Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez jasaw 29 gru 2011, 23:37
kaka1, potwierdzam!!!!
"Cierpliwość jest podporą słabości, niecierpliwość - ruiną silnych"
"Nie możesz dokonać wyboru, jak umrzeć. Ani kiedy.
Możesz tylko zdecydować, jak żyć. Teraz"
Avatar użytkownika
Offline
Dobra Dusza Forum
Posty
8063
Dołączył(a)
25 paź 2011, 19:36
Lokalizacja
Centrum

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez malutka25 29 gru 2011, 23:40
Ten kto nie miał nigdy z tą chorobą stycznosci nie zrozumie jak cięzko jest takiej osobie to przechodzic. Ja tez nie mam co liczyc na wyrozumiałosc ze strony innych... jedynie na moim narzeczonym moge polegac w tym wszystkim. On tez nie do konca rozumie te odczucia i moje lęki,ale stara sie i otacza mnie "opieką" kiedy naprawde tego potrzebuje bez zadawania zbędnych pytan. zastanawiam sie czasem dlaczego to akurat mnie spotkało.. ale od jakiegos czasu poszerzyłam wiedzę na ten temat i widzę ze bardzo duzo osób boryka sie z tą nerwicą i lękami
Offline
Posty
3
Dołączył(a)
29 gru 2011, 14:49

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez monica_j 29 gru 2011, 23:44
czasami pewnie wchodzą tu osoby nie dotknięte nerwicą i wtrącają jakieś swoje racje. Już na kilku forach kiedy tylko przeglądałam w poszukiwaniu objawów podobnych do moich natknęłam się na wypowiedzi m.in 'przyszłych psychologów' i innych jakże doświadczonych znawców. jeden z owych psychologów na forum o nerwicy stwierdził iż u wiekszości osób będących tam, podejrzewa schizofrenię. Więc nnie rozumiem po co ktos taki cokolwiek pisze? nie mogą wykazać się na studiach, to robią to tu? Każdy przyszły psycholog powinien wiedziec, że nerwicowiec jest bardzo wrażliwy i wszystko bierze do siebie więc po 1 mogę się założyć, że członkowie tamtego forum juz byli zeschizowani, łącznie ze mną, a po 2 gdybym to ja studiowała psychologię, to w życiu nie wypowiadałabym się na temat czyjegoś zdrowia, nie mając żadnego doświadczenia praktycznego;/

-- 29 gru 2011, 22:48 --

malutka25

ja też kiedyś zastanawiałam się dlaczego mnie to spotkało. ale w końcu dotarło, że musiało tak widocznie być. Z drugiej strony naprawdę cieszę się, że w dzisiejszych jest mi dane być taką osobą jako jestem, bo jak wszystkim wiadomo, mało jest takich osób jak my. Gdyby wszyscy byli gruboskórni i obojętni, to świat byłby jednym większym syfem;)
monica_j
Avatar użytkownika
Offline
Posty
30
Dołączył(a)
27 gru 2011, 23:49

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez *Monika* 29 gru 2011, 23:49
monica_j, Ja w ogóle nie rozumiem jak można stawiać diagnozy on line, w dodatku domniemywać zaburzenia i nie obawiać się konsekwencji.
Diagnozę stawiają wyspecjalizowani specjaliści-psychiatrzy i psychoterapeuci.
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez jasaw 29 gru 2011, 23:52
Tak to dość powszechna dolegliwość. Oczywiście u różnych osób, przebiega ona w różny sposób, z różnym natężeniem.
Wiem jedno, że odkąd jestem świadoma tej przypadłości, rozumiem, że większość objawów, które mnie niepokoją, powoduje nerwica i dlatego jest mi łatwiej, paradoksalnie uspokajam się.
Próbuje poradzić sobie z nią bez leków silniejszych, zobaczę jakie będą efekty.
Ludzie w ogóle mało rozumieją, co się dzieje z ich najbliższymi, sąsiadami, znajomymi, bo tak naprawdę nie obchodzi ich to, a większość boi się nieznanego - homoseksualistów, HIV, chorób nowotworowych itd, itp.

To wielkie szczęście, gdy ktoś obok nas, choć stara się zrozumieć i trwać przy nas, gdy tego potrzebujemy i nie obawia się żyć z nami, z naszymi problemami.
"Cierpliwość jest podporą słabości, niecierpliwość - ruiną silnych"
"Nie możesz dokonać wyboru, jak umrzeć. Ani kiedy.
Możesz tylko zdecydować, jak żyć. Teraz"
Avatar użytkownika
Offline
Dobra Dusza Forum
Posty
8063
Dołączył(a)
25 paź 2011, 19:36
Lokalizacja
Centrum

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez malutka25 29 gru 2011, 23:56
a ja idę spac,ale jutro tu zajrzę, jakos mi razniej sie zrobiło,sorka ze tak napisze... ale fajnie ze nie jestem tu sama i są tacy ludzie wyrozumiali jak wy:) :papa:
Offline
Posty
3
Dołączył(a)
29 gru 2011, 14:49

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez monica_j 30 gru 2011, 00:58
malutka25

miło, że tak piszesz:) nie wiem czy miałaś na myśli też mnie, ale i tak miło hehe:)
ale to prawda. Na forum jest raźniej:) dobranoc:*
monica_j
Avatar użytkownika
Offline
Posty
30
Dołączył(a)
27 gru 2011, 23:49

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez kaka1 30 gru 2011, 08:30
witam wszystkich z rana - ja dzisiaj gdyby nie nogi jak z waty to czułabym się całkiem ok a tak to rano wstałam i nogi tekie dziwne - wsumie nie wiem czemu bo tak nie miałam jeszcze
Offline
Posty
101
Dołączył(a)
28 paź 2011, 13:47

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez jakubkowa 30 gru 2011, 10:32
kaka1 napisał(a):witam wszystkich z rana - ja dzisiaj gdyby nie nogi jak z waty to czułabym się całkiem ok a tak to rano wstałam i nogi tekie dziwne - wsumie nie wiem czemu bo tak nie miałam jeszcze


codziennie mi przynajmniej zawsze przybywały nowe objawy, nie wszystkie były na raz - dzisiaj to jutro tamto - jak to mówią " jak nie urok to sraczka "... ;)
...Zagłuszanie bólu na jakiś czas sprawia, że powraca on ze zdwojoną siłą...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
531
Dołączył(a)
29 lis 2010, 13:11

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez kaka1 30 gru 2011, 10:44
jakubkowa napisał(a):
kaka1 napisał(a):witam wszystkich z rana - ja dzisiaj gdyby nie nogi jak z waty to czułabym się całkiem ok a tak to rano wstałam i nogi tekie dziwne - wsumie nie wiem czemu bo tak nie miałam jeszcze


codziennie mi przynajmniej zawsze przybywały nowe objawy, nie wszystkie były na raz - dzisiaj to jutro tamto - jak to mówią " jak nie urok to sraczka "... ;)


No ja niby wiem ale to jest takie głupie uczucie i denerwujące - nawet nie wiem jak sie tego pozbyć
Offline
Posty
101
Dołączył(a)
28 paź 2011, 13:47

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez jakubkowa 30 gru 2011, 12:29
tak jak Ci pisałam wczoraj, Relaksacja, napinanie mięśni, przynajmniej odwróci myśli na chwilę, a po jakimś czasie zacznie pomagać :)
...Zagłuszanie bólu na jakiś czas sprawia, że powraca on ze zdwojoną siłą...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
531
Dołączył(a)
29 lis 2010, 13:11

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez kaka1 30 gru 2011, 12:37
powiem Ci, ze nawet kawałek jej probowałam w pracy dzisiaj ale całej nie zrobiłam
Offline
Posty
101
Dołączył(a)
28 paź 2011, 13:47

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez Mightman 30 gru 2011, 12:53
A mnie wczoraj lekki atak odwiedził, chlupanie w sercu, walenie do tego jakby klatka mi się do wewnątrz zapadała, zmierzyłem puls 130/80 więc się uspokoiłem i próbowałem zrozumieć że to tylko atak :) położyłem się i zacząłem słuchać ewy foley - doskonałe zdrowie, pomogło bardzo :) nigdy nie wierzyłem w działanie medytacji czy czego tam kolwiek bo jakoś zakrawa mi to o mistycyzm a jestem wierzący ale tonący brzytwy się chwyta :great:
Offline
Posty
734
Dołączył(a)
20 lis 2011, 18:12

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez jasaw 30 gru 2011, 15:19
Mightman, ja też dość sceptycznie podchodziłam do tego typu metod, ale dotarło do mnie, że to jest tak,jakbyś słuchał bajki, muzyki relaksacyjnej czy też "ciepłych słów babci", która chce Cię wyciszyć, uśpić..
Najważniejsze, że działa, można zasnąć, uspokoić się, a krzywdy nikomu tym nie robisz, nawet jeśli jesteś wierzący, bo ja z tym problemu nie mam.
"Cierpliwość jest podporą słabości, niecierpliwość - ruiną silnych"
"Nie możesz dokonać wyboru, jak umrzeć. Ani kiedy.
Możesz tylko zdecydować, jak żyć. Teraz"
Avatar użytkownika
Offline
Dobra Dusza Forum
Posty
8063
Dołączył(a)
25 paź 2011, 19:36
Lokalizacja
Centrum

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 41 gości

Przeskocz do