Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez jasaw 28 lis 2011, 15:27
kaka1, napiszę Ci później, teraz muszę "pędzić" z obiadem, ale nie zapomnę...
"Cierpliwość jest podporą słabości, niecierpliwość - ruiną silnych"
"Nie możesz dokonać wyboru, jak umrzeć. Ani kiedy.
Możesz tylko zdecydować, jak żyć. Teraz"
Avatar użytkownika
Offline
Dobra Dusza Forum
Posty
8063
Dołączył(a)
25 paź 2011, 19:36
Lokalizacja
Centrum

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez novel 28 lis 2011, 16:25
beatka09081987, ja się wiele razy zastanawiałem czy nie zwiększyć dawki do 30 lub 40, ale jak odkryłem że większe nerwonapady miewam tylko na kacu, to na kacu nie wychodzę z chaty, a normalnie to w miarę da się wytrzymać, a jak mimo to jest gorzej (np. przez niewyspanie, ciśnienie nie te, za dużo kofeiny) to hydroksyzynke trzeba zarzucić
znowu dziś widzę zachód słońca, znów udało się doczekać końca...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
9
Dołączył(a)
22 lis 2011, 15:51

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez kaka1 28 lis 2011, 16:51
żebyś wiedziała , że chyba się umówię ale pewnie to nerwica.
Teraz znowu mnie ta ręka lewa tak ciągnie -niech ta terapia się zacznie bo chyba jednak bez tabletek się nie obejdzie a tak chciałam
Offline
Posty
101
Dołączył(a)
28 paź 2011, 13:47

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez Purus 28 lis 2011, 18:00
Witam,
tak się trochę wtrącę ale mam pytanko. Nerwica lękowa jaką niestety posiadam daję się we znaki (bardzo słabo ale jednak) i z tego co wyczytałem to wyróżniamy napady lękowe i lęk wolno płynący. Ma ktoś tak, że jest lęk (czytaj "źle się dzieje") i następnie dostaje napadu (czytaj "mała apokalipsa") napad przechodzi ale pozostaje nadal ten niepokój. Serce już trzeci dzień nie daje mi spokoju (kołatanie). Tak tylko pytam bo mnie to ciekawi...
Pozdro
Offline
Posty
8
Dołączył(a)
28 lis 2011, 17:53

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez jasaw 28 lis 2011, 18:13
kaka1, może znajdziesz tu coś dla siebie....wiadomo,że nie wszystko nam odpowiada. W ćwiczeniach wymagana jest systematyczność i cierpliwość.

http://psychologia.wieszjak.pl/stres-i- ... cyjne.html

http://hjdb.wrzuta.pl/audio/4X8G0SAMsQa ... -medytacja

Spróbować nie zaszkodzi....pozdrawiam :D
"Cierpliwość jest podporą słabości, niecierpliwość - ruiną silnych"
"Nie możesz dokonać wyboru, jak umrzeć. Ani kiedy.
Możesz tylko zdecydować, jak żyć. Teraz"
Avatar użytkownika
Offline
Dobra Dusza Forum
Posty
8063
Dołączył(a)
25 paź 2011, 19:36
Lokalizacja
Centrum

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez kaka1 28 lis 2011, 19:02
dzięki spróbuje może coś pomoże
Offline
Posty
101
Dołączył(a)
28 paź 2011, 13:47

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez chocovanilla 28 lis 2011, 21:58
Purus ja tak mam... stale czuję niepokój tzn oczywiście są lepsze i gorsze dni... panika pojawia się, trwa krótko ale zostawia po sobie lęk... do wytrzymania ale męczący i przybijający... Nerwica u mnie zaczęła się w ogóle od paniki że mam zawał i zaraz umrę, potem lęk przed lękiem... znowu panika i tak w koło... ostatnio na szczęście panika rzadko się pojawia ale niepokój czuję często... cóż takie są uroki nerwicy... Pozdrawiam
Offline
Posty
1864
Dołączył(a)
06 paź 2011, 23:59

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez Majkel86 28 lis 2011, 23:07
Przeważnie niepokój pojawia się w stresujących sytuacjach jak wyjście na miasto itp. ale zdarzają się i takie dni/tygodnie kiedy dosłownie wszystko powoduje strach i niepokój, nawet te sytuacje w których wcześniej byłem w stanie być spokojny ;/ Właśnie mam za sobą takie 2 tygodnie, od kilku dni jest poprawa, całe szczęście bo już miałem momentami ochotę się z zamknąć w domu i nigdzie nie ruszać a to jest najgorsze rozwiązanie.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
384
Dołączył(a)
23 lis 2011, 13:47

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez rina 28 lis 2011, 23:18
Purus napisał(a):Witam,
tak się trochę wtrącę ale mam pytanko. Nerwica lękowa jaką niestety posiadam daję się we znaki (bardzo słabo ale jednak) i z tego co wyczytałem to wyróżniamy napady lękowe i lęk wolno płynący. Ma ktoś tak, że jest lęk (czytaj "źle się dzieje") i następnie dostaje napadu (czytaj "mała apokalipsa") napad przechodzi ale pozostaje nadal ten niepokój. Serce już trzeci dzień nie daje mi spokoju (kołatanie). Tak tylko pytam bo mnie to ciekawi...
Pozdro


Tak Purus,tak sie tez zdarza.Mailam tak pare razy...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
56
Dołączył(a)
23 lis 2011, 20:49
Lokalizacja
Londyn

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez chocovanilla 30 lis 2011, 12:28
macie kochani tak czasem że boicie się świata, życia itd?? bo mnie to strasznie przeraża od dwóch dni:(
Offline
Posty
1864
Dołączył(a)
06 paź 2011, 23:59

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez rina 30 lis 2011, 16:25
chocovanilla napisał(a):macie kochani tak czasem że boicie się świata, życia itd?? bo mnie to strasznie przeraża od dwóch dni:(


Hej.Ja tak mam dosyc czesto.Zastanawiam sie nad sensem wszystkiego i nie potrafie go nigdzie znalezc.Swiat wydaje mi sie okrutny,zly i niesprawiedliwy...Staram sie jednak nie myslec o tym zbyt czesto i po prostu zyc....
Avatar użytkownika
Offline
Posty
56
Dołączył(a)
23 lis 2011, 20:49
Lokalizacja
Londyn

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez Majkel86 30 lis 2011, 20:30
Czasami pojawiają się takie myśli, na szczęście rzadko i na krótko bo od razu staram się doszukiwać jakichś pozytywów :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
384
Dołączył(a)
23 lis 2011, 13:47

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez anka00 30 lis 2011, 22:29
ciężko mi jak cholera.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
517
Dołączył(a)
24 lis 2011, 16:25

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez George 01 gru 2011, 16:29
Majkel86 napisał(a):Też mi się wydaję, że to nerwicowe. Po prostu cały czas chodzę spięty i co jakiś czas te nerwy puszczają i objawia się to takim osłabieniem, tak to sobie tłumaczę. Bo zawsze wszystkie badania typu tomografia, rezonans miałem ok, moja psycholog proponowała żebym je zrobił ponownie co by mieć pewność, że wszystko dobrze i przyczyna tkwi w psychice.

A jakim to sposobem przebadano Cię na TK i MRI? Jakie podejrzenia, kto kierował i gdzie?
Ad maiora natus sum
Avatar użytkownika
Offline
Posty
169
Dołączył(a)
16 lis 2011, 13:03
Lokalizacja
Konin

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 33 gości

Przeskocz do