Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez doris81 03 gru 2011, 17:02
Niestety ale na terapii nie byłam- nie wiem za bardzo gdzie uderzyć....mi same leki pomagają, ale wiadomo, nie chciałabym ciągle być na prochach, psychiatra też mi polecał psychoterapię. Chodziłam tylko na sesje do psychologa, trwało to parę tygodni ale nic mi nie pomógł-chciał abym była wylewna a ja do takich nie należę...i milczeliśmy przez całą sesję...masakra jakaś, zrezygnowałam...
Offline
Posty
13
Dołączył(a)
03 gru 2011, 02:18
Lokalizacja
wrocloove:)

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez jasaw 03 gru 2011, 17:02
jakubkowa, owszem, mam za sobą konsultacje z psychologiem, neurologiem i psychiatrą. Stosowałam różne leki, na które źle reaguję.

Chodziłam, choć krótko, na terapię indywidualną, zakończyłam z zaleceniem relaksacji, masaży od czasu do czas /tendencja do napinania mięśni, badania pod kątem tężyczki, nie potwierdziły tej choroby, ustalono, że to właśnie taka reakcja na stres/, gimnastyki - konkretne ćwiczenia, i spokojne,
ustabilizowane życie, na co mogę sobie pozwolić, bo jestem na rencie.

Na podstawie kontaktów z różnymi ludźmi, którzy mają za sobą terapię, wiem, że to też nie jest 100% środek na pozbycie się nerwicy...
Każdy powinien szukać tego, co mu najbardziej pomaga, co akceptuje jego psychika.
Dla mnie terapia grupowa byłaby koszmarem. Jestem osobą dość empatyczną.....
"Cierpliwość jest podporą słabości, niecierpliwość - ruiną silnych"
"Nie możesz dokonać wyboru, jak umrzeć. Ani kiedy.
Możesz tylko zdecydować, jak żyć. Teraz"
Avatar użytkownika
Offline
Dobra Dusza Forum
Posty
8063
Dołączył(a)
25 paź 2011, 19:36
Lokalizacja
Centrum

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez doris81 03 gru 2011, 17:05
[Dla mnie terapia grupowa byłaby koszmarem. Jestem osobą dość empatyczną.....[/quote]
dla mnie też....:(
Offline
Posty
13
Dołączył(a)
03 gru 2011, 02:18
Lokalizacja
wrocloove:)

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez jakubkowa 03 gru 2011, 17:06
doris81 - a wogóle nie masz objawów po lekach?

jasaw - ja Cię rozumiem, ale te wszystkie twoje metody nie zlikwiduą nerwicy, bo sama mowisz że tylko pomagają przejść przez ataki, nie trzeba chodzić na terapię , trzeba zmienić zlikwidować ten konflikt który uruchomił mechanizmy nerwicy, wiesz o czym mówię :) ?
Ostatnio edytowano 03 gru 2011, 17:08 przez jakubkowa, łącznie edytowano 1 raz
...Zagłuszanie bólu na jakiś czas sprawia, że powraca on ze zdwojoną siłą...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
531
Dołączył(a)
29 lis 2010, 13:11

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez doris81 03 gru 2011, 17:08
jakubkowa napisał(a):doris81 - a wogóle nie masz objawów po lekach?

Wogóle-nic!!! Żyje na pełnych obrotach i chce mi sie żyć przede wszystkim:) Zadnych napadów leków, strachu, mogę zostawać sama w domu i czerpię z tego przyjemność:) Inna bajka...
Offline
Posty
13
Dołączył(a)
03 gru 2011, 02:18
Lokalizacja
wrocloove:)

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez jakubkowa 03 gru 2011, 17:09
doris81 napisał(a):
jakubkowa napisał(a):doris81 - a wogóle nie masz objawów po lekach?

Wogóle-nic!!! Żyje na pełnych obrotach i chce mi sie żyć przede wszystkim:) Zadnych napadów leków, strachu, mogę zostawać sama w domu i czerpię z tego przyjemność:) Inna bajka...



wiem, ja też tak miałam na początku - ale po kilku latach " ona " się odezwie, no chyba że zlikwidowalaś przyczyne i konflikty wewnętrzne.
...Zagłuszanie bólu na jakiś czas sprawia, że powraca on ze zdwojoną siłą...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
531
Dołączył(a)
29 lis 2010, 13:11

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez doris81 03 gru 2011, 17:11
jakubkowa napisał(a):
doris81 napisał(a):
jakubkowa napisał(a):doris81 - a wogóle nie masz objawów po lekach?

Wogóle-nic!!! Żyje na pełnych obrotach i chce mi sie żyć przede wszystkim:) Zadnych napadów leków, strachu, mogę zostawać sama w domu i czerpię z tego przyjemność:) Inna bajka...



wiem, ja też tak miałam na początku - ale po kilku latach " ona " się odezwie, no chyba że zlikwidowalaś przyczyne i konflikty wewnętrzne.

ja miałam spokój przez 5 lat bo tyle brałam leki-póżniej odstawiłam i przez rok było ok aż do teraz...
Offline
Posty
13
Dołączył(a)
03 gru 2011, 02:18
Lokalizacja
wrocloove:)

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez marco84 03 gru 2011, 17:13
Miałem ataki trwające kilka , kilkanascie sekund . Olbrzymi lęk , oszołomienie , pocenie , walenie serca pobudzenie i to uczucie , którego nigdy nie zapomnę , uczucie utraty zmysłów .

pzdr
Offline
Posty
57
Dołączył(a)
03 gru 2011, 12:11

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez jakubkowa 03 gru 2011, 17:16
no właśnie doris81, ale leków nie możesz przecież brać do końca życia :(

Marco84 - wiem coś o tym :-|
...Zagłuszanie bólu na jakiś czas sprawia, że powraca on ze zdwojoną siłą...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
531
Dołączył(a)
29 lis 2010, 13:11

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez jasaw 03 gru 2011, 17:34
Nie wiem dlaczego nie pojawił się mój ostatni post??? Może źle wysłałam...??

[b][jakubkowa/b], mnie właśnie udało się odnaleźć i dotrzeć do źródła lęku, może trudno w to uwierzyć, ale właśnie podczas relaksacji-medytacji uświadomiłam to sobie, pozbyłam się go, prawie całkowicie, jeszcze trochę pracuję nad tym.....
Mogę też powiedzieć, że jestem bliska wewnętrznej harmonii, czasem jednak pojawia się mały problem, związany z zaburzeniami hormonalnymi, charakterystycznymi dla klimakterium...
"Cierpliwość jest podporą słabości, niecierpliwość - ruiną silnych"
"Nie możesz dokonać wyboru, jak umrzeć. Ani kiedy.
Możesz tylko zdecydować, jak żyć. Teraz"
Avatar użytkownika
Offline
Dobra Dusza Forum
Posty
8063
Dołączył(a)
25 paź 2011, 19:36
Lokalizacja
Centrum

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez gwiazdka0911 03 gru 2011, 18:29
Ja powiem tak: nie widze siebie na terapii nie naleze do osob ktore sie latwo otwieraja i opowiadaja o sobie.... zle bym sie czula i nie wiedziala o czym mam rozmawiac... co ja mam tam mowic ze jak sobie "wkrece" ze mi sie kreci w glowie to tak jest? bo nie wiem co bym miala tam mowic ja nie czula bym sie najlepiej siedzac i sie patrzac nie wiadomo na co... co do lekow hmm.. po tym jak tyle razy bylam na pogotowiu dostawalam jakies leki, wiekszosc z nich nie wykupywalam bo te wczesniejsze ktore wykupilam zle po nich sie czulam i boje sie tego ze bedzie tak samo po tych lekach uspakajajacych albo ze bede taka przybita albo nie kontaktowala.... ale serio czy Wy tez mialyscie takie same objawy jak ja??? te krecenie sie w glowie uciski, nadpotliwosc bezsennosc.... ???????? z jednej strony podnioslo mnie to na duchu ze nie ja jedyna jestem taka mozna powiedziec ze "dziwna" :(

-- 03 gru 2011, 17:32 --

doris81 zazdroszcze spokoju moze faktycznie leki by pomogly?? ale nie chcialabym ciagle brac lekow... moze co wieczor pic melise? zeby sie uspakajac?
"Jesteś tym, czym wierzysz, że jesteś."
Offline
Posty
103
Dołączył(a)
02 gru 2011, 01:38

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez doris81 03 gru 2011, 18:59
Ja już wolę brać te leki niż mieć te lęki...po pierwszych atakach, 6 lat temu to myślałam tylko o tym, że chyba popełnie samobójstwo...później po lekach nabrałam chęci do życia i nawet samotne wychodzenie z domu sprawiało mi przyjemność...a teraz znów to samo...wracam do xetanoru...
Offline
Posty
13
Dołączył(a)
03 gru 2011, 02:18
Lokalizacja
wrocloove:)

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez marco84 03 gru 2011, 20:28
Za kazdym razem , gdy miałem atak , w pośpiechu szedłem do psychiatry , nie patrzyłem co mi przepisze , byleby lęk ustąpił .
Offline
Posty
57
Dołączył(a)
03 gru 2011, 12:11

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez gwiazdka0911 03 gru 2011, 20:57
Ja tez chcem zeby te ataki ustopily a przede wszystkim te zawroty glowy, uciski, pulsowanie i ten lek przed tym ze cos mi sie stanie ze umre....
a czy zwykly lekarz rodzinny moze stwierdzic ze ma sie nerwice lekowa? czy tylko specjalista??
"Jesteś tym, czym wierzysz, że jesteś."
Offline
Posty
103
Dołączył(a)
02 gru 2011, 01:38

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Baidu [Spider] i 35 gości

Przeskocz do