sie kilka godzinek a jak przyjechalam do domu podzielilam sie wrazeniami z rodzicami i teraz czuje sie ciezko.... czasem doslownie tak jakby mi mrowki przechodzily po karku, i mam takie uczucie ciagniecia z tylu glowy i takie dziwnie mi jest, ja nie wiem czy to juz ta nerwica czy co... bo az nie chce mi sie wierzyc ze tu sie dobrze czulam a raptem zle sie zaczelam czuc i to tylko ataki w mojej glowie... nie wiem czy to jest spowodowane tym ze prawie przez caly ten tydzien pilam, czy po prostu dzieje sie cos nie dobrego... zadnych wymiotow przy tym nie mam nic........ pomocy bo dzisiaj chyba umre......
"Jesteś tym, czym wierzysz, że jesteś."
Offline
Posty
103
Dołączył(a)
02 gru 2011, 01:38

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez Tomek082 05 sty 2012, 21:26
No ja też miałem mały lęk,bo na chwilę wyszłam z niedoschnietą do końca głową i po jakimś czasie bolała mnie głowa.Ale to tylko był bul głowy.Czas sylwestrowy był taki że piło się,może ciśnienie skoczyło i z stąd ten bul głowy - zwyczajna żecz. ;)

Nie martw sie na zapas.mnie przestała boleć ;)

-- 05 sty 2012, 20:27 --

Tomek082 napisał(a):No ja też miałem mały lęk,bo na chwilę wyszłam z niedoschnietą do końca głową i po jakimś czasie bolała mnie głowa.Ale to tylko był bul głowy.Czas sylwestrowy był taki że piło się,może ciśnienie skoczyło i z stąd ten ból głowy - zwyczajna rzecz. ;)

Nie martw sie na zapas.mnie przestała boleć ;)
Offline
Posty
43
Dołączył(a)
02 sty 2012, 13:14

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez jakubkowa 05 sty 2012, 21:40
gwiazdka - to co opisujesz ja miałam nie jeden raz, przy nerwicy niestety alkohol nasila objawy, ja przestałam imprezować bo z reguły po każdym " popiciu" mnie "straszyło" dosłownie - dziwne ruchy w glowie, jakieś ciągnięcie z tylu jak opisujesz, niestety to objawy nerwicy, a nie po popiciu :(

czym prędzej na terapię Ci radzę , musisz poznać przyczyny, poznać konflikt wewnątrz siebie, inaczej nie dasz rady, nie przejdzie samo, będą lepsze dni owszem ale tylko chwilowo, " franca " nieleczona nie popuszcza, nie przejdzie ot tak, niestety :roll:

piszę tak ostro, możesz się oburzać, zamiast pocieszać piszę Ci takie rzeczy, ale taka jest prawda, ja znam " francę " już 13lat, mam doświadczenie i duuuuużo wiedzy :D , także to żeby udać się do specjalisty to moja dobra rada dla ciebie, piszesz juz tutaj jakis czas i nic nie wspominasz o leczeniu :cry:
...Zagłuszanie bólu na jakiś czas sprawia, że powraca on ze zdwojoną siłą...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
531
Dołączył(a)
29 lis 2010, 13:11

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez *Wiola* 05 sty 2012, 21:45
gwiazdka0911, Kac, niewyspanie, przemarznięcie - u mnie na 100 % atak.
Avatar użytkownika
Offline
Moderator
Posty
18127
Dołączył(a)
10 lis 2009, 14:14

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez Thazek 05 sty 2012, 21:45
jakubkowa, to i tak krótko znasz 8)
moja mam zna od 27 roku życia do teraz ma obecnie 45 lat ;)
Nerwico chcesz mnie znów dopaść?!?!To skoczę do apteki po stoperan bo Cię chyba POSRAŁO!
http://www.youtube.com/watch?v=jYj7T9eEQ4U
F41.0<--- Było minęło... F41.1<--- już prawie nie ma :D CHYBA ZDROWIEJĘ :D
Avatar użytkownika
Offline
Posty
5290
Dołączył(a)
18 mar 2011, 21:36
Lokalizacja
South

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez *Wiola* 05 sty 2012, 21:48
Thazek, Ja od 20 tego , a ile mam nie powiem, niestety biję Twoją mamę :roll:
Avatar użytkownika
Offline
Moderator
Posty
18127
Dołączył(a)
10 lis 2009, 14:14

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez Thazek 05 sty 2012, 21:49
*Wiola*, Oj tam oj tam :P
Nerwico chcesz mnie znów dopaść?!?!To skoczę do apteki po stoperan bo Cię chyba POSRAŁO!
http://www.youtube.com/watch?v=jYj7T9eEQ4U
F41.0<--- Było minęło... F41.1<--- już prawie nie ma :D CHYBA ZDROWIEJĘ :D
Avatar użytkownika
Offline
Posty
5290
Dołączył(a)
18 mar 2011, 21:36
Lokalizacja
South

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 12 gości

Przeskocz do