Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez beatka09081987 23 lis 2011, 12:06
macie doświadczenie w braniu leku Seroxat?? potrzebuje porady
Offline
Posty
32
Dołączył(a)
08 gru 2009, 19:55

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez kornelia_lilia 23 lis 2011, 12:08
Siasia,
dobrze, że ten lek nie był jakoś strasznie drogi. Czyli nie będziesz brać?
Ale chyba mimo strachu udać się do tego psychiatry?
A Twoja siostra brała jakieś leki albo leczyła się?
Najtrudniej jest widzieć słońce… wierzyć w słońce i nie czuć ciepła. /H. Poświatowska/
Nigdy, nigdy nie żałuj, że zrobiłaś cokolwiek, jeśli robiąc to, byłaś szczęśliwa /Dorotea de Spirito/
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6325
Dołączył(a)
04 lip 2011, 15:12
Lokalizacja
Wielkop./ Dolnośl.

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez Alex1963 23 lis 2011, 12:51
beatka09081987 napisał(a):macie doświadczenie w braniu leku Seroxat?? potrzebuje porady

Jasne , uzywam go od 16 lat z przerami po pół roku.
Alex
Avatar użytkownika
Offline
Posty
360
Dołączył(a)
26 wrz 2005, 12:26

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez kotkopsotko 23 lis 2011, 12:53
Witam!
Od kilku dni znowu mnie męczy to, co dotyczy chyba nas wszystkich.
Myślę że teraz stres miał ogromny wpływ na nawrót objawów nerwicowych. Jego mi ostatnio nie brakuje ;/
Najgorsze jest ze moje mysli kraza tylko wokol tego ze zle sie czuje, ze zaraz pewnie zemdleje, ze zabiora mnie do szpitala (przed ktorym czuje ogromny lęk), ze w pracy zobaczą jaka ze mnie wariatka i wstyd mi.
Nie umiem opanowac lęku, odczuwam go w nocy, rano, w dzień... serce wali jak oszalałe, w piersiach gniecie, plytki oddech, miękkie nogi, rozkojarzenie.... Sami wiecie.
Tyle lat już się mecze z tym gownem i za kazdym razem jak wraca to nie umiem sobie z tym poradzic ;/
Offline
Posty
29
Dołączył(a)
22 paź 2011, 11:58

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez Alex1963 23 lis 2011, 12:59
Ja poradziłem sobie w ten sposób, że pozwoliłem aby mie brał atak..... nic nie robiłem i czekałem aż przejdzie ....Od dwóch miesiecy jestem bez leków nie liczac czasami 5htp i radzę sobie ... a było naprawdę tragicznie.... no i 2 lata psychoterapii... Uświadomiłem sobie, ze tak naprawde to boje sie swojej wyobraxni... a nie czegoś realnego ... To mi pomogło.
Alex
Avatar użytkownika
Offline
Posty
360
Dołączył(a)
26 wrz 2005, 12:26

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez George 23 lis 2011, 13:00
Siasia napisał(a):kornelia_lilia, Boję się iść do tego psychiatry, że mi coś mocnego i w dużej ilości przepisze :(


Wizyty u psychiatrów nie są jakieś traumatyczne. Zazwyczaj dobry lekarz od razu nie zapisze ci silnych leków. Pewnie zacznie od wyciszających lekko i będzie obserwował. Poza tym może chcieć połączyć leczenie z psychoterapią. Naprawdę daje niezłe rezultaty. Sam chodziłem do psychologa i choć wiedzą merytoryczną niewiele zdziałał, to sama możność wygadania się fachowcowi pomagała.
Ad maiora natus sum
Avatar użytkownika
Offline
Posty
169
Dołączył(a)
16 lis 2011, 13:03
Lokalizacja
Konin

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez martu 23 lis 2011, 13:14
Siasia, chyba jednak mimo wszystko wizyta u psychiatry nie zaszkodzi, warto spróbować :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
118
Dołączył(a)
16 lip 2010, 19:57

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez kornelia_lilia 23 lis 2011, 13:22
martu,
a co tam u Ciebie?
Jutro masz wizytę, tak?
Najtrudniej jest widzieć słońce… wierzyć w słońce i nie czuć ciepła. /H. Poświatowska/
Nigdy, nigdy nie żałuj, że zrobiłaś cokolwiek, jeśli robiąc to, byłaś szczęśliwa /Dorotea de Spirito/
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6325
Dołączył(a)
04 lip 2011, 15:12
Lokalizacja
Wielkop./ Dolnośl.

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez martu 23 lis 2011, 13:38
kornelia_lilia, chyba troche do przodu. ale z kolei jak troszke mi sie polepszy to od razu bym chciała, żeby wszystko wrocilo do normy a tak sie nie da i wielkie rozczarowanie. cały czas probuje se pogodzić z tym jak jest.
tak, jutro idę na wizytę, trochę się denerwuje ale staram się nie myśleć... jutro zobaczymy
Avatar użytkownika
Offline
Posty
118
Dołączył(a)
16 lip 2010, 19:57

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez novel 23 lis 2011, 14:34
beatka09081987, Trzeba zacząć od połówki, a po tygodniu brać całą, najlepiej w tych samych godzinach po śniadaniu. W zależności od osoby napady lękowe znikną po około miesiącu, ale ten miesiąc trzeba przetrzymać.
znowu dziś widzę zachód słońca, znów udało się doczekać końca...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
9
Dołączył(a)
22 lis 2011, 15:51

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez beatka09081987 23 lis 2011, 15:55
ja biore 20mg 38dzien i powiem ze dobrze nie jest, obnizenie nastroju, hustawki nastroju, mysli przerozne, ze wyaduje w psychiatryku, boje sie sama siedziec w domu... sa dni ze jest calkiem dobrze, ale sa tez i te gorsze, pozatym jestem ponownie na seroxacie poniewaz przez miesiac bralam zamiennik i po nim wszystko runelo, a teraz jakos ta poprawa marna, jest lepiej niz na tym zamienniku ale to nie jest to samo.... a było rewelacyjnie, nawet w ciąży bralam seroxat i mogłam góry przenosic.....
a teraz................. :( juz ja nie wiem co robic
Offline
Posty
32
Dołączył(a)
08 gru 2009, 19:55

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez novel 23 lis 2011, 16:49
beatka09081987, jeśli było dobrze po seroxacie to wytrzymaj jeszcze trochę i wszystko wróci do normy. Jak brałem Xetanor i nie było go w aptece to baba mi wcisnęła Parogen. Po kilku dniach myślałem że się przekręce, nie mogłem wyjść z chaty ani zasnąć, tak jakbym niczego nie brał. Dopiero po jakimś czasie brania na nowo Xetanoru wszystko wróciło do normy.
znowu dziś widzę zachód słońca, znów udało się doczekać końca...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
9
Dołączył(a)
22 lis 2011, 15:51

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez beatka09081987 23 lis 2011, 17:36
ja brałam Paroxinor i to on mnie powalił, ja mam fazy złego i dobrego samopoczucia, dosłownie huśtawka straszna
Offline
Posty
32
Dołączył(a)
08 gru 2009, 19:55

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez novel 23 lis 2011, 17:53
beatka09081987, u mnie minęło ok 2 miesięcy zanim się unormowało po zaczęciu zażywania, a po tych epizodach z zamiennikami parę tygodni
znowu dziś widzę zachód słońca, znów udało się doczekać końca...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
9
Dołączył(a)
22 lis 2011, 15:51

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 25 gości

Przeskocz do