Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez Siasia 22 lis 2011, 21:01
martu, nie strasz mnie....

a ja czytałam, że przy badaniu hormonów można coś wcześniej zjeść :D
Avatar użytkownika
Offline
Posty
305
Dołączył(a)
18 cze 2011, 18:46

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez martu 22 lis 2011, 21:03
Siasia, nie strasze nie strasze :D to ja jestem jakaś dziwna z tymi żyłami, ale to po tacie podobno, heh

no możliwe, że przy hormonów można wczesniej ale ja miałam więcej badan
Avatar użytkownika
Offline
Posty
118
Dołączył(a)
16 lip 2010, 19:57

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez Siasia 22 lis 2011, 21:05
martu, rozumiem. Ale ja już panikuję, pewnie noc znów nieprzespana będzie :/
Avatar użytkownika
Offline
Posty
305
Dołączył(a)
18 cze 2011, 18:46

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez jasaw 22 lis 2011, 21:08
Pobieranie krwi trwa naprawdę moment, w porównaniu z innymi badaniami to jest naprawdę drobiazg. Ja też tego nie lubię, ale tłumaczę sobie, że to chwilka, mała chwilka i będzie po wszystkim...
Wbijanie igły nie wygląda miło, trzeba odwrócić głowę, nie patrzeć na ten moment.
Ja zawsze myślę sobie, że przeżyłam gorsze, bardziej uciążliwe sytuacje, choćby u dentysty, to i teraz się uda..itd.
Najważniejsze nastawić się dobrze....
"Cierpliwość jest podporą słabości, niecierpliwość - ruiną silnych"
"Nie możesz dokonać wyboru, jak umrzeć. Ani kiedy.
Możesz tylko zdecydować, jak żyć. Teraz"
Avatar użytkownika
Offline
Dobra Dusza Forum
Posty
8063
Dołączył(a)
25 paź 2011, 19:36
Lokalizacja
Centrum

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez martu 22 lis 2011, 21:08
Siasia, moja pewni nieprzespana jutro bo w czwartek musze wyjsc z domu :zonk: na szczescie nie sama i do psychiatry. a własnie jak u Ciebie z tym ? postanowiłaś sie udać do lekarza czy jeszcze sie wahasz?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
118
Dołączył(a)
16 lip 2010, 19:57

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez Siasia 23 lis 2011, 10:59
martu, na razie jest w miarę stabilnie, a do psychiatry w najbliższym terminie mogę wybrać sie za 2 tyg. Tylko boję się leków i reakcji mojego organizmu na nie. Nie wiem, czy iść i prosić ją o coś delikatnego w małych dawkach...


Już po pobieraniu, było git 8)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
305
Dołączył(a)
18 cze 2011, 18:46

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez kornelia_lilia 23 lis 2011, 11:05
Siasia, hej.
Możesz napisać, co się u Ciebie działo w ciągu tych kilku dni. Przepraszam nie jestem na bieżąco. Byłaś u jakiegoś lekarza?
Najtrudniej jest widzieć słońce… wierzyć w słońce i nie czuć ciepła. /H. Poświatowska/
Nigdy, nigdy nie żałuj, że zrobiłaś cokolwiek, jeśli robiąc to, byłaś szczęśliwa /Dorotea de Spirito/
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6325
Dołączył(a)
04 lip 2011, 15:12
Lokalizacja
Wielkop./ Dolnośl.

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez Siasia 23 lis 2011, 11:12
kornelia_lilia, hej :)
byłam u lekarza rodzinnego, bo bardzo kiepsko się czułam. Zalecił badanie na tarczycę i przepisał leki na uspokojenie, a jeśli dalej będzie źle - polecił dobrego psychiatrę. Ale ja mam obawy, nie chcę brać leków, mam mega opory i mnie po prostu odrzuca od nich na samą myśl o skutkach ubocznych, które kiedys miałam po jednej tabletce.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
305
Dołączył(a)
18 cze 2011, 18:46

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez kornelia_lilia 23 lis 2011, 11:15
Siasia, właśnie coś, gdzieś czytałam. Ja myślałam, że to psychiatra lek Ci przepisał.
I co teraz, bierzesz ten lek i pójdziesz to tego psychiatry?
Najtrudniej jest widzieć słońce… wierzyć w słońce i nie czuć ciepła. /H. Poświatowska/
Nigdy, nigdy nie żałuj, że zrobiłaś cokolwiek, jeśli robiąc to, byłaś szczęśliwa /Dorotea de Spirito/
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6325
Dołączył(a)
04 lip 2011, 15:12
Lokalizacja
Wielkop./ Dolnośl.

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez Siasia 23 lis 2011, 11:20
kornelia_lilia, chyba nie wezmę tego leku, bo to benzo, a nie chcę go tak łykać bez żadnej kontroli lekarskiej.
Do psychiatry najwcześniej za 2 tyg., bo teraz czekam na wyniki tarczycy, a potem nie mam jak iść. W sumie to nie chcę, ale w domu mi głowę suszą.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
305
Dołączył(a)
18 cze 2011, 18:46

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez kornelia_lilia 23 lis 2011, 11:43
Siasia, trudna sprawa. Ten benzo tj. lek, który może uzależniać, tak?
A badanie na tarczycę to było USG czy badanie krwi na te przeciwciała przeciwtarczycowe?
Mnie się wydaje, że gdzieś jeszcze pisałaś o depresji?
Najtrudniej jest widzieć słońce… wierzyć w słońce i nie czuć ciepła. /H. Poświatowska/
Nigdy, nigdy nie żałuj, że zrobiłaś cokolwiek, jeśli robiąc to, byłaś szczęśliwa /Dorotea de Spirito/
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6325
Dołączył(a)
04 lip 2011, 15:12
Lokalizacja
Wielkop./ Dolnośl.

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez Siasia 23 lis 2011, 11:52
kornelia_lilia, tak, właśnie może uzależnić.
Miałam badanie krwi.

Co do depresji - ostatni tydzień miałam jakiś depresyjny i lękowy, obecnie jest trochę lepiej, choć niewiele potrzeba, żebym się popłakała.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
305
Dołączył(a)
18 cze 2011, 18:46

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez kornelia_lilia 23 lis 2011, 12:00
Oj Siasia, bo życie jest do bani.
Swoją drogą, żeby l. rodzinny wypisywał taki lek :roll:
Najtrudniej jest widzieć słońce… wierzyć w słońce i nie czuć ciepła. /H. Poświatowska/
Nigdy, nigdy nie żałuj, że zrobiłaś cokolwiek, jeśli robiąc to, byłaś szczęśliwa /Dorotea de Spirito/
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6325
Dołączył(a)
04 lip 2011, 15:12
Lokalizacja
Wielkop./ Dolnośl.

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez Siasia 23 lis 2011, 12:02
kornelia_lilia, najgorsze, że go kupiłam. Nie wiem po co, wywaliłam 13zł w błoto.
Wiem, że lekarz chciał dobrze, jest naprawdę dobrym specjalistą...

Boję się iść do tego psychiatry, że mi coś mocnego i w dużej ilości przepisze :(
Avatar użytkownika
Offline
Posty
305
Dołączył(a)
18 cze 2011, 18:46

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: SCF i 27 gości

Przeskocz do