Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez kasia_s1201 24 gru 2011, 00:51
oj kropelki meliski i inne kalmsy mi nie pomagają... Ja narazie nie biorę żadnych leków, xanax odtstawilam juz dawno rudotel tez bralam je bardzo krótko. Stąd moje pytanie o betaloc- Czy mogę go zażyć czy nic mi sie po nim nie stanie i czy pomoże na szybki puls (bardzo bardzo szybki) :time:
Offline
Posty
15
Dołączył(a)
09 sie 2011, 12:42

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez jasaw 24 gru 2011, 00:59
Też znam problemy z pulsem, kilka razy odwiedzałam z tego powodu lekarzy na nocnych i świątecznych dyżurach. Trafiłam raz na lekarza Obcokrajowca, który poradził mi, bym zażywała różne krople i bym próbowała oddechem regulować tętno.....

http://kzyhu.wrzuta.pl/audio/69sXugb1Gf ... -_za_darmo


Przeczytaj ulotkę w internecie i zwróć uwagę na skutki uboczne. Każdy organizm reaguje inaczej. Ja w ogóle nie znam tego leku,czy on jest na receptę???
"Cierpliwość jest podporą słabości, niecierpliwość - ruiną silnych"
"Nie możesz dokonać wyboru, jak umrzeć. Ani kiedy.
Możesz tylko zdecydować, jak żyć. Teraz"
Avatar użytkownika
Offline
Dobra Dusza Forum
Posty
8063
Dołączył(a)
25 paź 2011, 19:36
Lokalizacja
Centrum

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez kasia_s1201 24 gru 2011, 01:07
tak, betaloc jest lekiem wydawanym na receptę, właśnie przy nadciśnieniu, zaburzeniach rytmu, tachykardii ( czyli to co ja mam )...
dzieki za linka, znam medytację, polecił mi ją nawet pewien bioenergoterapeuta, ale.. jestem z natury osobą bardzo niespokojną, trudno jest mi się skupić, dlatego wydaje mi się, że w moim przypadku nie ma sensu nawet zaczynać--> nie skupię się na tym. :(
Offline
Posty
15
Dołączył(a)
09 sie 2011, 12:42

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez jasaw 24 gru 2011, 01:20
Ale nie masz nadciśnienia ani tachykardii, lecz zaburzenia na tle nerwicowym. Wziąć możesz wszystko, ale na własne ryzyko...ja boję się takich leków, mimo,że łykam dużą ilość różnych w związku z przewlekłymi chorobami, nigdy nie ryzykuję, gdy lekarz mi nie zleci. Uważaj lepiej.....nie chcę Cię straszyć, nie...i tak sama zdecydujesz.

Co do medytacji, ja tez na początku miałam problem z wysłuchaniem do końca, to normalne, a teraz codziennie przed snem, czy w ciągu dnia, gdy potrzeba wysłuchuję z przyjemnością, bo wiem, że zaraz się uspokoję, poczuję lepiej.
Ja znalazłam jeszcze coś, co mi bardzo odpowiada, bo nawet możesz przy niej spać, a i tak działa na podświadomość. Nie zakładaj z góry, że to Ci nie pomoże, a tamto na pewno. Nigdy nie wiadomo, co tak naprawdę do nas trafi.

http://www.djoles.pl/mp3/pobierz/813301 ... tacja.html

Nie uwierzysz, że po 4 miesiącach poddawania się różnym medytacjom, relaksacjom, czuję postępy, ataków paniki mam niewiele i są dużo słabsze, łagodniejsze.
Uporządkowałam myśli, pozbyłam się konfliktów wewnętrznych, itp, itd. Ale wiem też, że nie każdy lubi tę formę odprężenia.
"Cierpliwość jest podporą słabości, niecierpliwość - ruiną silnych"
"Nie możesz dokonać wyboru, jak umrzeć. Ani kiedy.
Możesz tylko zdecydować, jak żyć. Teraz"
Avatar użytkownika
Offline
Dobra Dusza Forum
Posty
8063
Dołączył(a)
25 paź 2011, 19:36
Lokalizacja
Centrum

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez rina 24 gru 2011, 02:07
Znowu mecze sie z tym dziadostwem od kilku dni...Brzuch caly czas napiety i nie moge sie odprezyc...Tak bym chciala juz isc spac,bo czuje zmeczenie,ale nie moga,bo co sie klade do lozka to robi sie gozaj i "wybija" ze snu....Przed komputerem prawie padam,ale boje sie isc do lozka,bo przy zasypianiu znowu zlapie mnie dusznosc...Naprawde,to okropne jest-spac mi sie chce,oczy mi sie zamykaja,a w bie potrafie....
Avatar użytkownika
Offline
Posty
56
Dołączył(a)
23 lis 2011, 20:49
Lokalizacja
Londyn

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez jasaw 24 gru 2011, 02:16
rina, trzeba łyknąć coś rozluźniającego. Może masz No-spę??? To działa i na skurcze wewnętrzne, a także troszkę uspokaja.
Spróbuj poleżeć na na lewym boku, nie chcę być dosłowna, ale ta pozycja ułatwia uwolnienie powietrzu, które nagromadziło się w jamie brzusznej, albo na skutek czegoś w jedzeniu, albo stresu??? Do tego konieczna łagodna, wyciszająca muzyka...i spokój, nie dawaj się ponieść nerwom, niepokojowi!!!
"Cierpliwość jest podporą słabości, niecierpliwość - ruiną silnych"
"Nie możesz dokonać wyboru, jak umrzeć. Ani kiedy.
Możesz tylko zdecydować, jak żyć. Teraz"
Avatar użytkownika
Offline
Dobra Dusza Forum
Posty
8063
Dołączył(a)
25 paź 2011, 19:36
Lokalizacja
Centrum

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez nextMatii 24 gru 2011, 02:20
Tak to dobra rada mnie no-spa pomaga...i spokoj.
nextMatii
Offline

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez gwiazdka0911 24 gru 2011, 03:13
szybki_g mialam dokladnie to samo, takie bezdechy najczesciej zdazaly mi sie pod wieczor, albo jak juz przysypialam, bardzo sie balam ze to prowadzi do jakiegos zawalu, ale ostatnim razem jak to mialam pomyslalam sobie ku*wa co ma byc to bedzie ! teraz panikuje jak mam kierowac w nocy jak juz jest tak ciemno, jest mi wtedy bardzo goraco i strasznie boje sie ze bede miala wypadek bo oslepiaja mnie samochody ;/ a jutro mamy jechac na wigilie do tesciow i to wieczorem :( moj maz nie ma prawa jazdy i nie mam wyboru :(


a dzisiejszy moj dzien wygladal tak ze do poludnia bylam nie swiadoma siebie... pozniej zabralam sie za przygotowania do wigili, teraz dopiero skaczylam piec ciasta, no i siedze przed komputerem i czuje obrecz w ogol glowy, tak jak pisalas jakubkowa mrowienie i doslownie sciski, i obrecz takie promieniowanie i mysl ze cos mam w glowie ;/
"Jesteś tym, czym wierzysz, że jesteś."
Offline
Posty
103
Dołączył(a)
02 gru 2011, 01:38

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez jasaw 24 gru 2011, 03:26
gwiazdko0911, jesteś zmęczona, a także rozmyślasz,co będzie w czasie jazdy samochodem..nakręcasz się, a zmęczenie sprzyja temu potęguje odczucia.
Nie wiem dlaczego, ale kiedyś miałam też tę obręcz a teraz już mi to minęło..???
Mnie też strasznie męczy to uczucie gorąca, nie wiem kiedy to wina hormonów, a kiedy nerwicy??? Tak zastanawiam się od lat 14... trudno, byle gorzej nie było.
Gwiazdko..skoro tyle razy już jechałaś, prowadziłaś szczęśliwie samochód, to i tym razem będzie OK!!!
W ogóle jestem pełna podziwu, że mimo wszystko dajesz radę za kierownicą. Ja siebie sobie nie wyobrażam...
Szerokiej drogi, spokoju i rozwagi, szczęśliwych i spokojnych świąt..wszystkiego co dobre!!!!
"Cierpliwość jest podporą słabości, niecierpliwość - ruiną silnych"
"Nie możesz dokonać wyboru, jak umrzeć. Ani kiedy.
Możesz tylko zdecydować, jak żyć. Teraz"
Avatar użytkownika
Offline
Dobra Dusza Forum
Posty
8063
Dołączył(a)
25 paź 2011, 19:36
Lokalizacja
Centrum

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez Sid92 24 gru 2011, 06:36
Łatwo czasami mówić, że wszystko będzie OK!:) U mnie w domu wszyscy mają mnie za wariata i ciągle śmieją się ze mnie rzucając hasełkami "hipochondryk". Od kilku dni mam po prostu jakąś masakrę, raz serce, raz głowa, w płucach coś mnie gniecie, w uszach piszczy i tak na przemian. Najgorzej przy zasypianiu, dlatego siedzę po nocach przed komputerem. Kupiłem jakieś tabletki ziołowe, na chwilę pomagają, ale potem znowu masakra. Jak coś mi się zaczyna dziać to wchodzę na to forum, czytam posty innych i uzmysławiam sobie, że nie jestem sam, a to co się ze mną dzieje nie jest aż tak niebezpieczne jak wydaje się mojej głowię. Najbardziej pogarsza sytuacje szperanie w googlach i przypisywanie sobie chorób. Parę dni temu, byłem prawie pewny że mam padaczkę, potem jakiegoś guza w głowie, że o różnych arytmiach serca nie wspomnę. MASAKRA! :roll:

Tak czy siak, dzisiaj wigilia. Życze Wam wszystkim powrotu do zdrowia, większej odporności na stres i problemy. :smile:
Offline
Posty
11
Dołączył(a)
28 lis 2011, 03:10

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez blue valentine 24 gru 2011, 12:16
heh,mnie te święta wcale nie cieszą. miałam w tym roku już tyle problemów ze zdrowiem (zapalenie dziąseł, spojówek, krtani) dalej lepiej już nie wymieniać... a teraz jeszcze to. myślałam, że rok skończy się lepiej. wczoraj do 20ej miałam spokój, myślałam,że będzie ok, aż nagle pojawiło się znowu to pieczenie w klatce. trudno mi było oddychać, wzięłam tabletki uspokajające. jak mam taki atak ,to się nakręcam ,że to zawał i tak koło się toczy. nikt już nie chce słuchać o mojej dolegliwości, mama mówi, że jej głowa pęka od tego. a właśnie, od długiego czasu mam bóle głowy, trwają z przerwami nawet 2dni. miałam zrobione w grudniu rtg zatok i nic nie wykazało. czy to też może być efekt nerwicy? i tak się zastanawiam, czy te duszności, pieczenie... czy w ogóle można to wyleczyć? tracę nadzieję.
Offline
Posty
51
Dołączył(a)
22 gru 2011, 12:12

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez kasia_s1201 24 gru 2011, 12:37
dziękuję bardzo za przydatne linki bardzo mi się podoba ta medytacja :great: Jesli to ma pomoc to będę bardzo szczęśliwa, moim głównym problemem są częste i bardzo silne ataki ...
Offline
Posty
15
Dołączył(a)
09 sie 2011, 12:42

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez jakubkowa 24 gru 2011, 12:47
kasia_s1201 napisał(a):oj kropelki meliski i inne kalmsy mi nie pomagają... Ja narazie nie biorę żadnych leków, xanax odtstawilam juz dawno rudotel tez bralam je bardzo krótko. Stąd moje pytanie o betaloc- Czy mogę go zażyć czy nic mi sie po nim nie stanie i czy pomoże na szybki puls (bardzo bardzo szybki) :time:


kasia_s1201 - przy nerwicy leki na serce, czy nadciśnienie nie działają , wręcz mogą zaszkodzić, skoro masz serce zdrowe, a wiesz to bo robiłaś badania, spróbuj skorzystać z rady jasaw, bo te leki na pewno Ci nie pomogą :-|

gwiazdka - Szerokiej drogi, nie myśl o samopoczuciu, wrzuć jakąś nutę, i jedź pomalutku :D


Życzę wszystkim Zdrowych i Wesołych Świąt - BEZ ATAKÓW MOI DRODZY :D
...Zagłuszanie bólu na jakiś czas sprawia, że powraca on ze zdwojoną siłą...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
531
Dołączył(a)
29 lis 2010, 13:11

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez gwiazdka0911 24 gru 2011, 18:16
[bjasaw][/b] powiem Ci tak ze daje rady za kierownica, bo maz prosi mnie zebym przyjechala po niego do pracy to zawsze sobie mysle ze co ma byc to bedzie, dzisiaj tez mnie czeka podroz do tesciow ale na szczescie mieszkaja odemnie tylko <a moze i az> 20 km no i jedzie ze mna maz takze w jakims tam stopniu czuje sie bezpieczna ale z drugiej strony mysli ze jesli spowoduje wypadek to jemu cos moze sie stac... ja nie mialam tej obreczy dopiero od dwoch tygodni w sumie bo wczesniej mialam zawroty glowy, pozniej ustalo < a poza tym od 6 miesiecy nie pale, a tydzien temu zapalilam sobie papierosa i machnelam kilka buszkow> no i od tego poeniedzialku czuje sie fatalniechoc i tak jest lepiej a od 2 dnii mam wlasnie wrazenie obreczy na glowie, przytykajacych sie uszu i mrowienia w glowie a jak spie to az na spiaco o tym mysle i tak mi sie dzieje...


Sid92 wyobraz sobie ze mam podobnie, tak samo boje sie zasnac, i przesiaduje na komputerze, jak tylko bierze mnie cos albo cos boli to czytam o tym w necie i przypisuje sobie rozne choroby, o tym guzie w glowie tez myslalam ze to mam bo tak jak pisalam wyzej ostatnio w glowie mi sie cos dzieje dziwnego...

tak poza tym mimo wszystko zycze wam bez atakowych swiat, mniej nerwow, wiecej usmiechu i spelnienia marzen :)
"Jesteś tym, czym wierzysz, że jesteś."
Offline
Posty
103
Dołączył(a)
02 gru 2011, 01:38

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Google Ads [Bot] i 51 gości

Przeskocz do