Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez Emilossss 07 gru 2011, 19:16
emilossss wydaje mi sie ze masz albo poczatek nerwicy albo po prostu tylko panikujesz :) podaj jakies konkretne ataki :)



No więc konkretnymi atakami u mnie są napady goraća,takie że mam wrażenie jakbym oddychał gorącym powietrzem,pocenie się czoła,cąły czas w głowie myślę tylko o tym aby uciec gdzieś z dala od wszystkiego,do tego nei mogę brac pełnych oddechów a czasem mam mrowienie rąk,nóg,twarzy i nawet podniebienia.Teraz nachodzi mnie cały czas lęk czy a by to nie schizofrenia i inne choroby ;) Mam tez czasem kłucie serca i bezsenność ( co zamykam oczy to budzi mnie gwałtowny lęk).Miałem też bóle skroni i cały czas myslałem,że to jakiś guz i inne rzeczy przez co godzinami szukałem w internecie opisów objawów tych chorób.Mecze się też bardzo szybko przez co znowu anchodzi mnie lęk.Najgorsze jest też uczucie,że wszystko jest nierealne i to ,że jak robie krok to tak jakbym "latał" lub coś w tym rodzaju
Offline
Posty
9
Dołączył(a)
07 gru 2011, 00:00

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez chocovanilla 07 gru 2011, 20:28
Emilossss ja też tak mam w dodatku dzisiaj w nocy nawet pisałam złapał mnie taki atak że tracę rozum... nie mogłam dojść do siebie cała od razu mokra, duszno mi jak cholera dodatkowo ja mam coś takiego że mnie parzy skóra na rękach itd dosłownie jakbym się paliła;/ wiecie 1 grudnia minął równo rok jak umarł mi chrzestny na raka mózgu i strasznie się boję że ja też go mam... wyczytałam kiedyś że objawy jednego z nowotworu mózgu są m.in. lęki;/ i paranoja bo ja mam lęki, czasem mnie boli głowa np dzisiaj te odrealnienia jakby czasem mózg mi się resetował;/ masakra jak dzisiaj też będę miała taki atak to nie wytrzymam;/ wczoraj jeszcze wojewódzkiego oglądałam i nagle atak że kurde jakbym przy nim dostała ataku to by mnie zmieszał z błotem itd i strach że jestem odmieńcem itd...
Po za tym zauważyłam że jestem najpodlejszym człowiekiem na świecie;/ denerwuje mnie jak mąż jeździ do swojej matki albo rodzeństwa... nie czuję się dobrze jak teściowa mnie traktuje ale mąż mimo wszystko ma prawo kontaktować się z nią a mimo to robię mu awantury kurde a wszystko przez to że oni ciągle czegoś od nas chcą;/ do tego dochodzi zabranianie mężowi spotkań z kolegami i znowu ale ja tak bardzo bym chciała wychodzić z nim ale on mnie wtedy olewa nawet im nie przedstawia, strasznie ze mną rywalizuje o ich względy czasem wręcz poniża;/ a mogłoby być tak pięknie...
Offline
Posty
1864
Dołączył(a)
06 paź 2011, 23:59

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez Emilossss 07 gru 2011, 21:19
chocovanilla napisał(a):Emilossss ja też tak mam w dodatku dzisiaj w nocy nawet pisałam złapał mnie taki atak że tracę rozum... nie mogłam dojść do siebie cała od razu mokra, duszno mi jak cholera dodatkowo ja mam coś takiego że mnie parzy skóra na rękach itd dosłownie jakbym się paliła;/ wiecie 1 grudnia minął równo rok jak umarł mi chrzestny na raka mózgu i strasznie się boję że ja też go mam... wyczytałam kiedyś że objawy jednego z nowotworu mózgu są m.in. lęki;/ i paranoja bo ja mam lęki, czasem mnie boli głowa np dzisiaj te odrealnienia jakby czasem mózg mi się resetował;/ masakra jak dzisiaj też będę miała taki atak to nie wytrzymam;/ wczoraj jeszcze wojewódzkiego oglądałam i nagle atak że kurde jakbym przy nim dostała ataku to by mnie zmieszał z błotem itd i strach że jestem odmieńcem itd...
Po za tym zauważyłam że jestem najpodlejszym człowiekiem na świecie;/ denerwuje mnie jak mąż jeździ do swojej matki albo rodzeństwa... nie czuję się dobrze jak teściowa mnie traktuje ale mąż mimo wszystko ma prawo kontaktować się z nią a mimo to robię mu awantury kurde a wszystko przez to że oni ciągle czegoś od nas chcą;/ do tego dochodzi zabranianie mężowi spotkań z kolegami i znowu ale ja tak bardzo bym chciała wychodzić z nim ale on mnie wtedy olewa nawet im nie przedstawia, strasznie ze mną rywalizuje o ich względy czasem wręcz poniża;/ a mogłoby być tak pięknie...

U mnie akurat problem z bezsenością zwalczam treningami autogennymi ;) Po nich zasypiam jak niemowlak ;) Ale to i tak daleka i długa droga do pełni wyzdrowienia tym bardziej,że cały czas analizuje mysli czy ja coś naprawde widziałem i czy coś naprawdę słyszałem ;) Nikt z otoczenia tego nie widzi co sie ze mną dzieje ;)
Offline
Posty
9
Dołączył(a)
07 gru 2011, 00:00

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

NAPADY LĘKU POMÓŻCIE

przez mateuszek 07 gru 2011, 21:38
Witam mam następujący problem paliłem nałogowo przez 5 lat marihuane sporadycznie brałem tez amfetamine czy ekstazy
O 4 lat nie brałem ani amfetaminy ani exstazy natomiast sporo paliłem
mniej wiecej 2 lata temu z dnia na dzien zerwałem z uzależnieniem poniewaz po zapaleniu zaczełem miewac stany lękowe
Po mniej wiecej poł roku od całkowitego zaprzestanie uzywania marihuany zaczeły nasilac sie u mnie objawy lekowe objawiaja sie one paralizujacym lekiem np w miejscach gdzie jest duzo ludzi jak np galerie handlowe czy komunikacja miejska nastepuje wtedy takiego odczucie jak miałbym zemdleć lub miało by sie stac cos złego czuje sie wtedy jak bym nie był sobią i żył w jakimś innym świecie tak naprawde najgorzej czuje sie w miejscach których nie znam objawy nasilaja sie i normuja bez zadnych racjolanych powodów ostatnio dopadaja mnie również podczas jazdy samochodem Czasem mam wrazenie ze nie wiem gdzie jestem i co robie nuie zwracałem sie o pomoc do żadnego specjalisty ponieważ liczyłem na to ze objawy po pewnym czasie bedą ustępowac prosze o pomoc i rade do jakiego ewentualnie specjalisty miałbym sie zwrócić dziekuje i pozdrawiam
Ostatnio edytowano 07 gru 2011, 21:52 przez *Wiola*, łącznie edytowano 1 raz
Powód: nie dublujemy postów, jeden temat wystarczy
Offline
Posty
2
Dołączył(a)
07 gru 2011, 21:34

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez chocovanilla 07 gru 2011, 22:02
też tak mam boimy się schizofrmii i nasłuchujemy... często pytam innych czy też słyszą np ten odgłos czy inny...
Offline
Posty
1864
Dołączył(a)
06 paź 2011, 23:59

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez Emilossss 07 gru 2011, 22:08
chocovanilla napisał(a):też tak mam boimy się schizofrmii i nasłuchujemy... często pytam innych czy też słyszą np ten odgłos czy inny...

Dobrze wiedzieć,że nie jestem sam ;) Chociaż nerwica to tak paskudna choroba,że nawet gdy wiemy,ze nam nic nie grozi i ,że wielu ludziom to dolega to i tak w trakcie ataku paniki nastepuje ten sam tok myślenia co na początku choroby i znowu wydaje nam się ,że umrzemy,zemdlejemy itd
Offline
Posty
9
Dołączył(a)
07 gru 2011, 00:00

NAPADY LĘKU POMÓŻCIE

Avatar użytkownika
przez Pasman 07 gru 2011, 22:10
Na początek niech cię zbada psychiatra. Jeżeli nie nabawiłeś się schizofrenii to polecam przychodnię leczenia uzależnień.
Wszystkie wymienione tutaj porady moga byc nieprawidłowe. Stosujesz na własne ryzyko !
Avatar użytkownika
Offline
Posty
762
Dołączył(a)
18 sty 2010, 05:32
Lokalizacja
Łódź

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez Thazek 07 gru 2011, 22:10
Emilossss, Nie prawda... ja tak nie mam. Czuję się źle to staram się o tym nie myśleć.
Osuwam swoje myśli i zajmuję się czymś innym.
Jak już jest naprawdę źle to wychodzę na zewnątrz. Oczywiście jak akcja się dzieje np w centrum handlowym.
Po czym wracam z powrotem do środka.
Nerwico chcesz mnie znów dopaść?!?!To skoczę do apteki po stoperan bo Cię chyba POSRAŁO!
http://www.youtube.com/watch?v=jYj7T9eEQ4U
F41.0<--- Było minęło... F41.1<--- już prawie nie ma :D CHYBA ZDROWIEJĘ :D
Avatar użytkownika
Offline
Posty
5290
Dołączył(a)
18 mar 2011, 21:36
Lokalizacja
South

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez Emilossss 07 gru 2011, 22:36
Thazek napisał(a):Emilossss, Nie prawda... ja tak nie mam. Czuję się źle to staram się o tym nie myśleć.
Osuwam swoje myśli i zajmuję się czymś innym.
Jak już jest naprawdę źle to wychodzę na zewnątrz. Oczywiście jak akcja się dzieje np w centrum handlowym.
Po czym wracam z powrotem do środka.


No możliwe ,że ja tez tak później nie będę miał ,jak już oswoję się ze swoją nerwicą ;) A co najgorsze jeżeli jest mi źle,to to dzieje się najczęsciej w szkole i ostatnio 4 dni pod rząd zwalniałem się juz po pierwszej lekcji bo nie dawałem rady ;) co chwila chęc ucieczki ,szukania ratunku ;) Mieszkam prawie obok szkoły i gdy czuję się niedobrze to albo ide posiedziec do domu albo sie do niego zwalniam.I moze to tez nie jest zbyt dobre,bo swiadomosc tego,ze ta strefa bezpieczenstwa jest tak blisko,powoduje chcec ucieczki i narastanie lęków ;)
Offline
Posty
9
Dołączył(a)
07 gru 2011, 00:00

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez kop 08 gru 2011, 00:31
Emilossss,
To, że mieszkasz blisko szkoły możesz wykorzystać w inny sposób. Po prostu uświadom sobie, że w szkole jesteś bezpieczny i w każdej chwilki możesz iść do domu. Jednak walcz do samego końca, niech to będzie takie ostateczne koło ratunkowe, dające większy komfort psychiczny w szkole.
To jak z tabletką, którą sie ma przy sobie, nie boisz się wtedy już tak bardzo ataku bo myślisz sobi e"nawet jak przyjdzie, to wezmę tabletkę".
Avatar użytkownika
kop
Offline
Posty
114
Dołączył(a)
30 sie 2010, 21:41

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez gwiazdka0911 08 gru 2011, 00:54
ojeeeejjj ile odpowiedziii :)

doris81 jakubkowa ojjj a ile razy ja tak miala moge powiedziec ze za kazdym razem kiedy ide do marketu albo gdzie indziej gdzie jest tylko wiecej ludzi to zaczyna sie moj atak i wrazenie ze zaraz zemdleje i jak przeczytalam Twoj post doris81 to az mi sie smiac chcialo jak przeczytalam o tej ci*ie heheheh bo ja tak samo sobie mysle ze doslownie te same mysli w glowie :great: a jak juz zajmuje mysli czym innym tak samo jak i Ty batony i rozne pierdoly ktore stoja przy kasie to odrazu jest lepiej :)


emilossss wychodzi na to ze masz poczatki nerwicy, staraj sie o tym nie myslec a taka moja chyba dobra rada, dzieki temu forum i pisaniu z tymi o to ludzmi jest mi lepiej i w umysle i na sercu :) takze dołacz sie do nas:) i idz do lekarza rodzinnego i mu wszystko opowiedz moze on ci przepisze jakies leki uspakajające po ktorych lepiej bedziesz sie czul :)
"Jesteś tym, czym wierzysz, że jesteś."
Offline
Posty
103
Dołączył(a)
02 gru 2011, 01:38

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez Emilossss 08 gru 2011, 00:55
Dzięki ;) Będę się starał używać wszystkich wskazówek ;) Po to zacząłem udzielać się na forach,żeby rozmawiać o swoich dolegliwościach z osobami,które przeżywaja bądź przeżywały to samo ,bo w moim otoczeniu nikt mnie nie zrozumie ,a słowa typu "oj tam nie zamartwiaj się" albo "wszystko będzie dobrze" powodują wieksze nerwy i frustrację

-- 07 gru 2011, 23:58 --

gwiazdka0911 napisał(a):ojeeeejjj ile odpowiedziii :)

doris81 jakubkowa ojjj a ile razy ja tak miala moge powiedziec ze za kazdym razem kiedy ide do marketu albo gdzie indziej gdzie jest tylko wiecej ludzi to zaczyna sie moj atak i wrazenie ze zaraz zemdleje i jak przeczytalam Twoj post doris81 to az mi sie smiac chcialo jak przeczytalam o tej ci*ie heheheh bo ja tak samo sobie mysle ze doslownie te same mysli w glowie :great: a jak juz zajmuje mysli czym innym tak samo jak i Ty batony i rozne pierdoly ktore stoja przy kasie to odrazu jest lepiej :)


emilossss wychodzi na to ze masz poczatki nerwicy, staraj sie o tym nie myslec a taka moja chyba dobra rada, dzieki temu forum i pisaniu z tymi o to ludzmi jest mi lepiej i w umysle i na sercu :) takze dołacz sie do nas:) i idz do lekarza rodzinnego i mu wszystko opowiedz moze on ci przepisze jakies leki uspakajające po ktorych lepiej bedziesz sie czul :)

A co do lekarza rodzinnego ,to u niego byłem już w pażdzierniku ;) i przepisał mi leki uspokające ;) Po tej wizycie miałem dłuższy okres spokoju lecz nerwica powróciła przy moim ataku duszności podczas astmy ;) Bo wszyscy wmawiali mi,że źle wyglądam i ,żebym uważał i to nakręcąło we mnie coraz to większe lęki ;)
Offline
Posty
9
Dołączył(a)
07 gru 2011, 00:00

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez gwiazdka0911 08 gru 2011, 01:44
emilossss najgorsze jest to jak osoby w okół nas mowia nam ze zle wygladamy albo jak chcemy wygadac sie bliskiej osobie o naszych problemach to te osoby mysla ze nas pocieszaja slowam "bedzie dobrze" itp ja np sie nakrecam zaraz jak widze w TV jakies szpitale, choroby zaraz mam to samo jest mi goraco, ja juz wszystkim w domu opowiadalam jak mi sie kreci w glowie jest mi duszno goraco i sie poce... najlepiej jest pisac na takim forum gdzie ktos wie co nam dolega, rozumiem nas i pomoze albo doradzi :)









kuuuurcze jutro mam badania, pobieranie krwii czego sie okropnie boje i juz sie denerwuje poce sie strasznie no i o dziwo nie kreci mi sie tak strasznie w glowie ale czuje ze mam wypieki na buzi ;/ jeszcze sobie siedze z siostra w pokoju, zaraz mam zamiar klasc sie do lozka pewni i tak szybko nie zasne wiec napisze na forum :)
"Jesteś tym, czym wierzysz, że jesteś."
Offline
Posty
103
Dołączył(a)
02 gru 2011, 01:38

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez kaka1 08 gru 2011, 10:07
ja wczoraj miałam pierwszą sesję na terapii grupowej- powiem wam, że bardzo się obawiałam ale grupa była otwarta dość przyjazna i w sumie byłam zadowolona. Nawet tak ogólnie udało mi się powiedzieć po co przyszłam. Przed pójsciem myślałam, ze się słowem nie odezwe - a to już ajkiś mały sukces. Dzisiaj znowu zoabczymy jak będzie
Offline
Posty
101
Dołączył(a)
28 paź 2011, 13:47

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 26 gości

Przeskocz do