Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Avatar użytkownika
przez anita27 26 cze 2006, 20:12
Perelko,bralam go 2 i pol roku.To wystarczylo choc czasem nie systematycznie i niestety i tak sie uzaleznilam.Ciezko mi bylo odstawic.Zastanow sie prosze,czy warto sie w to pakowac
Szczęście jest jak motyl. Gdy będziesz próbował go złapać - nie uda ci się. Gdy będziesz stać spokojnie - może usiąść Ci nawet na ramieniu!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
417
Dołączył(a)
05 kwi 2006, 20:53
Lokalizacja
Chrzanow

przez Perelka 26 cze 2006, 22:11
Ja mam go brać trzy miesiące. TYLKO trzy miesiące - a może aż? Pomaga mi, dzieki niemu jestem w stanie codzień rano iśc do pracy. Łudzę sie, że po takim czasie odstawienie nie będzie horrorem przy przejściu na antydepresanty.

[ Dodano: Pią Cze 30, 2006 8:18 pm ]
Poddałam się i zmieniam ten Clonazepam. Wystraszyliście mnie wszyscy. Biorę go ok. 50 dni, za kilka dni przechodzę na antydepresant ( jaki - dowiem się w czwartek u lekarza). Czy Seroxat, Efectin, Anafranil, Zoloft tp. ( nie wiem co dostanę) opanuja moje ataki paniki? Czy doraźnie będę musiała brać jakiś benzo ( znowu Clon czy Afobam czy Bóg wie co?). Czy po 50 dniach brania po 0.5 mg 2razy dziennie będe miała jakieś zejście straszne? Napiszcie bo dręczę się tym obsesyjnie. Hiperobsesyjnie.
Ale zmieniam bo nie chcę walczyć jeszcze z uzaleznieniem od benzo

[ Dodano: Pią Cze 30, 2006 8:23 pm ]
Aha i czy szybko te antydepresanty zaczynają działac???

[ Dodano: Sob Lip 01, 2006 12:55 pm ]
napisze ktoś? :(
Offline
Posty
15
Dołączył(a)
15 maja 2006, 12:37

dostalam atak i zwatpilam

przez magdalena4 27 cze 2006, 20:12
czesc
wczoraj pisalam posta ze nie mam juz fizycznych objawow nerwicy,tylko glupie mysli,niestety do dzisiaj.W poludnie dostalam atak.Zaczelo sie od zawrotow glowy,spanikowalam,bo juz zapomnialam co to jest.Zalamaml sie.Caly dzien spalam bo opilam sie hydroksyzyny,teraz czuje sie lepiej,ale juz jestem zalamana,myslalam ze atakow juz nie bede miala,zwatpilam juz w leczenie,myslalam ze jesli nie biore lekow bo przeszlo mi, chodze do psychologa to juz mnie nie nie dopadna ataki,ale okazalo sie inaczej,kochani czy ktos z was tez tak mial?
Offline
Posty
76
Dołączył(a)
14 maja 2006, 20:33

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Avatar użytkownika
przez dalilah 27 cze 2006, 20:47
ano niestety jak tak mam, przez 2 i pol miesiaca nie bralam lekow (myslalam ze milosc mnie wyleczyla z lękow) i 2 dni temu mialam atak, dopadl mnie paniczny lęk (moze to i dobrze bo w koncu MUSIALAM powiedziec mojego ukochanemu na co choruje), bardzo sie rozczarowalam i zal mi, tak sie ciszylam ze nie musze juz mulić się tabletkami a tu bach... Nie wiem szczerze mowiac co robic a poniewaz psychoterapia na mnie nie dziala (chodzilam wiele lat) to chyba pozostanie wrocic do zamulaczy :cry:
Secret Garden "Nocturne" - opowiesc o mnie
Avatar użytkownika
Offline
Posty
164
Dołączył(a)
27 lut 2006, 14:58
Lokalizacja
zachodniopomorskie

Avatar użytkownika
przez didado1 27 cze 2006, 21:40
magdalena4
ataki lubią się powtarzac, chocby nawet z tego tytułu, że organizm jest taką bestią, że lubi się do wszystkiego przyzwyczaic nawet do tych nieprzyjemnych ataków. Kochana nie załamuj się, bo jak wiesz nic Ci się nie stanie, kolejny atak z reguły jest coraz lżejszy, lżejszy, aż on w końcu sam z siły opadnie i pójdzie sobie gdzieś :lol: :lol: :lol:
znikłam i mnie nie ma .........
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1189
Dołączył(a)
03 mar 2006, 14:35

Avatar użytkownika
przez NcL 27 cze 2006, 21:52
zgadza sie ataki lubia powracac ale to juz nie to po pierwsze a po drugie najczescie powracaja jak juz wiecie zapomnicie o wszystkim i wypijecie gdzies na imprezie to w tedy na 100 wroci next dnia ale wiadomo cos na uspokojenie i przechodzi i znowu spokoju przynajmniej ja tka mam ;] pozdro
Avatar użytkownika
NcL
Offline
Posty
108
Dołączył(a)
29 kwi 2006, 20:39

przez atrucha 27 cze 2006, 21:57
Takie są uroki naszej choroby. Nie ma się co załamywać! Trzeba przywyknąć ;)
Bądźcie dzielni! Pa :)
Offline
Przyjaciel forum
Posty
1781
Dołączył(a)
04 sty 2006, 00:29

przez betty 28 cze 2006, 10:43
a ile czasu bralas leki i od kiedy ich juz nie bierzesz???
ja bralam antydepresyjne przez 3 miesiace...czulam sie lepiej, ataki sobie poszly, ale jak skonczylam brac to pokolejnych 3 miesiacach poczulam sie gorzej a po szesciu wrocili ataki....polega to na tym, ze antydepresyjne nie zaczynaja dzialac od razu i to wszyscy wiemy....tak samo jak konczymy je brac, to poziom serotonimy utrzymuje sie przez dluzszy czas, i powoli opada... ja wiem, ze wszystko mi powrocilo, bo nic w zyciu nie zmienilam, dalej zyje tak jak mi sie nie podoba, ale probuje zrozumiec, co ja bym chciala od zycia... dlatego psycholog jest wazny, nie tylko tabletki....tabletkami tylko hamujemy objawy, ale problemu nie rozwiazuja, sami musimy sie o to postarac...powodzenia
Offline
Posty
133
Dołączył(a)
25 cze 2006, 11:52

przez Moniczka 28 cze 2006, 11:14
Magdalenko,wytrwaj.Prosze Cie,wytrwaj!Tak to juz jest,ze pojawiaja sie ataki,dziwne objawy.ja widzisz cztery dni czulam sie rewelacyjnie i juz sie ucieszylam a dzis rano znowu zawrot glowy,bol jednej czesci czaszki,drzenie wewnetrzne i tez pojawil sie pewien niepokoj,panika.Serce zaczelo walic z nerwow.najwazniejsze ale i najtrudniejsze to uwierzyc,ze nic nam nie jest...
Moniczka
Offline

przez magdalena4 28 cze 2006, 11:44
Moniczko tak wlasnie wczoraj zrobilam,mowilam sobie ze nic mi nie jest,ale opilam sie hydroksyzyna i bylo mi latwiej to pokonac :-),chociaz spalam pol dnia,dzis juz jest ok,ale mam do ciebie pytanie,czy zazywasz jakies leki jak masz atak,czy jak narazie caly czas cos bierzesz, czy nic nie bierzesz.Ja wczoraj mialam dokladnie to co ty opisalas,wszystko tak samo.ostatnio naszly mnie takie obawy,ze moze za szybko odsatwilam leki,bo bralam tylko spamilan 2 tygodnie i pilam hydroksyzyne,ale nie wiem czy warto isc do lekarza teraz po nastepne leki, bo nie mialam ataków,az do wczoraj,czyli po miesiacu spokoju.
to moze tez byc od tego co pisala betty,ze jak narazie nic takiego nie zrobilam by zmienic swe zycie,ktore mi sie nie podoba,dzien przed atakiem mialam dola,ze w moim zyciu nie jestem szczesliwa,ale przyczyna tego dola,nie byla wcale choroba,tylko fakt,ze mam chlopaka,z ktorym sie czesto nie dogaduje i kloce i tak o tym rozmyslalam i moze to wywolalo atak nastepnego dnia,choc nie wiem
Offline
Posty
76
Dołączył(a)
14 maja 2006, 20:33

przez betty 28 cze 2006, 12:03
Magdalenko, nie jestem psychologiem, ani nie znam Ciebie, ale skoro mowisz, ze zle Ci jest z Twoim chlopakiem, to po prostu zatrzymaj sie na chwile, i posluchaj siebie.... te leki skads nam przyszly, jest jakis powod i my go musimy znalezc zeby z tym skonczyc...
ja tutaj we Wloszech chodze na spotkania grup wsparcia....nie opowiadamy sobie o naszych objawach, ale o emocjach, a to jest zupelnie cos innego, bo dzieki temu zaczynamy rozumiec czego my wlasciwie chcemy, ja po roku czasu na razie zaczelam rozumiec czego ja nie chce i przede mna chyba jeszcze dluga droga...ale dalo mi to bardzo wiele, bo zrozumialam, ze ja istnieje, i jak za razie tylko sie zaniedbywalam... myslac o wszystkich dookola
Offline
Posty
133
Dołączył(a)
25 cze 2006, 11:52

przez Moniczka 28 cze 2006, 12:06
Tak,madzia atak moze wywolac wszystko.pamietacie dzien jak oglosili,ze zmarl marek perepeczko.Niby nic,ani moj ulubiony aktor ani czlowiek mi znany a jednak to tego dnia dostalam najstraszniejszego ataku paniki w zyciu,ktory zapoczatkowal nerwice.Uwazam,ze powinnas sie leczyc ale nie bierz hydroksyzyny.Jak byly pogrzeby moich babc to tez to lykalam i pozniej psychiatra mi powiedzial,ze organizm przyzwyczail sie do blogiego stanu spokoju i dopiero po dwoch miesiacach od trauumatycznych wydarzen pojawila sie silna nerwica lekowa z atakami panik,ktora trwa do dzis.Lepiej idz na spokojnie do lekarza i on dobierze ci lek,ktory pozwoli ci cieszyc sie zyciem a takze leczyc twoj typ nerwicy od podstaw.Samemu nie ma co eksperymentowac.Jak mam ataki to klade sie do lozka albo staram sie z calych sil wytrwac,wyjsc gdzies chocby na kolanach,przeczekac,przemodlic sie.To jednak nie swiadczy o mojej sile bo tylko ja sama wiem ile mnie to kosztuje:(Najgorsze jest to,ze jakikolwiek objaw organizmu wywoluje u mnie przekonanie,ze zaraz umre.Czy tez tak macie?Sciskam was wszystkich cieplutko na caly dzien.
Moniczka
Offline

przez magdalena4 28 cze 2006, 13:12
tzn.ja bralam spamilan na lęki i hydroksyzyne to przepisal mi lekarz ogolny,ale teraz czuje ze to powraca,bo nawet dzis gdy wyszlam z domu bo musialam isc do banku,zaczelo mnie ciagnac do ziemi jakbym miala zaraz sie przewrocic,teraz znow jestem ospala i zmeczona,ale nic nie bralam i zastanawiam sie czy nie wrocic do lekarza po leki,czy sama psychoterapia moze mi pomoc.
Offline
Posty
76
Dołączył(a)
14 maja 2006, 20:33

przez Krzychu 28 cze 2006, 14:57
Cześć! Od czasu do czasu odwiedzam forum, a ostatnio to juz z miesiąc nie byłem - chyba ze mna lepiej ha..ha..
Ale cóż dziś znowu byłem u lekarza, za szybko odstawiłem leki tzn. seroxat, brałem go z przerwa od stycznia , no i ..... przedwczoraj
troche wypilem alkoholu oraz 3 kawy no i ten upał , a wczoraj i jesccze dzis rano horror - lęki że zaraz umre, złe samopoczucie i ogólne dno.
Ale człowiek z nerwicą sam tez sobie pomaga, nie latałem po wszystkich lekarzach, skusiłem sie tylko ( mam stwierdzone tez przy nerwicy zaburzenia hipohondryczne) na zmierzenie cisnienia w czasie złego samopoczucia i lęku ( było 120/80 ) . na wszelki wypadek pobiore jescze ten seroxat przez 2 miesiace, ale wiem , że to tylko nerwica .
Atak był i tak słabszy jak kiedys, nie lądowałem w pogotowiu tylko starałem sobie wszystko tłumaczyć. Nie polecam alkoholu przy nerwicy a z kawa i jeszcze w takie upały tez nie przesadzajcie. najzdrowszego moze to "rozregulowac". P.s alkoholu nie było duzo ( 3 piwa), ale dzis postanowiłem ze raz na jakis czas max. jedno ( tak juz jest przy nerwicy)
Pozdrawiam wszystkich nerwicowców i trzymajcie sie mocno i wierzcie ,że nic wam nie grozi - to tylko strach.
Offline
Posty
66
Dołączył(a)
15 mar 2006, 19:45

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 19 gości

Przeskocz do