Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez pati251 06 gru 2011, 22:27
czytaja tutaj jeden post apropo brania tabletki po "kawalku"..przypomniala mi sie pewna historia..na poczatku choroby kiedy jeszcze leki od psych nie dzialaly..mialam hydroksyzyne...bylam w pracy i juz opanowalam motyw,ze jak mi sie robi slabo biore ja i przechodzi..no wiec i tak bylo...wstalam od biurka zakrecilo mi sie w glowie wzielam jak zwykle hydr...i tak kilka tabletek 2albo3 przez kilka godzin i nadal chodzilam kolowata...musialam sie zwolnic do domu..ale analizujac swoj dzien..stwierdzilam,ze nie bylo mi slabo tylk bylam "pijana" od hydr..czyli wzielam za duzo..i nie wiedzilam czy jest mi slabo czy chce mi sie spac...ale w koncu dotarlo do mnie,ze przegielam z iloscia...dzis juz mam nauczke na przyszlosc...

-- 06 gru 2011, 21:29 --

ja mialam 2 rodzaje atakow, jeden byl gorszy od drugiego a drugi gorszy od pierwszego:/ :
1)krecilo mi sie w glowie, mroczki i nogi z waty, czulam,ze zaraz zemdleje..glownie przy z miani epozycji...
2)dusialo mnie, nie moglam oddychac..wielka kulka w gardle i brak powietrza..
live is brutallllllllllllllll......
Offline
Posty
48
Dołączył(a)
06 gru 2011, 18:46

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez gwiazdka0911 06 gru 2011, 22:47
[/b]petra251[/b] ojj wie co czujesz przy zawrotach glowy przy zmiane pozycji ciala.... mam to codzien, czasem przechodzi na jakis czas a pozniej wraca tak jakbym miala paść i umrzec..... tak jak nie dawno szlam z kolezanka do sklepu ona mi cos opowiadala a ja jak do slupa sluchalam ale mialam wrazenie ze zaraz padne nogi jak z waty w glowie kolowrotek :( a teraz o dziwo jest dobrze....



sm@kosz wspolczuje... ja narazie chyba nie musze brac lekow <nie musze albo nie chcem boje sie ze moga mi zaszkodzic> chcialabym wyleczyc sie bez lekow moze z pomoca specjalisty ale bez lekow bo mam bardzo wrazliwa watrobe i zawsze jest tak ze po czasie brania lekow pozniej mecze sie z watroba :(

-- 06 gru 2011, 21:49 --

doris81 ja sie boje nocy ze sie juz nie obudze albo ze nie wiadomo co sie moze ze mna stac... kiedys tez uwielbialam spac. choc mi wystarczy z 6 godzin snu zeby sie wyspac bo czasem mam tak ze jak spie dlugo to jestem taka przymulona przez caly dzien :( mąż nawet chcial mi leki nasenne kupic ale ja sie ich cholernie boje :)
"Jesteś tym, czym wierzysz, że jesteś."
Offline
Posty
103
Dołączył(a)
02 gru 2011, 01:38

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez doris81 06 gru 2011, 22:59
Gwiazdka0911 ja też się panicznie boję leków nasennych i nawet nigdy nie próbowałam bo się boję że się nie obudzę...wogóle boję się jakichkolwiek mocniejszych leków np ketonalu na ból, a jak brałam Xeroxat to ulotki nie czytałam bo też lekarz zabronił:) teraz na noc jak czuję że jest mi niewyraźnie biorę dwie tabletki ziołowe na nerwy (w aptece bez recepty) i chyba podświadomie się nakręcam że jest mi lepiej i jest:) Planuję się zapisać na wizytę u psychiatry bo czuję że zbliżam się do kresu sił...
Offline
Posty
13
Dołączył(a)
03 gru 2011, 02:18
Lokalizacja
wrocloove:)

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez Emilossss 07 gru 2011, 00:21
Witam ;) jestem nowy na forum i chciałem się dowiedzieć czy jest wgl szansa aby samemu poradzić sobie z nerwicą? Mam dopiero 17 lat,byłem pełnym energii chłopakiem a gdy dopadło mnie to paskudztwo starciłem radość z życia ;) codzienna panika,drżenie,suchość w gardle,chęć ucieczki już mnie męczą ;)Niby jakoś staram sobie radzić czasem jest dobrze,ale cały czas wewnetrznei odczuwam,że to nie to ;) byłem u lekarz robiłem wiele badań i wszystkie wyszły świetnie ,lecz to i tak nic nie pomaga bo nadal widzę u siebei różnego rodzaju choroby itd. Nie mogę wgl zrozumieć jak to się stało,że ja ,który nigdy nie wiedziałem co to nerwica nagle zacząłem się z nią borykać ;( Stosuję trening autogenne i relaksacyjne ale chodź mam nawet cień nadziei na powrót do normalnego życia to nadal żyje mi sie fatalnie ;) Ludzie w otoczeniu wgl tego nie widzą ,nei mam żadnych problemów z wyjściem z domu lub do sklepu ,moze na samym poczatku choroby,przez co opuściłem kilka dni szkolnych ;)Rozmawiałem ze znajomym,który pół roku zmagał sie z nerwicą lekową i dął sobie radę bez żadnej dodatkowej pomocy ,i właśnie chciałem się spytać czy to jest mozliwe tak naprawdę czy to tylko jakiś cudowny nieliczny przypadek? ;) Może nie trafiłem z tematem aby umieścić post,ale nie łapię się narazie na tym forum,więc wybaczcie ;)
Offline
Posty
9
Dołączył(a)
07 gru 2011, 00:00

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez chocovanilla 07 gru 2011, 01:40
o matko ale miałam atak już spałam i nagle się obudziłam z mega strachem... nie mogłam dojśc do siebie... myślałam że tracę kontakt ze światem... myślę sobie zaraz zemdleje... nie wytrzymam tego... zdążyłam włączyc komputer i nie wytrzymałam obudziłam męża... pogadał coś nie wiem czy przez sen czy świadomie i śpi.... mi już lepiej odzyskałam świadomośc...:) masakra co to było?? mieliście kiedyś tak?? Pozdrawiam:) i życzę miłego dnia... mam nadzieję że ten epizod mnie nie załamie;/
Offline
Posty
1864
Dołączył(a)
06 paź 2011, 23:59

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez gwiazdka0911 07 gru 2011, 01:50
doris81 ale te leki ziolowe bierzesz tylko na noc czy w dzien tez??? moze to jest dobre wyjscie?? bo Ty tez masz problemy z zasypianiem?? klade sie do lozka a tu masa mysli.... dzisiaj to juz w ogole zle sie czulam :( ale teraz jakos przeszlo:)

emilossss wydaje mi sie ze masz albo poczatek nerwicy albo po prostu tylko panikujesz :) podaj jakies konkretne ataki :)

-- 07 gru 2011, 00:50 --

doris81 ale te leki ziolowe bierzesz tylko na noc czy w dzien tez??? moze to jest dobre wyjscie?? bo Ty tez masz problemy z zasypianiem?? klade sie do lozka a tu masa mysli.... dzisiaj to juz w ogole zle sie czulam :( ale teraz jakos przeszlo:)

emilossss wydaje mi sie ze masz albo poczatek nerwicy albo po prostu tylko panikujesz :) podaj jakies konkretne ataki :)

-- 07 gru 2011, 01:38 --

nooo i jest tak jak myslalam nie moge zasnac..... Glowa pelna mysli i probuje je wyrzucic ale nie da sie ;( no chyba od tego to az w glowie mk pulsuje... Ku**a!!!! Mam tego dosyc, dobrze wiem ze to siedzi w mojej glowie a nie moge sobie z tym poradzic az przed chwila zabraklo mi powietrza!!!!! Gyby nie te forum i wy to ja nie wiem co by ze mna bylo... Ale chyba ze mnie taki nocny marek :(
"Jesteś tym, czym wierzysz, że jesteś."
Offline
Posty
103
Dołączył(a)
02 gru 2011, 01:38

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez jakubkowa 07 gru 2011, 12:36
chocovanilla napisał(a):o matko ale miałam atak już spałam i nagle się obudziłam z mega strachem... nie mogłam dojśc do siebie... myślałam że tracę kontakt ze światem... myślę sobie zaraz zemdleje... nie wytrzymam tego... zdążyłam włączyc komputer i nie wytrzymałam obudziłam męża... pogadał coś nie wiem czy przez sen czy świadomie i śpi.... mi już lepiej odzyskałam świadomośc...:) masakra co to było?? mieliście kiedyś tak?? Pozdrawiam:) i życzę miłego dnia... mam nadzieję że ten epizod mnie nie załamie;/


znam to , też tak miałam czasem :)
to się nazywa odrealnienie.
...Zagłuszanie bólu na jakiś czas sprawia, że powraca on ze zdwojoną siłą...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
531
Dołączył(a)
29 lis 2010, 13:11

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez beatka09081987 07 gru 2011, 13:41
ile czasu bierzecie leki?? ja brałam seroxat ok roku, nie pamietam dokładnie, potem dr dala mi zamiennik bralam miesiac i wszystko runeło, teraz juz 7 tydzien na seroxacie, od 2 dni jest ok, tylko ciagle mysli czy to juz az aby koniec meczarni, ze poprzedni stan wroci.....
bardzo bym tego nie chciala, straszne jest takie samopoczucie, jak myslicie czy ten seroxat powinien zadzialc jak poprzednio?? czy moze zwiekszyc do 30mg, dr dala mi taka mozliwosc i powiedziala ze decyzja odemnie zalezy.....
Offline
Posty
32
Dołączył(a)
08 gru 2009, 19:55

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez gwiazdka0911 07 gru 2011, 15:49
kurcze jutro badania, mam nadzieje ze wyjdzie wszystko dobrze, nie chciałabym byc na cos poważnie chora :( ciekawa jestem czy lekarz rodzinny może tak po prostu stwierdzić nerwice, bo szczerze mówiąc moj lekarz rodzinny w naszej miejscowości jest kijowy :( na wszystkie dolegliwości przepisywałby najlepiej ketanol ;/ a o wszystkie skierowania trzeba go prosic ;/ ostatnio mojej siostrze powiedział ze podejrzewa zapalenie pluc ale nie przepisał jej nic żadnego antybiotyku nic... a jak wcześniej u niego byłam zeby dal mi na badania bo sie zle czułam to stwierdził ze w moim wieku stres jest normalna rzeczą i nie mam co sie tym przejmować ze z czasem przejdzie....
"Jesteś tym, czym wierzysz, że jesteś."
Offline
Posty
103
Dołączył(a)
02 gru 2011, 01:38

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez smutna30-stka 07 gru 2011, 16:43
A ja mam ogromny lęk przed tym ,że kogoś skrzywdze a jednocześnie natrętne myśli wręcz nakazują mi kogos skrzywdzić a nawet zabić.Ten stan zrujnował mi moje normalne życie bo odkąd to mam nie wiem kim jestem i czuje sie strasznie niepewna siebie.Jak nachodzi mnie ten lęk ,zwłaszcza wśród ludzi np.w pracy to jestem ledwo przytomna (kręci sie w głowie,serce szaleje ,jestem blada ,mam wewnetrzne drgawki,dusze się )Już utraciłam wiare w to co kiedyś wierzyłam,np.że Bóg mnie kocha ,że jestem fajna ,mądra a na pewno nie głupia.Poprostu przestałam w siebie wierzyć :why:
Odkąd siedze w domu ,nie pracuje i nie mam nadmiernych stresów to jakos funkcjonuje,ale niestety brakuje pieniędzy na życie i jeśli zamkne sie w domu nie będe pracować nie wiem za co będe żyć.Boje się iść do pracy, boje się ludzi tam :zonk:
"...Chce być aniołem ,umierając śniła rozłożyła skrzydła ,oczy otworzyła .Lecz zobaczyc Boga nie było jej dane rzekł ojciec moje dziecko jest odratowane ..."ŁZY
Avatar użytkownika
Offline
Posty
13
Dołączył(a)
25 lis 2011, 19:05

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez gwiazdka0911 07 gru 2011, 16:43
Chyba tylko ja fakytcznie przesiaduje ciagle na komputerze i zagadam na forum 8)
"Jesteś tym, czym wierzysz, że jesteś."
Offline
Posty
103
Dołączył(a)
02 gru 2011, 01:38

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez beatka09081987 07 gru 2011, 17:01
ja tez zaglądam, i tez przed kompem lubie posiedziec:)
Offline
Posty
32
Dołączył(a)
08 gru 2009, 19:55

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez doris81 07 gru 2011, 18:16
Gwiazdka0911- ja w dzień funkcjonuje w miarę normalnie bo mam nadmiar zajęć i brak czasu o myśleniu o nerwicy ale jak zbliża się noc to juz zaczyna mna trzepać i wtedy biorę te ziołowe tabletki-ja akurat biorę relamax. A takie fazy jak to nazwała koleżanka wcześniej -odrealnienia-mam prawie każdej nocy...to jest dopiero kosmos...wtedy to juz czekam na śmierć i chcę by jak najszybciej przyszła by to się skończyło... :silence:A dziś stałam w sklepie w dużej kolejce i nagle myśl-zaraz zemdleję, czuje już gulę w gardle, w głowie się kręci, duszno mi ...w końcu myślę sobie - Q...wa Głupia ci****po przecież nie zejdziesz!!! To tylko ta nerwica...zaraz przejdzie...i skupiłąm sięna jakiś batonach i innych pierdołach....do domu jednak wróciłąm taksówką bo w autobusie jak zacznę umierać to na pewno nikt mi nie pomoże....
Offline
Posty
13
Dołączył(a)
03 gru 2011, 02:18
Lokalizacja
wrocloove:)

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez jakubkowa 07 gru 2011, 19:00
doris81 napisał(a):Gwiazdka0911- ja w dzień funkcjonuje w miarę normalnie bo mam nadmiar zajęć i brak czasu o myśleniu o nerwicy ale jak zbliża się noc to juz zaczyna mna trzepać i wtedy biorę te ziołowe tabletki-ja akurat biorę relamax. A takie fazy jak to nazwała koleżanka wcześniej -odrealnienia-mam prawie każdej nocy...to jest dopiero kosmos...wtedy to juz czekam na śmierć i chcę by jak najszybciej przyszła by to się skończyło... :silence:A dziś stałam w sklepie w dużej kolejce i nagle myśl-zaraz zemdleję, czuje już gulę w gardle, w głowie się kręci, duszno mi ...w końcu myślę sobie - Q...wa Głupia ci****po przecież nie zejdziesz!!! To tylko ta nerwica...zaraz przejdzie...i skupiłąm sięna jakiś batonach i innych pierdołach....do domu jednak wróciłąm taksówką bo w autobusie jak zacznę umierać to na pewno nikt mi nie pomoże....


oj miałam tez takie momenty w sklepie, ale po terapii pomału przeszło :D
czasem ale już rzadko, jeszcze się zdarzają, ale umiem je opanować :)
...Zagłuszanie bólu na jakiś czas sprawia, że powraca on ze zdwojoną siłą...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
531
Dołączył(a)
29 lis 2010, 13:11

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 6 gości

Przeskocz do