Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Avatar użytkownika
przez didado1 30 sie 2006, 15:43
xxx
Ostatnio edytowano 12 mar 2008, 17:46 przez didado1, łącznie edytowano 1 raz
znikłam i mnie nie ma .........
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1189
Dołączył(a)
03 mar 2006, 14:35

przez Moniczka 30 sie 2006, 19:44
Jezeli juz czytacie ten topic o napadach leku to powiedzcie mi,czy moje wkretki ze mam chorobe psychiczna to tylko natretne mysli (obsesje) czy tez juz urojenia?Bo dzis psychiatra mi przepisal dodatkowy lek,czytam w domu ulotke a tutaj sie okazuje ze to jest lek przeciwpsychotyczny,na schizofrenie urojeniowa.Dostalam od tej ulotki takiego ataku leku,ze serce mi wyskakuje.Polknelam hydroksyzyne na uspokojenie.No,dopiero teraz ta baba zasiala we mnie ziarno niepokoju co mi tak naprawde jest!Ja chyba oszaleje!A moze ja mam schize i mowie,ze jej nie mam wiec mam urojenia????No i mam tez skierowanie na testy psychologiczne.A po cholere????To mi sie wydaje podejrzane.Czy oni podejrzewaja u mnie psychoze?Jestem zalamana...
Moniczka
Offline

przez Nonenow 30 sie 2006, 19:46
A jak sie lek nazywa?

[ Dodano: Sro Sie 30, 2006 7:03 pm ]
Juz znalazlem, jak widzisz stosuje sie go nie tylko przy stanach psychotycznych.
Offline
Posty
182
Dołączył(a)
15 sty 2006, 00:23
Lokalizacja
Nowhere

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Avatar użytkownika
przez didado1 30 sie 2006, 21:49
xxx
Ostatnio edytowano 12 mar 2008, 17:46 przez didado1, łącznie edytowano 1 raz
znikłam i mnie nie ma .........
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1189
Dołączył(a)
03 mar 2006, 14:35

przez znerwicowana16 30 sie 2006, 22:48
Nie wiem, nie znam sie na tym, ale to troche podchodzi pod urojenia wlasnie... :?
Damy rade!!!
Offline
Posty
22
Dołączył(a)
06 lip 2006, 14:02
Lokalizacja
Łódź

przez Nonenow 30 sie 2006, 23:00
Moniczka ma bardzo intensywne objawy hipochondryczne. Na pewno warto ja wyleczyc i mysle ze powinna raczej sluchac lekarza. A urojenie powinno byc za Karlem Jaspersem:
- utrzymywane z absolutnym przekonaniem,
- niekorygowalne przez dowody z zewnatrz,
- absurdalne lub w oczywisty sposob nieprawdziwe.

Troche to bez sensu, bo w ten sposob z definicji nie mozna miec urojen ze jest sie chorym psychicznie - paradoks.

Ale ja tez sie nie znam...
Offline
Posty
182
Dołączył(a)
15 sty 2006, 00:23
Lokalizacja
Nowhere

przez Moniczka 31 sie 2006, 08:24
Dzieki za pocieszenie.W takim razie moge byc chora psychicznie.Moze to juz wlasnie jest to urojenie-wszyscy mi mowia,ze jestem zdrowa psychicznie a ja swoje.Czy to moze byc UROJENIE PSYCHOTYCZNE?
A propos,po tym jak wczoraj lekarka mi przepisala lek na psychozy,ja cala noc niespokojnie spalam,serce mi walilo jak szalone i staralam sobie przypomniec wszelkie numery,dane i nazwiska by sprawdzic czy nie zwariowalam.Czulam takie uczucie owladniecia i pewnosc,ze juz wariuje:(
Moniczka
Offline

przez znerwicowana16 31 sie 2006, 10:49
Moniczka chyba nie potrzebnie przeczytalas ta ulotke...
A co do tego, ze wszyscy ci mowia, ze jestes zdrowa psychicznie, to albo jest to prawda, albo oni poprostu nie zauwazaja istoty sprawy. Mi tez mowia, ze zadnej tam nerwicy nie mam, ale to juz raczej w ogole co innego, wiec sie nie wtracam.
Wiem, ze to bardzo bardzo trudne, ale sproboj sobie nie nabijac tego w glowke, ze jestes chora. No ale w okncu to wlasnie na tym polega twoj problem... A prowadzisz jakas dobra terapie oprocz tych lekow? Bo leki to nie wszystko, a w twoim przypadku kto wie? Moze one jeszcze pogarszaja twoja swiadomosc. Powinnas raczej rozwiazac to co sie dzieje w twojej glowie, bo tam lezy sedno. Moim zdaniem (choc nigdy nie przyjmowalam lekow tego typu i na "zwykla" nerwice tez nie) leki za duzo nie pomoga, jesli dalej bedziesz sie nakrecala.
Ale to tylko moje zdanie, a ja jak juz mowilam, nie znam sie na tym za bardzo :|
Damy rade!!!
Offline
Posty
22
Dołączył(a)
06 lip 2006, 14:02
Lokalizacja
Łódź

przez Jezabel 31 sie 2006, 11:35
Ostatnia noc była dla mnie straszna :? Wszystko było dobrze dopóki nie naszły mnie dziwne myśli, wizje. Zaczęłam krzyczeć, że pewnie mam raka, płakałam. Potem wzięłam żyletke zaczęłam się ciąć. Przeszło na chwile. Połżyłam się i znowu się zaczęło. Znerwicowana zżuciłam pościel z łóżka, zaczęłam wyrywać sobie włosy. Szukałam tabletek na uspokojenie gdy wzięłam doszłam do wniosku, że nie moge iść z tym do lekarza bo mnie gdzieś zamkną :(
Now I'm not looking for absolution
Forgiveness for the things I do
But before you come to any conclusions
Try walking in my shoes
Offline
Posty
10
Dołączył(a)
30 sie 2006, 17:49
Lokalizacja
from the blackest room

przez Moniczka 31 sie 2006, 12:36
Jezabel,nie jestes nienormalna i dobrze byloby jednak sie przelamac,isc do lekarza by Ci dal cos na wyciszenie.Masz obsesyjne mysli i jeszcze leki nocne a wiem,ze to nie jest przyjemne.Wyobraz sobie,ze potrafie cala noc nie spac,leze w lozku i sie zastanawiam czy mam,czy nie mam choroby psychicznej,czy to na pewno nerwica.Pozniej mysle sobie,ze czyms sie zajme to mysli odejda ale jak juz sie zajme to sie zastanawiam czy czasem poprzez dzialania nie uciszam swojej choroby,a ona i tak jest?To bledne kolo leku.Straszne kolo leku....dzis ide do psychiatry prywatnie,by zadac pare pytan,po raz kolejny sie upewnic i przekonac ze nie zwariowalam.Czy myslicie,ze moge ja poprosic by mi na kartce napisala,ze nie mam choroby psychicznej czy tez to bedzie glupio? :cry:
Moniczka
Offline

przez Jezabel 31 sie 2006, 12:42
Chciałabym się przełamać. Pójść w końcu do lekarza, ale naprawde się boje. A poza tym boję się jeszcze reakcji mojej rodziny :(
Now I'm not looking for absolution
Forgiveness for the things I do
But before you come to any conclusions
Try walking in my shoes
Offline
Posty
10
Dołączył(a)
30 sie 2006, 17:49
Lokalizacja
from the blackest room

przez Dąbrówka 31 sie 2006, 13:18
a jak twoja rodzina reaguje na to, że się tniesz żyletką, zwalasz pościel i krzyczysz? Wiesz, jeżeli nie zdecydujesz się na leczenie twój stan może się pogarszać. Wiem coś o tym, trzy lata temu chodziłam jak 100 letnia staruszka, trzymając się ścian (nerwica pozbawiła mnie zupełnie sił witalnych), nie wychodziłam z domu, nie było dnia bez okropnych bólów somatycznych - ja chyba umierałam, ale......mam dwoje jeszcze małych dzieci i musiałam dla nich żyć, mój mąż miał dosyć ale mnie wsperał (nie jeden by nie wytrzymał) i poszlam do ostatniej deski ratunku - do psychiatry - w dwa tygodnie poczułam się jak nowo narodzona. Teraz po trzech latach objawy wracają ale nie tak nasilone, wróciłą do pracy i funkcjonuję, mam bardzo złe dni, bóle itd. ale znowu rozpoczynam leczenie i walkę....Nie ważne co ktoś pomyśli, ważne że ty poczujesz się lepiej i wróci ci chęć do życia, poza tym nie musisz nikomu mowić, że idziesz do psychiatry! Powodzenia, nie zwlekaj dłużej!!! :)
Offline
Posty
142
Dołączył(a)
19 sie 2006, 12:24

przez Jezabel 31 sie 2006, 13:22
Moja rodzina nic nie wie o moich problemach. Nie chce ich martwić. Wiem, że musze iść do lekarza i chyba w końcu się odważę.
Now I'm not looking for absolution
Forgiveness for the things I do
But before you come to any conclusions
Try walking in my shoes
Offline
Posty
10
Dołączył(a)
30 sie 2006, 17:49
Lokalizacja
from the blackest room

przez Dąbrówka 31 sie 2006, 14:14
najtrudniej sie wybrać do lekarza ale jak już to zrobisz to poleci ...... dostaniesz leki, po których poczujesz ulgę i niektóre objawy znikną albo chociaz nie będą tak uciążliwe. Daj znać jak poszło - koniecznie!
Offline
Posty
142
Dołączył(a)
19 sie 2006, 12:24

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 8 gości

Przeskocz do